Wiadomości

stat

Festiwal Mozartiana pełen niespodzianek

Zobacz naszą relację z inauguracji VIII Festiwalu Mozartiana.


Choć formuła XVIII edycji Międzynarodowego Festiwalu Mozartowskiego Mozartiana pozostała niezmienna, tegoroczna edycja obfitowała w muzyczne niespodzianki. Oprócz muzyki symfonicznej wysłuchaliśmy również utworów kameralnych, obok największych hitów Mozarta - prapremierowego wykonania utworu współczesnego. Pierwszy raz na deskach festiwalowej sceny zagościła też sztuka teatralna.



Krzysztof Meyer (kompozytor) oraz Danuta Gwizdalanka (autorka programu festiwalu).
Krzysztof Meyer (kompozytor) oraz Danuta Gwizdalanka (autorka programu festiwalu). Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Publiczność uczestnicząca w tegorocznych Mozartianach nie była tak liczna jak w roku ubiegłym, za to poziom artystyczny festiwalu równie wysoki.
Publiczność uczestnicząca w tegorocznych Mozartianach nie była tak liczna jak w roku ubiegłym, za to poziom artystyczny festiwalu równie wysoki. fot.Maciej Warowny
Scena przed Pałacem Opatów była piękna i profesjonalnie oświetlona.
Scena przed Pałacem Opatów była piękna i profesjonalnie oświetlona. fot.Maciej Warowny
Pokaz fontanny tańczącej do muzyki Mozarta.

Pokaz fontanny tańczącej do muzyki Mozarta.

VIII Festiwal Mozartiana:

był bardzo udany, jestem nim zachwycony(a) 51%
był dobry, choć znalazłoby się parę minusów 16%
rozczarował mnie 4%
nie brałe(a)m w nim udziału 29%
zakończona Łącznie głosów: 93
Mimo braku ministerialnych dotacji, ósma edycja Festiwalu Mozartiana, była dłuższa. Poprzedził ją prolog, podczas którego wysłuchaliśmy muzyki kameralnej Wolfganga Amadeusza Mozarta. Największą atrakcją był bez wątpienia koncert zatytułowany "Zapach szkła", podczas którego wystąpili wirtuozi harmoniki szklanej i verrofonu - Wiener Glasharmonika Duo (Christa Schönfeldinger i Gerald Schönfeldinger).

Od niespodzianki rozpoczął się również koncert inauguracyjny - poznańska orkiestra Feel Harmony pod dyr. Łukasza Borowicza wykonała bowiem zamówiony specjalnie na tę okazję utwór Krzysztofa Meyera "Kontredanse na dwie orkiestry". Szczególnie przypadła widzom do gustu ostatnia, czwarta część kompozycji, w której obie orkiestry grały naprzemiennie te same motywy muzyczne, jednakże w różnych tonacjach - minorowej oraz majorowej. Meyer utrzymał całość w stylistyce klasycznej, jednak znacznie wzbogacając harmonikę. Była to nie tylko udana kompozycja, ale również znakomicie wykonana. Borowicz, jak ma w zwyczaju, prowadził orkiestrę widowiskowo, wręcz teatralnie, a zarazem rzeczowo i wyraziście. Pod takim dyrygentem chyba każda orkiestra zagrałaby fenomenalnie - z Feel Harmony nie mogło być inaczej.

Niespodzianką dla festiwalowej publiczności był również każdy z wieczornych koncertów, podczas których słuchaliśmy muzyki inspirowanej Mozartem. Na początek Włosi (Nando Citarella z zespołem La Paranza) zabrali nas w muzyczną podróż w rejony Morza Śródziemnego (udało im się nawet poderwać publiczność do tańca). Drugiego dnia Krzysztof Herdzin i jego trio (Robert Kubiszyn, Cezary Konrad) wykonali jazzowe interpretacje utworów Mozarta. Herdzin nie tylko rewelacyjnie grał, ale również dużo mówił - o swoich inspiracjach, o wykonywanych utworach i ich (nie)wierności z mozartowskim pierwowzorem. Jedne utwory przearanżował nieznacznie ("Marsz turecki") z innych pozostawił tylko najbardziej charakterystyczne motywy ("Non piu andrai" z "Wesela Figara"). Każda aranżacja była wyjątkowa i niepowtarzalna, do tego mistrzowsko wykonana.

Wreszcie zapowiadający się na największą atrakcję festiwalu Zulusi, którym na scenie towarzyszył zespół Wiedeńskiej Orkiestry Symfonicznej Ambassade String Quartet. Repertuar, jaki wykonali artyści, był bardzo zróżnicowany - od pieśni inicjacyjnej zimbabweńskich chłopców, poprzez dające otuchy pieśni więźniów, aż po aranżacje przebojów muzyki klasycznej i Gospel. Połączenie wiologłosowych śpiewów południowoafrykańskich i zachodnioeuropejskiej muzyki klasycznej okazało się dość osobliwe. Do tego ruch sceniczny zimbabweńskich wokalistów, jakby zeuropeizowany na siłę, nasuwał analogie do kiepskiego boysbandu. Wykonawcom udało się jednak zachęcić publiczność do wspólnego śpiewania.

Podczas festiwalu odbyła się również inscenizacja sztuki Petera Shaffera "Amadeus". Artyści Teatru Polskiego w Bielsku Białej wystąpili fenomenalnie i trzymali publiczność w napięciu aż do końca dwu i półgodzinnego show! Mimo spartańskich warunków i scenografii okrojonej do minimum, artyści rewelacyjnie oddali klimat epoki Mozarta. Duże wrażenie robiły kreacje aktorskie (wszystkich, bez wyjątku), przepiękne kostiumy, a całość dopełniała muzyka, idealnie wkomponowana w treść sztuki.

Ostatnią niespodzianką Festiwalu Mozartiana był występ wybitnej sopranistki Emmy Kirkby podczas koncertu finałowego w Katedrze Oliwskiej. Artystce towarzyszyli Polski Chór Kameralny oraz Akademie für Alte Musik Berlin pod dyrekcją Jana Łukaszewskiego (dyrektora festiwalu Mozartiana). Tutaj nic dodawać nie trzeba, ponieważ taka obsada daje gwarancję mistrzowskiego wykonania.

VIII Międzynarodowy Festiwal Mozartowski Mozartiana, oprócz tego, że obfitował w niespodzianki, pełnił również funkcję edukacyjną. Podczas programu "Mozart dla dzieci" z muzyką tego wielkiego kompozytora poprzez zabawę mogli zapoznać się najmłodsi. Starsza publiczność mogła zgłębić swoją wiedzę studiując książkę programową festiwalu, w której Danuta Gwizdalanka opowiedziała o życiu i twórczości Wolfganga Amadeusza Mozarta, nie pomijając ciekawych, choć nie do końca prawdziwych anegdot. Festiwal był również okazją do rozmowy na temat wykonywanej muzyki oraz wymiany zdań.

W przerwie między koncertami można było podziwiać aktorów Teatru Muzycznego z Gdyni, którzy poprzebierani w kostiumy teatralne nawiązujące do epoki Mozarta odgrywali scenki na terenie całego Parku Oliwskiego. Tradycyjnie również, tuż po zmroku, fontanna przed Pałacem Opatów tańczyła do muzyki Mozarta.

Choć tegoroczne Mozartiana obfitowały w niespodzianki, niezmienny pozostał wysoki poziom artystyczny. Bardzo dobrze spisali się również akustycy. Nawet kiedy nagłośnienie szwankowało, ich reakcja była natychmiastowa. Wiele osób zwracało również uwagę na piękną scenę, a fotoreporterzy na znakomite oświetlenie.

"Marsz Turecki" W. A. Mozarta w jazzowej interpretacji Krzysztof Herdzin Trio.

Podczas programu Mozart Meets Zulu artyści zachęcili publiczność do wspólnego śpiewania.

Podczas programu Mozart Meets Zulu artyści zachęcili publiczność do wspólnego śpiewania.

Opinie (8) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

listopada

Formy Towarzyskie Gdynia, Zespół pałacowy w Kolibkach / plaża w Orłowie

29

listopada

Tydzień Austriacki w GTS Gdańsk, Teatr Szekspirowski

02

grudnia

Lords of the Sound - Music ... Gdańsk, Scena Teatralna NOT

Rozrywka

Rekordowo długi Jarmark Bożonarodzeniowy i sześć koncertów sylwestrowych
Rekordowy Jarmark Bożonarodzeniowy
Nigdy nie jest za późno. Rzuciła wszystko i wyjechała do Meksyku
Rzuciła wszystko i wyjechała do Meksyku

Kulinaria

Jemy na mieście: Chwila Moment w Gdyni - udana wizyta
Jemy na mieście: Chwila Moment w Gdyni
Jak smakuje wino z 2019 roku? Beaujolais nouveau w Trójmieście
Beaujolais nouveau w Trójmieście

Planuj z nami tydzień

Narracje, półmaraton i muzyka Hansa Zimmera. Planuj tydzień
Narracje i muzyka Hansa Zimmera

Sprawdź się

Czy gdyński Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port to pierwszy w historii taki festiwal w Polsce?