Miłośników baletu już niebawem czeka nie lada gratka. Do Gdyni przyjeżdża balet Borisa Ejfmana, jednego z najwybitniejszych współczesnych choreografów. Spektakl "Don Kichot, czyli fantazja szaleńca" zostanie pokazany tylko raz, 5 września o godz. 19.
Przedstawienie, które do Trójmiasta sprowadziła Bałtycka Agencja Artystyczna BART, jest drugim wcieleniem "Don Kichota" Sanktpetersburskiego Teatru Baletu, założonego przez Borisa Ejfmana w 1977 roku. Rosyjski choreograf od początku realizuje w swoim teatrze oryginalną wizję tańca baletowego, wzbogaconego o elementy tańca współczesnego, inspirowanego niekiedy wprost popkulturą (szczególnie teledyskami).
- Fabuła spektaklu jest zaczerpnięta z naszego życia - mówi Boris Ejfman. - Chory, przedstawiający siebie jako Don Kichota, chce obdarować ludzi dobrocią, troską, miłością. Czyżby to dążenie było oznaką zaburzeń psychicznych? Jeśli tak, to niech żyje fantazja szaleńca, która pozwala przynajmniej w marzeniach budować świat zgodnie z prawami harmonii, będącymi w stanie przezwyciężyć marazm życia i zachwiać wzmacniającym się złem, w którym pogrążona jest ludzkość.
Pokazywany w Gdyni "Don Kichot, czyli fantazja szaleńca" jest nową, bo nieco zmienioną przez choreografa w 2009 roku wersją spektaklu, który swoją oficjalną premierę miał w 1994 roku. Tak jak inne widowiska Ejfmana, także tamtego "Don Kichota" można było zobaczyć w naszym kraju, bo Sanktpetersburski Teatr Baletu od przeszło 30 lat w Polsce jest bardzo częstym gościem.
- Boris Ejfman od lat chętnie przystaje na nasze zaproszenia. Zaprezentowaliśmy dotychczas około 10 jego baletów w remontowanej obecnie Operze Leśnej w Sopocie. W ubiegłym roku Sanktpetersburski Teatr Baletu do Trójmiasta nie przyjechał, ponieważ nie miał na afiszu nowego spektaklu, a choreograf nie chciał pokazywać ponownie którejś ze starszych produkcji. Z przyjemnością korzystamy z okazji, by teraz pokazać w Gdyni nowego "Don Kichota" - wyjaśnia Mariusz Pszczółkowski z Bałtyckiej Agencji Artystycznej BART.
Boris Ejfman ma w swoim dorobku przeszło 40 spektakli, głównie opartych o literaturę (m.in. "Mewa" Antuna Czechowa, "Anna Karenina" Lwa Tołstoja, "Mistrz i Małgorzata" Michaiła Bułhakowa, "Idiota" i "Bracia Karamazow" Fiodora Dostojewskiego, "Rosyjski Hamlet" i "Wieczór trzech króli" Williama Szekspira), przyjmowanych entuzjastycznie na całym świecie. Do najwybitniejszych jego baletów zalicza się "Czerwoną Giselle" i wspomnianego "Rosyjskiego Hamleta". W latach 90. "New York Times" okrzyknął go najlepszym rosyjskim choreografem naszych czasów.


















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.