Wiadomości

stat

Z jednym wspomnieniem przez wieczność

Jak wybrać najbardziej godny zapamiętania moment w życiu, gdy ona całe przebiega przed oczami?
Jak wybrać najbardziej godny zapamiętania moment w życiu, gdy ona całe przebiega przed oczami? fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Co by się stało gdybyś umarł i znalazł się w miejscu, którego nie znasz? Gdyby kazano ci wybrać jedno wspomnienie z twojego życia, które będziesz przeżywał przez wieczność, zapominając o wszystkim innym. A gdybyś nie umiał wybrać?



fot. Łukasz Unterschuetz
Przed takim dylematem stoją bohaterowie wystawionej przez Maybe Theatre Company sztuki "100", której premiera odbyła się w piątek w gdańskim Teatrze Miniatura. Inspirowane jest sztuką o tym samym tytule, której autorami są Diene Petterle, Neil Monaghan i Christopher Heimann. Spektakl wystawiany jest w języku angielskim, a jego reżyserkami są Daria Budzyńska i Penny Shefton.

"100" opowiada on historię czworga młodych ludzi, którzy po śmierci trafiają w dziwne miejsce. Spotykają w nim dwóch przewodników. Zanim skończą oni odliczać do stu, czwórka bohaterów musi wybrać jedno, najważniejsze wspomnienie, które jako jedyne nie będzie wymazane z ich pamięci. Wybór powinien być przemyślany, gdyż pamięć o nim będzie im towarzyszyła przez wieczność. Brak odpowiedniej decyzji oznaczać będzie wymazanie całego życia z pamięci. Pozostanie tylko pustka. Zaczyna się odliczanie...

Presja przytłacza bohaterów, którzy stojąc przed trudnym wyborem nie są w stanie ustalić, które wydarzenia miały największy wpływ na ich życie. Szybkie i powierzchowne retrospekcje nie przynoszą skutku. Bohaterowie zmuszeni są zajrzeć głęboko w swoją duszę, co pozwola im odkryć jakimi ludźmi są tak naprawdę.

- Chcieliśmy aby widzowie zastanowili się nad sensem życia, nad tym czego pragniemy i do czego dążymy, aby każdy rozważył jaki byłby jego wybór - mówiła po spektaklu Daria Budzyńska, reżyserka "100".

Przedstawienie oparte było na teatrze ruchu, czego dowodem był pełen energii i dynamiczny układ choreograficzny uzupełniający minimalistyczną scenografię i kostiumy. Duże wrażenie wywierają także pokazywane wizualizacje i muzyka, która świetnie oddawała nastrój sztuki.

- Naszą grupę tworzy ponad 30 osób, które spotykały się co tydzień. Pracowaliśmy nad spektaklem od roku, z tym, że początkowo były to warsztaty choreograficzne. Z czasem zaczęliśmy dołączać do choreografii tekst i tak powstał ten spektakl - tłumaczył odtwórca jednej z głównych ról, Aleksander Neyman.

Maybe Theatre Company istnieje od 1992 i związany jest z Instytutem Anglistyki UG. Przez długi czas był jedynym stowarzyszeniem w Polsce grającym sztuki po angielsku. W swoim dorobku zespół ma ponad 80 premier.

Opinie (3)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

29

maja

Kino Plenerowe i Samochodow... Sopot, Opera Leśna

Rozrywka

Dobry po imprezie oraz na duży głód. Kebab - gdzie najlepszy?
Kebab - gdzie najlepszy w Trójmieście?

Kulinaria

Dobry po imprezie oraz na duży głód. Kebab - gdzie najlepszy?
Kebab - gdzie najlepszy w Trójmieście?

Sprawdź się

Która z inicjatyw nie jest Miejskim Znakiem Kultury Szymona Wróblewskiego?