Wiadomości

Koziołek w kosmosie i na Wielkiej Krokwi. Recenzja "Przygód Koziołka Matołka"

Najnowszy artukuł na ten temat

Dzieci, czyli kłopoty. O trójmiejskim spektaklu "Mayday 2"

Dużym atutem "Przygód Koziołka Matołka" jest warstwa plastyczna spektaklu, kreowana w dużej mierze "na żywo" na oczach widzów przez rysownika Macieja Salamona.
Dużym atutem "Przygód Koziołka Matołka" jest warstwa plastyczna spektaklu, kreowana w dużej mierze "na żywo" na oczach widzów przez rysownika Macieja Salamona. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Niełatwy jest los koziołka, który wyrusza z wielką misją do Pacanowa. Nim dotrze do celu, poleci w kosmos, zmierzy się z Lordem Vaderem i Adamem Małyszem, a nawet zostanie wodzem Indian. "Przygody Koziołka Matołka" Teatru Wybrzeże dają wiele frajdy widzom w każdym wieku.



Zaczyna się już wtedy, gdy widzowie zajmują swoje miejsca. Koziołek Matołek zastanawia się co by tu skubnąć na przekąskę, szczególną uwagą obdarzając wszelkie wstążki do włosów i inne ozdoby czy torebki, przypominające mu kapustę. Nawiązuje przy okazji kontakt z dziećmi, które od tego momentu z zapartym tchem śledzą jego losy od początku do końca blisko dwugodzinnego przedstawienia. I mają co śledzić, bo dzieje się bardzo dużo.

Z rolą Koziołka Matołka świetnie radzi sobie Piotr Chys, który nawiązuje z najmłodszymi widzami kontakt jeszcze przed rozpoczęciem spektaklu i doskonale koncentruje na sobie ich uwagę przez całe przedstawienie.
Z rolą Koziołka Matołka świetnie radzi sobie Piotr Chys, który nawiązuje z najmłodszymi widzami kontakt jeszcze przed rozpoczęciem spektaklu i doskonale koncentruje na sobie ich uwagę przez całe przedstawienie. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Kozi Sejm postanawia wysłać do Pacanowa śmiałka, który da się podkuć - na próbę, by pozostałe kozły, kozy, kózki i koźlątka wiedziały, czy lepiej podkuć się czy też może nie podkuwać. Wybór pada na tytułowego bohatera spektaklu, który mężnie staje na wysokości zadania i wyrusza w nieznane, by dla dobra całego koziego rodu dokonać eksperymentu na własnych racicach. W tym celu Koziołek Matołek poleci w kosmos, gdzie czeka na niego sam złowieszczy i charczący Lord Vader wraz z Gwiazdą Śmierci, trafi na Wielką Krokiew i weźmie udział w turnieju z Adamem Małyszem i Piotrem Żyłą, stoczy "kapustożerczy" pojedynek z wodzem Indian Królikiem Tłustym, zrobi furorę w telewizji, a po drodze zostanie żołnierzem i zupełnie dosłownie straci głowę...

Te i inne przygody Koziołka Matołka gra i opowiada zarazem publiczności czwórka aktorów Teatru Wybrzeże wsparta piątym aktorem-rysownikiem (podczas spektakli premierowych jest to Maciej Salamon, ale będzie on uczestniczył w przestawieniu zamiennie z Anną Dobrowodzką). W ten sposób spektakl świetnie oddaje ideę książek Kornela Makuszyńskiego o przygodach Koziołka Matołka, przybliżających przygody przezabawnego koziołka zarówno słowem, jak i obrazem (poprzez rysunki Mariana Walentynowicza). Pomysł, by w podobny, komiksowy sposób oddać przygody Koziołka Matołka, reżyser spektaklu Teatru Wybrzeże Michał Derlatka przetestował wcześniej. Przed premierą "Przygód Koziołka Matołka" przygotował w Wybrzeżu trzy kolejne Lekcje Niegrzeczności, poświęcone jednemu z najsłynniejszych (obok Bolka i Lolka, Reksia czy Misia Uszatka) polskich bohaterów, na których losach wychowywały się kolejne pokolenia Polaków.

W prostocie siła inscenizacji "Przygód Koziołka Matołka". Wśród inteligentnie wyreżyserowanych przez Michała Derlatkę epizodów znajduje się m.in. wizyta Koziołka Matołka w kosmosie.
W prostocie siła inscenizacji "Przygód Koziołka Matołka". Wśród inteligentnie wyreżyserowanych przez Michała Derlatkę epizodów znajduje się m.in. wizyta Koziołka Matołka w kosmosie. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
"Przygody Koziołka Matołka" to skondensowana wersja tamtych trzech odsłon przygód niezbyt mądrego, ale bardzo dzielnego koziołka. Wobec niezwykle bogatego materiału wyjściowego, spektakl jest bardzo dynamiczny, a miejsca akcji - dzięki rysunkom wykonywanym na oczach widzów - zmieniać się mogą błyskawicznie. Dlatego towarzyszymy Matołkowi w podróży po całym świecie, bez użycia zaawansowanej technologii i maszynerii teatralnej. Prostota przekazu i jego bogata warstwa plastyczna, pomimo bardzo skromnych środków, to jeden z kluczy do sukcesu gdańskiego przedstawienia.

Drugim są aktorzy, grający bardzo swobodnie i ze sporym marginesem dla improwizacji (powtarzają kwestie podsuwane przez dzieci, często pytają najmłodszych widzów i słuchają ich odpowiedzi czy sugestii, dając dzieciom poczucie współuczestnictwa w wydarzeniach). Prym wiedzie Piotr Chys w roli zabawnie "meczącego" Koziołka Matołka. Chys wręcz popisowo, momentami wzruszająco prowadzi tę postać i bardzo łatwo wywołuje działaniami Matołka emocje małych widzów, ani razu nie wpadając przy tym w niepotrzebną brawurę. To jedna z jego najlepszych ról w Teatrze Wybrzeże.

Najzabawniejsze i najbardziej wyraziste role epizodyczne buduje Piotr Witkowski, bawiący młodszych i starszych widzów m.in. jako Johnny Bravo, Lord Vader czy baba chcąca wyłudzić nagrodę od Koziołka Matołka (na zdjęciu).
Najzabawniejsze i najbardziej wyraziste role epizodyczne buduje Piotr Witkowski, bawiący młodszych i starszych widzów m.in. jako Johnny Bravo, Lord Vader czy baba chcąca wyłudzić nagrodę od Koziołka Matołka (na zdjęciu). fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
Do jego poziomu dostosowują się pozostali aktorzy, którzy grając postaci epizodyczne muszą kreślić je grubszą kreską. Bardzo dobrze w roli szewca-kowboja, Johnny'ego Bravo czy Tele Marka wypada Piotr Witkowski, budujący najzabawniejsze postaci spektaklu. Ale nie ustępują mu Małgorzata Oracz (tworzy udany epizod jako prykający Sędzia czy indiański wódz Króli Tłusty) czy Anna Kociarz (bawi w roli głupiutkiej słodkiej Blondyny od Johny'ego Bravo i jako "Przed Użyciem Zapoznaj Się Z Ulotką...").

Dużym atutem spektaklu jest inteligentna zabawa tekstem, który w interpretacji Michała Derlatki jest subtelnie, zabawnie uwspółcześniony. Dzieci doskonale odbierają komiksową konwencję przedstawienia, bardzo zgrabnie i dowcipnie zarazem udźwiękowioną przez Joanną Sówkę-Sowińską. I choć bywają momenty mniej udane, balansujące na pograniczu scenicznego fałszu (np. drastyczna scena w wojsku), to należą one do zdecydowanej mniejszości, nie zakłócając odbioru całego przedstawienia. Szkoda tylko, że "premierę" z uwagi na problemy podczas przygotowań, zaplanowano na koniec pokazów w czerwcu i na najbliższe "Koziołki Matołki" wybrać się można dopiero w połowie sierpnia. Warto jednak czekać, bo to rozrywka, która rozbawi zarówno dzieci, jak i ich rodziców.

Opinie (25) 2 zablokowane

  • raczej dla mniejszych dzieci (1)

    Pełni optymizmu po Arabelli i Guliwerze poszliśmy w sobotę na Koziołka Matołka.
    Niestety jest to bajeczka dla dzieci maksymalnie 5-6 letnich.
    11-lenia córka wynudziła się jak nie wiem co.

    • 3 17

    • Czyzby nie wiedziala na co idzie do teatru, nie znala bajki wczesniej?...

      • 5 0

  • koziołek

    Ja byłam z 8-latkiem i bardzo nam się podobało.

    • 10 0

  • Super

    Byliśmy wcześniej na wszystkich Lekcjach Niegrzeczności z Koziołkiem i dzieciaki (6 i 11 lat) czekały z zapartym tchem, które elementy się powtórzą, a potem dyskutowały, co było zrobione/zagrane inaczej. Świetna zabawa też dla dorosłych. Świetna gra aktorska, inny sposób prowadzenia spektaklu właśnie przez minimalizowanie dystansu, rysunki na żywo - to główne walory sztuki, a mogłabym wymieniać dużo dużo więcej

    • 12 0

  • (3)

    Sztuka absolutnie nie dla dzieci 5 letnich.Dziecko z przerażeniem wbił się we mnie kilkakrotnie, np.podczas obcinania głowy koziolkowi.Totalny bezsens,spektakl jak za PRL,straszyć dzieci bo ktoś ma dziwna wizję.Spektakl ma być dla dzieci sprytny i wesoły a nie przemycanie bzdur dla dorosłych,kosztem dzieci i straszenie ich.Wystarczyly momenty z muzyką, radosne, a dziecko skakalo z radości,powinno być więcej radości,wyjścia do dzieci.Dzieci młodsze siedzące same na scenie były momentami przerażone,lepiej być bliżej dziecka.DLACZEGO W NASZYM KRAJU NIE DAJEMY SWOBODY,RADISCI,WIECEJ INTERAKCJI Z DZIECMI CZEMU NA SLUZYC STRACH,ZASTRASZENIU KOLEJNYCH POKOLEN!!!spektakl dla dzieci ma dawać śmiech,radość,uczyć poprzez pozytywne emocje a tego zdecydowanie zabrakło.
    Ps.wspolczucia i gratulacje za wytrwałość dla spoconego Aktora Koziołka, totalny brak wentylacji/klimatyzacji na scenie.

    • 4 26

    • Nieważne w jakim wieku dziecko,ważne jakie emocje a tam 3/4 to strach,dym,czerń.Smiech,radość,spontan to dopiero po 18?właśnie scena Z Hollywood z pozoru niezrozumiałam dla dzieci wywołała masę radość i uśmiechu u dzieci.Liczy się nastrój,emocje,muzyka....a nie strach i szara,bura rzeczywistość i potem mamy co mamy w naszym kraju,wystraszonych ludzi u władzy!))

      • 0 1

    • Za PRlu to akurat byly spektakle i bajki bez przemocy..Widocznie dziecko nie doroslo do ogladania.

      • 2 0

    • To proszę z dziećmi chodzić do miniatury a nie cały czas narzekać

      • 0 0

  • Rewelacja

    Ja byłam z 5,5 latkiem i oboje bawiliśmy się rewelacyjnie. Nie wszystko było zrozumiałe przez mojego malucha (np. scena w Holywood) ale to miała być zabawa i dla tych młodszych i dla tych starczych.
    Scena z obcięciem głowy powinna być na bieżąco tłumaczona młodszym dzieciom - ja tak zrobiłam i mimo, iż moje dziecko jest bardzo wrażliwe jak zrozumiało, że to tylko kukła a Matołek siedzi w kartonie i udaje nieżywego śmiał się głośniej ode mnie :) Takie momenty należy przewidzieć i przygotować młodsze dzieci.
    Było GENIALNIE. Polecam.

    • 12 0

  • Super

    Dla małych dzieci jest teatr miniatura.Przedstawienie super,byliśmy z 13 latkiem i bardzo nam się podobało.

    • 12 1

  • Syn 11 letni zachwycony!!

    Z tego co opowiadał spektakl uwspółcześniony, nadążający za dzieciakami, bardzo zabawny.

    • 11 1

  • (5)

    Spektakl godny polecenia. Dzieci zadowolone, zainteresowane, usmiechniete. Chys to bardzo zdolny aktor. Jednak uwage odwraca fakt, ze on sie bardzo poci, wrecz z niego kapalo. To ohydne. Niech ktos w koncu zaprowadzi go do lekarza. W kazdej sztuce jest bardzo spocony. W "Akcie rownoleglym" przebieral sie chyba 3 razy. A pani z obslugi z mopem biegala po scenie, zeby powycierac krople potu. Wsrod gosci slychac tylko komentarze o tym, ze Chys sie znowu spocil. I to nie jest wina braku klimatyzacji. Tylko on w kazdym spektaklu wyglada jakby wylal na siebie wiadro wody. To naprawde zdolny, bardzo wysportowany aktor. Ale naprawde ciezko go ogladac.

    • 13 4

    • (1)

      a gdyby to pani dziecko się pociło? też by pani mówiła do lekarza z nim? zamiast do szkoły? zamiast do pracy? bo ciężko oglądać';
      a gdyby to panią zwolnili z pracy, za pot?
      żałosne

      • 2 9

      • gdyby sie pocilo to normalnie chodziloby do szkoly, a ja zabralabym je do lekarza, bo ten problem mozna z powodzeniem leczyc. Jedno nie wyklucza druiego droga pani. Zapomina pani jak w szkole dzieci reaguja na takie sprawy. Na pewno nie narazalabym dziecka na docinki i wysmiewanie. To jest jest 6 palec u reki czy oko na czole. To nadpotliwosc, ktora sie leczy. Rozumiem, ze pani dziecko ze wszystkimi problemami jest zostawiane samo sobie?

        • 7 0

    • ogarnij się kobieto, bo ciężko czytać Twoje wypociny :D

      • 0 9

    • To proszę nie chodzić na sztuki, gdzie gra Pan Chys i proszę tak łatwo nie oceniać ludzi.A Pani to zapewne chodzący ideał na ciele i umyśle.wstyd mi za osoby tak oceniajace.

      • 0 0

    • Trochę zrozumienia

      Zamiast wypisywać takie bzdury, niech pani najpierw pomyśli. Każdy normalny człowiek mocno się spoci ganiając godzinę bez przerwy w futrzanej czapce w temperaturze pokojowej. Widziałem Pana Chysa w niemal wszystkich jego rolach. Nie jest prawdą, że zawsze jest mokry. Nie był nawet wtedy, gdy miałem okazję oglądać go w akcji w dwóch przedstawieniach ("Nasi najdrożsi" i "Faza Delta") gdy miał kontuzję nogi i zasuwał o kulach.

      • 0 0

  • Koziołek w kosmosie i na Wielkiej Krokwi....

    brzmi jak aktualny komentarz polityczny :))

    • 1 0

  • Subiektywna opinia (1)

    Brawo dla aktorów (szczególnie P. Chysa). Scenografia, organizacja zaplecza i fuaye oraz kostiumy na poziomie szkolnej akademii. Cena zupełnie nie adekwatna do jakości obsługi.

    • 1 8

    • e tam ...

      Kostiumy, scenografia prosta ale z fantazją - mi i mojemu dziecku bardzo przypadła do gustu.

      Po prostu - nie było "w obliczu kiczu" :)

      Gra ... Bomba

      • 7 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Naukowiec z Gdyni w nowej edycji "Top Model"
Gdynianin walczy o sławę w "Top Model"
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest

Kulinaria

Co warto mieć w domowej spiżarce? Mądre zakupy
Co warto mieć w domowej spiżarce?
Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos

Sprawdź się

Jedynym trójmiejskim artystą, który pracę zawodową w teatrze łączy z karierą poety i frontmana trójmiejskiego zespołu rockowego jest...?