Znamy plany Teatru Muzycznego w Gdyni

Spektakl "Ghost" w reż. Tomasza Dutkiewicza, jest musicalową wersją filmu znanego w Polsce pod nazwą "Uwierz w ducha" Jerry'ego Zuckera z Demi Moore i Patrickiem Swayze w rolach głównych (na zdjęciu). Premiera 6 listopada.
Spektakl "Ghost" w reż. Tomasza Dutkiewicza, jest musicalową wersją filmu znanego w Polsce pod nazwą "Uwierz w ducha" Jerry'ego Zuckera z Demi Moore i Patrickiem Swayze w rolach głównych (na zdjęciu). Premiera 6 listopada. mat. prasowe

Dwie duże premiery musicalowe - "Zły" i "Ghost" oraz premiera na Nowej Scenie i Koncert Sylwestrowy to nowości, które widzów Teatru Muzycznego czekają jeszcze w tym roku. Plany repertuarowe sięgają jednak już nawet jubileuszowego 2018. roku. Wtedy Teatr Muzyczny obchodzić będzie swoje 60-lecie, a uświetni je spektakl "Krakowiacy i Górale" w reżyserii Michała Zadary.



Specyfika pracy teatru musicalowego wymaga planowania spektakli z dużym wyprzedzeniem. Niedawno informowaliśmy o "Wiedźminie", którego w 2017 roku przygotuje Wojciech Kościelniak. Ten twórca przygotowuje właśnie w Muzycznym inny tytuł - adaptację sceniczną powieści Leopolda Tyrmanda "Zły".

- Jestem zafascynowany tą powieścią, bo to jedna z niewielu polskich książek, spełniająca zasady konstrukcji superbohatera, podobnego do Spidermana czy Batmana. Zły ma magiczne atrybuty, jak pierścień z brylantem, czy niesamowicie jasne oczy. Mieszanie warszawskiej perspektywy, z ceglanym pyłem PRL-owskiej odbudowy kraju, z tym amerykańskim marzeniem wydaje mi się bardzo ciekawe. "Zły" zaspokaja marzenia i pokazuje polski realizm, ale nie kieruje tego w całkowitą bajkę. Próba połączenia tych dwóch warstw wydaje mi się niesłychanie nośna i budująca, bo daje możliwości zbudowania interesujących wątków w narracji - mówi Wojciech Kościelniak, który reżyseruje "Złego", premiera 4 września.

Kolejną premierą będzie "Kumernis, czyli o tym jak świętej panience broda rosła" autorstwa i w reżyserii Agaty Dudy-Gracz. Spektakl poświęcony będzie postaci legendarnej Wilgefortis, brodatej kobiety, przedstawianej przez niektóre tradycje ludowe jako świętą. Premiera planowana jest na 30 października. A już tydzień później obejrzymy drugą tegoroczną premierę na Dużej Scenie - "Ghost". Musical na podstawie filmu "Uwierz w ducha" Jerry'ego Zuckera reżyseruje Tomasz Dutkiewicz. To opowieść o miłości Sama i Molly. Gdy Sam zostaje zastrzelony, jako duch przekonuje się, że jego śmierć nie była przypadkowa, a Molly grozi niebezpieczeństwo i postanawia ją ostrzec. O tym, jak ich miłość pokonywać będzie nawet takie bariery, przekonamy się 6 listopada podczas premiery na Dużej Scenie Muzycznego. Ostatnią tegoroczną premierą będzie tradycyjny Koncert Sylwestrowy Teatru Muzycznego. Wyreżyseruje go tak, jak w ostatnich latach, Bernard Szyc.

"Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego jest popularny na całym świecie jako literatura i w formie gier komputerowych (na zdjęciu kadr z gry "Wiedźmin 3: Dziki Gon"). Gdyńska realizacja musicalu "Wiedźmin" w 2017 roku będzie jego prapremierą światową.
"Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego jest popularny na całym świecie jako literatura i w formie gier komputerowych (na zdjęciu kadr z gry "Wiedźmin 3: Dziki Gon"). Gdyńska realizacja musicalu "Wiedźmin" w 2017 roku będzie jego prapremierą światową. mat. prasowe
Natomiast w kwietniu 2016 roku na deskach Muzycznego zobaczymy spektakl - "Piotrusia Pana" w reżyserii Janusza Józefowicza do libretta Jeremiego Przybory i z muzyką Janusza Stokłosy. Spektakl powstał w 2000 roku i wystawiono go w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie. Teraz słynny duet Teatru Studio Buffo przygotowuje "Piotrusia Pana" z gdyńskim zespołem i w technice 3D.

- Bardzo mało mamy dzisiaj w repertuarach teatrów mądrej, rodzinnej literatury, gdzie myśl i słowo nie sprowadzają się do głupiego żartu. Opowieści o Piotrusiu Panu, chłopcu, który nie chciał stać się dorosły i wolał bawić się, psocić, ale i szukać sprawiedliwości, na pewno znajdzie swoje miejsce i swoją publiczność - przekonuje Janusz Stokłosa, kompozytor muzyki "Piotrusia Pana". - Technologia 3D to idée fixe Janusza Józefowicza od wielu lat. Zagraliśmy w warszawskim Torwarze prawie 60 spektakli "Polity", czyli historii Poli Negri, gdzie ta technologia po raz pierwszy zaistniała. Mieliśmy z Teatrem Studio Buffo też premiery "Polity" i "Romea i Julii" w Rosji, z zastosowaniem tej technologii. Reżyser dysponuje więc już dużym doświadczeniem przy stosowaniu tego typu środków. Myślę, że trzeci tytuł, nasz gdyński "Piotruś Pan", będzie dopełnieniem zatarcia granic między światem rzeczywistym i wirtualnym. Mogę powiedzieć ze swojego punktu widzenia - to robi wrażenie.

Drugą dużą premierą w 2016 roku będzie "Notre Dame de Paris" (czyli "Dzwonnik z Notre dame"), planowaną na początek września. To duży sukces Teatru Muzycznego, ponieważ są pierwszym teatrem w Europie Środkowo-Wschodniej, który otrzymał zgodę na realizację tytułu. Wierności oryginalnej wersji musicalu strzec będą francuscy realizatorzy, w tym reżyser spektaklu Gilles Maheu. Oryginalna francuska wersja musicalu na podstawie powieści Wictora Hugo powstała w 1998 roku.

- "Dzwonnik z Notre Dame" jest spektaklem, który porusza serca widzów. Stało się tak już za sprawą francuskiej wersji, w której wystąpił Garou. Spektakl odnosi się do wielu aspektów społecznych i konfrontuje rządzących z tymi, którzy są im podlegli. Porusza też bardzo istotną we Francji i coraz ważniejszą w całej Europie kwestię imigrantów. Oglądając przedstawienie nie wiemy, czy znajdujemy się w przeszłości czy w naszych czasach, ale problemy ukazywane w nim są cały czas aktualne - mówi przedstawiciel agencji Enzo Products, właściciela praw do musicalu, Nicolas Talar.

"Krakowiacy i Górale" - śpiewogra, którą na jubileusz 60-lecia Teatru Muzycznego w Gdyni przygotuje Michał Zadara, uważany jest za pierwszą polską operę narodową (na zdjęciu scena ze spektaklu "Cud mniemany, czyli krakowiacy i górale" Teatru Ludowego w Krakowie z 1955 roku).
"Krakowiacy i Górale" - śpiewogra, którą na jubileusz 60-lecia Teatru Muzycznego w Gdyni przygotuje Michał Zadara, uważany jest za pierwszą polską operę narodową (na zdjęciu scena ze spektaklu "Cud mniemany, czyli krakowiacy i górale" Teatru Ludowego w Krakowie z 1955 roku). fot. Feliks Nowicki / archiwum Instytutu Teatralnego w Warsz
Kolejny sezon artystyczny - 2017/2018 przywita zapowiadana premiera powieści Andrzeja Sapkowskiego, który oficjalnie potwierdził swoją zgodę na przygotowanie przez Teatr Muzycznym "Wiedźmina". To bardzo ciekawie zapowiadające się przedstawienie gotowe ma być we wrześniu 2017 roku.

- Osią tego przedstawienia może być sama postać wiedźmina, ale też i niesłychane możliwości inscenizacyjne, które ta powieść obiecuje. Gdybym miał się odwołać do jakiegoś filmu, to jest to "Władca pierścieni" Petera Jacksona, który z jednej strony zawiera niesłychanie rozbudowane efekty specjalne, a grafika jest mocno baśniowa, ale potraktowana współcześnie. Chciałbym podejść do "Wiedźmina" w podobny sposób. Z jednej strony mówi on o samotności walki człowieka, który idzie przez życie - wszystkie przeciwności losu, które napotyka na drodze, jak potwory z którymi walczy, to powiększone, wyolbrzymione kłopoty każdego z nas. Dlatego powieść ta jest uniwersalna i tak dobrze przyjmowana na świecie - dodaje Wojciech Kościelniak.

Wiadomo już, że kolejny, jubileuszowy sezon Teatru Muzycznego w Gdyni zainauguruje śpiewogra "Krakowiacy i Górale" według libretta Wojciecha Bogusławskiego, z muzyką Jana Stefaniego i w reżyserii cenionego reżysera dramatycznego, ale chętnie podejmującego się pracy w teatrach operowych i muzycznych - Michała Zadary. Spektakl w symboliczny sposób zepnie klamrą 60 lat istnienia Teatru Muzycznego, bo właśnie od premierą "Krakowiaków i Górali" Danuta Baduszkowa otwierała działalność gdyńskiej sceny musicalowej. Tematem spektaklu jest narodowe pojednanie, a jego reżyser wielokrotnie, radykalnie i z bardzo dobrym skutkiem artystycznym wypowiadał się na tematy polskiego patriotyzmu.

W planach są także spektakle Szymona Kaczmarka (kilka lat temu przygotował w Teatrze Wybrzeże "Poskromienie złośnicy") oraz Magdaleny Miklasz, reżyserki największego hitu minionego sezonu w Muzycznym - "Avenue Q".

Plany artystyczne Teatru Muzycznego w Gdyni:

Sezon artystyczny 2015/2016
4 września 2015 - "Zły" w reżyserii Wojciecha Kościelniaka (Duża Scena)
30 października 2015 - "Kumernis, czyli o tym jak świętej panience broda rosła" w reżyserii Agaty Dudy-Gracz (Nowa Scena)
6 listopada 2015 - "Ghost" w reżyserii Tomasza Dutkiewicza (Duża Scena)
31 grudnia - Koncert Sylwestrowy w reżyserii Bernarda Szyca (Duża Scena)
9 kwietnia 2016 - "Piotruś Pan" (w technologii 3D) w reżyserii Janusza Józefowicza (Duża Scena)
- premiera spektaklu Szymona Kaczmarka (Scena Kameralna)

Sezon artystyczny 2016/2017
wrzesień 2016 - "Notre Dame de Paris" ("Dzwonnik z Notre Dame") w reżyserii Gillesa Maheu (Duża Scena)
- premiera spektaklu Magdaleny Miklasz (Nowa Scena)

Sezon artystyczny 2017/2018
wrzesień 2017 - "Wiedźmin" w reżyserii Wojciecha Kościelniaka (Duża Scena)

Sezon artystyczny 2018/2019
wrzesień 2018 - "Krakowiacy i górale" w reżyserii Michała Zadary (Duża Scena)

Opinie (39)

  • Pięknie (2)

    I wciąż liczę, że zrobią kiedyś musical Mamma Mia i Dirty Dancing. Ciekawa jestem jak wyjdzie Duch.

    • 19 13

    • Duch wyjdzie z kominka

      • 4 5

    • Mamma mia jest w Warszawie, takich tytułów nie ma sensu dublować

      • 2 0

  • A czy jest planach zaprzestanie działalności tego teatru? (4)

    Bo ja bym chciał.

    • 9 88

    • (3)

      ale musisz być prostakiem

      • 23 5

      • wystarczy że jest z Gdańska (2)

        i to tyle

        • 7 12

        • Nie koniecznie. Może być z Gdyni i być członkiem PiS.

          • 5 3

        • Akrat dla większości Gdańszac ten teatr jest chyba głównym powodem wizyt w Gdyni.

          W tym dla mnie.
          Najlepsza Gdyńska atrakcja ;)

          • 3 0

  • Brakuje mi informacji o rentowności tego teatru. (6)

    Bo jak na włożone pieniądze w remonty i przebudowy w ostatnich latach, to repertuar nie powala, życia w tym przedsięwzięciu nie widać.

    • 14 46

    • to jest kultura nie rachunek ekonomiczny. (1)

      wy w Gdańsku zupełnie tego nie rozumiecie. Czas porzucić palikociarski sposób myślenia. Chociaż....lepiej nie, trwaj w tym

      • 7 8

      • Po pierwsze, jestem z Gdyni,

        po drugie, po łapkach widać, że jest, takich jak ja, więcej.

        • 2 12

    • lepiej wydac na osmiorniczki, na lotnisko albo na nagrody dla urzednikow (1)

      sa rzeczy wazne i wazniejsze. fakt w przeciagu roku bywam 2-3 razy w muzycznym ale mimo wszystko ciezko o bilety. zatem mimo tak wysokich cen widac ze sens takich miejsc jest. dobranoc, nie dziekuj ze cie uswiadomilem pantofelku

      • 9 5

      • Chodzisz do tego teatru, ale po wyswiskach widać,

        że kultury, to za dużo nie łyknąłeś. Opór materii, albo kultura słaba była...

        • 0 4

    • (1)

      ech.... widać, że pisał to ktoś kto nie chodzi do Teatru - zapewne jeden z tych sfrustrowanych Pisklaków :)

      • 4 2

      • Jasnowidz ? Skąd wywnioskowałeś, że nie chodzę do "Teatru" ?

        a frustrat, to ty jesteś, złapałeś się na frazes i stereotyp i tym samym pojechałeś ...Nie zmienia to jednak faktu, że obietnicą premiery na któreś-lecie nie podnosi się rangi, chyba, że ktoś tak myśli, ale trąci mi to gdyńskimi urzędniczymi zaklęciami ....

        • 1 5

  • (2)

    A kiedy będzie można kupić bilety na premierę w listopadzie?

    • 8 3

    • w grudniu.

      • 1 3

    • Na facebooku Teatru Muzycznego informowali, że kupować bilety będzie mozna od 24 czerwca.

      • 2 0

  • O historii teatru (11)

    Dyrektor Michalski na konferencji podał błędnie, że inscenizacja "Krakowiaków i górali" otwierała działalność Teatru Muzycznego w Gdyni, a dziennikarz "Trójmiasto.pl" powtarza ten błąd bez weryfikacji. Warto zatem sprostować: spektakl "Krakowiacy i górale" w reżyserii Andrzeja Ziębińskiego i Zofii Kuleszanki (Danuta Baduszkowa już nie żyła) w 1979 roku zainaugurował działalność teatru w nowej siedzibie przy Placu Grunwaldzkim. Zaś pierwszą premierą Teatru Muzycznego jako nowo powstałej instytucji był "Bal w operze" wystawiony w 1958 roku -w Gdańsku, nie w Gdyni! - przez Danutę Baduszkową (która nie była jeszcze wówczas kierownikiem artystycznym). Świętowanie jubileuszu jest ukłonem w stronę przeszłości - warto więc sprawdzić dokładnie fakty.

    • 26 3

    • dyrektor Michalski wie co robi,i jest z naszego regionu wiec nie rob problemu

      • 5 8

    • O historii teatru (9)

      Joasiu, ani Pan Dyrektor Igor Michalski się nie pomylił, ani Pan Łukasz Rudziński, wszak - tu cytat: "premierą "Krakowiaków i Górali" Danuta Baduszkowa otwierała działalność gdyńskiej sceny musicalowej" - gdyńskiej zatem w Gdyni zatem wszystko się zgadza. A że "Bal w operze" był początkiem działalności Teatru Muzycznego wszyscy wiemy, wszak dlatego też ten tytuł rozpoczynał działalność Nowej Sceny - taki symboliczny gest (a na premierze przecież byłaś :) )
      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Aleksandra Borowiak

      Czytaj więcej na:
      http://kultura.trojmiasto.pl/Znamy-plany-Teatru-Muzycznego-w-Gdyni-n91736.html#tri

      • 4 8

      • Chciałam przypomnieć

        że Teatr Muzyczny Baduszkowej istniał wcześniej wiele lat w budynku na Bema !!!!

        • 5 0

      • (1)

        Olu, jeśli powołujesz się na kryterium lokalizacji, to przypominam, że gdyńska scena muzyczna (mam wątpliwości, czy musicalowa) istnieje od początku lat 60., ponieważ w Gdańsku, konkretnie w Nowym Porcie, odbyły się zaledwie dwie premiery Teatru Muzycznego. Potem siedzibą była scena na Bema w Gdyni (dzielona z Teatrem Wybrzeże). Zatem twierdzenie, że Danuta Baduszkowa "otwierała działalność GDYŃSKIEJ sceny musicalowej" premierą "Krakowiaków i górali" pozostaje - według mnie - fałszywe; tym bardziej, że Baduszkowa - inicjatorka budowy nowej siedziby przy Placu Grunwaldzkim - zmarła rok przed premierą tego spektaklu. Poza tym Teatr chce przecież świętować w 2018 roku swoje sześćdziesięciolecie, odwołuje się zatem do swoich gdańskich początków (można by ten jubileusz obchodzić równie dobrze w 2017 roku, bo wtedy powstała instytucja). Dyrektor Michalski mówił tymczasem o "Krakowiakach i góralach" jako klamrze, która spina początek Teatru z dniem współczesnym. Tym samym ten początek lokuje w roku 1979. Tak przynajmniej wynikałoby z jego wypowiedzi. Może po prostu źle skonstruowanej. I tyle.
        Ponieważ mam niejasne przeczucie, że moja wola prostowania faktów została odebrana jako chęć atakowania Teatru czy dyrektora, chcę zapewnić, że moje intencje były mniej skomplikowane. Po prostu wiem, że tego rodzaju "lapsusy" powtarzane wielokrotnie nabierają znamion prawdy. Na konferencji nie wyrywałam się do prostowania, ale gdy już znalazłam ten błąd powielony w tekście prasowym, poczułam się zobowiązana do jego skorygowania. Ze zdziwieniem obserwowałam, jak we wspomnieniach poświęconych Maciejowi Korwinowi powracała nieustannie fałszywa informacja, że to z jego inicjatywy nadano Teatrowi Muzycznemu imię Danuty Baduszkowej. Dyrektor Korwin miał wiele zasług na swoim koncie, ale tej akurat nie - stało się to bowiem w 1992 roku, na trzy lata przed objęciem przez niego dyrekcji. O czym doskonale pamiętam, bo organizowałam wystawę z tej okazji. Podobnie, jak pamiętam - sama się dziwię, że to możliwe - TAMTYCH "Krakowiaków i górali", inaugurujących działalność Teatru Muzycznego przy Placu Grunwaldzkim w 1979 roku. Oglądałam ten spektakl wraz rodzicami w 1980 roku i doskonale go pamiętam, bo była to chyba moja pierwsza wizyta w "dorosłym" teatrze. Wszystkim życzę lepszej pamięci!

        • 8 0

        • Myślę że Pani Borowiak to raczej "niedorzecznik" teatru - dziwię się że Dyrektor trzyma takiego rzecznika, osoba zupełnie niekompetentna, nie potrafiąca się wypowiedzieć, bez wiedzy, niestety widać to na każdym kroku.
          Pani Joanno nie warto wdawać się w dyskusję - szkoda czasu.
          Pozdrawiam

          • 5 0

      • dramatyczny brak kompetencji! (5)

        Polecam Pani Rzecznik przeczytanie jeszcze raz tego, co napisała Pani dr Chojka - Puzyna, a potem swojej własnej wypowiedzi, najlepsze jest to zdanie: "premierą "Krakowiaków i Górali" Danuta Baduszkowa otwierała działalność gdyńskiej sceny musicalowej" - gdyńskiej zatem w Gdyni zatem wszystko się zgadza." Trochę przypomina mi cytat z Misia - Pani kierowniczko, jak jest zima, to musi być zimno...

        Baduszkowa nigdy nie wystawiała - ani w Gdyni, ani tym bardziej w Gdańsku "Krakowiaków i Górali", więc co się zgadza, że słowa Gdynia, Teatr Muzyczny i Baduszowa można połączyć, jak kropki w dziecięcej rysowance? Bo chyba tylko na takiej zasadzie można to zdanie uznać za prawdziwe. Nie tylko nie wystawiała sama tego spektaklu, ale też i niczego nim nie otwierała - ale to już wyjaśniła niezwykle klarownie Pani dr Puzyna.

        Że dziennikarze nie mają wiedzy, to nie jest wielkie zaskoczenie, przerażający jest jednak brak kompetencji samych pracowników teatru, brak znajomości podstawowych faktów na temat placówki, w której pracują, ignorancja i uporczywe trwanie przy błędach rzeczowych - na zasadzie chyba, że kłamstwo wielokrotnie powtarzane stanie się prawdą. Niestety brak kadr widać na zapleczu teatru (nie mówię tu o zespole artystycznym) - ot, taka to nasza polska przypadłość, że w kulturze "robią" zupełnie przypadkowi ludzie...

        A - i jeszcze - zasłanie się tytułem "Balu w operze", to już zupełne kuriozum, Pani Rzecznik chyba zdaje sobie sprawę, że te dwie premiery mają za wspólny mianownik jedynie tytuł, nie ma tu żadnej zbieżności, raczej dyskretne mrugnięcie w stronę historii teatru. smutne to wszystko w sumie, dobrze, że jest jeszcze klika osób w Trójmieście, które mają wiedzę na temat tego teatru, chociaż jak widać po odpowiedzi Pani Borowiak, ich wiedza spotyka się z całkowitym lekceważeniem ze strony osób z samego teatru.

        Smutno mi bardzo, bo długo bardzo Muzyczny opierał się tym wszystkim tendencjom... :((

        • 10 0

        • dramatyczny brak kompetencji! (2)

          Bardzo chętnie podejmę dyskusję, ale z osobą, która wyrażając swoje zdanie czy swoją opinię podpisuje się imieniem i nazwiskiem, a nie pseudonimem "miłośnik TM".
          Pozdrawiam serdecznie
          Aleksandra Borowiak

          • 1 6

          • rażą niekompetencją

            Nie pierwszy raz, gdy autor tekstu pisze niesprawdzone rzeczy. Ale czego wymagać od ludzi, którzy nie potrafią przyznać się do błędu. Mamy niedouczone społeczeństwo, które chełpi się tym, że pozjadało z gracją wszystkie rozumy. Natomiast historia TM a szczególnie pamięć o tych, którzy tworzyli gdyńską scenę nie jest najsilniejszą stroną grupy trzymającej TM. Pani Aleksandrze powinniśmy pogratulować nagrody Dyrektora Teatru Muzycznego w Gdyni z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, a rzeczonemu dyrektorowi wyjęcia z kapelusza, bo przecież w konkursie na stanowisko nie startował. Ktoś tu wspomniał o filmie Miś?

            • 5 1

          • Pani Borowiak , ja na miejscu Pani wstydziłabym się podpisywać nazwiskiem, niestety brak kultury, a przede wszystkim kompetencji. To przykre, że taki Teatr ma takiego rzecznika - jeśli w ogóle tak można o pani powiedzieć. Widzę, jak na co dzień Pani reprezentuje instytucję, to wiła o pomstę do nieba - WSTYD. Dyrektorze - czas chyba przejrzeć trochę na oczy. Rzecznik to wizytówka Teatru a nie pośmiewisko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            • 5 1

        • (1)

          Pani rzecznik bez kompetencji, wiedzy, ogłady, kultury - to wstyd dla tego teatru!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Panie dyrektorze na boga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          • 5 1

          • jaki rzecznik taki dyrektor

            • 3 1

  • Ghost (3)

    Dlaczego nie Duch? Po przetłumaczeniu tytuł nic nie traci.

    • 17 6

    • (1)

      a dlaczego nie Ghost?
      może to nie będzie spektakl tylko dla osób polskojęzycznych?

      • 3 8

      • Czy musi byc koniecznie przez "gh"? Dlaczego by nie spolszczyc tego i pisać Gost! Albo po prostu, po naszemu, Gość.

        • 0 0

    • "Duch "jest wieloznaczny niestety. Ja bym dla uściślenia przetłumaczył tytuł na "Widziadło". Moim zdaniem brzmi bardziej pszekonująco i jednocześnie wiadomo o co chodzi.

      • 0 2

  • Serio? Znacie plany Teatru Muzycznego w Gdyni???

    Wow...

    • 10 11

  • Śpiewogra... uważany jest za pierwszą operę...

    • 1 0

  • Rozkaz

    Przestać gadać - pióra w d... i na scenę bawić publisię! Borowiak to porażka jak wiadomo, ale widocznie tacy ludzie temu teatrowi są potrzebni

    • 4 0

  • Jak wam nie wstyd? (1)

    Zastanawiam się dlaczego tyle zawiści. Najlepszy Teatr Muzyczny w Polsce, jeden z najlepszych na świecie. Podejrzewam, że piszą to ci którzy nie dostali etatu, a fe.

    • 4 3

    • jeden z najlepszych na świecie? - na jakim świecie ty żyjesz?

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
warsztaty
lis 24-5.12
Warsztaty - GAK Plama ul.
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj 15-31.12
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Kto był inicjatorem Gdańskiej Korporacji Tańca?