Wiadomości

Wystawa Body Worlds już czynna

Wystawa "Body Worlds" to licząca przeszło 160 eksponatów lekcja o człowieku. Bez drastycznych eksponatów.

Przez 20 lat odwiedziło ją już ponad 48 milionów widzów w 130 miastach z różnych stron świata. Od 12 marca wystawa "Body Worlds" otwarta jest dla zwiedzających na poziomie -1 Galerii Metropolia zobacz na mapie Gdańska we Wrzeszczu. Zobaczymy na niej ponad 160 eksponatów - prawdziwych ludzkich ciał i ich fragmentów. Podczas zwiedzania bardzo łatwo o tym zapomnieć, bo estetyczne efekty plastynacji naprawdę zaskakują. Bilety w cenach 55-65 zł (normalne) i 35-55 zł (ulgowe). Bilet rodzinny (2 osoby dorosłe i 2 dzieci) w cenach 135-165 zł.



- Często spotykam się z pytaniami "po co to robimy?". Moją misją było nie pozostawić wiedzy o człowieku ekspertom i naukowcom, ale przybliżyć ją jak najszerszej publice. Najlepszym sposobem, by podzielić się tą wiedzą, jest wyjście na zewnątrz. Stąd wystawa, którą prezentujemy w miejscach publicznych. Stałem się dzięki temu niejako lekarzem dla mas - nie leczę pacjentów, ale dzielę się swoją widzą i pomagam wielu ludziom. Robię to także poprzez prezentację eksponatów w pozach, które znajdują odbicie w realnym życiu - dlatego wiedza o ludzkiej anatomii zyskuje nowy wymiar.

Chcę pokazać, że to, co mamy pod skórą jest czymś bardzo złożonym i pięknym. Fascynujące pięknem ludzkiego ciała dzięki metodzie plastynacji zachowane jest od procesu rozkładu - powiedział podczas otwarcia "Body Worlds" w Gdańsku profesor Gunther von Hagens, anatom, naukowiec i wynalazca metody plastynacji, którą doskonali od 42 lat.

Kontrowersje - iść czy nie iść?



Wystawa z wypreparowanych ludzkich zwłok, poddanych procesom balsamowania, usuwania tłuszczu i wody, impregnacji i utrwalenia (bo na tym w największym skrócie polega technika plastynacji) tak, aby uwydatnić różne elementy ludzkiego ciała, brzmi kontrowersyjnie. Jednak, kto wybierze się na wystawę, nie znajdzie na niej elementów drastycznych. Nawet prezentowane w sali, którą można ominąć na początku zwiedzania, ludzkie płody w różnym stadium rozwoju (od 5 do 32 tygodnia życia płodowego) wyglądają na plastikowe laleczki i prezentowane są w sposób bardzo taktowny, uzmysławiając, jak wygląda rozwój płodu w pierwszych chwilach życia.

Eksponaty przedstawiają przeróżne zagadnienia ze świata anatomii, fizjologii i medycyny. Na zdjęciu plastynat z przykładami chirurgicznego zespajania kości za pomocą śrub, drutu i płytek (procedura osteosyntezy).
Eksponaty przedstawiają przeróżne zagadnienia ze świata anatomii, fizjologii i medycyny. Na zdjęciu plastynat z przykładami chirurgicznego zespajania kości za pomocą śrub, drutu i płytek (procedura osteosyntezy). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Cała wystawa nastawiona jest na edukację. Nie znajdziemy tu szokujących przekrojów przez ciała noworodków lub narządy rozrodcze ani ukazania ostrych zmian zwyrodnieniowych czy rakowych - nawet jeśli te ostatnie znajdują się na wystawie, to zazwyczaj w przekroju poprzecznym i w porównaniu do eksponatu zdrowego, uzmysławiając zmiany, jakie choroba może wywołać w naszym organizmie. Przeważnie obok eksponatu znajdziemy też sugestie, w jaki sposób ograniczyć ryzyko jej występowania. Na pierwszym planie "Body Worlds" znajduje się nauka i wiedza, podana w sposób dostępny dla każdego.

Skąd pochodzą ciała - czy to jest legalne?



Twórcy zapewniają, że każdy z eksponatów pochodzi od dawców, którzy za życia wyrazili zgodę na wykorzystanie ich ciał na potrzeby plastynacji w Instytucie Plastynacji w niemieckim Heidelbergu, głównej siedzibie pracy nad estetycznymi plastynatami, gdzie powstają eksponaty pod kierownictwem wynalazcy tej metody konserwacji ludzkich zwłok, profesora Gunthera von Hagensa i jego małżonki - doktor Angeliny Whalley. Instytut nie ma problemu z dawcami, bowiem dobrowolne oświadczenia woli jako przyszłego dawcy ciała na potrzeby nauki i plastynacji może złożyć każdy i wiele osób z tego korzysta. Aktualnie liczba przyszłych dawców, którzy złożyli takie oświadczenia w Instytucie Plastynacji, kształtuje się na poziomie 18 tys. osób, z czego zdecydowana większość jest narodowości niemieckiej. W procesie przygotowywania ekspozycji wykorzystano około 2100 ciał.

Co zobaczymy na wystawie?



Na wystawie znajduje się ponad 160 eksponatów, ujmujących życie człowieka od poczęcia do śmierci. Wiele eksponatów to fragmenty ludzkich ciał rozłożone w ten sposób, by zwiedzający mógł obejrzeć je z rozmaitych perspektyw - na przykład mięśnie przedniej części ciała oddzielono od narządów wewnętrznych lub układu kostnego oraz mięśni tylnej części ciała. Część plastynatów prezentowana jest w ruchu, dzięki czemu możemy zobaczyć, jak zachowują się ludzkie mięśnie, ścięgna czy narządy wewnętrzne podczas aktywności. Każdy z eksponatów opatrzony jest krótkim, ale wystarczającym opisem, pełnym ciekawych informacji (np. o tym, że ludzkie serce wykonuje przeciętnie miliard skurczów podczas 27 lat, statystycznie rzecz ujmując w czasie całego życia wykona tę pracę 2,5 miliarda razy). Nie brakuje też ciekawostek, np. jak według naukowców świat widzieli cierpiący na choroby oczu wybitni impresjoniści - Claude Monet i Edgar Degas - podczas pracy nad wybranymi obrazami.

Wystawę można podziwiać do 26 czerwca w Galerii Metropolia w Gdańsku Wrzeszczu (poziom -1).
Wystawę można podziwiać do 26 czerwca w Galerii Metropolia w Gdańsku Wrzeszczu (poziom -1). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Wystawa pozwala zrozumieć, jak funkcjonuje i wygląda ludzkie ciało w całości i w detalach. Dosłownie i w przenośni możemy zajrzeć pod skórę. Poza nielicznymi wyjątkami (np. przekrój przez organizm osoby szczupłej i człowieka z dużą otyłością) nie uzyskamy informacji o tym, skąd pochodzą, kim były, ile miały lat ani na co zmarły osoby, których ciała znajdują się na wystawie.

- Dla mnie to nie jest tylko wystawa ludzkiej anatomii. To jest wystawa o nas, ludziach, o życiu. Widzimy te eksponaty i zastanawiamy się czym jest życie. Myślę, że nasza wystawa skłania do refleksji, do innego spojrzenia na siebie samego, celebracji życia. Wielu z nas nie ma pojęcia, jak duża jest wątroba czy jelito grube, co kryje się pod skórą albo jaki wpływ mają na nas te wszystkie choroby, na które cierpimy. Nie tylko laikom ta wystawa otwiera oczy. Chcemy uzmysławiać ludziom, jak pięknym i złożonym fenomenem jest ludzkie ciało, że możemy o nie dbać, zwracając uwagę na nasze nawyki, zachowania i styl życia, minimalizując ryzyko występowania chorób czy procesów starzenia - przyznała Angelina Whalley podczas otwarcia wystawy w Galerii Metropolia.

Czy warto przyjść na "Body Worlds" z dzieckiem?



Wystawa jest tak skonstruowana, że śmiało powinni się na niej odnaleźć 9-10 latkowie pod okiem rozsądnego opiekuna. Jednak mało jest stanowisk interaktywnych - zdecydowanie najciekawsze z nich to lustro anatomiczne, dzięki któremu każdy może sprawdzić jak wygląda "bez skóry" jako kobieta i jako mężczyzna oraz stanowisko, w którym można przekonać się, jak trudno podnieść ciężar obciążając kręgosłup, czego można uniknąć korzystając z pracy nóg. Wizyta na wystawie poprzedzona stosownym wprowadzeniem ze strony opiekuna nie powinna szokować dzieci w wieku szkolnym.

Na wystawie znajdziemy wiele eksponatów przedstawionych w ruchu.
Na wystawie znajdziemy wiele eksponatów przedstawionych w ruchu. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Mało jest animacji (choć te, które znajdziemy - jak materiał wskazujący na wady postawy przed komputerem - zrobione są bardzo profesjonalnie). Najciekawsza z nich, poświęcona objawom choroby Alzheimera, na czas otwarcia prezentowana była bez tłumaczenia na język polski - teraz na szczęście obejrzymy ją już z polskimi napisami. Na wystawie znajdziemy też kilka animowanych filmików obrazujących m.in. zmiany miażdżycowe czy rozwój choroby wieńcowej. Wystawa zaciekawić powinna więc nie tylko osoby dorosłe, ale też młodzież. Ekspozycja nie jest zbyt obszerna, powinna zająć zwiedzającym około godziny, nie ma obaw o to, że wyjdziemy przytłoczeni nadmiarem wiedzy.

Chętni na poznanie szczegółów plastynacji powinni zatrzymać się przy wyjściu, gdzie w materiale filmowym zaprezentowano cały proces, jakiemu poddawane są ciała dawców - tylko tutaj, na niewyeksponowanym w żaden sposób wideo, znajdziemy fragmenty drastyczne (są ujęcia z pracy nad zwłokami i w trakcie ich preparowania w Instytucie Plastynacji) - to jednak zaledwie kilkadziesiąt sekund w blisko 10-minutowym nagraniu, które nie powinno zwrócić uwagi żadnego dziecka. Wizyta na "Body Worlds" dla każdego może być wartościową lekcją człowieczeństwa i kopalnią wiedzy o ludzkim ciele.

Opinie (299) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Sanepid i prokuratura (14)

    Czy jest zgoda na trupiarnię i wystawę ludzkich zwłok na dworcu kolejowym obok sprzedaż jedzenia? Czy może znowu nic nie wiecie i nie widzicie?

    • 127 188

    • co za ciemnogród... (4)

      • 35 18

      • Ciemnogród to idzie się jarać zwłokami (3)

        i wmawiać sobie, że to sztuka, edukacja i oświecenie.

        • 4 11

        • Gdańsczanin

          Typowy wpis g*wniarza, którego głupota sięga Everestu. Szkoda słów

          • 0 0

        • Misiu poziomkowy (1)

          Przeczytaj o czym jest wystawa, potem zastanów się, poczekaj aż synapsy zaczną strzelać i pomyśl...czy warto być takim cymbałem i okazywać to publicznie? Hmm?

          • 9 3

          • Ptysiu miętowy wiesz o czym wystawa bo przeczytałeś?

            Szkoda, że mały rozumek nie potrafi sam wyciągać wniosków tylko przyjmować to co mu czarno na białym wtłoczą do główki.

            • 0 4

    • Odpowiedz na d**ilne pytanie

      Uważasz że ta wystawa odbywa się na dziko bez żadnych zgód, pozwoleń i sprawdzeń. Jak zwykle się kompromitujesz. Lepiej napis się dużo wody, bo i**otyzmy które wypisujesz porażają

      • 0 0

    • a co jesz na codzień (3)

      trupy ..mięso trupów ,schabowy ,wołowinka ,wątróbka ,żołądki

      • 35 6

      • Re (2)

        Jesteś kanibalem ☹️?

        • 4 5

        • nie jestem (1)

          ale można sobie pomyśleć o tym co jemy ,nie jednokrotnie jest to padlina

          • 7 4

          • i podgniłe warzywa i owoce ze śmietnika

            • 1 0

    • oj to do kościoła musisz wysłać bo tam jest profanacja zwłok pseudo świetych

      • 1 0

    • Nic co ludzkie nie jest mi obce

      ot co

      • 1 2

    • Nie ma miejsca na Metropolię - ani dworzec ani galerię. Ot i tyle

      • 5 1

    • Nie chcesz patrzeć to nie idz .

      • 16 8

  • Jaka lekcja Człowieczeństwa (10)

    Lekcje anatomii można uczyć się ipodziwiać w muzeum anatomii lub z książek pytam się gdzie szacunek dla zwłok jestem lekarzem i uważam że autor to zwyrodnialec bo fascynuje go preparacja ludzkich zwłok i ustawianie je w pozach ludzi żyjących i robienie z organów pioropuszy zawiasów zakretasow itp. By wszystko ygladalo nienaturalnie i efektownie ludzie ogarnijcie się kto normalny pragnie układać i wyciągać wyginac jelita skórę i żyły..... już byli tacy zapomnieliscie naziści.... Ze skór ludzkich szyli torebki i abażuru do lampek ten Pan chyba też pochodzi z Niemiec wstrętne swoich dzieci tam nie poprowadze a zwłoki jeśli służą nauce to na sali anatomii i w konkretnym celu i w normalnych pozach z szacunkiem a nie ku uciesze wszystkich schizoli jak moga służyć te eksponaty nauce skoro nawet nie są w naturalnych polozeniach ani kształtach

    • 76 42

    • xdddddd

      • 0 0

    • w takim razie każdy lekarz też jest zwyrodnialcem :) A muzea anatomiczne nie mają taich kolekcji i same niekiedy kupują z plastynarium

      • 1 0

    • (2)

      Psychol dla psycholi zrobił tą wystawę.

      • 9 7

      • (1)

        W takim razie jesten psycholem i dobrze mi z tym :)

        • 4 2

        • Każdemu psycholowi dobrze z chorobą.

          • 3 2

    • (1)

      Zatem sekcje zwłok też są według ciebie beszczeszczeniem zwłok?

      • 7 6

      • I chirurgia też pastwienie się nad ciałem i wyciąganie żył i jelit

        • 8 2

    • bujać to my, ale nie nas. nie jesteś lekarzem ;)

      • 9 1

    • Autor/autorka na pewno nie jest lekarzem.

      • 12 3

    • Zdefiniuj naturalne polozenia i kształy.

      • 12 6

  • (3)

    Twórcy zapewniają, że każdy z eksponatów pochodzi od dawców, którzy za życia wyrazili zgodę

    Płody też wyrażały zgodę?

    • 53 27

    • Plod nie ma zdolnosci prawnej totez nie moze zgody wyrazic

      • 0 0

    • płody są z Uniwersytetów Medycznych (praktycznie każdy ma takie kolekcje) np. we Wrocławiu jest największa w Polsce

      • 0 0

    • płody nie mają prawa dyskusji

      matki mają

      • 14 6

  • Opinia wyróżniona

    Piękna kolekcja, oczywiście bez najbardziej drastycznych i kontrowersyjnych eksponatów (18)

    aby dogodzić polskiemu zakompleksionemu, sfrustrowanemu i przestraszonemu widzowi. A szkoda. W Niemczech jest pełna "wersja".

    • 115 92

    • "Pełna wersja"

      My Polacy nigdy w historii nie dopuściliśmy się tego czego dopuścili się Niemcy i Austriacy podczas II WŚ !!! Czy twórca tej kolekcji ma coś wspólnego ze sprawcami "wydarzeń" podczas IIWŚ ?

      • 0 0

    • bo mamy Europę (1)

      dwóch prędkości...

      • 7 2

      • Na szczęście żaden....

        ....platformiany palant ni może mi kazać oglądać tej chorej wystawy

        • 0 0

    • Ta pełna wersja w Niemczech jakoś mnie nie dziwi (1)

      • 17 7

      • Mengele też miał prywatną i pełną wersję.

        • 12 1

    • Pełną "wersję"

      odkryły w 1945 r wojska Amerykańskie i SSovieckie. Chociaż ci ostatni mieli swoją "wersję" na Archipelagu Gułag.

      • 10 0

    • Niemcy w przeciwieństwie do nas są tacy postępowi, odważni i nowocześni (2)

      i mają długą tradycję w robieniu takich wystaw.

      • 22 5

      • Mydło (1)

        Mydło też potrafili robić..

        • 18 6

        • Ja też umiem robić. Nauczyć Cię?

          • 2 7

    • Typowy Polak z utęsknieniem wpatrzony w "german dream" (4)

      Niemcy jako wyznacznik jakości dla polski 2019 ad! Brudne, zasyfione miasta pełne kryminału, przemocy i agresywnych, napastujących także seksualnie emigrantów. Lecąca w dół gospodarka, powszechny brak zasad i etyki postępowania narodu, deprawacja i upadek wszelkich wartości, nihilizm społeczny. Umierający kraj i naród z ujemnym przyrostem gospodarczym. Wolność, swoboda i "wysoka" kultura kosztem wszystkiego, ponad wszystko - niedostępne eldorado dla każdego "nowoczesnego" polakówa. Jak tak bardzo to lubisz to zamiast narzekać po prostu wyjedź, bo od 2004 roku drzwi stoją otworem. Pieniądze wydać na kulturę i rozdać emigrantom i celebrować nowoczesność z życiem na kredyt, vegańska zupą z curry i g*wna na obiad i 30-letnim autem. Przynajmniej będzie można oglądać „pełne wersje” wielkich wystaw . Przywieźli by tu Klimta czy Van Gogha, albo innych, którzy twoi ukochani Niemcy ukradli podczas wojny i trzymają do dziś, a nie zakonserwowane ciała jakichś żuli nad którymi tacy frajerzy jak ty będą wzdychać

      • 30 31

      • Pełną wersję?

        Niemcy robili mydło z ludzi przy al.zwycięstwa. i jeszcze na takie wystawy się godzicie i chodzicie? Jak wam mało wrażeń to zapraszam na anatomię na 1 lek gum.

        • 23 12

      • Powtarzam : W Niemczech jest pełna "wersja". Bo tak jest. (2)

        i po co ten poemat ?

        • 26 5

        • Re

          Już pisałem, "Niemcy" - 17 tysieczny Gubin (przejście graniczne). Z innych miast Goethego, dawno go pogonili

          • 8 3

        • Niemcy zawsze mieli "pełną wersję"

          i niestety chęć, żeby ją prezentować całemu światu.

          • 22 9

    • Bzdury piszesz (2)

      Chyba mamy różne pojęcie piękna. No ale ty taki niezakompleksiony, niesfrustrowany i odważny widz możesz jechać do Niemiec oglądać nawet kontrowersyjne eksponaty.

      • 18 11

      • A Ty zwyczajnie tam nie idź i po sprawie. Proste? (1)

        • 13 12

        • No przecież napisałem że wystawa mi się nie podoba. Nie zrozumiałeś?

          • 7 8

    • Wystawa

      W 17 tysiecznym miasteczku - Gubin na granicy z Polską. Były enerdowek

      • 12 2

  • Odwiedziłam (2)

    Byłam osobiście na tej wystawie i moim zdaniem jest to naprawdę bardzo ciekawa wystawa. Przychodzą na nią studenci medycyny aby się szkolić. Jest układ nerwowy człowieka, gdzie mogłabym zobaczyć coś takiego tylko na rysunkach w książce, a tu naocznie widziałam. Ta wystawa jest z całym poszanowaniem dla osób które oddały swoje ciała, musi być zachowana cisza, wyłączone komórki i nie wolno robić zdjęć. Warto pójść pomimo ceny, polecam

    • 4 3

    • A można być "nie osobiście"?

      Gratuluje.

      Z pewnością studenci po zajęciach leca na tą wystawę zeby 5 dych wydać, oczywiście wolą się edukować po zajęciach, niż dać w klubie w palnik z przyjaciółmi.

      • 0 1

    • Zdjęcia można robić tylko bez flesza

      Wiem bo byłam wczoraj i pytałam o to w kasie przed zakupem biletów . Rozmowy tez nie są zabronione zatem albo byłyśmy na różnych wystawach albo pani zmyśla

      • 0 1

  • Opinia wyróżniona

    Wystawa dowodzi przede wszystkim tego że w środku wszyscy jesteśmy podobni. (2)

    Żółci, biali, czarni, Żydzi, Arabowie, Eskimosi …
    Dlatego rasizm to i**otyzm.

    • 20 17

    • i tu sie mylisz

      podobni tak, ale nie tacy sami, na podstawie kosci, budowy ciala a nawet odciskow palcow (ostatnio odkryte) mozna okreslic rase, wiek, plec (jedna z dwoch). Roznimy sie sie i trzeba to po prostu przyjac do wiadomosci.

      • 0 0

    • Ale Murzyni naprawde nieładnie pachną. I co Ty na to powiesz?

      • 1 0

  • ażja

    to jedna wielka profanacja. nie dziwi mnie, że to wymyślił niemiec- nawiązuje do hitlerowskich korzeni

    • 0 5

  • Bilety w cenach 55-65 zł (normalne) i 35-55 zł (ulgowe) (1)

    Jakby bilet był za 5 zł to bym poszedł i znowu obejrzał, ale za takie pieniądze? W Niemczech wejście kosztowało kilka euro. Komuś kto ustalił te cenę chyba wyjęli mózg i ustawili wśród eksponatów.

    • 5 6

    • Przy polskich "zarobkach" te ceny brzmią

      niczym ponury, niemiecki żart.

      • 0 0

  • idźcie jak chcecie, ale mam mieszane uczucia.... (5)

    byłam kilka lat temu na tej wystawie z ciekawości, bo wybieram sie na kierunek medyczny... Jakoś mam pewność, że niektórych "eksponatów" nikt nie pytal o zdanie....np. małych dzieci i płodów, więc wystarczy tej propagandy

    • 34 13

    • (2)

      jak robią sekcję/ preparaty z małych dzieci i płodów to co wtedy? wiesz jak pozyskiwali ciała studenci medycyny w nieco dawniejszych czasach? jak nie wiesz, to poczytaj i ciesz się, że masz się na czym uczyć:*

      • 8 4

      • Error (1)

        płody prezentowane na tej wystawie nie pochodzą z naturalnych poronień, tylko z aborcji przeprowadzanej powszechnie w Chinach- dla mnie to jest różnica

        • 4 1

        • Chyba lepiej, jeśli abortus zostanie eksponatem, niż miałby wylądować w koszu na śmieci?

          • 1 0

    • (1)

      Wystarczy, że właścicielka płodu wyraziła zgodę

      • 9 8

      • Niewolnictwo?

        • 5 5

  • Ty

    Całe życie biegasz za pieniędzmi i tyrasz żeby umrzeć

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Memy o morsowaniu. Nowa internetowa moda?
Coraz więcej memów o morsowaniu
Kuligi dozwolone, choć z ograniczeniami. Ile kosztują, gdzie i jak są organizowane?
Kuligi dozwolone, choć z ograniczeniami

Kulinaria

Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń
Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń
Restauratorzy mówią "dość" i zapowiadają otwarcie lokali
Restauratorzy zapowiadają otwarcie lokali

Sprawdź się

Najmniejsza scena Teatru Wybrzeże liczy: