Poznaj rodzinę Mozarta. Ruszają Mozartiana

Podczas festiwalu Mozartiana najważniejsza jest muzyka, aczkolwiek aktorzy przebrani w stroje z epoki, tańczące fontanny i iluminacje nadają imprezie unikatowego charakteru.
Podczas festiwalu Mozartiana najważniejsza jest muzyka, aczkolwiek aktorzy przebrani w stroje z epoki, tańczące fontanny i iluminacje nadają imprezie unikatowego charakteru. fot. Anna Kroczek

Podczas tegorocznego festiwalu Mozartiana nie tylko posłuchamy wspaniałej muzyki Mozarta w Dworze Artusa, Domu Uphagena czy urokliwych zakątkach Parku Oliwskiego, ale dowiemy się również m.in. kim byli ojciec i syn kompozytora, czy Antonio Sallieri naprawdę był wielkim wrogiem Mozarta oraz co łączy geniusza z Salzburga z wielkim polskim etnografem, Oskarem Kolbergiem. Festiwal potrwa od 17 do 24 sierpnia.



Pierwszą edycję festiwalu Mozartiana zorganizowano w 2006 r., w  250. rocznicę urodzin Wolfganga Amadeusza Mozarta. Tyle samo lat minęło wówczas od chwili ukończenia budowy Pałacu Opatów w Oliwie i oddania go ostatniemu opatowi oliwskiemu, Jackowi Rybińskiemu. Ufundowane przez Rybińskiego organy oliwskie ukończono natomiast w roku śmierci Mozarta - 1791. Wobec tak wielu chronologicznych zbieżności oczywistym wydaje się fakt, że to właśnie w Parku Oliwskim odbywa się większość koncertów festiwalu Mozartiana.

Nie bez znaczenia jest również niezwykła uroda tego miejsca, które w trakcie festiwalu przemienia się we współczesny Mozartowi Salzburg. Z rozwieszonych na terenie parku głośników płynie muzyka wielkiego klasyka, wieczorami w jej rytm tańczą fontanny, a po alejkach krążą aktorzy Teatru Muzycznego przebrani w stroje stylizowane na te z epoki.

- Gdybyśmy chcieli wiernie skopiować oryginalne stroje, jak to robią niektóre grupy rekonstrukcyjne, musielibyśmy wydać cały budżet festiwalowy na perły, klejnoty i inne wartościowe akcesoria. Naszym zamiarem jest uczenie ludzi zabawy z własną wyobraźnią, a nie zamienianie całego Parku Oliwskiego w gigantyczne muzeum - tłumaczy Jakub Kornacki, reżyser przestrzeni festiwalu. - Mamy w planach realizację zupełnie nowych pomysłów, które z pewnością zachęcą do odwiedzenia parku w trakcie trwania festiwalu. Zaprezentujemy m.in. inscenizowane zdarzenia, które będą nosiły znamiona akcji fabularnej, więc osoby znajdujące się w pobliżu, mimowolnie znajdą się w centrum pewnych zdarzeń. Chcę jednak wyraźnie zaznaczyć, że podczas festiwalu Mozartiana najważniejsza jest muzyka. Nasze działania są jedynie dodatkiem - dodaje Kornacki.

Zanim jednak muzyka Mozarta zabrzmi w Parku Oliwskim, będzie można jej posłuchać na gdańskim Głównym Mieście (zobacz szczegółowy program festiwalu).

Otwarcie festiwalu nastąpi w niedzielę, 17 sierpnia o godz. 19 w Dworze Artusa zobacz na mapie Gdańska. Szwajcarski zespół Musica Fiorita oraz Polski Chór Kameralny pod dyrekcją Jana Łukaszewskiego wykonają nie tylko kompozycję Mozarta, ale także utwory jego nauczycieli (bilety 40 zł).

- Myślą przewodnią festiwalu, niezmiennie od pierwszej edycji, jest wspaniała muzyka Mozarta. W tym roku jednak zwracamy szczególną uwagę na jego rodzinę oraz najbliższych współpracowników, jak ojciec Leopold, syn Franz Xaver, Padre Giovanni Battista Martini czy Antonio Salieri, który nie był z Mozartem wcale tak mocno skłócony, jak się powszechnie wydaje - mówi Jan Łukaszewski, dyrektor artystyczny festiwalu Mozartiana.

W poniedziałek i wtorek (18, 19 sierpnia) o godz. 19 w  Domu Uphagena zobacz na mapie Gdańska odbędą się koncerty kameralne, podczas których mozartowskie sonaty na skrzypce i fortepian oraz kompozycje na obój i klawesyn wykonają wybitni instrumentaliści: Janusz Wawrowski (skrzypce), Grzegorz Skrobiński (fortepian), Tytus Wojnowicz (obój) i Alina Ratkowska (klawesyn). Bilety 30 zł (salon) i 10 zł (dziedziniec).

Od środy do soboty (20 - 23 sierpnia) przeniesiemy się do Parku Oliwskiego zobacz na mapie Gdańska, gdzie odbędzie się część plenerowa festiwalu Mozartiana.

Wzorem lat ubiegłych koncerty będą odbywały się w blokach tematycznych, na scenie usytuowanej przed Pałacem Opatów. O godz. 19 usłyszymy muzykę Mozarta w wersji klasycznej (środa, piątek) oraz zobaczymy inscenizację skróconej wersji opery Don Giovanni (czwartek). O godz. 21 fontanna znajdująca się przy południowej fasadzie Pałacu Opatów zatańczy w rytm muzyki kompozytora.

Podczas nocnych koncertów (od godz. 22) posłuchamy muzyki inspirowanej dziełami salzburskiego geniusza. W środę laureat tegorocznej Grammy, Włodek Pawlik będzie improwizował ze swoim trio do tematów z trzech utworów Mozarta: Koncertu fortepianowego C-dur (KV467), Koncertu fortepianowego d-moll (KV466) oraz do słynnego Marszu Tureckiego. Mozarta "na jazzowo" posłuchamy również podczas piątkowego koncertu włoskiego pianisty - improwizatora Michele Di Toro.

W czwartek o godz. 22 usłyszymy natomiast, ile wspólnego mieli ze sobą Wolfgang Amadeusz Mozart oraz najwybitniejszy polski etnograf Oskar Kolberg. Podczas koncertu, który przyjmie formę wiejskiego balu, wystąpią Prusinowski Trio, Marcin Pospieszalski, Hermann Hertel, Albin Paulus i Simon Wascher.

Festiwal zamknie w sobotę, 23 sierpnia o godz. 21 koncert finałowy w Katedrze Oliwskiej zobacz na mapie Gdańska. Obok światowej sławy solistów z Niemiec i Szwajcarii, wystąpią Polski Chór Kameralny oraz grająca na instrumentach dawnych - Akademie für Alte Music Berlin. Bilety kosztują 90, 60 i 30 zł, w zależności od miejsca.

Wstęp na wydarzenia plenerowe jest wolny. Bilety na koncerty kameralne oraz Koncert Finałowy do nabycia w siedzibie Polskiego Chóru Kameralnego lub na godzinę przed koncertem w miejscu odbywania się wydarzenia.

Ubiegłoroczny pokaz tańczącej fontanny.



Tak festiwal wyglądał w ubiegłym roku.

Opinie (29)

  • Wspaniała inicjatywa !

    Co roku zabieram moich gości- urlopowiczów do Parku Oliwskiego podczas tej imprezy, atrakcja na wysokim poziomie.

    • 24 4

  • A GDZIE PRZEDSTAWIENIA DLA DZIECI?!? (3)

    Co organizator nie lubi dzieci?
    Jeszcze 2012 z tego co pamiętam Pani Możdżer za własne pieniądze przygotowywała spektakle, pokazy taneczne i naukę obyczajów dworskich bo organizatora to już wtedy mało co interesowało. Dzisiaj promuje się tylko koncerty. SZKODA! Bo od dziecka człowiek uczy się kultury i wychowania. Zwłaszcza kiedy na scenie pojawiają się takie osobistości.
    Może Organizator powinien pójść po kwiaty i przeprosić tę Panią bo tyle co Ona robi za frico dla dzieci w naszym trójmieście to ze świecą szukać.
    A skorzysta nie tylko na tym Mozartiana ale również wizerunek organizatora

    • 20 19

    • W treści jest napisane :

      "W czwartek i piątek o godz. 16.30 na polanie za Starą Wozownią odbędą się specjalne spotkania z muzyką Mozarta adresowane do najmłodszych. "

      więc o co chodzi.....nawet zdjęcie jest z zajęć dla dzieci

      • 12 0

    • (1)

      Ja bym dodał, a gdzie przedstawienia dla niepełnosprawnych umysłowo? Nie każdy może zrozumieć Mozarta i może powinni podać te muzyke w jakiejs łatwiejszej formie, np. zagrac jakies fragmenty z podkładem sekcji rytmicznej itp. Mysle, ze to jawna dyskryminacja. Ktos ulomny umysłowo, albo nie lubiacy takiej myuzyki nie musi sie znac i rozmiec muzyke klasyczna, ale niezapominajmy, ze taki festiwal finansowany jest z NASZYCH, publicznych pieniedzy i KAZDY powinien miec do tego dostep. Nie po to haruje wiekszosc roku płacac podatki (zarabiam na siebie tylko przez kilka miesiecy), zeby z mojej kasy ktos finansował impreze dla garstki ludzi. Lepiej dofinansowac przedszkola i żłobki, załatac drogi, poszerzyc pasy ruchu, zasilic słuzbe zdrowia. Skonczmy z takim jawnym okradaniem społeczenstwa. Zrópcie cos, na co kazdy mógłby przyjsc.

      • 5 7

      • akurat ta impreza majster to pełna komercha

        Z twoich zakichanych podatków poszło na nią 0 zł.

        • 0 0

  • z tego co mi wiadomo, to aktor grający głowną role ma zapalenie okostnej, a nie ma magicznej chusteczki

    • 3 2

  • Scena w mięsnym: Czy jest KIEŁ BACHA? -Nie, ale mamy TRZONOWY MOZARTA.. (6)

    • 9 2

    • beznadziejny kawał. Autorom takich dowcipów powinno sie dac zakaz dozywotni korzystania z internetu.

      • 5 3

    • (4)

      A nie było siekacza Knapika?

      • 1 0

      • (3)

        Ja bym dodał żuchwa Praetoriusa i jedynka Szalonka. Uśmiać się można pod pachy (pachy oczywiście Pachelbela - hahahahahaha).

        • 2 0

        • (2)

          A propos uzębienia: szpara Spohra! Uhahaha! :)

          • 2 0

          • wyborny żart! (1)

            Tematyka zębiczna jest niestety zbyt słabo obecna w muzyce poważnej. Czas zmienic ten stan rzeczy! Niech powstają dzieła, których idea zaczerpnięta będzie wprost z naszych jam ustnych. Drodzy kompozytorzy, zjedzcie zęby i stańcie przed nami otworem gębowym. Marzą mi się wielkie symfonie i poematy opiewające kły, siekacze, jedynki. Sonata na fagot pt. "Zgrzyt szczęki", opera: "Odrzucona plomba", Fuga kanałowa na organy żujące, niech powstaja niezliczone dzieła stomafoniczne i ortofoniczne. Stwórzcie Akademię św. Apolonii, na wzór rzymskiej św Cecylii, gzie aby uzyskac dyplom dentofonika trzeba bedzie obronic własną pro-tezę! A w Oliwie festiwal Zęby Jana!

            • 2 0

            • Całkowicie się zgadzam. Dotkliwy brak stomy w muzyce należy niezwłocznie uzupełnić (UZUPEŁNIĆ- hihi). Ale podkreślę - w muzyce - nie tylko w muzyce tzw. poważnej. Zęby na salonach to rzecz konieczna i wymagająca natychmiastowego nagłośnienia, ale uważam, że problematykę stomy należy ugryźć w znacznie szerszym kontekście. W filharmoniach i operach powinny faktycznie prezentować się eleganckie garnitury zębów, inteligenckie gęby winny szczerzyć uzębień klawikordy. Lecz co począć z powykrzywianymi siekaczami niższych klas społecznych? Jak ująć szerokie rzesze szczęk wyszczerbinoych, nigdy nie mytych, zaatakowanych próchnicą lub szkorbutem? A więc powinien powstać festiwal szczęk ludowych "Korzenie", gdzie mozna będzie usłyszeć piękne folkowe pieśni o sączącej się z wolna ropie, usłyszeć etnogwizdu dobytego wprost ze szpary miedzyzębnej, A co z alternatywą dla opery zębicznej? Tu za przykład wziąć można festiwale parateatralne i stworzyć imprezę pod szyldem "Paradontoza". Drodzy mecenasi polskiej kultury, przecież nie od dziś wiadomo, że zębów ci w Polsce dostatek, skoncentrujciewięc swoje moce decyzyjne i działania na tej szlachetnej sprawie! Przestańcie wreszcie hołdować powiedzeniu, że do barszczu nie trzeba zębów!

              • 0 0

  • Mozartiana? (6)

    Przepraszam, czy ta forma "mozartiana" to plurale tantum? (Pytam bez złośliwości, bo nie jestem pewien. Zastanowił mnie w tytule czasownik "ruszają".)

    • 6 0

    • tak , dokładnie (1)

      • 2 0

      • Tak i tylko tak powinno się mówić i pisać.

        Nie ma czegoś takiego jak potoczna nazwa. To błąd świadczący o nieuctwie.

        • 0 0

    • Oficjalnie tak, podobnie jak juwenalia czy chopiniana. W języku potocznym festiwal funkcjonuje jako nasza swojska Mozartiana 😉

      • 0 1

    • (1)

      A po jakiemu to jest. Po kaszubsku?

      • 2 0

      • z jęz. łacińskiego

        • 1 0

    • a moim zdaniem to nie są te mazartalia....

      ...tylko ta mozartiana.

      • 0 0

  • Poproszę o zmianę prowadzącego! (2)

    Przedostatnie Mozartiana prowadził smutny pan w czarnym ubranku. Nie pomnę nazwiska, ale na imię miał na pewno Konrad. Bufon wyjątkowy do tego fan pierwszego piwka. Naprawdę w czasie zapowiedzi trzy razy wspominał o piwie. Może już w 2013 go nie było, ale jeśli nie, to pamiętajcie że PIWO naprawdę nie pasuje do Mozarta!!!

    • 10 0

    • Jak to nie pasuje? Czyżby Mozart nie żłopał nigdy browara? Sam se lubię walnąć kilka bomb i posłuchać wariacji na fagot, garnek i okarynę. A co tam! A jak browiec mi się znudzi to wyciągam flaszkę żytniej i Jan... Sebastian... BACH!

      • 3 4

    • chalturszczyk

      Tez byla zniesmaczona poziomem przasnych dowcipasow tego chalturszczyka - Konrada Mielnika. Ten styl konferansjerki nadaje sie na inne biesiady, a nie na imprezy z kategorii KULTURY. No ale to staly chalturszczyk, bo ma uklady w Urzedzie Miejskim, gdzie podobno pracuje jego zona....

      • 4 0

  • (2)

    E tam! To ma byc rozrywka? Zrobcie cos z prawdziwego zdarzenia. Moze byc i muzyka Mozarta, ale w jakiejs atrakcyjnej oprawie. Gry, zabawy, tunel strachu, tańczące kiełbaski, gumowa noga, papugi, krzywe lustra, hulajnoga, tapczan na sprezynach. To byłoby coś. Sam bym przyszedł się rozerwać. A na sztywniacki koncert w peruce to sorry, to nie dla mnie.

    • 5 4

    • Czy wystąpi tez Grupa Mocarta?

      • 4 2

    • koncerty nie sa "sztywniackie"

      aranżacja często "uwspółcześniona",
      ekstra

      • 1 3

  • Bardzo dziękuję za poprawne użycie (1)

    "ruszają Mozartiana". Bardzo!

    • 1 1

    • Ja bym tego nie ruszał. Poruszysz pan takiego Mozartiana i jeszcze moze z tego byc niezły fetor.

      • 3 0

  • Lepiej gdyby nikt nie ruszał tego Mozartiana!

    Lepiej zrobiliby grilla darmowego w parku. Społeczeństwo niedożywione, chętnie zjadłbym kiełbaskę a nie wysłuchiwał żepołów jakiegos Mozartiana za moje własne pieniadze. Ale niestety wyzysk w naszym kraju sięga zenitu. Z własnej kieszeni utrzymujemy obiboków, którzy napackaja jakies plamy na płótnie (i to ma byc sztuka? Mój syn takie same maluje w szkole - zapłaccie mu za to gruba kase! A co!), to samo z ta warszawska jesienia - juz dawno z tego smiali sie w kabaretach i co? - niec sie nie zmieniło, a teraz sciagaja nikogo nie znanego Mozartiana, to juz gruba przesada! Apeluje wiec do polityków, by sie opamietali i dostrzegli, ze społeczenstwo nie moze byc dalej traktowane w taki sposób. Wyremontujcie najpierw drogi, zróbcie parkingi w centrum z prawdziwego zdarzenia, dopłaćcie do oswiaty i słuzby zdrowia, a naprawde, zaden Mozartian nie bedzie juz potrzebny. Nie ruszajcie go! Niech zostanie tam gdzie jest i poczywa.

    • 5 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Był sobie łowca - opowieść o ludziach epoki lodowcowej
Był sobie łowca - opowieść o ludziach...
wystawa
lut 12-30.06
Sopot, Grodzisko
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

W 1994 doszło w Gdańsku do wypadku autobusu, w którym zginęły 32 osoby. W której dzielnicy doszło do katastrofy?