Wiadomości

900 tys. zł na granty kulturalne od Sopotu

Najnowszy artukuł na ten temat

Program "Kultura w sieci" rozstrzygnięty. Milion dla Trójmiasta

Najwięcej środków z puli grantów dla NGOS-ów - 300 tys. zł - trafia do Towarzystwa Przyjaciół Sopotu, na całoroczne prowadzenie domu kultury w Dworku Sierakowskich.
Najwięcej środków z puli grantów dla NGOS-ów - 300 tys. zł - trafia do Towarzystwa Przyjaciół Sopotu, na całoroczne prowadzenie domu kultury w Dworku Sierakowskich. fot. Magdalena Rudnicka / galeria trojmiasto.pl

Do I konkursu ofert na realizację zadań Sopotu w dziedzinie kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i tradycji zgłosiło się 20 organizacji pozarządowych, proponując 24 różne wydarzenia artystyczne. Dofinansowanie przyznano 21 inicjatywom, na które sopocki magistrat przeznaczył dokładnie 906,5 tys. zł. W puli pozostało jeszcze 43,5 tys. zł, które trafią do II konkursu ofert, zaplanowanego na maj.



Wyniki I sopockiego konkursu ofert w dziedzinie kultury

Tegoroczna kwota dofinansowań dla organizacji pozarządowych z budżetu Sopotu jest nieznacznie niższa niż w ubiegłym roku i wynosi 950 tys. zł (rok temu było to rekordowe 960 tys. zł).

W najbliższym czasie w Trójmieście


Podobnie jak w ubiegłym roku najwięcej dostanie Towarzystwo Przyjaciół Sopotu na "Centrum kultury dla mieszkańców" - chodzi oczywiście o zabytkowy Dworek Sierakowskich, w którym przez cały rok odbywa się szereg wydarzeń literackich (m.in. wieczory literackie, koncerty, czytania sztuk dramatycznych czy dramaty) - na ten cel przeznaczono 300 tys. zł. W tym wypadku dofinansowanie przeznaczone jest na całoroczną działalność Towarzystwa Przyjaciół Sopotu w Dworku Sierakowskich.

Drugim największym beneficjentem konkursu grantowego jest Fundacja Teatru BOTO, która otrzymała łącznie 105 tys. zł na dwa prowadzone przez siebie wieloletnie projekty. 71 tys. zł zasili IX Festiwal Teatru Dokumentalnego i Rezydencję Artystyczną Sopot Non-Fiction 2020, zaś 34 tys. zł przeznaczono na IV Sopockie Konsekwencje Teatralne, czyli sekwencyjny przegląd teatru małych form.

Stowarzyszenie Dance [Sic] Association prowadzące przez Sopocki Teatr Tańca, otrzymało 95 tys. zł na projekt "Spotkania ze sztuką tańca", dzięki któremu szkoleni są tancerze - najzdolniejsi trafiają później na scenę podczas spektakli STT (na zdjęciu "tab' Nowy początek").
Stowarzyszenie Dance [Sic] Association prowadzące przez Sopocki Teatr Tańca, otrzymało 95 tys. zł na projekt "Spotkania ze sztuką tańca", dzięki któremu szkoleni są tancerze - najzdolniejsi trafiają później na scenę podczas spektakli STT (na zdjęciu "tab' Nowy początek"). fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Blisko 100 tys. zł, dokładnie 95 tys. zł otrzymało stowarzyszenie Dance [Sic!] Association prowadzące Sopocki Teatr Tańca. Stowarzyszenie za tę kwotę po raz ósmy realizować będzie "Spotkania ze Sztuką Tańca" - to całoroczny program edukacyjno-teatralno-taneczny, realizowany przez sopockie stowarzyszenie.

Również bez zmian pozostaje dofinansowanie dla Sopot Film Festiwal, na który Stowarzyszenie Hamulec Bezpieczeństwa dostanie od miasta 85 tys. zł. O 10 tys. zł wyższe niż rok temu - czyli 80 tys. zł - wsparcie z miasta Sopotu otrzyma Fundacja Teatru Atelier im. Agnieszki Osieckiej, która po raz 27. zorganizuje Lato Teatralne Sopot.

Kwotą 60 tys. zł zasilona została Fundacja Edukacji Fotograficznej, która po raz szósty przygotuje Festiwal Fotografii "W ramach Sopotu" - hasłem przewodnim tegorocznej edycji są "Modyfikacje". Wsparcie otrzymała również Fundacja Mundus Cantat - 40 tys. zł to kwota dofinansowania 16. Międzynarodowego Festiwalu Chóralnego Mundus Cantat Sopot 2020, a dodatkowo 5 tys. zł przeznaczono na Chóralne Warsztaty Mistrzowskie Mundus Cantat.

Ponad 100 tys. zł trafiło do Fundacji Teatru BOTO na dwa projekty - Festiwalu Sopot Non-Fiction (na zdjęciu jeden z pokazów finałowych Maratonu Non-Fiction) oraz Sopockie Konsekwencje Teatralne.
Ponad 100 tys. zł trafiło do Fundacji Teatru BOTO na dwa projekty - Festiwalu Sopot Non-Fiction (na zdjęciu jeden z pokazów finałowych Maratonu Non-Fiction) oraz Sopockie Konsekwencje Teatralne. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Fundacja Between.Pomiędzy na swój flagowy projekt - organizowany po raz dziewiąty Festiwal Between.Pomiędzy - dostała z miasta 35 tys. zł. Po 20 tys. zł przeznaczono na działalność Sopockiego Teatru Muzycznego Baabus Musicalis (wniosek Fundacji Sopockiego Teatru Muzycznego Baabus Musicalis) oraz na działalność Sopockiego Chóru Kameralnego Continuo (wniosek Fundacji Continuo). Kwotą 15 tys. zł zasilono budżet Debat Salonu Młodopolskiego im. Arama Rybickiego (wniosek Fundacji im. Arama Rybickiego). Natomiast 13 tys. zł trafiło do Stowarzyszenia Przyjaciół Teatru Otwartego na jubileuszowy XX Międzynarodowy Festiwal "Kalejdoskop form muzycznych im. Marii Fołtyn" Sopot 2020.

Ponadto kilka tys. zł przeznaczono na projekty Fundacji Źródło Tworzenia (Festiwal 3City Piano Days w Sopocie i "Piano w naturze na Łysej Górze"), Stowarzyszenia Teatru Niedużego (IV Festiwal Twórczości Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego), Stowarzyszenia Promień Sztuki (IV Sopockie Wieczory Organowe), Stowarzyszenia na rzecz Wspomagania Rozwoju Aktywności Zawodowej Osób Niepełnosprawnych ZADBA ("Muzyczno-teatralne wędrówki..."), Fundacji Pomysłodalnia ("Nasza bajka") oraz Stowarzyszenia Inicjatyw Twórczych "Przystań" (XVIII Sopockie Spotkania Teatralne).

Przeczytaj także: Gdynia przyznała granty na kulturę


Przypomnijmy, że jako pierwsza środki dla organizacji pozarządowych rozdysponowała Gdynia. 465 tys. zł, jakie w Gdyni przeznaczono na NGOS-y to ponad dwa razy mniej niż środki Sopotu na ten cel. II sopocki konkurs ofert na rok 2020 w dziedzinie kultury, sztuki, ochrony dóbr kultury i tradycji zaplanowano w maju. Znajdzie się w nim pula 43,5 tys. zł, które pozostały z pełnej kwoty grantów na kulturę (950 tys. zł).

Opinie (25) 1 zablokowana

  • Zatoka Sztuki powinna również coś otrzymać. (2)

    To zawsze było reprezentatywne miejsce na kulturalnej mapie Sopotu ;-)

    • 16 19

    • chyba na seksualnej mapie Sopotu.

      • 6 5

    • Reprezentatywne a nie reprezentacyjne ;-)

      Po Zatoce Sztuki można ocenić poziom kultury i sztuki w Sopoćkowie. Niestety, nie tylko ten lokal powinni zamknąć - także inne lokale i ich właściciele powinni wylecieć z mapy Sopotu.

      • 8 2

  • Widać jak lekką rączką wydaje się pieniądze zabrane mieszkańcom. (3)

    Gdyby te pożal się Boże "projekty artystycze" były coś warte, ludzie sami by je finansowali. Jak książki czy teatr. A tak...

    • 32 15

    • Na Sztuce zawsze zarbiali najgosi! (2)

      POpatrz na taki Gdańsk - mamy tu Rydwan Oleńki (150 tysi w promocji), Półksiężyc z Krakowa (to od Bartolomeo - takiego lewicującego "artysty" - jedyne 40 tysi)... Niestety prawdziwi artyści umierali w biedzie.

      • 12 4

      • Stół z którym miała jeździć po Polsce za kilkadziesiąt tysięcy złotych (1)

        • 6 2

        • Kuweta za 100tys zł w Dolnym Mieście

          • 1 0

  • Ile dostał krzywy domek? (2)

    • 5 4

    • To teraz agencje towarzyskie (1)

      Finansuje miasto??

      • 6 3

      • Kultura!

        • 1 2

  • Sopot i kultura???

    Buhahaha!!!

    • 21 8

  • Karnowski

    Dworek Sierakowskich 25000 na miesiąc, a w schronisku sopockim cały czas problemy finansowe, brawo, ranne zwierzęta wozimy do Redy.

    • 25 4

  • Sopot Film Festival (4)

    Bez urazy, ale to najnudniejszy festiwal na jakim byłem. Kompletnie bez jakiegoś kuratorskiego drygu, bez polotu. Nie wiem czy coroczne dotacje dla niego są wynikiem braku konkurencji, ale jak dla mnie to pieniądze w błoto.

    • 26 4

    • (1)

      Rety o tym samym pomyślałam. Serio są jakieś osoby, które czekają na kolejną edycję SFF? To bardziej przegląd niż prawdziwy festiwal. Meeh.

      • 7 1

      • No bo to jest przegląd dla mało wymagających turystów.

        • 7 0

    • Rzeczywiście festiwal jest mocno zachowawczy delikatnie mówiąc. Nadaje się za to na nadrabianie zaległości. Nie wiem tylko po co nazywa się tak szumnie, bo dość zabawnie to wygląda.

      • 4 1

    • Miasto rozwija kulturę

      U nas utrzyma się tylko ,,twórca,, disco polo!

      • 0 0

  • Dlaczego to nie widz/uczestnik/widownia decyduje na co wydać kasę? (4)

    Znowu urzędnik wie lepiej co ma się ludziom podobać.

    Wolę model anglosaski, w którym artysta ma się utrzymać sam a nie z dotacji. Jeżeli jest dobry to ludzie kupią jego sztukę, będą go oglądać. Jeżeli nie to najwyżej będzie grać na weselach i występować przed Studnią Neptuna grając na fujarce.

    A tak w małym powiatowym mieście urzędnik a często Prezydent ma wiedzieć i wybierać za mnie. Nie mogę się doczekać, kiedy będzie za mnie decydować i kupować za mnie ser do kanapek czy wybierze mi zasłony do mieszkania. Bo rzecz się sprowadza jak zawsze do tego samego - wydawania mojej kasy, bo Urząd Miasta Sopot żyje z pieniędzy Mieszkańców a nie "swoich".

    • 19 9

    • Ja bum dołożył kasę dla tych placówek "kultury" z panienkami (1)

      Z jednym warunkiem. Dosyć zaczepiania ludzi na ulicy i namawiania na pokazy gołej d..
      Efekt byłby podwójny:
      - podniósł by się poziom artystyczny
      - nie byłoby zaczepiania na ulicy
      A śmiem twierdzić, że są to popularniejsze atrakcje jak czytanie wierszy nieznanych poetów czy oglądanie obrazów niespełnionych artystów.

      • 5 7

      • Świetny pomysł.

        • 1 1

    • Model anglosaski nie opiera się wyłącznie na sprzedaży własnej ale również na prywatnych mecenatach, które w polskiej kulturze współczesnej praktycznie nie występują.Nie ma tam też czegoś takiego jak darmowy wstęp, zawsze trzeba płacic. Niestety w naszych kraju taki model by się nie sprawdził ponieważ po pierwsze ludzie znajdą zawsze kasę na bilet do kina ale na bilet na koncert już im żal i szkoda a po drugie nie ma tradycji że w dobrym tonie jest by zostać mecenasem. A kultura wyższa, niekomercyjna zawsze potrzebowała, potrzebuje i będzie potrzebować wsparcia z zewnątrz. Jej rolą jest kształtowanie gustów i wyznaczanie nowych kierunków w sztuce, nie służy wyłącznie rozrywce która zarabia na siebie łatwo. Jeżeli pozostawimy ją bez wsparcia to jedyne z czym zostaniemy to Zenek w TVP.

      • 6 1

    • Bo uczestnik masowy kocha tanią rozrywkę.

      Gdyby suweren głosował to byśmy mieli dotację do przedsięwzięć typu peep show i Zenki z disco polo tylko i wyłącznie, a w bibliotekach byłyby jedynie lumpeksy.

      • 1 0

  • Teatr boto - zmiencie krzesla!

    Moze kiedys ktos pomysli o widzach...jest tam tak niewygodnie, ze ludzie wychodza, moze w koncu jakies wygodne krzesla a nie podloga, jestem sopocianka i nie jest to tylko moja opinia,

    • 7 1

  • sami swoi dla swoich

    • 3 1

  • swoi swoim z kieszeni mieszkańców

    • 8 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Restauratorzy przeciwni obostrzeniom
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie

Kulinaria

Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie - widok i smak
Jemy na mieście: Vidokówka w Oliwie
Ogródki restauracyjne jesienią. Sposób na wydłużenie sezonu?
Podgrzewacze na tarasach przedłużą sezon

Sprawdź się

Jak nazywał się zorganizowany w 1984 roku przegląd filmowy organizowany przez klub Żak, podczas którego zaistniał dziś znany reżyser Krzysztof Krauze?

 

Najczęściej czytane