Magdalena Abakanowicz patronką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni

Magdalena Abakanowicz została patronką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni.
Magdalena Abakanowicz została patronką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

W piątek, 24 września, w sali wystawienniczej "ART 39" przy ul. Orłowskiej 39Mapka odbyła się uroczystość nadania Państwowemu Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni imienia Magdaleny Abakanowicz - jednej z najbardziej znanych na świecie polskich artystek. Z tej okazji otwarto też wystawę, podczas której prezentowane są wybrane prace Abakanowicz, archiwalne fotografie, a nawet stare szkolne świadectwa artystki. Wystawę można odwiedzać do 31 października.



Kalendarz imprez - wystawy i spotkania



Czy interesujesz się sztukami plastycznymi?

tak, bardzo - jestem ich wielkim miłośnikiem 44%
tak, ale raczej hobbystycznie 33%
nie, ale nabieram ochoty, aby to zmienić 3%
nie i nie zamierzam - nie interesuje mnie to 20%
zakończona Łącznie głosów: 88
Była jedną z najbardziej znanych polskich artystek, a największą sławę przyniosły jej abakany - monumentalne kompozycje na granicy tkaniny artystycznej i rzeźby.

- Magdaleny Abakanowicz nie trzeba przedstawiać. To wybitna artystka o niepowtarzalnej skali talentu i twórczej wyobraźni. Cechująca się niezwykłą odwagą w przekraczaniu konwencjonalnych granic rzeźby, tradycyjnych technik i tworzeniu unikalnych rozwiązań. To postać o fundamentalnym znaczeniu dla polskiej i światowej sztuki - wyjaśniała Aleksandra Szwarc - historyk sztuki, w uzasadnieniu wyboru patrona Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych, prezentowanym podczas piątkowej uroczystości. - Nadanie Państwowemu Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni imienia Magdaleny Abakanowicz to wyraz uznania dla dokonań tej wybitnej artystki i osoby przecierającej nowe szlaki, która konsekwentnie dąży do obranego celu. To również podkreślenie jej związków z gdyńską szkołą, zaakcentowanie pierwszych, młodzieńczych fascynacji rzeźbiarki. Nieugięta postawa artystki, wytrwałość i nieustępliwość oraz twórcza pasja mogą służyć za wzór dla gdyńskiej młodzieży, która śladem Abakanowicz wkracza na drogę szeroko pojętej sztuki.

Zaczytane Trójmiasto. Polecamy albumy i książki o sztuce



Przez Gdynię i Sopot na podbój świata



Abakanowicz urodziła się w 1930 roku w Falentach pod Warszawą. Przeżyła niełatwą, wojenną młodość. To był czas trudnych doświadczeń, naznaczonych niepokojem, lękiem o przyszłość rodziny i bliskich.

W powojennej Polsce rozpoczęła naukę w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni. To właśnie tutaj, w 1947 roku, stawiała pierwsze artystyczne kroki i rozpoczęła przygodę ze sztuką, która wkrótce wypełniła całe jej życie.

- Zaraz po maturze rozpoczęła studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Sopocie, ale wkrótce przeniosła się do Warszawy, gdzie z uporem walczyła o swobodę twórczej wypowiedzi - opowiada historyk sztuki, Aleksandra Szwarc. - Studia nie zapisały się w jej pamięci jako beztroski, radosny okres. Był to czas wielu wyrzeczeń i trudności.
Tuż po dyplomie na krótko zajęła się malarstwem, ponieważ niebawem odkryła inną, własną drogę twórczą. Jej oryginalne prace po raz pierwszy zauważono w 1962 roku na Międzynarodowym Biennale Tkaniny w Lozannie. Zaprezentowała tam jeszcze płaską tkaninę, wzbudzając zainteresowanie i kontrowersje.

Pięć ciekawych miejscówek artystycznych - muzyka na żywo, wernisaże, spektakle i inne



Abakany - "nieładne", ale wyzwalające emocje



Trzy lata później przestrzenne tkaniny Abakanowicz wzbudziły prawdziwą sensację na Międzynarodowym Biennale w São Paulo i przyniosły jej złoty medal, który otworzył drogę do międzynarodowych wystaw i uczynił z niej artystkę znaną oraz rozpoznawalną.

- Abakanowicz stworzyła swoją własną, oryginalną technikę - zatarła, dotychczas bardzo wyraźną, granicę między rzeźbą a tkaniną artystyczną - tłumaczy Aleksandra Szwarc. - Z barwionego, sizalowego włókna wykreowała monumentalne, tajemnicze obiekty, pobudzające wyobraźnię, budzące różnorodne skojarzenia i interpretacje.
Abakany (nazywane tak od nazwiska artystki) przypominają monstrualne, abstrakcyjne, organiczne formy. Swoją twórczością Abakanowicz pokazała, że nie warto pochopnie ulegać wpływom, modom i obowiązującym trendom. Samemu można wyznaczać cele i kierunki własnych poszukiwań. Tej regule pozostała wierna do końca.

- Będę zapewne zawsze porzucać jedne techniki i materiały na rzecz drugich (...). Najciekawiej jest posługiwać się techniką, której się jeszcze nie zna, i budować formy, których się jeszcze nie zna - mawiała artystka.
Choć świat pokochał abakany, nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Podczas piątkowej uroczystości prelegenci kilkakrotnie wspominali, że Abakanowicz miała świadomość tego, że wizualna nieatrakcyjność jej pionierskich dzieł może być dla odbiorcy trudna do zaakceptowania. Tłumaczyła jednak, że sztuka nie musi być piękna. Ważne, żeby wzbudzała emocje, poruszała, skłaniała ku refleksji.

- [...] drażniły ludzi. Były nie w porę. W tkactwie gobelin francuski, w sztuce: pop-art i sztuka konceptualna, a tu [formy] magiczne, skomplikowane ogromne... - opowiadała za życia Magdalena Abakanowicz.

Niekończące się pasmo sukcesów i kształcenie nowych talentów



Magdalena Abakanowicz ma na swoim koncie kilkadziesiąt wystaw indywidualnych oraz stałych realizacji w przestrzeni publicznej. Jej prace można zobaczyć m.in.: w Museum of Modern Art w Nowym Jorku, na Biennale w Wenecji, w Pawilonie Polskim w Wenecji, na Biennale International de la Tapisserie w Lozannie, w Galerie Nationale du Jeu de Paume w Paryżu oraz w wielu innych miejscach.

Prace artystki znajdują się w zbiorach ponad 70 muzeów i kolekcji publicznych na całym świecie, m.in. w: Muzeum Narodowym w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu, Muzeum Sztuki w Łodzi, Centre George Pompidou w Paryżu, Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku czy Museum of Modern Art w Kioto.

Artystka zdobyła także wiele nagród i wyróżnień. Została odznaczona m.in. Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Warto pamiętać, że oprócz działalności stricte artystycznej wychowywała i kształciła również młode pokolenia twórców, których uczyła samodyscypliny, konsekwencji, siły, wytrwałości i miłości do sztuki. W 1979 roku Abakanowicz otrzymała tytuł profesora.

Wystawa z pracami Magdaleny Abakanowicz dostępna do 31 października



Po części oficjalnej, która odbyła się w sali wystawienniczej "ART 39" przy ul. Orłowskiej 39, przemówieniach i wręczeniu medali honorowych wyróżnionym sympatykom Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Magdaleny Abakanowicz w Gdyni, goście zaproszeni zostali na zewnątrz budynku, gdzie nastąpiło uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej.

Po zrobieniu wspólnego, grupowego zdjęcia przeszliśmy pod "Adlerówkę" (ul. Orłowska 8Mapka), pod Galerię Debiut i współczesny budynek mieszczący większość pracowni artystycznych. Tam odsłonięto kolejną tablicę i wykonano kolejne zbiorowe zdjęcie.

Wystawę prac artystki, której kuratorem jest Aleksandra Szwarc, będzie można zobaczyć od 25 września do 31 października przy ul. Orłowskiej 39 w Gdyni. Znajdują się na niej m.in. prace z kolekcji fundacji Magdaleny Abakanowicz-Kosmowskiej i Jana Kosmowskiego, Galerii Starmach i Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

W ramach wystawy, oprócz prac artystki, prezentowane są też archiwalne fotografie, listy, dokumenty, a nawet świadectwa szkolne. Dociekliwi będą mieli okazję sprawdzić, jakie oceny z rzeźby miała artystka, której prace do dziś cieszą się uznaniem i ogromną popularnością na całym świecie, i tym samym, czy system szkolnictwa już na wczesnym etapie edukacji potrafił wyłapać i docenić tak wielkie talenty.

Opinie (9)

  • Dzieł jej w Gdańsku nie ma (1)

    ASP zapomniało. Taka Wolska!

    • 3 9

    • Abakanowicz

      Tu ona szczęścia nie znalazła.

      • 2 1

  • A o Suchanku, który ma ławeczkę przy molo w Orłowie, też zapomniano! (2)

    Ratował "Bitwę pod Grunwaldem" Jana Matejki, więzień Auschwitz, uwolniony w 1943 r., brał udział w powstaniu warszawskim, a po wojnie wrócił na swoje ukochane Wybrzeże, by dokumentować odbudowę portu gdyńskiego po wojnie. Mieszkał przy ulicy Przebendowskich.

    Skandal!

    • 9 9

    • Jak zapomnieli?

      Przecież ma ławeczkę. Co jeszcze mają zrobić? Mural na Sea Tower?

      • 7 1

    • ale że co

      że Suchanek na patrona?

      • 0 0

  • Wielka sprawa

    Gratuluję Szkole wyboru patronki. Ta wystawa to wielkie wydarzenie artystyczne.
    Piękna wypowiedź Pani kurator. Trzeba TAM być.

    • 17 1

  • Trafny wybór!

    Fajnie że na patrona wybrano osobę związaną z Liceum i Wybrzeżem

    • 17 1

  • Piękna uroczystość

    • 11 1

  • Wspaniałe info! Wybitna artystka patronką naszego świetnego liceum artystycznego!

    • 11 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska

Rozrywka

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

"Seks dla opornych" w reż. Krystyny Jandy w Teatrze Wybrzeże to trójmiejski fenomen. Kto wystąpił w głównych rolach?

 

Najczęściej czytane