Wiadomości

stat

Bunt zabawek z pudełka. O "Superświetnie" w Centrum Kultury w Gdyni

Spektakl porusza wiele problemów, w tym próbę rekompensaty braku czasu ze strony rodziców kolejnymi kupowanymi dziecku zabawkami. Wśród nich Oliwka czuje się jak ryba w wodzie.
Spektakl porusza wiele problemów, w tym próbę rekompensaty braku czasu ze strony rodziców kolejnymi kupowanymi dziecku zabawkami. Wśród nich Oliwka czuje się jak ryba w wodzie. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Czy ktoś zastanawia się, jak się czują odrzucone, niechciane lub zapomniane zabawki? Ich historie są różne, jednak los ostatecznie taki sam - trafiają do pudełka lub gubią się gdzieś w zakamarkach mieszkania i tylko sporadycznie, jeśli w ogóle, zwracają na siebie uwagę dziecka. Ten pomysł posłużył prowadzącej grupę W Kaczych Butach Magdalenie Bochan-Jachimek do stworzenia spektaklu dla dzieci "Superświetnie".



Sztuka Szymona Jachimka przybliża losy już "wybawionych" zabawek, które cieszyły swoją właścicielkę, kilkuletnią Oliwkę, tak długo, aż nie dostała nowszej, więc i atrakcyjniejszej dla dziecka zabawki. Ponieważ odstawienie to sytuacja dla każdej zabawki niewesoła, rezolutne laleczki, misiu, piłka i ludzik z klocków Lego założyły grupę wsparcia. Wszystko po to, by jakoś poradzić sobie z odrzuceniem i nie targnąć się na życie, jak zrobili byli już towarzysze niedoli, którzy woleli zginąć w pysku Reksa niż kontynuować monotonną egzystencję w pudełku na stare zabawki. Wcześniej czy później musiało dojść do buntu, bo ile można tak wegetować?

Uwagę dzieci przyciągają efektowne, kolorowe kostiumy bohaterów (w środku Piesek Oliwier w wykonaniu Maryli Wolskiej).
Uwagę dzieci przyciągają efektowne, kolorowe kostiumy bohaterów (w środku Piesek Oliwier w wykonaniu Maryli Wolskiej). fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Ta przewrotna sytuacja sceniczna nakreślona jest w spektaklu Magdaleny Bochan-Jachimek "Superświetnie" za pomocą bardzo łatwej do zidentyfikowania dla dzieci scenografii i efektownych, kolorowych kostiumów (przestrzeń i kostiumy przygotowała Marta Mittlener). Na scenie stoi plastikowe pudełko z zabawkami. Jego wnętrze z kolei oglądamy w planie żywym w centralnym punkcie sceny. Tam odrzucone zabawki starają się nawzajem pocieszyć. Znajduje się wśród nich świecąca, grająca (także na nerwach) i wiecznie uśmiechnięta Piłka Bęcek, zagubiony konstruktor z kompletu Lego - Ludzik Jacek, naburmuszona Lalka Aldona czy słodki pluszak "do rany przyłóż" - Miś Tymek. Wkrótce oczywiście ta menażeria się powiększa o kolejne odrzucone zabawki.

Losy zabawek to jednak tylko jedna strona medalu. Naprzemiennie z nimi obserwujemy także "świat ludzi". Oprócz Oliwki poznajemy również jej rodziców, wiecznie zajętą Mamę i przynoszącego siatki z zakupami, trudno dostępnego Tatę, którzy bardzo kochają córkę, ale nie mają dla niej czasu, pochłonięci pracą i codziennymi obowiązkami. Choć dziewczynka bardzo chce pobawić się z mamą i tatą, pozostają jej zabawki, regularnie kupowane przez rodziców zamiast poświęcania własnego czasu. Przejmująco brzmi "Jesteś piąta" w ustach Oliwki, w odpowiedzi na odmowę wspólnej zabawy ze strony Mamy.

Jedną z najlepszych scen przedstawienia jest rozmowa Ciotki (Barbara Danowska) z Oliwką (Maria Dorenda), będąca trafnym podsumowaniem infantylnego traktowania dzieci przez dorosłych.
Jedną z najlepszych scen przedstawienia jest rozmowa Ciotki (Barbara Danowska) z Oliwką (Maria Dorenda), będąca trafnym podsumowaniem infantylnego traktowania dzieci przez dorosłych. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Amatorzy z grupy W Kaczych Butach pod wodzą Magdaleny Bochan-Jachimek koncentrują się na prowadzeniu swoich bohaterów tak, aby pozyskać sympatię publiczności i bez trudu im się to udaje. Siłą rzeczy najbardziej wyraziści są bohaterowie-zabawki. Z kolei odgrywająca najtrudniejszą rolę Oliwki Maria Dorenda to naturalna liderka, z którą dzieci bez trudu będą się identyfikować. Dorenda zaskarbia sympatię naturalnością i bezpośredniością kilkuletniej Oliwki, rezolutnej, inteligentnej dziewczynki, świetnie punktującej infantylny sposób traktowania dzieci w jednej z najlepszych scen spektaklu - rozmowie Oliwki z Ciocią (Barbara Danowska).

Mnóstwo ożywienia w perypetie zabawkowych bohaterów wprowadza Piłka Bęcek w wykonaniu uśmiechniętej od ucha do ucha Jagody Białogrodzkiej, zaś talent aktorski przejawia Olga Staszewska, której Miś Tymek to - obok Oliwki Marii Dorendy - najdojrzalej zagrana rola. Dobrym uzupełnieniem dla tej dwójki zabawek jest Ludzik Jacek, grany przez Aleksandrę Okonowską. Nieco w ich cieniu pozostaje Lalka Aldona (Edyta Górska) i szybko dzieląca los pozostałych zabawek Lalka Emilka (Emanuela Koszałka). Prawdziwą maskotką spektaklu jest Piesek Oliwier w wykonaniu Maryli Wolskiej. Warto dodać, że ciekawym uzupełnieniem tego zestawu są lepiące się do siebie Gluciory (Anita Bykowska, Judyta Niżyńska, Sandra SzylkeRafał Sebastjaniuk).

Wiele ożywienia w akcję spektaklu wprowadza Piłka Bęcek (Jagoda Białogrodzka), na zdjęciu w towarzystwie Ludzika Jacka (Aleksandra Okonowska) i Misia Tymka (Olga Staszewska).
Wiele ożywienia w akcję spektaklu wprowadza Piłka Bęcek (Jagoda Białogrodzka), na zdjęciu w towarzystwie Ludzika Jacka (Aleksandra Okonowska) i Misia Tymka (Olga Staszewska). fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Spektakl cierpi jednak na braki dramaturgiczne, przez co akcja przedstawienia po dynamicznym początku wyraźnie zwalnia. Koncentrując się na prowadzeniu postaci, reżyserka nieco zaniedbała ogólny kształt spektaklu, w którym znajdują się sceny przesadnie statyczne, nie zawsze ożywiane przez ironiczny tekst Szymona Jachimka czy szlagiery muzyki klasycznej stanowiące podkład muzyczny (m.in. z "Jeziora Łabędziego", "Dziadka do orzechów" czy "Carmen"). Szkoda, że najlepszym momentem Gluciorów jest wstęp do przedstawienia i prośba o wyłączenie telefonów komórkowych. Niestety, część scenografii zastąpiły płaskie projekcje z rzutnika, jak zdjęcie wnętrza mieszkania (oprawa wizualna Doroty TopolskiejMarcina Łaszkiewicza robi za to bardzo dobre wrażenie podczas scen "w tablecie").

Również tekst Jachimka sprawia wrażenie nieco przeładowanego pomysłami, których realizacja na scenie osłabia wydźwięk bajki (rozwleczone są m.in. dialogi pomiędzy rodzicami Oliwki). Premiera "Superświetnie" przekonuje jednak, że W Kaczych Butach to grupa prawdziwych i uzdolnionych entuzjastów teatru. Zespół prowadzony przez Magdalenę Bochan-Jachimek cały czas się rozwija, a jego atutem jest ogromny rozstrzał wiekowy i dobra atmosfera bijąca ze sceny. "Superświetnie" to dopiero trzecia (po "Monecie z dziurką" i "Umowie o arcydzieło") produkcja teatralna istniejącej od 2011 roku grupy, która znalazła się w repertuarze Centrum Kultury w Gdyni. Z pewnością jednak nie ostatnia.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (18)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

20

sierpnia

Festiwal Literacki Sopot Sopot, Państwowa Galeria Sztuki, Sopoteka, Boto, plac Przyjaciół...

24

sierpnia

Jazz Jam Session Sopot, Smak Morza

24

sierpnia

Monika Graczyk - malarstwo Gdańsk, Glaza Expo Design

Rozrywka

Kończy się Jarmark św. Dominika. Wyróżniono najlepsze stoiska
Wyróżniono najlepsze stoiska jarmarku
Oni zarabiają też w deszczowe lato
Oni zarabiają też w deszczowe lato

Kulinaria

Trójmiejskie food trucki, jakich nie znacie
Trójmiejskie food trucki, jakich nie znacie

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: koncerty, festiwale i zabawa w plenerze
Planuj tydzień: pomysły na koniec wakacji