Z piekła do piekła, czyli przepis na związek - o "Amatorkach" Teatru Wybrzeże

"Amatorki" Teatru Wybrzeże są propozycją odważną, inteligentną, a przy tym zbieżną z myślą Elfriede Jelinek, która pod płaszczykiem melodramatu opisuje destrukcyjną moc miłości. Zobacz nagranie próby spektaklu.


Nieczęsto ogląda się spektakle, w których aktorzy dosłownie spalają się na oczach widzów, wykorzystując do maksimum swoją siłę i energię po to, aby w lekki, farsowy sposób opowiedzieć o trudnym temacie. Dlatego "Amatorki" Teatru Wybrzeże zasługują na duże uznanie.



Pod pozorem układnego, wspaniałego życia, za jakim podążają zdeterminowane bohaterki, kryje się brutalna, pozbawiona cienia romantyzmu prawda... (na zdjęciu na pierwszym planie "rodzice" - Małgorzata Brajner i Krzysztof Matuszewski).
Pod pozorem układnego, wspaniałego życia, za jakim podążają zdeterminowane bohaterki, kryje się brutalna, pozbawiona cienia romantyzmu prawda... (na zdjęciu na pierwszym planie "rodzice" - Małgorzata Brajner i Krzysztof Matuszewski). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Kobiety w "Amatorkach" zdają sobie sprawę z tego, że ciało to ich główny atut w walce o mężczyzn i nie wahają się go użyć (na zdjęciu Dorota Androsz i Piotr Biedroń).
Kobiety w "Amatorkach" zdają sobie sprawę z tego, że ciało to ich główny atut w walce o mężczyzn i nie wahają się go użyć (na zdjęciu Dorota Androsz i Piotr Biedroń). fot. Łukasz Unterschuetz
Wielkie zaangażowanie aktorów i bardziej eksponowane role, tworzą z pary Paula - Erich (czyli Katarzyna Dałek z Piotrem Domalewskim) najciekawsze postaci spektaklu.
Wielkie zaangażowanie aktorów i bardziej eksponowane role, tworzą z pary Paula - Erich (czyli Katarzyna Dałek z Piotrem Domalewskim) najciekawsze postaci spektaklu. fot. Łukasz Unterschuetz
"Amatorki" są historią dwóch par - Pauli i Ericha oraz Brigitte i Heinza - których losy, choć z pozoru dość odmienne, zbudowane są na równie wielkim, co niezaspokojonym pragnieniu miłości. Miłości, która niejedno ma imię. Bowiem dla Brigitte to mała życiowa stabilizacja, w której centrum znajduje się mąż i dzieci, dla Pauli - coś wyjątkowego, dzięki czemu może czuć się kimś lepszym niż koleżanki ze wsi. Z kolei dla Heiza i Ericha to coś, co zapewnia im władzę i całkowite panowanie nad swoimi kobietami.

W spektaklu Teatru Wybrzeże z książki Elfriede Jelinek (austriackiej noblistki) dramaturg Michał Buszewicz zachował szkielet fabularny, zbudowany na czterech głównych bohaterach i zuniwersalizowanych postaciach Ojca oraz Matki. Prowadzona równolegle opowieść o dwóch związkach z perspektywy kobiet, to ironiczno-groteskowe zderzenie służalczego podporządkowania regułom patriarchatu z próbą ocalenia ideałów wykraczających poza przyziemne obowiązki i powinności kobiety. Jelinek oczywiście nie pozostawia złudzeń jak walka o wolność i kobieca emancypacja może się skończyć. Zwłaszcza, że kreśli obraz życia dwóch młodych kobiet mieszkających na wsi i dźwigających na swoich barkach ciężar konserwatywnych oczekiwań społecznych.

Skrajnie pesymistyczna w swoim wydźwięku proza Jelinek opowiedziana jest świetnym, pełnym groteski językiem, co reżyserka gdańskiego przedstawienia, Ewelina Marciniak, przenosi także na język ciała każdego z bohaterów. Reżyserka prowadzi akcję balansując na granicy zabawy teatrem, farsy i improwizacji aktorskich. Wielka w tym zasługa choreograf Dominiki Knapik, która zbudowała świetnie wkomponowane w spektakl układy taneczne i pomogła ułożyć ogromny repertuar oryginalnych aktorskich gestów.

Czy wierzysz w szczęśliwy związek?

oczywiście, sam(a) jestem w takim związku 42%
tak, znam takie pary 23%
raczej nie, ale chciał(a)bym się mylić 22%
nie, rzeczywistość przeważnie jest brutalna 13%
zakończona Łącznie głosów: 179
Aktorzy grają bardzo odważnie. W ciągu niespełna półtoragodzinnego spektaklu szczególnie bohaterki (perspektywa kobiety u Jelinek jest zdecydowanie ważniejsza) wypowiadają swoje kwestie z zaskakującą, pełną determinacji seksualną drapieżnością. Ciało to w tym spektaklu główny atut kobiety w walce o mężczyznę. Zarówno Paula (świetna, niezwykle przejmująca Katarzyna Dałek), jak i Brigitte (Dorota Androsz) potrafią z niego korzystać. Właśnie poprzez ciało Paula do końca walczy o swoją niezależność, która okazuje się raczej sumą bezsilności i zawodów. Brigitte wystarczy zwyczajna rodzinna stabilizacja, na którą godzi się, chociaż nienawidzi dzieci.

Spektakl oparty jest na wielkim zaangażowaniu i staje się zbiorowym popisem całej szóstki aktorów. Swój talent potwierdza Piotr Domalewski, którego drwal Erich ma w sobie rysy komiksowego bohatera i wiejskiego maczo. Niewiele ustępuje mu Piotr Biedroń, niemal skrojony do roli niedojrzałego, beztroskiego dzieciaka Heinza, hołdującego patriarchalnym wartościom, więc chętnie wchodzącego też w rolę ojca i męża. Świetnie wypadają również epizody rodziców (bardzo dobre role Małgorzaty BrajnerKrzysztofa Matuszewskiego).

W zaproponowanej przez Ewelinę Marciniak (studentkę V roku reżyserii na PWST w Krakowie) konwencji spektaklu (pełnej teatralnych chwytów i skrótów) praktycznie nie ma słabych punktów. Wartkie tempo akcji i kipiący wręcz od energii aktorów spektakl niekiedy niepotrzebnie spowalnia obecna przez cały czas na scenie śpiewaczka Ala Masskotka (Zofia Wądołowska-Więcek). W błyskotliwy sposób ograne zostają rekwizyty (np. ciasto, cerata). Ciekawym i efektownym tłem dla bohaterów jest gąszcz paproci, stanowiący niemal całą scenografię Marty Stoces Mizbeware. Jedynie moment, gdy czwórka najważniejszych aktorów rozbiera się do naga wydaje się zupełnie niepotrzebny.

Bardzo efektowna forma "Amatorek" nie przesłania treści. Z tej farsy na pierwszy plan przebija się prawdziwy ludzki dramat. Dobrze, że udało się go zaprezentować w naprawdę udanym przedstawieniu.

Opinie (23) 1 zablokowana

  • po premierze (2)

    Jestem pod dużym wrażeniem nowego spektaklu Wybrzeża. "Amatorki" to świetny aktorski spektakl. Rewelacyjni aktorzy, humor, brawurowe acz nienachalne choreografie... Urzeka groteskowość, zgrabne chwyty teatralne, umowność, ciekawa narracja. Denerwuje trochę skrzecząca wokalistka i zbyt częsta nagość, ale... WIELKA BRAWA dla TWÓRCÓW!

    • 32 11

    • zgadzam się

      Bardzo mądry, ciekawy spektakl - za tylko dużo nagości i wokalistki. Wiekie ukłony dla aktorów - wszystkich!

      • 13 3

    • ale o

      nie wiem ...

      • 0 0

  • (3)

    Poszlabym, gdyby nie Androsz. Jak ja nie cierpie tej aktorki. Wiecznie nabzdyczona, nadasana, emocjonalna, sztuczna, tupiaca. A najlepsze, ze taka nadasana jest tez poza teatrem. Coz, wyrazu twarzy sie nie zmieni. Jesli chodzi o jej umiejetnosci aktorskie to nie wnosi za duzo do sztuk, w ktorych wystepuje. Dziwie sie, ze jeszcze pracuje w TW. Bardzo przecietna. Chyba najslabsze ogniwo zespolu aktorskiego naszego teatru.

    • 15 50

    • Dorota Androsz zaskoczyła mnie w tym spektaklu bardzo pozytywnie. Nie wiedziałem, że tkwi w niej też potencjał komediowy - rewelacyjna scena z ciastem. Mądry spektakl. Szalenie fizyczny dla aktorów, którzy do końca dają z siebie wszystko.

      • 24 4

    • Nawet w cieply, letni dzien na plazy ma identyczny wyraz twarzy jak w teatrze. Wiecznie niezadowolona, przerysowana.

      • 5 16

    • ??? Przecież to jest świetna aktorka teatralna!

      • 0 0

  • Kobiety w "Amatorkach"??Kobiety na całym swiecie zdają sobie sprawę z tego, że ciało to ich główny atut w walce o mężczyzn i (3)

    Kobiety w "Amatorkach"??Kobiety na całym swiecie zdają sobie sprawę z tego, że ciało to ich główny atut w walce o mężczyzn i nie wahają się go użyć !!!

    • 15 2

    • (2)

      Kobiety mają swoje wdzięki i je wykorzystują - nie ma w tym nic złego dopóty, dopóki nie będzie ona wykorzystywać mnie traktując te swoje wdzięki jako broń w powaleniu mnie, w deptaniu mnie. Tak jak ja nie wykorzystuję swojej siły po to, by ją deptać czy wykorzystywać - robią tak tylko szmatławi egoiści obojga płci.

      • 3 1

      • no niestety ale wielu tak własnie robi czyli wykorzystuje innych . (1)

        Tak naprawdę każdy normalny facet jest na przegranej pozycji bo tak jest skonstruowany :) . To kobiety robią selekcje . Można się uodpornić ale to niestety tylko w drodze przykrego doświadczenia :)

        • 2 1

        • Na ogół tak jest, że:

          - Facet tak, bo na ogół zadaje się z facetką.

          - Mężczyzna nie, bo unika facetek, szuka kobiet i tylko kobietę widzi jako swoją przyszłą żonę.

          • 1 0

  • Kobiety w Amatorkach

    zdjecia super, tylko ze...wyglada ze on nie chce a ona tak.

    • 10 1

  • co za badziew

    jak w tytule

    • 14 23

  • amatorska gra zawodowcow

    szkoda czasu

    • 12 24

  • teatr jest coraz mnie popularny dlatego mamy coraz wiecej seksualnych wystawień (2)

    jeszcze trochę a będzie można oglądać bzykanie na żywo w teatrze :)

    • 29 10

    • CZEKAM NA TAKI SPEKTAKL !!! (1)

      pytanie do prawników: czy dymanie babki na scenie podczas spektaklu nie podpada pod jakiś paragraf???

      • 10 2

      • nie, o ile uprzedzisz

        • 8 1

  • POLECAM!!! (1)

    byłam wczoraj i jestem zachwycona.tak ciekawie przedstawione,cała choreografia równie ciekawa pt"to będzie bardzo udany stosunek seksulany" i co najważniejsze cała sztuka niosła bardzo ważne przesłanie-kobiet upatrujących swoja przysżłość, swoje życie w Heinzu.bo Heinz jest wszytskikim,a wszytskim jest Heinz!mądry,ciekawy, a nagośc..owszem była, ale była na miejscu i nie nad wyrost. Bo jak opowidzieć historię gdzie ciało jest WSZYSTKIM bez rozbierania się?Piotr Biedroń..wow wow ubóstwiam Cie!

    • 20 10

    • Również polecam

      Mądry widz zawsze wyniesie coś ze spektaklu. Aktorzy grali bardzo dobrze, szczególnie dziewczęta. Napisałaś: "jak opowidzieć historię gdzie ciało jest WSZYSTKIM bez rozbierania się?". Z całym szacunkiem, odpowiadam Ci, że można to zrobić bez rozbierania się i to właśnie jest wielkość przedstawienia. Nie powinno ono , nawet kiedy jest to możliwe, pokazywać wszystkiego i sprowadzać widza do roli "oglądacza". Raczej powinno być w interakcji z wyobraźnią widza i w ten sposób pozyskiwać go dla sztuki i zmieniać pozytywnie. Nie chcę jednak demonizować sprawy nagości w tym spektaklu. Patrz moje pierwsze zdanie\
      Pozdrawiam

      • 1 0

  • i znowu lichota

    strata czasu ,mlodzi aktorzy to jezeli nie przeciakna miernota tych starych ,ktorzy trzymaja sie Wybrzeza rekoma i nogami i ciagna ten teatr w dol .panie Matuszewski a moze czas zmienic zawod?koncz pan wstydu oszczedz

    • 5 23

  • Amatorki

    Widziałem już pare spektakli w Teatrze Wybrzeże gdzie nagi był mężczyzna, czy tu można sobie popatrzeć też na aktorki pokazujące wdzięki? ;)

    • 1 10

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Był sobie łowca - opowieść o ludziach epoki lodowcowej
Był sobie łowca - opowieść o ludziach...
wystawa
lut 12-30.06
Sopot, Grodzisko
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Etruski lew wykonany z bursztynu jest jednym z cenniejszych eksponatów muzeum...?