Festiwal Szekspirowski i inne atrakcje. Zobacz, co szykuje Teatr Szekspirowski

Pierwszy polski spektakl na scenę elżbietańską - "Wesołe kumoszki z Windsoru" w reżyserii Pawła Aignera, w wakacje zaprezentowany będzie w GTS ponad 30 razy.
Pierwszy polski spektakl na scenę elżbietańską - "Wesołe kumoszki z Windsoru" w reżyserii Pawła Aignera, w wakacje zaprezentowany będzie w GTS ponad 30 razy. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

To pierwsze lato działalności Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego w swojej siedzibie. Oprócz organizowanego po raz 19. Festiwalu Szekspirowskiego na przełomie lipca i sierpnia, ponad 30 razy pokazane zostaną "Wesołe Kumoszki z Windsoru". Co jeszcze szykuje Gdański Teatr Szekspirowski dla widzów podczas tegorocznego lata?



Flagową imprezą Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego jest Festiwal Szekspirowski, który w ubiegłym roku, z powodu otwarcia teatru, został przeniesiony na jesień. W tym roku impreza odbędzie się w dniach 31 lipca - 9 sierpnia. Pokazane zostaną spektakle z Polski, Danii, Węgier, Portugalii, Rumunii i Anglii. Zdecydowano się wrócić do organizowania finału Konkursu o Złotego Yoricka na najlepszą polską inscenizację dzieł Williama Szekspira i spektakli nimi inspirowanych, w którym zobaczymy trzy przedstawienia - "Kto wyciągnie kartę wisielca, kto błazna?" w reż. Pawła Miśkiewicza, zrealizowany z Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, na podstawie "Króla Leara" (pokaz 1 sierpnia), "Król Lear" Jana Klaty z Teatru Starego w Krakowie (5 sierpnia) oraz "Burza" w reż. Krzysztofa Garbaczewskiego z Teatru Polskiego we Wrocławiu (8 sierpnia). Wszystkie pokazane zostaną na Dużej Scenie Teatru Wybrzeże.

- Jeżeli jest kilku interesujących kandydatów, to chcemy zapraszać ich do siebie. Laureata tegorocznego Złotego Yoricka wybiorą Łukasz Drewniak, Joanna Puzyna-Chojka, Barbara Świąder, Jacek Kopciński oraz Igor Gorzkowski. Wybór nie będzie łatwy, bo mamy trzy bardzo różne, ciekawe przedstawienia. Są to dwie interpretacje "Króla Leara" (w spektaklu Miśkiewicza główną rolę gra Jerzy Trela) oraz "Burza" - wyjaśnia Jerzy Limon, dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego.

Kontrowersyjny "Król Lear" Jana Klaty z Narodowego Starego Teatru w Krakowie to jedna z propozycji tegorocznego finału Konkursu o Złotego Yoricka, który rozegra się w Gdańsku podczas Festiwalu Szekspirowskiego. Pokaz spektaklu 3 sierpnia.
Kontrowersyjny "Król Lear" Jana Klaty z Narodowego Starego Teatru w Krakowie to jedna z propozycji tegorocznego finału Konkursu o Złotego Yoricka, który rozegra się w Gdańsku podczas Festiwalu Szekspirowskiego. Pokaz spektaklu 3 sierpnia. fot. Magda Hueckel
W nurcie głównym Festiwalu znajdzie się jeszcze kilka ciekawych propozycji - z pewnością należą do nich występy muzyków z The Tiger Lillies, którzy wykonają swój koncert (1 sierpnia) i wystąpią w spektaklu "The Tiger Lillies grają Hamleta" w reż. Martina Tuliniusa wystawionym w Teatrze Republique z Kopenhagi (2 i 3 sierpnia). Dobrą markę ma Teatr Pieśń Kozła, prowadzony przez Grzegorza Brala, który z Anglii przywiezie spektakl międzynarodowej grupy artystów po szkole Bral School of Acting i Teatru Pieśń Kozła "Studiując Hamleta" (3 sierpnia). Z kolei ceniony gruziński reżyser Robert Sturua pokaże "Julisza Cezara" (6 sierpnia).

Festiwal zakończy się 9 sierpnia mocnym akcentem - "Makbetem" czołowego europejskiego reżysera, Luka Percevala, który wyreżyserował go w Teatrze Bałtycki Dom w Sankt Petersburgu. Ponadto, przez cały czas trwania festiwalu na dziedzińcu Teatru Szekspirowskiego i w Teatrze w Oknie organizowane będą wydarzenia towarzyszące - SzekspirOFF.

- Wśród zagranicznych produkcji warto zwrócić uwagę na mało znany nawet w Anglii Teatru Flute, który we współpracy z English Touring Theatre przygotował "Projekt Hamlet. Kto tam?", z udziałem znanego brytyjskiego akota Grega Hicksa. To przedstawienie nieznacznie dłuższe niż dwie godziny, więc zrealizowano niepełną wersję dramatu, co na Wyspach uchodzi wręcz za bluźnierstwo. Pokażemy je 4 sierpnia. Z kolei Robert Sturua jest dla Gruzinów tym, kim dla Rumunów Silviu Purcarete. Jego "Juliusz Cezar" urywa się w połowie tekstu sztuki, bo jak przyznał mi sam Sturua - "jest zdrada, ale nie ma kary". Niestety, to bardzo aktualne przesłanie - dodaje Jerzy Limon.

Ikona brytyjskiej awangardy, ekscentryczni, często obsceniczni, wywodzący się z tradycji kabaretu, opery, groteski i czarnego humoru The Tiger Lillies wystąpią w Teatrze Szekspirowskim trzykrotnie - raz podczas własnego koncertu (1 sierpnia), dwukrotnie w spektaklu "The Tiger Lillies grają Hamleta" (2 i 3 sierpnia).
Ikona brytyjskiej awangardy, ekscentryczni, często obsceniczni, wywodzący się z tradycji kabaretu, opery, groteski i czarnego humoru The Tiger Lillies wystąpią w Teatrze Szekspirowskim trzykrotnie - raz podczas własnego koncertu (1 sierpnia), dwukrotnie w spektaklu "The Tiger Lillies grają Hamleta" (2 i 3 sierpnia). www.tigerlillies.com
W ramach Festiwalu zorganizowana będzie Letnia Akademia Szekspirowska. Odbędą się warsztaty, m.in. aktorskie, muzyczne, relaksacyjne - dla dzieci i dorosłych, dla osób zaawansowanych artystycznie i takich, które dopiero pragną spróbować swoich sił w twórczym działaniu. Będzie również możliwość wzięcia udziału w próbach otwartych oraz spotkać się z artystami występującymi na festiwalu. Nowością będzie Critics Corner - wybitni szekspirolodzy z całego świata (prof. Manfred Pfister, prof. Marta Gibińska, prof. Jay L. Halio, prof. Tom Clayton) będą spotykać się z widzami festiwalowymi na otwartych, anglojęzycznych debatach dotyczących sztuki wystawianej dnia poprzedniego.

Na początku sierpnia (3-8.08) odbędzie się też 30-godzinne Międzynarodowym Seminarium dla nauczycieli, trenerów i pedagogów pracujących z młodzieżą. W wakacje ruszy też projekt edukacyjno-integracyjny "Teatralny pasjans", w ramach którego wyłonione zostaną po trzy grupy: seniorzy, młodzież szkolna i osoby z niepełnosprawnością, które we własnym zakresie pod okiem specjalistów pracować będą nad "Dziadami cz. II", "Antygoną" oraz "Weselem". Finał ich pracy poznamy w listopadzie.

Nim jednak rozpocznie się Festiwal Szekspirowski, wybrać się można na koprodukcję Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego i Teatru Wybrzeże "Wesołe kumoszki z Windsoru", wyreżyserowaną przez Pawła Aignera (przeczytaj recenzję). To pierwsza polska inscenizacja przygotowana na scenę elżbietańską, oddająca charakter spektakli prezentowanych w czasach Szekspira. Spektakl grany będzie w dniach 8-12, 15, 18-19, 22-26 i 28-29 lipca oraz 7 sierpnia (podczas Festiwalu Szekspirowskiego), 12-16 i 19-23 sierpnia. Spektakl startuje o godz. 16:30.

"Makbet" Luka Percevala z Teatru Bałtycki Dom w Sankt Petersburgu zakończy 19. Festiwal Szekspirowski. Pokaz 9 sierpnia.
"Makbet" Luka Percevala z Teatru Bałtycki Dom w Sankt Petersburgu zakończy 19. Festiwal Szekspirowski. Pokaz 9 sierpnia. mat. prasowe
Oglądanie spektaklu połączyć można z godzinnym zwiedzaniem Teatru Szekspirowskiego, które od lipca odbywać się może aż w czterech językach - po polsku, angielsku, niemiecku (tylko o godz. 13:30 i 14:30) i rosyjsku. Teatr zwiedzać można codziennie do 30 lipca o godz. 13:30, 14:30 lub 19:30. Potem rusza Festiwal Szekspirowski, który uniemożliwi zwiedzanie podczas trwania imprezy. W sierpniu teatr zwiedzać będzie można w tych samych godzinach, w dniach 10-30 sierpnia, z wyłączeniem 15 sierpnia. Zwiedzający dowiedzą się od przewodnika o historii gdańskiej Szkoły Fechtunku, poznają możliwości techniczne teatru i charakterystyczne cechy teatru elżbietańskiego, obejrzą 15-minutowy film poświęcony Gdańskiemu Teatrowi Szekspirowskiemu oraz przespacerują się murami teatru i obejrzą panoramę Gdańska z tarasu GTS.

Poza tym 9 lipca (godz. 20) na dziedzińcu teatru w ramach "Sceny Odkryć" odbędzie się impreza dla fanów muzyki elektronicznej - dźwięki zza konsolety wyczaruje ukrywający się za kolorową maską wilka Slow Magic, z którym rywalizować będą dj-e AlgoRhythm'u - Stendek, Ebola Ape i WOJAK 00.

Bilety na "Wesołe kumoszki z Windsoru" kosztują 15-40 zł, na zwiedzanie teatru z przewodnikiem - 14 zł (normalny) i 8 zł (ulgowy). Wstęp na koncert Slow Magic kosztuje 20 zł, zaś na koncert The Tiger Lillies - 50 zł (w przedsprzedaży) i 60 zł (w dniu koncertu). Bilety na spektakle Festiwalu Szekspirowskiego kosztować będą od 15 do 80 zł (sprzedaż uruchomiona zostanie w najbliższych dniach).

Opinie (14) 1 zablokowana

  • (12)

    Kto opisze roszady personalne w teatrze? Czy nie wolno o tym mówić?

    • 12 7

    • A kogo to obchodzi, oprócz samych zainteresowanych? (1)

      Tak szczerze, bez złośliwości.

      • 7 8

      • zależy, czy wiąże się to z odprawą czy nie...

        • 9 2

    • dokładnie (3)

      po co się interesować?

      • 3 6

      • (2)

        bo za wasze pracują podatki, po to, każdy winien być z tego rozliczony ale wy wolicie nie widzieć tego i sami też na boku krasc

        • 9 6

        • (1)

          Po pierwsze, wypraszam sobie nazywanie mnie złodziejką. Nigdy niczego w swoim życiu nie ukradłam, a jeśli pan uważa, że ma dowody, iż było inaczej z chęcią spotkam się z panem w sądzie. Po drugie, pisze pan "każdy winien być z tego rozliczony". Każdy, czyli kto? Z czego pan chce wszystkich rozliczać?

          • 0 1

          • niczego? a prawa autorskie też nie? hm?

            • 0 0

    • Jednym zdaniem choć bardzo długim (5)

      O teatrze w ogóle najlepiej aby nie mówiono.
      Tyle informacji o nim z ostatnich lat zwłaszcza, o samej idei, o konfabulacji Limona, o sporze z historykami negującymi istnienie takiej sceny w Gdańsku, o konkursie który się odbył ale został unieważniony, o rzekomym zwycięzcy co to niby wygrał ale w konkursie udziału nie brał bo nie mógł, o gotowym projekcie Rizziego dla jednego z państw arabskich jedynie z przepisaną historią że niby nawiązuje do bryły bazyliki NMP, o widowni z której nic nie widać, o konkursie wraz z ASP na przenośne krzesła który ogłoszono zaraz po otwarciu TS-a i do tej pory cisza czy kto go wygrał i kto ten projekt zrealizuje, o wadach samego projektu i jego bunkrowatości, o fatalnym wykonawstwie obiektu nie mówiąc już że wykonywały go dwie firmy, o szarogównianym kolorze elewacji, o zasłanianiu Głównego Miasta a na pewno Dworu Miejskiego, o dotacji miejskiej dla teatru nie mającego żadnego składu aktorskiego i reżyserskiego i w ogóle żadnego, o ..., o ..., o ... , zwyczajnie zakopano. te informacje do niedawna można było znaleźć w necie, dziś są wyczyszczone.

      • 12 10

      • Ręce opadają (4)

        Brawo, tylko czekać, aż jakaś tajemnicza siła usunie ten komentarz. Jak pan ma dowody na jakiś wielki spisek, to niech pan powalczy o "prawdę", a ja życzę powodzenia. Chyba klucz do pańskiej frustracji znajduje się w ostanim "o...", ewidentnie ból wynika z dotacji publicznej na kulturę - polecam artykuł na trojmiasto.pl ile dostają poszczególne jednostki kulturalne w Trójmieście, zwłaszcza proszę sprawdzić ile dostaje GTS, a także polecam poczytanie sobie o idei teatru impresaryjnego (trudne słowo...), wiem, że ignorancja nie boli, niemniej jednak fajnie jest się trochę wysilić. Pozdrawiam.

        • 7 7

        • Tak. Pierwszy w Polsce Państwowy Teatr Impresaryjny. Kto na to pozwolił?

          • 4 2

        • (2)

          Nie ręce opadają, tylko jest to odniesienie do PR-owego rozgrywania samego sensu powstania i istnienia Teatru Limona. Znikające treści, działania rzeczniczki teatru w odwracaniu kota ogonem itd to główne działania osłonowe teatru.
          To jest jak dziewczyny przed paru laty z siedziby przy ul Długiej, z uciekającym z wstydu wzrokiem gdy były zapytywane na okoliczność sprzedaży w czasie jarmarku koszulek z napisem SzEKS w wielkim mieście. To główne motywy powstania tego przybytku, nie sztuka ale wylęgarnia lewactwa, bazująca na cudzej pracy i za cudze pieniądze.
          Im zatem mniej się o tym mówi tym się ludzie mniej czepiają, dokładnie jak w rosyjskim przysłowiu o nie "wychylaniu" się, ciszej jedziesz, dalej zajedziesz.

          • 5 4

          • (1)

            Widzę wreszcie, że nie tylko mnie to interesuje. To grubszy i szerszy temat niż tylko GTS, to ECS, to Muzeum Wojny, to wszelkiego rodzaju fundacje w tym mieście i w tym kraju. Wszystko ma jeden mianownik - nachapać się jak najwięcej z podatków, na rzeczy nie istotne wydać jak najwięcej pieniędzy. Pieniędzy odłożonej do Skarbu Państwa z naszych wypłat, ludzi pracujących, prowadzących własne biznesy, nie siedzących na budżetowym garnuszku. Są to setki milionów złotówek rocznie, które zamiast na obronność kraju, na sprawiedliwość, na usługi i infrastrukturę potrzebną Obywatelom idą na takie przychówki. To rozkradanie majątku narodowego, naszego wspólnego konta. Niestety pod rządami obecnej partii układ będzie się pogłębiał, partia opozycyjna nie zmieni tego w miesiąc ani nawet w rok.

            • 3 5

            • unlike od urzędników, którzy przyszli do pracy czy może od pracowniczek IKM, GTS, ECS i innych? a nie one jeszcze śpią, do "pracy" zjawią się o 12

              • 4 1

  • Zdjęcia

    Piękne zdjęcia od pana Unterszulca.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska

Sprawdź się

Sprawdź się

Który z trójmiejskich statków-muzeum nie jest jednostką Narodowego Muzeum Morskiego?