• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Ola Mae: Rowerowa pętla: z kotem Fryderykiem przez Europę (6 opinii)

GAK Plama (ul. Pilotów 11, Gdańsk Zaspa) i Rada Dzielnicy Zaspa Młyniec zapraszają na spotkanie o podróżach w ramach cyklu Na krańcach świata. 14 grudnia Aleksandra Orlikowska znana jako Ola Mae opowie o swojej rowerowej wyprawie wokół Europy z kotem Fryderykiem.

Wyruszyła w podróż w środku pandemii, żeby w ciągu 13 miesięcy odwiedzić 12 europejskich krajów. Oczarował ją każdy z nich, ale to z południa Włoch przywiozła najcenniejszą pamiątką swojej rowerowej wyprawy - kota Fryderyka. Z długiej listy błędów, o których nie mówią poważni podróżnicy, Ola bezwstydnie przyznaje się do popełnienia ich wszystkich. Jej wzruszająca i pełna humoru historia wydaje się dziwnie znajoma.

Bio:
Podróżniczka z przypadku, rowerzystka z zamiłowania, kociara z zaskoczenia. Ola Mae to absolwentka studiów fotograficznych na uczelni Columbia College Chicago. Jest laureatką Nagrody Dziennikarzy i Publiczności festiwalu Kolosy, a także autorką książki Cebula Czarownic i podkastu Projekt Cebula. Wyróżniają ją niepoprawny optymizm i głośny śmiech.

Spotkanie dofinansowane ze środków Rady Dzielnicy Zaspa Młyniec w ramach cyklu "Na krańcach świata" - pokazy slajdów, spotkania z podróżnikami.


Opinie (6) 3 zablokowane

  • Ciekawy wyklad.

    Wczoraj biblioteka na Żabiance, miala przyjemność goszczenia Pani Oli w swych progach. Szczerze polecam jako czytelniczka.

    • 0 4

  • a skad ma pieniadze na zycie???? z suszenia szczeki????

    • 5 3

  • czyli obecnie czyms wyrozniajacym sie jest glosny smiech? taka typowa glosnosc kobieca?

    krajobrazy piekne gdyby nie to, ze sa tylko podbudowa do robienia sobie zdjec

    • 1 1

  • Kot jest zwierzęciem terytorialnym. Wożenie go

    w rowerowej torbie , z miejsca na miejsce, jest szczególnie dla niego stresujące. Nie wystawia to pani dobrej opinii. To raczej sadyzm, a nie miłość do zwierząt. Może być jeszcze bezmyślność.

    • 2 1

  • Kot wożony tysiące km. na bagażniku roweru to torturowanie zwierzęcia

    kota szczególnie. Nie polecam . Ta osoba jest pozbawiona empatii, traktująca zwierzę jak zabawkę do własnego dobrego samopoczucia i zdjęcia na fejsie. Odradzam zdecydowanie.

    • 2 1

  • Ile Polacy w was jadu...

    Wstyd mi niejednokrotnie tłumaczyć się z ojczystego zachowania rodakow, buractwo na kazdym rogu :/

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Kto był inicjatorem Gdańskiej Korporacji Tańca?