Co u diabła? Udane zakończenie roku w Miniaturze

Najnowsza premiera Teatru Miniatura przybliża postać diabelskiej pary, niepozbawionej cech wyraźnie ludzkich. Sam Diabeł (Jakub Ehrlich) przechodzi kryzys i zamierza skończyć ze złem.
Najnowsza premiera Teatru Miniatura przybliża postać diabelskiej pary, niepozbawionej cech wyraźnie ludzkich. Sam Diabeł (Jakub Ehrlich) przechodzi kryzys i zamierza skończyć ze złem. fot. Edyta Steć/ Trojmiasto.pl

Tuż przed końcem roku Miejski Teatr Miniatura zaproponował spektakl o diable, złu i jego konsekwencjach. Inspirowane baśniami braci Grimm przedstawienie "Co u diabła" zaskakuje nie tylko treścią, ale też formą, z którą znakomicie radzi sobie młody zespół aktorski, z kilkoma debiutantami na deskach Miniatury. To efektowne zwieńczenie udanego artystycznie roku tego teatru.



Co grają w teatrach w najbliższych dniach


Wiele jest bajek o królewnach i królewiczach, którzy pokonać muszą różne trudności, by być razem, a także o niedobrych opiekunach i macochach, którzy usiłują im to uniemożliwić. Bracia Grimm dokładają do tego surowość i bezkompromisowość, w której zło jest karane, a dobro wynagradzane, przeważnie bez taryfy ulgowej. Bracia Wilhelm i Jakob Grimmowie większość swoich baśni publikowali wspólnie jako bracia Grimm. Cztery ich baśnie wzięła na warsztat Agnieszka Kochanowska, autorka tłumaczenia, adaptacji i dramaturgii spektaklu "Co u diabła".

Piekło w scenografii Marka Zákostelecký'ego całkowicie wypełnia scenę Miniatury, tworząc efektowny kolaż piwnicy, łodzi podwodnej, huty i diabelskiego centrum dowodzenia.
Piekło w scenografii Marka Zákostelecký'ego całkowicie wypełnia scenę Miniatury, tworząc efektowny kolaż piwnicy, łodzi podwodnej, huty i diabelskiego centrum dowodzenia. fot. Edyta Steć/ Trojmiasto.pl
Opowieści połączone są wątkiem diabła i zła, które spotyka bohaterów każdej z przytoczonych baśni. W spektaklu Teatru Miniatura poznajemy baśnie: "Dziewczynka bez rąk", "Trzy złote włosy diabła", "Długi nos" i "Ojciec chrzestny" (ta ostatnia znana jest pod nazwą "Kuma śmierć"). Niektóre z nich zaprezentowano bardzo dosłownie, inne (jak wspomniany "Ojciec chrzestny") poddane zostały gruntownej przebudowie. Kluczowe jest tu jednak, jak u braci Grimm, podejście do kwestii dobra i zła.

W koncepcji reżysera Michała Derlatki Diabeł (grany z dużym wyczuciem przez Jakuba Ehrlicha) to postać, która tylko na pierwszy rzut oka jest odrażająca i przerażająca. W spektaklu Miniatury ma on wiele ludzkich cech, przechodzi kryzys, bywa ludziom pomocny i ma towarzyszkę życia, pełną empatii Żonę (znakomicie w tej roli odnalazła się grająca gościnnie Magdalena Gładysiewicz).

W spektaklu wykorzystano także aktorów w żywym planie. Kluczową rolę zagrał w nim Kamil Marek Kowalski (w centrum), dla którego rola Drwala była dyplomem aktorskim.
W spektaklu wykorzystano także aktorów w żywym planie. Kluczową rolę zagrał w nim Kamil Marek Kowalski (w centrum), dla którego rola Drwala była dyplomem aktorskim. fot. Piotr Pędziszewski / Teatr Miniatura
Ważniejsze od figury diabła jest to, jak się zachowamy wobec zła, które nas spotyka. Przecież baśń o dziewczynce bez rąk mogłaby się właściwie skończyć, zanim się zaczęła - to nasze wybory determinują to, jak wygląda nasze życie. I nawet z niezawinionej krzywdy wynieść można pewną mądrość i przekuć ją w coś wartościowego.

Zachwyca koncepcja scenograficzna Marka Zákostelecký'ego, który piekło uczynił osobliwym połączeniem piwnicy, łodzi podwodnej z peryskopem i huty naszpikowanej tajemniczą maszynerią do sterowania ludzkim postępowaniem. Zjechać do niego można windą, poznając kolejne kręgi piekielne, niczym w "Boskiej Komedii" Dantego Alighieri. W centralnym miejscu kwatery Diabła i jego Żony znajduje się przestrzeń do ukazania (na zasadzie "teatru w teatrze") baśni wykonywanych za pomocą rozmaitych form lalkarskich - raz są to misterne lalki na drucie lub pacynki, kiedy indziej przedmioty albo gigantyczne twarzomaski (to również zasługa Marka Zákostelecký'ego).

Nie zabrakło też efektownych gigantów w adaptacji baśni "Długi nos".
Nie zabrakło też efektownych gigantów w adaptacji baśni "Długi nos". fot. Piotr Pędziszewski / Teatr Miniatura
Reżyser znalazł też miejsce na grę w żywym planie i aktorski popis Kamila Marka Kowalskiego, dla którego "Co u diabła" jest dyplomem aktorskim. Kowalski oprócz pracy zespołowej wspólnie z Krystianem Wieczyńskim, Wojciechem Stachurą, Jadwigą Sankowską czy Aleksandrą Miską, odgrywa dzielnego Drwala starającego się o rękę królewny pomimo sprzeciwu jej ojca. Aktor w tej roli od razu zyskuje sympatię młodych widzów, a jego perypetie należą do najbardziej widowiskowych (dzieci mocno kibicują mu, gdy ukrywa się przed Diabłem).

Twórcy spektaklu odświeżyli język braci Grimm, uzupełniając tekst o wiele dowcipnych smaczków, głównym miejscem akcji czyniąc piekło - siedlisko niekoniecznie budzących grozę Diabła, Żony Diabła i mieszkającej w beczce Potępionej Duszy (w tej roli debiutująca w zespole Miniatury Magdalena Bednarek). Na tle wyrazistej diabelskiej pary trochę jednak zabrakło pomysłu na tę trzecią, którą upozowano na aniołka. Pozostali aktorzy działają kolektywnie, choć i tak wyróżnić można charakterystycznych i dowcipnych w kolejnych epizodach Krystiana Wieczyńskiego i Wojciecha Stachurę.

Spektakl był debiutem w zespole Miniatury nowej aktorki tej sceny - Magdaleny Bednarek, grającej Potępioną Duszę (po prawej).
Spektakl był debiutem w zespole Miniatury nowej aktorki tej sceny - Magdaleny Bednarek, grającej Potępioną Duszę (po prawej). fot. Edyta Steć/ Trojmiasto.pl
Po znakomitym, niezwykle żywiołowym i zabawnym pierwszym akcie w drugim reżyser postawił przede wszystkim na dowcip sytuacyjny i wprowadził lektora (Andrzej Żak), przez co tempo i dramaturgia spektaklu szybko tracą swój impet. Dzieje się tak pomimo znakomicie wypełniającej cały spektakl muzyki Pawła Nowickiego i aktorów z wdziękiem odgrywających gigantycznych bohaterów z ostatniej baśni. Drugi akt, choć wyraźnie krótszy od pierwszego i niepozbawiony inscenizacyjnych niespodzianek, jest w tej formule nużący dla najmłodszych widzów.

Za kulisami Teatru Miniatura



Spektakl "Co u diabła" adresowany jest do dzieci od lat 6 i wydaje się, że to dobra decyzja, ponieważ dla młodszych dzieci piekielna sceneria i brutalna momentami proza braci Grimm mogą być zbyt trudne w odbiorze, z czym sześciolatki nie powinny już mieć problemu. Ostatni spektakl Teatru Miniatura w 2021 roku jest bardzo dobrze skomponowany i należy do najlepszych propozycji repertuarowych tej sceny.

Opinie (8)

  • 5plus (2)

    Czy można iść z dzieckiem 5plus? Nie ma strasznych scen?

    • 2 1

    • Jest oznaczone jako przedstawienie dla dzieci powyżej 6. roku życia. Czyli to już decyzja rodziców, najlepiej znają swoje dziecko. Są tez inne przedstawienia, sporo nowych. Można wybrać się na 4+
      Oznaczenia wiekowe są repertuarze Teatru.

      • 5 0

    • to zależy

      dziecko może bać się diabła, jest też scena jak ojciec idzie z córką za dom, tam obcina jej ręce i córką wraca z kikutami w kolorze mięsa... trudno powiedzieć jak dziecko to odbierze

      • 2 0

  • Pytacie Tuska ?on aż taki nie jest

    Chociaż prawa ręką to i mógłby być.

    • 2 7

  • W porównaniu z prawdziwym piekłem to chyba każdy tego typu teatr jest dla dzieci 5+.

    • 0 0

  • Głupie teatry

    A mądre teksty to tylko w przysłowiach

    • 0 5

  • Co u diabła

    Bardzo miło spędzony czas nawet dla wiekowych nie koniecznie lubiących tę formę sztuki widzów .Polecam wszystkim dziadkom i babciom weźcie wnuczęta i koniecznie odwiedzcie Miniaturę Ja ubawilem się po pachy.

    • 9 3

  • Jakby mało było diabła i satanizmu w mediach piosenka h

    I filmach

    • 1 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
wystawa
gru 7-27.03
Gdańsk, Muzeum Bursztynu
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Rozrywka

Sprawdź się

Sprawdź się

Ile metrów liczy zabytkowy piec kaflowy w Dworze Artusa?

 

Najczęściej czytane