Wiadomości

Zwiedź wystawę o narodzinach polskiego rock'n'rolla

Na wystawie zobaczymy m.in. ponad 30 gitar z okresu lat 50.-70. XX stulecia.
Na wystawie zobaczymy m.in. ponad 30 gitar z okresu lat 50.-70. XX stulecia. fot. A. Gierszewski/Muzeum Gdańska

Dla starszych czytelników będzie to sentymentalna podróż do czasów młodości, a dla młodszych okazja do przekonania się, przy jakiej muzyce bawili się przed laty ich rodzice czy dziadkowie. Do połowy sierpnia w Ratuszu Głównego Miasta przy ul. Długiej 46 zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku można zwiedzać wystawę o narodzinach bigbitu, czyli polskiej wersji rock and rolla. Wśród blisko 150 eksponatów - unikatowych gitar, mikrofonów czy koncertowych plakatów - można zobaczyć prawdziwy rarytas, czyli mikrofon najprawdopodobniej użyty podczas legendarnego koncertu The Rolling Stones w Warszawie w 1967 roku.



Czym tak naprawdę był bigbit? W telegraficznym skrócie to gatunek muzyczny, który królował w Polsce w latach 60. Porywał młodzież do tańca w salach koncertowych, klubach studenckich czy na tzw. prywatkach, które dzisiaj określa się mianem domówek. Do najpopularniejszych zespołów bigbitowych należy zaliczyć przede wszystkim Czerwone Gitary - zwane nie bez przyczyny polskim The Beatles - Rhythm&Blues, Czerwono-Czarnych czy Niebiesko-Czarnych.

Innymi słowy, była to prostu polska wersja rock and rolla. Młodszym czytelnikom warto wyjaśnić, że w realiach Polski Ludowej to rozróżnienie miało konkretne uzasadnienie. Co ciekawe, to właśnie Gdańsk - a dokładnie nieistniejący już klub Rudy Kot przy ul. Garncarskiej 18/20 - jest uważany za miejsce narodzin bigbitu.

Pierwszy koncert zespołu Rhytm&Blues w gdańskim klubie Rudy Kot w 1959 roku.
Pierwszy koncert zespołu Rhytm&Blues w gdańskim klubie Rudy Kot w 1959 roku. fot. Zbigniew Kosycarz/KFP

Zaczęło się w Gdańsku



24 marca 1959 roku odbył się tutaj koncert wspomnianego zespołu Rhythm&Blues, który symbolicznie wyznacza początki tego gatunku muzycznego nad Wisłą. To jednak nie wszystko. Kilkanaście miesięcy później, na scenie Klubu Studentów Wybrzeża Żak - obecnie mieści sie w nim siedziba Rady Miasta Gdańska - zadebiutowali także Czerwono-Czarni i Niebiesko-Czarni. Natomiast w 1965 r. w klubie Cristal we Wrzeszczu - tu z kolei funkcjonuje obecnie kasyno - został założony zespół przez "polskich beatlesów".

- Trójmiasto i jego dwa wielkie porty morskie pełniły rolę "okna na świat", przez które do izolowanej Polski szybciej docierały nowinki kreowane przez zachodnią kulturę. Nic więc dziwnego, że stało się ono wylęgarnią i kuźnią artystycznych talentów działających na bardzo różnych polach. Jednym z nich była nowoczesna muzyka rozrywkowa. Władza ludowa uważała, że nowa, obca ideologicznie muzyka rockowa stanowiła zagrożenie dla ładu społecznego, zagrożenie, któremu należy przeciwdziałać. Franciszek Walicki, twórca trzech najważniejszych zespołów pierwszej generacji polskiego rock'n'rolla, był pomysłodawcą fortelu, który polegał na zastąpieniu irytującego ludową władzę terminu rock and roll bardziej neutralnym "bigbitem" i wręcz swojskim "mocnym uderzeniem" - wyjaśnia Marcin Jacobson, trójmiejski publicysta muzyczny.
Największym eksponatem, który pozwoli zwiedzającym przenieść się w realia lat 60., jest samochód marki Warszawa, który został wystawiony na dziedzińcu Ratusza Głównego Miasta.
Największym eksponatem, który pozwoli zwiedzającym przenieść się w realia lat 60., jest samochód marki Warszawa, który został wystawiony na dziedzińcu Ratusza Głównego Miasta. fot. A. Gierszewski/Muzeum Gdańska

150 unikatowych eksponatów



Od końca marca mieszkańcy Trójmiasta mogą przenieść się w czasie i poznać realia, w jakich wykuwała się muzyka, która przed kilkudziesięciu laty zawładnęła umysłami i ciałami młodzieży w całej Polsce. W Galerii Palowej Ratusza Głównego Miasta została bowiem otwarta wystawa "Nikt nam nie weźmie młodości. Narodziny bigbitu. Odsłona gdańska." Na ekspozycji zostało wystawionych blisko 150 unikatowych eskponatów, np. instrumenty należące do prekursorów bigbitu, zabytkowe mikrofony, plakaty zapraszające na koncerty czy ubrania, w których dziewczęta szalały na parkietach. Każdy zwiedzający zostanie również wyposażony w urządzenie ze słuchawkami, na których będzie mógł odsłuchać nagrań legend trójmiejskiego bigbitu.

Zapewne niemałym zaskoczeniem będzie fakt, że spora część instrumentów czy wzmacniaczy została wykonana samodzielnie przez pomysłowych majsterkowiczów, np. wzmacniacz do gitary elektrycznej wykonany przy użyciu radioodbiornika. W Galerii Palowej pojawiły się również jedne z pierwszych egzemplarzy gitar słynnej firmy Mayones z Gdańska, która po dziś dzień eksportuje swoje wyroby na cały świat.

- Administracyjne utrudnienia oraz niezwykle skromny asortyment dostępny w państwowych sklepach muzycznych nie przeszkadzały młodym ludziom w uprawianiu ukochanej muzyki. Nie mogąc zdobyć niezbędnych instrumentów, kolumn i wzmacniaczy, budowali sprzęt we własnym zakresie, niejednokrotnie uciekając się do kradzieży głośników z ulicznych megafonów, adaptując poniemieckie i sowieckie radioodbiorniki, konstruując gitary elektryczne z desek do prasowania, słuchawek telefonicznych itp. Innym źródłem zaopatrzenia bywała też kontrabanda. Na wystawie zobaczyć będzie można m.in. zbudowany tym sposobem wzmacniacz konstrukcji Leszka Pisarka, używanego przez Czerwone Gitary, elektryczny kontrabas skonstruowany przez Wiesława Katanę z Czerwono-Czarnych czy perkusja Ludwig sprowadzona nielegalnie przez Jerzego Skrzypczyka z Czerwonych Gitar - dodaje Jacobson.
Mikrofon produkcji brytyjskiej. Z podobnego sprzętu korzystał m.in. Frank Sinatra.
Mikrofon produkcji brytyjskiej. Z podobnego sprzętu korzystał m.in. Frank Sinatra. fot. A. Gierszewski/Muzeum Gdańska

Znikający mikrofon



Eksponatem, który zapewne będzie cieszył się sporym zainteresowaniem zwiedzających będzie świetnie zachowany mikrofon, z którym jest związana bardzo ciekawa historia. Mowa o mikrofonie, na którym najprawdopodobniej Mick Jagger śpiewał podczas legendarnego koncertu the Rolling Stones, który odbył się w 1967 roku w Sali Kongresowej warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki. Nie zdradzamy jednak, jaka anegdotka jest z nim związana, a zachęcamy do odwiedzenia Ratusza Głównego Miasta. Dla fanów rock and rolla - zarówno tych starszych, jak i młodszych - to po prostu obowiązkowa atrakcja na mapie Gdańska.

Mikrofon użyty podczas legendarnego koncertu The Rolling Stones w Sali Kongresowej w Warszawie w 1967 roku.
Mikrofon użyty podczas legendarnego koncertu The Rolling Stones w Sali Kongresowej w Warszawie w 1967 roku. fot. A. Gierszewski/Muzeum Gdańska

Godziny wejść oraz cennik



Wystawa "Nikt nam nie weźmie młodości. Narodziny bigbitu. Odsłona gdańska." będzie czynna codziennie do 18 sierpnia.

Sezon zimowy (25 marca - 26 kwietnia):

  • pn.-sb. 10:00-16:00
  • nd. 11:00-16:00
  • zakup biletu możliwy w godz. 10:00-13:00 i 13:15-15:15
  • nieczynne w dni świąteczne (21-22 IV 2019)

Sezon letni (27 kwietnia - 18 sierpnia):

  • pn.-sb. 10:00-18:00
  • nd. 11:00-18:00
  • zakup biletu możliwy w godz. 10:00-13:00 i 13:15-17:15)
  • nieczynne w dni świąteczne (15 sierpnia)

Zwiedzanie będzie możliwe na podstawie biletu lub bezpłatnie dzięki Karcie Mieszkańca Gdańskiej Organizacji Turystycznej albo z uwzględnieniem kryteriów specjalnych podanych na stronie internetowej Muzeum Gdańska.

Ceny biletów:

  • 5 zł normalny, 3 zł ulgowy - bilet wstępu wyłącznie na wystawę czasową
  • 12 zł normalny; 6 zł ulgowy; 20 zł rodzinny - bilet wstępu do Ratusza Głównego Miasta

* możliwość dodania komentarzy lub jej brak zależy od decyzji firmy zlecającej artykuł

Opinie (10)

  • Fajna sprawa!

    I jak tanio!

    • 9 0

  • Fantastycznie !
    Moj Tata opowiada mi czasem o tamtych zwariowanych, muzycznych czasach w Trojmiescie.

    • 6 1

  • Pasjonaci wciąż walczą o stałe muzeum polskiego rock& rolla. Eksponatów jest znacznie więcej, ale z wielu tu zrezygnowano, by nie przeładować wystroju wystawy. Coraz więcej ciekawych rzeczy wycieka do prywatnych kolekcji, bo ileż można czekać , skoro są tacy co za to płacą. Szkoda bo to część naszej muzycznej kultury, a to co było jest znacznie cenniejsze od tego co mamy dziś: chińskich wzmacniaczy i instrumentów oraz zespołów, po których zostaje jeden sezonowy przebój.

    • 15 0

  • Gdzie! (1)

    To w Rudym Kocie powinna być wystawa bo to tam był pierwszy koncert BigBitu. A Rudy Kot teraz jest zamknięty i zaniedbany.

    • 17 0

    • Co z tego....

      Jest ? Jest ! Ale nieee, trzeba się przyczepić. Co z Wami ludzie !!!

      • 2 3

  • Miasto zaprzepaściło wiele cennych eksponatów, zaniedbano prawdziwe wartości,POszli na kase układy i prywatne interesy.

    To co teraz Gdańsk oferuje to jest naparstek wysprzedanych i skradzionych przez ludzi przy władzy wspaniałych cennych wartościowych rzeczy.

    • 3 8

  • Wystawa jest świetna tylko... zbyt mała

    Naprawdę można pokazać dużo więcej różnych eksponatów. Skupiono się tu na ważniejszych wykonawcach i Franciszku Walickim, z którego samych zbiorów można by było zrobić wystawę, ale pokazano tylko kilka rzeczy, które do niego należały. Trochę po macoszemu potraktowano jednak twórczość Krzysztofa Komedy, a o takich gwiazdach jak Ada Rusowicz czy Krzysztof Klenczon i jego trzy korony czy Stan Borys wogóle nie wspomniano

    • 4 0

  • Rock'n'rool...

    ...to styl życia a nie jakaś tam pudrowana wystawa. Długie włosy, brak podziałów, wspólne piwo i ogólnie wylane na wszystko co sztywne. A przy tym nap......dalajaca muza.

    • 3 1

  • Takie muzeum powinno być a stałe. Może w dawnym Rudym Kocie. Już były takie przymiarki.

    • 4 0

  • Głupi pomysl

    Bo tak uwazam i nikt mi nie wytłumaczy bo mam wysokie ego i mieszkam w Afryce! Przeprowadziłem się z Grenlandii

    • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Zdjęcia do filmu "Gierek" w Gdańsku
Zdjęcia do filmu "Gierek" w Gdańsku
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?
Okiem dietetyka: jak wybrać dobry chleb?

Sprawdź się

Jakie dwie sztuki zrealizował w Teatrze Wybrzeże Jan Klata?