Wiadomości

stat

Zbrojownia pełna sztuki. Dwie wystawy w Wielkiej Zbrojowni

Zobacz jak wygląda Zbrojownia Sztuki podczas wystawy "Północ-Południe vol. 2 Gdańsk - Katowice".

Dwie wystawy od kilku dni oglądać można w Wielkiej Zbrojowni. Na parterze budynku prezentowana jest wspólna wystawa twórców z ASP w Gdańsku i ASP w Katowicach pt. "Północ-Południe vol. 2 Gdańsk - Katowice", zaś w auli na piętrze do zobaczenia jest "Młode Malarstwo w Gdańsku. Dyplomy 2015" - czyli wszystkie prace dyplomowe Wydziału Malarstwa ASP w Gdańsku. Obie wystawy podziwiać można w dni powszednie do drugiego tygodnia marca. Wstęp wolny.



Przestrzeń Wielkiej Zbrojowni po trwającym kilka lat remoncie (wciąż trwają prace wykończeniowe w piwnicach budynku) została oddana do użytku na stałe w grudniu ubiegłego roku już jako Zbrojownia Sztuki. Po oficjalnej inauguracji podczas wernisażu wystawy "Metafory i rzeczywistość. Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku w latach 2005-2015", podsumowującej ostatnią dekadę działania ASP, w Wielkiej Zbrojowni obejrzeć można kolejne dwie wystawy.

Wystawa "Północ-Południe vol. 2 Gdańsk-Katowice" składa się z 64 prac artystów skupionych wokół dwóch ośrodków - Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku oraz Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Na wystawie znajdziemy zarówno prace profesorów tych uczelni, wykładowców, jak i cenionych i rozpoznawalnych w Polsce absolwentów obu uczelni.

Gdańsk reprezentują m.in. Henryk Cześnik, autor przytłaczającego, ponurego dzieła "bez tytułu" z 2015 roku, "witającego" zwiedzających w Zbrojowni Sztuki nieopodal wejścia, na którym przeczytamy m.in. "to be or not to be w łaźni miejskiej" czy zobaczy bryłę podpisaną "Gdański Teatr Szekspirowski". Znajdziemy również prace Macieja Świeszewskiego (obraz "Armenia", 2014), Roberta Florczaka - praca przestrzenna "Gapa polska bez wawrzynu" (2015), dowcipną instalację "Książki" Anny Reinert (2015), czy nawiązującą do tematyki marynistycznej pracę "Tall ships" (2013) Mariusza Warasa. Warto przyjrzeć się też dokładnie pokoikowi-pudełeczku, przygotowanym w formie miniinstalacji przez Annę Królikiewicz pt. "Gdzie indziej" (2015), czy pracy Agnieszki Gewartowskiej "Airplane" (2011), zawierającej m.in. naklejki bagażowe.

Z kolei Katowice reprezentują m.in. Zbigniew Blukacz imponującym obrazem "Mapy i światła" (2013), Antoni Cygan obrazami "Żona Putyfara" (2012) i "Judyta" (2012), Kazimierz Cieślik intrygującą pracą "Oszustwo i obłuda (jak je przewidział Cesare Ripa)" (2012), Maciej Linttner obrazami "Kompozycja podwodna" (2014) i "Czy to czasem nie jest Bastian Schweinseiger" (2015), Szymon Kobylarz, autor przyciągającej wzrok pracy "Odbicie" (2015).

Niestety, na wystawie nie znajdziemy żadnej informacji na temat tego, które prace należą do twórców związanych z daną uczelnią. Zapowiadana "konfrontacja różnorodnych postaw w kontekście umiejscowienia dzieła oraz tożsamości lokalnej twórcy", której głównym celem której głównym miało być "przybliżenie odległych od siebie środowisk artystycznych", pozostaje ładnie brzmiącym frazesem, zbędnym w kontekście tej ciekawej, różnorodnej formalnie i tematycznie ekspozycji.

Z kolei na piętrze (wejście obok Zbrojowni Sztuki, przez wejście na uczelnię) podziwiać można obrazy młodych gdańskich artystów z Wydziału Malarstwa ASP w Gdańsku. Cześć z tych prac podziwiać można było niedawno podczas prezentowanej w wakacje wystawy "Najlepsze Dyplomy ASP w Polsce 2015". Na wystawie zaprezentowano wszystkie ubiegłoroczne dyplomy, choć w niepełnej wersji - większość prac ograniczona została do kilku obiektów, reprezentatywnych dla całego dyplomu. Jedynie pracę Szymona Stępnickiego "Świat dawnych Słowian" zaprezentowano w formie rejestracji wideo, ponieważ artysta zgodnie z zamysłem swoje performensu, zniszczył pracę podczas egzaminu.

Prace absolwentów Wydziału Malarstwa nie stronią od intermediów, niektóre wykorzystują niezbyt wyszukane inspiracje (prace z cyklu "Kicz, komercja, kontrowersja" Katarzyny Marcinkowskiej z motywem przewodnim kucyków Pony, zaś punktem wyjście do opisania relacji człowieka z przedmiotem są dla Kingi Szarpatowskiej oprawione w ramki psie portrety "Bez tytułu"). Część z nich niesie silny ładunek emocjonalny - m.in. prace z cyklu "Dekonstrukcja i defragmentacja" autorstwa Igora Tarasiewicza, czy bardzo efektowne prace Magdaleny Kirklewskiej (Stępnickiej) z cyklu "Autopsje". Inne, jak "Moje miasto" Ewy Pietrzak, sygnalizują problemy współczesnego świata - w tym przypadku anonimowość, samotność w tkance miejskiej, przypominającej labirynt.

Warto śledzić tych młodych artystów. Może niebawem dołączą do siódemki, którą władze Wydziału Malarstwa postanowiły wyróżnić w katalogu w dowód uznania ich sukcesów, jakimi poszczycić się mogą niedawni absolwenci, z Filipem Ignatowiczem i Aleksandrą Prusinowską na czele.

Opinie (28) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

maja

14. Festiwal Polskich Sztuk... Gdynia, Teatr Miejski

25

maja

TRAMPki-VI SPotkania Podróż... Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

25

maja

Filmowe wieczory na Wyspie ... Wyspa Sobieszewska, Trałowa 20

Rozrywka

Kulinaria

Planuj z nami tydzień

Sprawdź się

Kto był inicjatorem Gdańskiej Korporacji Tańca?