Wiadomości

Co grają gościnnie w Trójmieście w marcu i kwietniu?

Musical "Metro" to przełom w polskim musicalu i początek polskich spektakli muzycznych w dzisiejszym rozumieniu. Ponownie zobaczyć go można w Trójmieście 10 marca w Ergo Arenie.
Musical "Metro" to przełom w polskim musicalu i początek polskich spektakli muzycznych w dzisiejszym rozumieniu. Ponownie zobaczyć go można w Trójmieście 10 marca w Ergo Arenie. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl

Bardzo owocnie dla miłośników teatru zapowiadają się najbliższe miesiące. Oferta spektakli gościnnych w marcu i kwietniu jest bardzo bogata. Co nas czeka w  najbliższych miesiącach?



10 marca, godz. 18 - "Metro" Teatru Studio Buffo z Warszawy, Hala Ergo Arena na granicy Gdańska i Sopotu

"Metro" to musical-symbol i zarazem musical-pomnik, który wciąż robi wrażenie na kolejnych pokoleniach widzów. To niewiarygodne, ale spektakl ten premierę miał dokładnie 30 stycznia 1991 roku i dalej z powodzeniem grany jest przez teatr Janusza Józefowicza i Janusza Stokłosy, czyli reżysera, autora scenariusza i aktora w jednym oraz jego kompozytora - Teatr Studio Buffo. To pełna piosenek opowieść zawieszona gdzieś między fikcją a rzeczywistością... Uliczni grajkowie, śpiewacy i tancerze wystawiają na podziemnych peronach metra spektakl dla pasażerów. Jego twórcą i animatorem jest Jan, dla którego metro jest domem, a underground - sposobem na życie. Od legendarnej już obsady z Robertem Janowskim, Edyta Górniak i Katarzyną Groniec minęło bardzo wiele czasu, ale spektakl z udziałem Nataszy Urbańskiej wciąż budzi podziw. Przekonają się o tym widzowie w Ergo Arenie. Bilety w cenie 69-229 zł.

Recenzja musicalu "Metro"




Tytułowa "Kolacja pożegnalna" to uroczystość, podczas której "wyprasza się" kogoś z towarzystwa. Co zrobić, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli? Zobaczymy 12 marca w Scenie Teatralnej NOT.
Tytułowa "Kolacja pożegnalna" to uroczystość, podczas której "wyprasza się" kogoś z towarzystwa. Co zrobić, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli? Zobaczymy 12 marca w Scenie Teatralnej NOT. mat. prasowe
12 marca, godz. 20 - "Kolacja pożegnalna", Scena Teatralna NOT w Gdańsku

Historia nie jest oryginalna - dwóje przyjaciół zaprasza na kolację tego trzeciego, którego zamierza pozbyć się z grona znajomych. Rozmach, jaki temu towarzyszy, ma być dowodem na to, że zaproszony gość był im bliski, chociaż zaproszony nie ma pojęcia w jakim charakterze przychodzi na tę kolację. Jednak Didier (Janusz Chabior) orientuje się o co chodzi, więc jego przyjaciele Clotilde (Małgorzata Foremniak) i Pierre (Piotr Gąsowski) stają przed dylematem, co w tej sytuacji zrobić. Spektakl wyreżyserowany przez specjalistę od komedii Tomasza Dutkiewicza zobaczyć można 12 marca. Bilety w cenie od 85 do 115 zł.


17 marca, godz. 16 i 19 - "Wykrywacz kłamstw", Scena Teatralna NOT

Typowa komedia małżeńska na rosyjską nutę. Boris i Nadia wiodę zwykłe życie, ale wściekła małżonka chce odnaleźć pieniądze schowane przez jej mającego skłonność do alkoholu męża. Gdy hipnotyzer wprawia go w trans, na jaw wychodzi znacznie więcej niż kwestia schowanej gotówki. W rewanżu Boris doprowadza do kolejnego seansu, tym razem poddana mu jest Nadia. Efekt jest łatwy do przewidzenia, ale jak zachowają się w tej sytuacji poróżnieni małżonkowie, dowiedzą się widzowie w Scenie Teatralnej NOT. Bilety w cenie od 70 do 110 zł.


Klasyczny 'Don Kichot' Moscow City Ballet zawiera wszystko, co kochają widzowie tego moskiewskiego teatru.

18 marca, godz. 19 - "Don Kichot", Moscow City Ballet, Teatr Muzyczny w Gdyni (Duża Scena)

Moscow City Ballet od wielu lat przyjeżdża do Trójmiasta, a jego spektakle wciąż cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Dlaczego? Pewnie dlatego, że rosyjscy tancerze posiadając nienaganną technikę przybliżają klasykę światowego baletu w formie bliskiej oryginałowi. Tak też jest z "Don Kichotem". Balet "ojca XIX-wiecznej choreografii" Mariusa Petipy nie jest poświęcony błędnemu rycerzowi Don Kichotowi i jego dzielnemu słudze Sancho Pansie. Główną bohaterką jest Kitri, córka oberżysty, która zakochuje się ze wzajemnością w biednym cyruliku Basilliu. Na drodze do szczęścia zakochanym staje ojciec Kitri, Lorenzo, pragnący wydać córkę za bogatego starca Gamache'a. Dzięki pomocy Don Kichota, młodzi oszukają ojca Kitri, a sama zainteresowana trafia w ramiona ukochanego. Spektakl zobaczyć można w Teatrze Muzycznym 18 marca. Bilety w cenie 125-165 zł.

Recenzja baletu "Don Kichot" Moscow City Ballet




20 marca, godz. 20 - "Nina", Scena Teatralna NOT

Znajdzie się też coś dla wielbicieli talentu Małgorzaty Foremniak w tytułowej roli. Trójkąt miłosny on - ona i kochanek omal nie kończy się zbrodnią. Nina nie uznaje odrzucenia, zwłaszcza ze strony atrakcyjnego kochanka, zaś jej mąż Adolpfe (Paweł Królikowski) postanawia pozbyć się rywala za wszelką cenę, nie zdając sobie sprawy, że ten właśnie rezygnuje z umizgów do małżonki. "Tego dnia strzały padną nie raz. Jednak cokolwiek zaplanowali mężczyźni, to i tak kobieta zadecyduje o biegu wydarzeń. Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle, a baba pośle w diabły wszystkich, którzy staną jej na drodze do miłości" - czytamy w materiałach organizatora. Jak ten galimatias się rozwiąże, dowiedzą się widzowie w Scenie Teatralnej NOT 20 marca. Bilety w cenie 80-120 zł.


Życie w każdym wieku może być ekscytujące, a menopauza choć nieunikniona to nie wyrok. "Klimakterium... i już" ponownie zobaczyć można w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej 24 marca.
Życie w każdym wieku może być ekscytujące, a menopauza choć nieunikniona to nie wyrok. "Klimakterium... i już" ponownie zobaczyć można w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej 24 marca. mat. prasowe
24 marca, godz. 16 i 19 - "Klimakterium... i już", Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku

Ten spektakl obrósł już właściwie w legendę. Panie w okresie przekwitania polecają go sobie jako terapię na trudności związane z tym trudnym dla każdej kobiety czasie. Bohaterkami spektaklu są cztery kobiety w wieku "menopauzalnym". Wszystkie mają problemy, z którymi muszą się uporać. Twórcy wyszli z założenia, że klimakterium jest wpisane w życie kobiety - mają je bohaterki występujące na scenie, ale także kobiety siedzące na widowni - miały, mają albo będą je miały. Oczywiście jak to w życiu - radzą sobie z tym różnie. Jak - przekona się publiczność w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej 24 marca. Bilety w cenie 60-100 zł.


30 marca, godz. 18 i 20 - "Milczenie syren" Nowego Teatru z Warszawy, Teatr na Plaży w Sopocie

"Milczenie syren" Nowego Teatru w Warszawie to widowisko z pogranicza teatru, filmu, performansu i koncertu, inspirowane nowelą Franza Kafki w reżyserii Michała Pepola, muzyka grającego w spektaklu na wiolonczeli, który łączy muzykę na żywo ze "śpiewem" wielorybów. To hybryda, jak tytułowa syrena, którą słuchamy i obserwujemy. "Słuchając jej, słuchajmy siebie. Dajmy się uwieść polifonii głosów człowieka, wiolonczel, mieszkańców oceanu" - zachęcają jego twórcy. W roli syreny wystąpi Magdalena Cielecka. Bilety w cenie 50-60 zł.


"Milczenie syren" z udziałem Magdaleny Cieleckiej to interdyscyplinarny projekt z pogranicza teatru, filmu i muzyki eksperymentalnej. 30 marca zobaczyć go można w Teatrze na Plaży w Sopocie.
"Milczenie syren" z udziałem Magdaleny Cieleckiej to interdyscyplinarny projekt z pogranicza teatru, filmu i muzyki eksperymentalnej. 30 marca zobaczyć go można w Teatrze na Plaży w Sopocie. mat. prasowe
8 kwietnia, godz. 17:30, 20:15 - "Berek, czyli upiór w moherze 2" Teatru Gudejko, Teatr Muzyczny w Gdyni (Duża Scena)

Kontynuacja teatralnego przeboju "Berek, czyli upiór w moherze" była tylko kwestią czasu. Rolę Upiora w moherze, czyli Anny ponownie przyjęła Ewa Kasprzyk. To dalsza część przygód Anny i jej sąsiada-geja Pawła. Z powodu nadmiernej troski i permanentnej obecności w życiu Pawła, rozpada się jego związek. Dlatego postanawia on znaleźć Annie nowe zajęcie - mężczyznę (Daniel Olbrychski). Ona z kolei wpada na ten sam pomysł i szuka nowego partnera dla Pawła. Co z tego wyniknie? Odpowiedź 8 kwietnia w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Bilety w cenie 80-150 zł.


9 kwietnia, godz. 17:30 - "Dwoje na huśtawce" Teatru Gudejko, Scena Teatralna NOT

Związek damsko-męski w soczewce - tak najkrócej podsumować można to, co publiczności Sceny Teatralnej NOT proponują twórcy Teatru Gudejko. Obserwujemy dziewczynę (Anna Dereszowska) i chłopaka (Mikołaj Roznerski), którzy poznają się na przyjęciu w Warszawie. On jest prawnikiem i właśnie rozstał się z żoną, ona to bezrobotna tancerka, która wciąż szuka tego wymarzonego. Ich relacja to sinusoida emocji, pragnień i niespełnionych marzeń, pełna miłości, nienawiści, szczerości i kłamstw, szczęścia i smutku. Do czego to ich doprowadzi? Bilety w cenie 70-110 zł.


"Kolacja dla głupca" Teatru Ateneum to spektakl z kreacjami Piotra Fronczewskiego i Krzysztofa Tyńca. Zobaczyć go można 15 i 16 kwietnia w Teatrze Muzycznym.
"Kolacja dla głupca" Teatru Ateneum to spektakl z kreacjami Piotra Fronczewskiego i Krzysztofa Tyńca. Zobaczyć go można 15 i 16 kwietnia w Teatrze Muzycznym. mat. prasowe
14 kwietnia, godz. 16 i 19 - "Tydzień, nie dłużej..." Teatru Kwadrat z Warszawy, Polska Filharmonia Bałtycka

Kolejna komedia małżeńska, tym razem z Teatru Kwadrat w Warszawie. Ich dwoje ma problem, choć to on, Paul (Andrzej Nejman) w pełni zdaje sobie z niego sprawę. Nie może już z nią (Sophie - Anna Cieślak) wytrzymać. Ma jej po prostu szczerze dość i pragnie pójść w swoją stronę. Co jednak, gdy strach przed żoną i wszystkim, co wiążę się z rozstaniem, wręcz paraliżuje, a - jako się rzekło - on już z nią nie może? Poszuka współlokatora jak z żurnala, którym okaże się Marc (Paweł Małaszyński). Komedię romantyczną w reżyserii Marcina Sławińskiego zobaczy publiczność w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej 14 kwietnia. Bilety w cenie 80-150 zł.


15 kwietnia, godz. 19 i 16 kwietnia, godz. 18 - "Kolacja dla głupca" Teatru Ateneum z Warszawy, Teatr Muzyczny w Gdyni (Duża Scena)

Na koniec prawdziwy klasyk. Spektakl, który niejeden widz oglądał po kilka razy. I nic w tym dziwnego, bo duet Piotr Fronczewski jako Pierre Brochant i Krzysztof Tyniec w roli Francois Pignona jest znakomity. Teatr Ateneum ponownie w Trójmieście z jednym z ulubionych tytułów nie tylko tutejszej publiczności. Pierre dla umilenia czasu wolnego sobie i kolegom, postanawia zabawić się kosztem kogoś, kogo uważa za głupka. Konfrontacja życiowego niedołęgi i człowieka sukcesu zawsze bywa źródłem wesołości - ludzie przecież uwielbiają śmiać się z tych, którzy są od nich gorsi. Tę zabawę prowadzi główny bohater "Kolacji" wraz z przyjaciółmi. Co tydzień spotykają się w doborowym towarzystwie, aby szydzić z kolejnych głupków. Kto zaprosi głupszego, ten wygrywa. W końcu pojawia się głupiec, który... Bilety w cenie 90-180 zł.

Opinie (12)

  • Zapowiada się świetnie!!!

    • 4 10

  • (4)

    Czy ten cykl artykułów ma za zadanie promować w 99% wydarzenia komercyjne, nieambitne, z "telewizyjną" obsadą? Jedyny spektakl, który wykracza poza ten schemat to "Milczenie syren", choć też z gwiazdą w obsadzie...

    • 12 7

    • (2)

      Dziekujemy za ambitną krytykę;)

      • 1 7

      • Ma rację

        Wszystko komercyjne dno.

        • 6 1

      • Autorze, nie wiem dlaczego mam w komentarzu stosować "ambitną krytykę". To raczej nie jest moje zadanie. Chciałam tylko zwrócić uwagę na fakt, że cykl artykułów pana Rudzińskiego o gościnnych spektaklach w Trójmieście w dużej mierze składa się z informacji o drogich przedstawieniach, które są chłamem... Jeszcze zrozumiałabym ten fakt, gdyby w Trójmieście w tym czasie nie pojawiły się żadne inne spektakle, jednak chociażby w GTS w marcu dwa razy będą gościnne spektakle dyplomowe, dlaczego więc o nich pan Rudziński nie wspomniał? Znalazło się za to miejsce dla koszmarnego "Metra" z playbackiem Urbańskiej i nieśmiertelnego "Klimakterium". Jeżeli to jest artykuł sponsorowany i teatry zapłaciły za reklamę - warto to sygnalizować. Jeżeli to miała być rzetelna informacja na temat wszystkich spektakli gościnnych to są tu braki.

        • 4 1

    • Może i "Kolacja dla głupca" jest komercyjna i nieambitna ale za to śmieszna.

      • 3 0

  • Klimakterium (2)

    Polecam ten spektakl. Rewelacja

    • 2 8

    • No tak, jeśli ty polecasz, to musi być dobre (1)

      Widziałem około 300 różnych przedstawień i "Klimakterium" umieszczam bez wahania wśród moich dziesięciu najgorszych teatralnych doświadczeń, choć skorzystanie ze słowa "teatr" jest tu dużym nadużyciem. Ten spektakl nie ma nawet namiastki scenariusza. Jest to po prostu chaotyczny zlepek wyjątkowo czerstwych dowcipów. Reżyseria czy choćby przeciętne aktorstwo tu nie istnieją. Zabrałem kiedyś na to mamę, bo akurat mnie odwiedziła. Było mi potem wstyd, że straciła czas na tą żenującą parodię teatru.

      • 7 3

      • No tak, jeśli ty odradzasz, to musi być złe.

        Inni się nie liczą, tylko -ja ,ja, ja..........wyrocznia dobrego smaku. Słoma z butów....

        • 2 2

  • Dużo za duże ściany i gabinety (1)

    Może czas przebudować czarny teatr - dla ludzi, a nie dyrektorów z całkowitym uwiądem .

    • 3 3

    • Mister Architektury

      Miał być Dom Technika, a wyszedł Dom Aktora Chałturnika.

      • 4 2

  • Dlaczego bilety są tak drogie?

    • 8 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Zdjęcia do filmu "Gierek" w Gdańsku
Zdjęcia do filmu "Gierek" w Gdańsku
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kulinaria

Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki

Sprawdź się

W jakim okresie obecna główna jednostka Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, czyli Ratusz Głównego Miasta, spełniał funkcję siedziby władz Gdańska?