Wiadomości

Zobacz najstarsze zdjęcia Gdańska i gdańszczan

artykuł historyczny
Jedną z atrakcji wystawy będzie w pełni zrekonstruowany salon fotograficzny z połowy XIX wieku.
Jedną z atrakcji wystawy będzie w pełni zrekonstruowany salon fotograficzny z połowy XIX wieku. mat. prasowe

W Ratuszu Głównomiejskim otwarto wystawę "Pionierzy gdańskiej fotografii". Na ekspozycji, czynnej do 2 października, będzie można zobaczyć m. in. pierwsze zdjęcia ulic Gdańska oraz jego dawnych mieszkańców. Bilety w cenie 6 zł ulgowy i 12 zł normalny. We wtorki wstęp bezpłatny.



Czy posiadasz w domu stare fotografie rodzinne, tzn. co najmniej po swoich dziadkach?

oczywiście, mam w domu wiele tego rodzaju zdjęć 51%
tak, ale naprawdę niewiele, mam ich dosłownie kilka sztuk 39%
nie, w ogóle nie posiadam w domu tego rodzaju zdjęć 10%
zakończona Łącznie głosów: 256
Wielu czytelników zapewne widziało zdjęcia ul. Długiej z okresu Wolnego Miasta Gdańska. Zamiast pokrytego kamiennymi płytami deptaka możemy na nich zobaczyć wybrukowaną kostką ulicę z wbudowanymi szynami, po których toczą się tramwaje. Jednak mało kto widział zdjęcia tego samego miejsca z połowy XIX wieku. Ulica Długa była wówczas wybrukowana kocimi łbami, a wejścia do kamienic - niczym na ul. Mariackiej - przyozdobione murowanymi przedprożami.

Czytaj też: Zobacz pierwsze fotografie zbiorowe dawnych gdańszczan

Zdjęcie ul. Długiej sprzed ponad 150 lat to tylko jedno z niesamowitych ujęć, jakie od niedawna można podziwiać w Ratuszu Głównomiejskim w Gdańsku. Pod koniec kwietnia otwarto tam bowiem wystawę "Pionierzy gdańskiej fotografii". Na ekspozycję składają się wykonane w różnych technikach fotografie dokumentujące ulice i place Gdańska, fotografie portretowe gdańszczan oraz sprzęt fotograficzny.

Unikatowe zabytki z Polski i przede wszystkim z zagranicy

To najstarsze zabytki sztuki fotograficznej, które pochodzą znad Motławy. Ich metryki są datowane na lata 1843-1865.

- Impulsem do zorganizowania wystawy było wydanie w marcu mojej kolejnej książki pt. "Fotografia w Gdańsku 1863-1867". Po jej premierze zostałem zaproszony na rozmowę przez dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Wspólnie uznaliśmy, że warto stworzyć w Gdańsku ekspozycję, na której zostaną zgromadzone najstarsze zabytki sztuki fotograficznej. Ja uruchomiłem swoje kontakty z zaprzyjaźnionymi kolekcjonerami, a dyrektor zadeklarował, że udostępni wolną salę w ratuszu przy ul. Długiej - mówi Ireneusz Dunajski, niezależny historyk i pasjonat fotografii.
Zdecydowana większość eksponatów (ok. 90 proc.) pochodzi ze zbiorów zagranicznych kolekcjonerów, którzy pochodzą z Niemiec, Holandii, Francji i Wielkiej Brytanii. Pozostałe eksponaty zostały wypożyczone z Muzeum Sopotu i Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy albo są własnością Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Łącznie na wystawie można obejrzeć ok. 40 zabytków.

Na wystawie będzie można zobaczyć portrety dawnych gdańszczan, w tym słynnej rodziny Klawitterów.
Na wystawie będzie można zobaczyć portrety dawnych gdańszczan, w tym słynnej rodziny Klawitterów. mat. prasowe
Niepublikowane wcześniej dagerotypy

Prezentowane w ratuszowej sali zbiory zostały podzielone na trzy kategorie tematyczne, które posegregowano odpowiednio w trzech gablotach. W pierwszej z nich umieszczono dagerotypy, czyli obrazy utrwalone na posrebrzanych płytkach miedzianych. Tego rodzaju eksponaty to prawdziwe białe kruki, gdyż uzyskanych w ten sposób fotografii nie można powielić.

- Na naszej wystawie można zobaczyć 7 dagerotypów, które zostały wykonane w Gdańsku. To niepublikowane nigdy wcześniej okazy, skrzętnie przechowywane przez ich właścicieli. To prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników Gdańska. W internecie znajduje się europejska baza dagerotypów, w której skatalogowano ok. 20 tys. obiektów. W całej tej liczbie znajduje się zaledwie 1 dagerotyp, który został wykonany w Gdańsku - tłumaczy Dunajski.
W drugiej gablocie umieszczono fotografie wykonane na papierze, zaś w ostatniej gablocie zabytkowy sprzęt fotograficzny: aparaty, obiektywy, migawki, a nawet niezbędne do wywoływania zdjęć chemikalia. Dzięki temu, oprócz obrazów XIX-wiecznego Gdańska i jego mieszkańców, możemy prześledzić dynamiczny rozwój fotografii w pierwszych dekadach jej istnienia.

Warto się pośpieszyć, gdyż najstarsze eksponaty będą prezentowane jedynie przez 6 tygodni od otwarcia wystawy.
Warto się pośpieszyć, gdyż najstarsze eksponaty będą prezentowane jedynie przez 6 tygodni od otwarcia wystawy. mat. prasowe
Kilkanaście godzin na jedno zdjęcie

Oprócz zabytków, na wystawie umieszczono również 40 wielkoformatowych plansz, na których wydrukowano utrwalone na miedzianej płytce czy papierze obrazy. Z jednej strony jest to spowodowane tym, iż część zbiorów będzie prezentowana jedynie przez pierwsze 6 tygodni od otwarcia wystawy. Z drugiej strony, wydrukowane plansze są efektem żmudnego procesu rekonstrukcji.

- Najstarsze fotografie na papierze są niezwykle wrażliwe na światło, dlatego nie można ich zbyt długo pokazywać. Po zabraniu ich z wystawy, plansze będą stanowiły po prostu ich substytut. Ponadto, wszystkie wydrukowane zdjęcia są powiększone i wyretuszowane. Oryginalne zdjęcia z biegiem lat po prostu znikają i są ledwo widoczne. Komputerowy retusz jednej mocno wyblakłej fotografii trwa nawet kilkanaście godzin. Dzięki temu nie tylko poprawia się kontrast i barwę, ale i odzyskuje się wszystkie szczegóły - wyjaśnia Dunajski.
Odtworzony salon fotograficzny

Dodatkową atrakcją wystawy jest w pełni odtworzony salon fotograficzny z połowy XIX wieku. Właśnie w takich pracowniach powstawały zdjęcia, które można podziwiać obecnie w Ratuszu Głównomiejskim. W salonie znajduje się m. in stary aparat, statyw oraz specjalna podpórka do unieruchomienia głowy fotografowanej osoby.

Na najstarszych fotografiach portretowych ludzie zazwyczaj stoją oparci o krzesło czy szafkę. Wynikało to z czasu naświetlania, który na początku fotografii był niezwykle długi. W konsekwencji nawet najmniejszy ruch osoby portretowanej mógł zakończyć się rozmyciem utrwalanego obrazu.

Opinie (16) 4 zablokowane

  • (1)

    Petarda!!!!

    • 32 2

    • Dagerotypy

      Nie mogę się doczekać widoku gdańskich dagerotypów. Prawdziwa gratka dla historyków sztuki i nie tylko :)

      • 3 0

  • (3)

    to nie gdanszczanie tylko mieszkancy dancysi , nie intergrujacy sie z polakami .
    a wrecz ich zwalczajacy

    • 20 56

    • (1)

      Cóż za bzdurne uogólnienie! Moi dziadkowie, Polacy, mieli przyjaciół wśród gdańszczan różnej narodowości. To nie ona determinuje charakter! Dlaczego znów ludzie zaczynają zarażać się szowinizmem? To nie jest patriotyzm!!!

      • 23 7

      • komuś coś się zaKODowało nierówno

        • 2 10

    • Adi - ta retoryka jest nazistowsko-komunistyczna

      i nim odpiszesz mi coś prymitywnego, to poczytaj trochę na ten temat. Podziały pojawiły się dopiero pod koniec XIX w. wraz z rozwojem pruskiego nacjonalizmu (hakata), ale nienawiść o której piszesz to wytwór nazizmu a potem po 1945, w ramach odwetu - komunizmu. I to był koniec Gdańska i Gdańszczan. My tworzymy już zupełnie inną społeczność Polską; wyzbytą Gdańskiej tożsamości. Pozbawioną, miejscowych typowo gdańskich obyczajów i tradycji rodzinnych polsko -niemiecko-holendersko-kaszubsko-angielsko etc etc. - mieszanki która czyniła Gdańszczanina Gdańszczaninem.

      • 21 3

  • Całosc niewątpliwie ciekawe (1)

    ale płacić za ogladanie niewielkiej ilości fotokopi 12zł.to niewątpliwie duża przesada.

    • 29 17

    • przyjdź we wtorek - jest wtedy bezpłatnie

      • 16 0

  • piękna suknia pani w tytułowym zdjęciu (1)

    warto przejść się nawet po to, aby obejrzeć staropolską modę.
    stare zdjęcia to cenny zabytek, chociaż czasem aż ze smutkiem patrzy się na twarz - i nikogo nie rozpoznaje.

    • 8 6

    • Staropolską modę w Gdańsku??

      Coś ci się zdrowo pomieszało,ta dzisiejsza gimbaza to tragedia.

      • 7 1

  • nie kosycarz ?

    dziwne!

    • 14 3

  • Wystawa od 28 kwietnia i dopiero teraz artykuł na jej temat?

    • 8 1

  • Opinia powiązana

    Zobacz Pionierzy gdańskiej fotografii - wystawa

    Bardzo trafne spostrzeżenie, w sumie, nie patrzyłem na to z tej strony, ale faktycznie obecnie jesteśmy niejako oddzieleni od historii Gdańska i mocno spolonizowani, to dobrze, ale często zapominamy kto zamieszkiwał te tereny do II wojny światowej.

    • 7 2

  • Człowieku nie czepiaj się Donalda. (1)

    To gdańszczanin z dziada, a może i pradziada. Jest współtwórcą i współwydawcą cyklu albumów BYŁ SOBIE GDAŃSK.
    Polecam do domowej biblioteki każdego mieszkańca Gdańska, który interesuje się historią swojego miasta.
    W księgarniach już tych albumów nie ma, nakład wyczerpany. Ale w antykwariatach czasami pojawiają się pojedyńcze egzemplarze.

    • 10 1

    • żartujesz

      .

      • 1 0

  • Mam zdjęcia swojej rodziny ponad stu letnie. Zadziwiające,że są bardzo wyraziste i o wiele lepiej zachowane niż te ,które były robione 40 lat temu.

    • 7 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Autostopem przez apokalipsę. Recenzja filmu "Greenland"
Recenzja filmu "Greenland"

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

Sprawdź się

Najbardziej prestiżowa i najwyższa nagroda dla dramatopisarzy przyznawana jest w: