kalendarz

maj»
PnWtSrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 

wiadomości kulturalne

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Piekło w rodzinie. "Bóg mordu" Teatru Miejskiego

Dwie pary małżeńskie w rodzicielskich zapasach sprowokowanych przez własne dzieci to punkt wyjścia "Boga mordu". Sztuka Yasminy Rezy jest przykładem rzadko spotykanej w teatrze inteligentnej, błyskotliwej komedii.

fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl

Dwie pary małżeńskie w rodzicielskich zapasach sprowokowanych przez własne dzieci to punkt wyjścia "Boga mordu". Sztuka Yasminy Rezy jest przykładem rzadko spotykanej w teatrze inteligentnej, błyskotliwej komedii.

Głównym atutem pierwszej w tym roku premiery Teatru Miejskiego - "Boga mordu" - jest znakomity tekst Yasminy Rezy, z którym przeważnie zwycięsko mierzą się aktorzy Miejskiego. Komediodramat rozpisany na dwa małżeństwa jest zgrabnym, zabawnym przedstawieniem, pozbawionym ambicji ukazywania sztuki przez wielkie "S".



Pod powierzchowną sympatią małżeństwa Reille do państwa Houllié kryje się poczucie wyższości. Kobieca solidarność tym razem umożliwia jedynie krótkotrwałe sojusze. Na zdjęciu Elżbieta Mrozińska (z lewej) i Monika Babicka.

fot. Dominik Staniszewski

Pod powierzchowną sympatią małżeństwa Reille do państwa Houllié kryje się poczucie wyższości. Kobieca solidarność tym razem umożliwia jedynie krótkotrwałe sojusze. Na zdjęciu Elżbieta Mrozińska (z lewej) i Monika Babicka.

Panowie (od prawej: Michel Houllié, czyli Bogdan Smagacki i  Alain Reille, czyli Szymon Sędrowski) bez względu na to, ile ich dzieli, przy odrobinie dobrego alkoholu zawsze są w stanie znaleźć wspólny język.

fot. Dominik Staniszewski

Panowie (od prawej: Michel Houllié, czyli Bogdan Smagacki i Alain Reille, czyli Szymon Sędrowski) bez względu na to, ile ich dzieli, przy odrobinie dobrego alkoholu zawsze są w stanie znaleźć wspólny język.

Państwo Reille starają się być taktowni, po incydencie, w którym ich syn wybił koledze zęby. Język dyplomacji z pewnością nie należy jednak do tych, który opanowali do perfekcji.

fot. Dominik Staniszewski

Państwo Reille starają się być taktowni, po incydencie, w którym ich syn wybił koledze zęby. Język dyplomacji z pewnością nie należy jednak do tych, który opanowali do perfekcji.

Niefortunny wypadek, przemyślana zemsta po odrzuceniu z grupy, czy zwyczajna bezmyślność popchnęła Frédérica do rozbicia twarzy i wybicia przednich zębów swojego kolegi, Daniela? Tego z "Boga mordu" Yasminy Rezy się nie dowiemy, bowiem zaaranżowane przez rodziców obu jedenastolatków spotkanie po tym incydencie szybko przerodzi się w gęste od żalu i pretensji małżeńskie piekiełko. I to dwóch małżeństw jednocześnie.

Do Véronique i Michela Houllié przychodzą państwo Annette i Alain Reille, chcąc spisać stosowne oświadczenie na użytek towarzystwa ubezpieczeniowego. Niełatwo jednak uzgodnić stanowiska, gdy od kłótni tylko jeden krok.

Napisana w 2006 roku sztuka Rezy w bardzo krótkim czasie zrobiła zasłużoną karierę - pokazano ją w Londynie, na Broadwayu i co roku przybywa kilkadziesiąt nowych premier tego tytułu w wielu krajach Europy (gdyński spektakl jest ósmą polską realizacją tytułu w ciągu niespełna dwóch lat od polskiej prapremiery). Swoją popularność dramat zawdzięcza także Romanowi Polańskiemu, który jeszcze podczas aresztu domowego w szwajcarskim Gaastad pracował z autorką tekstu nad scenariuszem swojego ostatniego filmu "Rzeź", z udziałem m.in. Jodie Foster i Kate Winslet, zrealizowanego właśnie na podstawie tej sztuki.

Reżyser gdyńskiego spektaklu, Tomasz Man, postawił na inscenizacyjny minimalizm i wierne odwzorowanie realiów sztuki. Na scenie foyer Teatru Miejskiego ustawionych zostaje zaledwie kilka obitych skórą żółtych ław, wazon z tulipanami, kilka książek (scenografia Anetty Piekarskiej-Man). Wraz z rozwojem akcji na scenie pojawią się kilka innych rekwizytów, m.in. suszarka.

Tomasz Man koncentruje się na rozczytaniu intencji i motywacji bohaterów - dlatego małżeństwo Reille, rodzice krnąbrnego Frédérica, od pierwszych chwil są cyniczni, a wizytę u państwa Houllié traktują ze złośliwą, pełną wyższości rezerwą. Z kolei Véra i Michel Houllié dbają o właściwy w ich mniemaniu wydźwięk zdarzenia - w którym jedno z dzieci jest katem, drugie niewinną ofiarą, co podkreślają na każdym kroku, doprowadzając temperaturę wzajemnych kontaktów do stanu wrzenia.

Po dość niemrawym, konwencjonalnym początku spektakl zaczyna nabierać tempa, gdy rozmowa z tematu nieszczęśliwego zajścia między dziećmi przenosi się na sferę prywatną, począwszy od historii chomika wypuszczonego na wolność. Z małych dziwactw i codziennych natręctw, zawierających wiele refleksji na temat współczesnego świata, Reza zbudowała sztukę stanowiącą świetny sprawdzian aktorskiego warsztatu.

Przekonujący, jako ojciec-pracoholik zaniedbujący żonę, a wyczulony na każdą wibrację swojego telefonu komórkowego jest Szymon Sędrowski, sceniczny Alain Reille. Najlepsza rola w "Bogu mordu" to jednak Michel Houllié Bogdana Smagackiego - początkowo oschły, konkretny, wręcz "zasznurowany", ale z czasem coraz bardziej choleryczny, szyderczy i sfrustrowany sprzedawca, razem z żoną Véronique (Elżbieta Mrozińska) potrafi stworzyć prawdziwe piekło na ziemi. Nic dziwnego - histeryczna natura rozdygotanej emocjonalnie artystki-idealistki wyprowadziłaby z równowagi każdego.

Od tej trójki niespodziewanie odstaje "czwarta do brydża" - Monika Babicka jako Annette Reille fałszywą słodyczą idiotki stara się pokryć zażenowanie sytuacją, w jaką wdał się syn jej bohaterki, ale Annette do końca przedstawienia pozostaje w cieniu wymienionej trójki jako jednowymiarowa, przerysowana, sztuczna błyskotka w rękach męża.

Gdyński "Bóg mordu" świetnie wpisuje się profil gdyńskiej sceny, jaki chce w tym teatrze wprowadzić dyrektor Krzysztof Babicki - prezentowania dobrej rozrywki na określonym poziomie, bez rynsztokowego rechotu ani tanich, farsowych zagrań pod publiczkę. To propozycja w sam raz na miły wieczór z komedią z wyższej półki.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 21)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3004627 2012-01-15 10:02 Opinia. (3)

Uff!!! Mamy wreszcie spektakl na jaki czekaliśmy od dawna. Wielki szacunek dla Pana Tomasza Mana za kolejny reżyserski sukces w Teatrze Miejskim w Gdyni. Gratulacje dla Pana Dyrektora Krzysztofa Babickiego za wybór sztuki i wybór reżysera oraz Pana Dyrektora Zielińskiego jako gospodarza Teatru. Moja opinia jest zbieżna z opinią Pana redaktora Rudzińskiego z małymi wyjątkami. Nie zgadzam się z oceną Pana odnośnie warsztatu aktorskiego Pani Moniki Babickiej. W moim przekonaniu ta rola, jak i pozostałe zostały obsadzone idealnie. Uważam, że Pani Monika zagrała świetnie , na równi z pozostałymi aktorami. Oczywiście Pan Smagacki - rewelacja. Ale pozostali aktorzy, Pani Mrozińska / od zawsze jestem wielkim fanem jej talentu i osobowości scenicznej/, Pan Sędrowski odtworzyli postacie spektaklu w sposób znamienity.

Kuba

popieram opinię 15 / nie zgadzam się 13
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3004632 2012-01-15 21:54 kto to opinia (2)

tak się zastanawiam który z pracowników TM to napisał... Ludzie to jest PAW dziesięciolecia!

popieram opinię 9 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3004643 2012-01-17 16:28

Prawda - aż mdli od nadmiaru słodyczy. Takie wazeliniarstwo odnosi przeciwny skutek, zwłaszcza jeśli nie jest podszyte inteligencją pochlebcy.

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3004644 2012-01-19 07:21

zgadzam się PAW ten teatr już nigdy nie będzie miał się dobrze. Chyba, że zmieni się Dyrektor Naczelny i Księgowa, którzy położyli ten Teatr na łopatki. Taplają się we własnym sosie i przez to cierpią i pracownicy i widzowie. Ale na układy nie ma rady. Chyba, że wreszcie znajdzie się jakiś uzdrowiciel. Czekajmy.

wierny widz

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3004628 2012-01-15 12:03

Cztery osoby gadają i gadaja i to ma być rozrywka??
Ja wolę jak śpiewa Doda

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 31

zgłoś do moderacji opinię 3004629 2012-01-15 15:29

idę dziś... jestem bardzo ciekawy

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3004630 2012-01-15 16:01

PAW

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3004631 2012-01-15 19:18 super!

Na pewno będzie to świetna sztuka, widziałam film Polańskiego był przezabawny, a fabuła idealnie nadeje się do teatru:)

dk

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3004633 2012-01-15 22:49 Rozbawiony.

Spektakl obejrzeliśmy dziś z kolegą i wyszliśmy zadowoleni - gra całej czwórki aktorów składa się w zgrabną całość, a akcja nie jest zbyt długo zdominowana przez żadną postać. Rzecz jest relatywnie krótka - około 70 minut bez przerwy, ale to i lepiej, bo sala ciepła i duszna. Ogólnie rzecz biorąc - kawał niekoniecznie wymagającej intelektualnie ale i niegłupiej rozrywki. Polecam wszystkim. Teraz pora na film...

Piotr

popieram opinię 8 / nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3004634 2012-01-16 01:28 zgrabne zabawne przedstawienie (2)

pozbawione namiętności, pociągnięte grubą kreską farsy, z koszmarną scenografią, w małym niewygodnym foyer teatru, bez pomysłu reżysera, za to z fragmentami muzyczki, kora i ta niczego nie wnosi. A Szymon Sędrowski tak się swoim głosem upaja, że nawet nie widzi, że w zasadzie nie tworzy żadnej postaci.
Brawo panie Rudziński za lansowanie gniota. Brawo

kaczka

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 3004639 2012-01-16 17:55 opinia

W świecie jest także miejsce dla malkontentów, ale są na szczęście w zdecydowanej mniejszości droga "kaczko". Radzę inaczej spojrzeć na rzeczywistość, no chyba, że piszesz w czyimś interesie. Ale to jeszcze gorzej. Pozdrawiam.

ropucha

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 3

zgłoś do moderacji opinię 3004640 2012-01-16 20:28 ... chybaa pomyliłeś drzwi...

... "lansernia" jest gdzie indziej...

janusz

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3004635 2012-01-16 11:18

no i niestety nie powaliło- kilka fragmentów dobrych w suchym morzu

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3004636 2012-01-16 13:07 Napewno odwiedzę ten spektakl !! (1)

Wybieram się 22 ze względu na przystępną cenę dzięki KSIAZCE RABATOWEJ ,troszkę kultury w tym świecie nigdy nie za wiele .

Natalia

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3004638 2012-01-16 14:05 weź mnie

na tą książeczkę :)

zniesmaczony

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3004637 2012-01-16 13:30 świetny

brawo! brawo! brawo!

jan

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 3

dodaj swoją opinię