Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów

Dowód na istnienie drugiego (21 opinii)

spektakl dramatyczny
kasy:
58 351-01-01
wystawia:
Gdański Teatr Szekspirowski
7.2 10 ocen 1 10
Teatr Narodowy w Warszawie
Dowód na istnienie drugiego
Maciej Wojtyszko

Co jest do powiedzenia, a co do przemilczenia między pisarzami? Maciej Wojtyszko zderza Witolda Gombrowicza ze Sławomirem Mrożkiem. To grozi eksplozją.

Gombrowicza gra Jan Englert, Mrożka Cezary Kosiński. Kreślą portrety artystów, z których jeden prowokuje swoją ciągłą grą, a drugi - wycofaniem i milczeniem. Z dziejów rzeczywistych spotkań dwóch pisarzy w latach 1965 i 1966 Wojtyszko układa opowieść o zmaganiach z polskością. Dzięki niej lepiej uświadamiamy sobie, skąd przyszliśmy i co nas ukształtowało.

Reżyseria: Maciej Wojtyszko
Scenografia: Paweł Dobrzycki
Muzyka: Piotr Moss
Reżyseria światła: Grzegorz Kędzierski

Występują:
Monika Dryl (Maria Paczowska), Patrycja Soliman (Mara Obremba), Kamilla Baar (Rita Labrosse), Grzegorz Kwiecień (Bohdan Paczowski), Marcin Przybylski (Kazimierz Głaz), Jan Englert (Witold Gombrowicz), Cezary Kosiński (gościnnie; Sławomir Mrożek)

Recenzja Trojmiasto.pl

Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim (19 opinii)

Miesiąc z Teatrem Narodowym w Warszawie jest okazją do poznania repertuaru charakterystycznego...

13 listopada 2014

Przeczytaj także

Opinie (21) 5 zablokowanych

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    Dowód na istnienie trzeciego (opinia sprzed 6 lat)

    Faktycznie słyszalność słaba (nie wiem czy to przez tą trawę podczas Ślubów Panieńskich). Gdzie ta świetna akustyka? Teatr Narodowy na poziomie. Choć dowód na drugiego... to raczej dowód na istnienie trzeciego (który jedzie sobie na rozgłosie zyskanym przez obu literatów, na ich ciekawych skądinąd osobowościach i tworzy coś na kształt zdeformawanego marzenia sennego z udziałem obu pisarzy). Lepiej chyba wypadł łyk (lekko uwspółcześnionej) klasyki z fredrowskimi Ślubami Panieńskimi. Kamilla Baar świetnie kreuje tam pierwszoplanową rolę, a pozostali dotrzymują jej kroku.

    • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    Teatr do zburzenia... (1) (opinia sprzed 6 lat)

    Niestety z perspektywy aktora ten teatr, to prawdziwy koszmar Trzeba deklamować i krzyczeć ze sceny, bo w przeciwnym razie nie słychać nic na widowni. Akustyka jest potworna. Za to na scenie słychać wszystkie odgłosy zza kulis - każdy krok, nawet najdrobniejszy hałas. Słychać reżyserkę, słychać wentylację, która pompuje strumienie lodowatego powietrza Nie można całkowicie zaciemnić sceny, co jest kuriozalne w teatrze, za to jest otwierany dach, tylko ciekawe po co? W tym teatrze zrobiono źle chyba wszystko. W garderobach są przezroczyste szyby, które obsługa zakleja kartonami Lampy w garderobach świecą na stoliki zamiast na twarz, więc nie można zrobić makijażu w normalny sposób bez dodatkowego, prowizorycznego oświetlenia. Długo by wymieniać, co zostało źle zrobione, chyba nic nie zostało zrobione dobrze. Naprawdę... Aż ciężko uwierzyć, że wybudowano coś takiego, co nie nadaje się ani do grania ze sceny, ani do oglądania z widowni. Koszmar. Kto to wymyślił, zaprojektował i kto to nadzorował? Czy w gronie osób odpowiedzialnych za ten projekt był chociaż jeden profesjonalista, który zna się na budowie teatrów - sceny, światła, akustyki, widowni, zaplecza, techniki, itd? Nie. Zapewniam Państwa, że nie mogło być nikogo takiego, bo to jest jeden wielki bubel, który z teatrem nie ma nic wspólnego. Tego czegoś chyba nie da się naprawić. To coś chyba trzeba zburzyć i wybudować od nowa. Wybudować Teatr

    • 19 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    miejmy nadzieję że po tylu złych opiniach (1) (opinia sprzed 6 lat)

    coś zmodyfikują, bo inaczej faktycznie...do zburzenia....
    a szkoda, kibicowałem od początku...wierząc że będziemy mieli w końcu coś czego nie będziemy się wstydzić ... a tu masz babko placek....

    • 4 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

      a co ma do powiedzenia widzom i aktorom pof.Limon? (opinia sprzed 6 lat)

      widziałam Go na spektaklu, więc po przeczytaniu tych wpisów tutaj i pod artykułem "Niedociągnięcia Teatru Szekspirowskiego" (ponad 150, prawie wszystkie negatywne) chyba powinien zabrać głos. To On był pomysłodawcą i opiekunem tej inwestycji.

      • 8 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    Szekspirowski. (1) (opinia sprzed 6 lat)

    Dla satysfakcji umieszczenia tytułowego przymiotnika w nazwie teatru, co ma wyróżniać ów teatr od innych, poświęcono jego funkcjonalność. Z liczącej blisko 600 osób widowni jedynie zajmujący pięć pierwszych rzędów mogą widzieć i słuchać spektaklu. Pozostali tylko słuchają lub starają się ułowić fragment sceny za pomocą ekwilibrystycznych wygibasów.
    Teatr Globe,który był wzorem dla naszego GTS dysponował sceną elżbietańską położoną w środku budynku i otoczoną galeriami podzielonymi na sektory. Tym sposobem widzowie obserwowali aktorów na wprost przed sobą. Znakomicie poprawiłoby widoczność sceny,gdyby dyrekcja GTS skłoniła zespoły aktorskie do gry na scenie elżbietańskiej.
    Interesujące, czy jakikolwiek decydent sprawdził widoczność sceny z galerii.
    Myślę, że owe nieszczęsne filary są niezbędne dla podparcia 160 tonowego otwieranego dachu mającego naśladować Globe. Tyle tylko, że Globe nie miał dachu a aktorzy grali pod gołym niebem.
    Warto czasami czytać opinie poprzednich widzów. Dzięki temu uniknąłem horroru szatni ryzykując jedynie zaziębienie.

    • 18 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

      Hałas (opinia sprzed 6 lat)

      Ciekawe, czy ktoś sprawdził, czy nie będzie przeszkadzał hałas z ulicy przy otwartym dachu?

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    SZEKSPIROWSKI (opinia sprzed 6 lat)

    Byłem pierwszy raz w tym teatrze.Sztuka wykonanie kunszt aktorów wspaniały . Pan Jan Englert to mistrz. Jeśli chodzi sam teatr to jakaś masakra Oglądanie z balkonów to pod barierkami albo za filarami n a parterze w pierwszych rzędach brak różnicy poziomów. Wysoka osoba z przodu i po oglądaniu. Siedziałem w pierwszym rzędzie i cały czas Pani z tyłu klepała Mnie w plecy żebym się skurczył. Projekt to ocena PAŁA !!!!!!! Wykonanie trója. Tego już się nie da naprawić. Gdzie jakiś nadzór Wywalone miliony w błoto.

    • 12 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    to tak jak z nowymi autostradami (opinia sprzed 6 lat)

    ledwo otwarte a już do reklamacji...
    ktoś za ten projekt wziął kasę,
    ktoś go odebrał,
    ubolewałem że zabrakło biletów i nie załapałem się na spektakl z Narodowego, ale teraz wiem, że wolę JECHAĆ DO WARSZAWY i tam spokojnie bez zapachu lakieru, w wygodnych fotelach i z porządną akustyką oddać się klimatom spektakli z Narodowego...
    Szkoda tylko aktorów, którzyc nic nie zawinili,,

    • 14 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    (opinia sprzed 6 lat)

    Wielka szkoda........

    • 8 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    Teatr fuszerka. (opinia sprzed 6 lat)

    Miałem wątpliwą przyjemność oglądać wczorajszy spektakl z balkonu. Trzeba ostrzegać przyszłych widzów żeby przypadkiem nie dawali się naciągać na odwiedzenie, za sporą kasę, tej architektonicznej fuszerki. Poprzednicy już opisali to w szczegółach. Nigdy więcej to tego "teatru"!!

    • 19 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    Dowód na istnienie drugiego dna. (opinia sprzed 6 lat)

    Widzowie na parterze rozpoczynali od poszukiwania na czworakach miejsca, ponieważ oznakowanie foteli jest niewidoczne, później przekrzywiali głowę raz w jedną raz w drugą stronę ponieważ to samo robili siedzący przed nimi (fotele powinny być ustawione na przemian a nie jeden za drugim). Akustyka fatalna, napięcie spowodowane wsłuchiwaniem się w wypowiadane przez aktorów słowa nie pozwalało skupić się na treści przedstawienia. Po pierwszym akcie byłem tak wyczerpany, że z ulgą i skręconą szyją opuściłem teatr szekspirowski.

    • 24 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Przyszedł Gombrowicz do Mrożka... - o "Dowodzie na istnienie drugiego" w Teatrze Szekspirowskim

    Widok z balkonu. (opinia sprzed 6 lat)

    Sztuka dobra, ale już wiem, że nawet jak za darmo dostanę bilety na balkonie (nawet na najlepszą sztukę), to nie pójdę do Teatru Szekspirowskiego. Powód - opisany przez "widza". "Pozdrawiam" architektów tego teatru.

    • 18 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pod patronatem

Nadchodzące premiery