Wiadomości

stat

Zmagania festiwalowe z historią polskiego kina w tle

11 debiutantów konkuruje z tuzami polskiej kinematografii o główną nagrodę FPFF Złote Lwy. Zwycięży doświadczenie czy młodość?
11 debiutantów konkuruje z tuzami polskiej kinematografii o główną nagrodę FPFF Złote Lwy. Zwycięży doświadczenie czy młodość? fot. Andrzej Gojke/ KFP

Debiut fabularny Borysa Lankosza "Rewers" podbił publiczność drugiego dnia 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Znakomity film, genialne kreacje aktorskie, mistrzowskie zdjęcia i muzyka, reżyseria godna dojrzałego artysty. To pierwszy poważny kandydat do Złotych Lwów.



"Rewers" to produkcja słynnego Studia Filmowego KADR, założonego między innymi przez Jerzego Kawalerowicza, Andrzeja Wajdę, Kazimierza Kutza i Andrzeja Munka. Realizatorzy "Rewersu" musieli więc stanąć na wysokości zadania. Pierwsze przedpremierowe pokazy udowodniły, że wywiązali się z niego popisowo. "Rewers" to przewrotny, czerpiący z czarnego humoru film, osadzony w realiach stalinowskiej Polski. Nakręcony bez zapędów martyrologicznych, bez skłonności do rozliczania bohaterów minionej epoki, za to z dużym dystansem i polotem. Doskonałe kreacje Agaty Buzek i demonicznego, a czasem też bogartowskiego Marcina Dorocińskiego. Premiera filmu 20 listopada - w tym roku to obowiązkowa pozycja kinowa.

Festiwal to jednak nie tylko zmagania konkursowe. To także szereg interesujących wydarzeń, spotkań, debat, a także wystawy zorganizowane z okazji 100-lecia polskiego filmu. Wśród nich plenerowy pokaz fotosów, zatrzymanych w kadrze najlepszych scen filmowych. Między innymi z "Popiołu i diamentu" Andrzeja Wajdy - typ sceny stulecia Jerzego Hoffmana. - Najważniejszą dla mnie sceną są Zaduszki przy barze, zapalanego alkoholu za pamięć poległych kolegów, czyli najsłynniejsza kwestia zagrana przez Zbigniewa Cybulskiego. Może dlatego, że moje pokolenie samo otarło się o śmierć - wyznaje Jerzy Hoffman.

Filmy, to nie wszystko, co można zobaczyć w Gdyni.



Na szczycie listy pamiętnych scen według Andrzeja Wajdy znalazł się natomiast "Rejs" Marka Piwowskiego. - Piwowski zwrócił się do mnie, bym pomógł mu przy jego filmie. Pokazuje mi materiał, a tam sceny i dialog o tym jak polski film jest przyjmowany przez polską publiczność - opowiada Andrzej Wajda. ("A w filmie polskim to jest tak: nuda, nic się nie dzieje. Dialogi niedobre..."). - Bohaterowie jego filmu opowiadali oczywiście o moim filmie - śmieje się Wajda.

Co wybrała jedna z najlepszych polskich montażystek filmowych? -Piekło cenzora z filmu Wojciecha Marczewskiego "Ucieczka z kina wolność". Metaforyczna scena spotkania Gajosa - cenzora z nieistniejącymi, niejako uśmierconymi przez jego działalność, postaciami z książek - typuje Milenia Fiedler.

Oprócz wystaw historycznych, które można oglądać w Muzeum Miasta Gdyni i na Placu Grunwaldzkim nieopodal Teatru Muzycznego, festiwal obfituje w tzw. pokazy specjalne. Jednym z nich jest prezentowany do czwartku w Multikinie w Gdyni, pierwszy po słynnym "Dekalogu" Krzysztofa Kieślowskiego, pełnometrażowy film nowelowy "Dekalog 89+".

- Każda nowela jest rozwinięciem kolejnego z dziesięciu przykazań - wyjaśnia reżyser Andrzej Mańkowski. - Nie mierzymy się jednak z Kieślowskim, proponujemy inny pomysł. Nowele nakręciliśmy według koncepcji i scenariuszy młodych ludzi urodzonych w 1989 roku, nie obarczonych dziedzictwem tamtych czasów. 20 lat później staramy się pokazać coś bardzo współczesnego, nowe odczytanie dekalogu, wykonane przez nowe pokolenie - dodaje Mańkowski. Najbliższa prezentacja odbędzie się w czwartek o godz. 19.

Jak co roku swoje pięć minut mają także zwolennicy "kina pod chmurką". Codziennie na gdyńskiej plaży, w ramach projektu "Kino od morza", można przypomnieć sobie najlepsze etiudy oraz filmy jednego z najsławniejszych współczesnych polskich reżyserów, Romana Polańskiego. W repertuarze m.in."Chinatown", "Dziecko Rosemary", "Nieustraszeni pogromy wampirów" i "Lokator".

Natomiast tych, którzy chcą nauczyć się jak zostać rekordzistą w trudnej dyscyplinie zdobywania autografów od gwiazd, zapraszamy do Multikina, gdzie swoje zdobycze - uśmiechy gwiazd - prezentuje Marek Wysoczyński.

Opinie (3)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

24

listopada

Niezapomniani Artyści Gdynia, Sala Koncertowa Portu Gdynia

25

listopada

27

listopada

Kaszana zdalnie sterowana. ... Gdańsk, Scena Teatralna NOT

Rozrywka

Rekordowo długi Jarmark Bożonarodzeniowy i sześć koncertów sylwestrowych
Rekordowy Jarmark Bożonarodzeniowy
Nigdy nie jest za późno. Rzuciła wszystko i wyjechała do Meksyku
Rzuciła wszystko i wyjechała do Meksyku

Kulinaria

Arco by Paco Pérez: hiszpańska kuchnia z widokiem na Gdańsk
Arco by Paco Pérez: kuchnia z widokiem
Serce do garów. Szefowie kuchni gotowali w szczytnym celu
Kolacja charytatywna "Serce do garów"

Planuj z nami tydzień

Narracje, półmaraton i muzyka Hansa Zimmera. Planuj tydzień
Narracje i muzyka Hansa Zimmera

Sprawdź się

Czy w obecnej siedzibie Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku, w czasach powojennych, prowadzona była działalność sportowa?