Wiadomości

stat

Wzięliśmy rozwód koleżeński. O nowych spektaklach Teatru Dada von Bzdülöw

Leszek Bzdyl i Katarzyna Chmielewska (na zdjęciu) tym razem wystąpią razem, ale osobno. 22 lipca w Malarni Teatru Wybrzeże odbędzie się podwójna premiera Teatru Dada von Bzdülöw spektakli: "Strategia (mimowolna reaktywacja)" i "Why don't you like sadness".
Leszek Bzdyl i Katarzyna Chmielewska (na zdjęciu) tym razem wystąpią razem, ale osobno. 22 lipca w Malarni Teatru Wybrzeże odbędzie się podwójna premiera Teatru Dada von Bzdülöw spektakli: "Strategia (mimowolna reaktywacja)" i "Why don't you like sadness". fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl

Od 24 lat tworzą Teatr Dada von Bzdülöw - zespół bardzo ważny dla polskiej i trójmiejskiej sceny tańca. Leszek Bzdyl i Katarzyna Chmielewska postanowili tym razem wystąpić osobno. Zatańczą dwa solowe spektakle w wieczorze premier - "Why don't you like sadness" i "Strategia (mimowolna reaktywacja)" w Malarni Teatru Wybrzeże. Premiery w piątek 22 lipca o godz. 20.



Czy byłe(a)ś na którymś ze spektakli Teatru Dada von Bzdülöw?

tak, bardzo chętnie wybiorę się też na ich najnowsze produkcje 42%
tak, ale to nie jest teatr, który preferuję 10%
nie, jednak chętnie to zmienię 30%
nie i nie zamierzam być 18%
zakończona Łącznie głosów: 33
Łukasz Rudziński: Przez ostatnie lata graliście głównie duże spektakle w liczniejszym gronie. Dlaczego tym razem zdecydowaliście się na dwie solowe premiery jednego dnia?

Leszek Bzdyl: Właściwie przez osiem ostatnich lat graliśmy razem w swoich przedstawieniach...

Katarzyna Chmielewska: Teraz mamy rozwód koleżeński, bo występujemy osobno, ale mimo wszystko razem (śmiech). Tak naprawdę to od początku dbamy z Leszkiem o autonomię. Często uczestniczymy w innych projektach. Nasze ścieżki artystyczne i związane z tym wybory od zawsze nieco się różniły. Pomimo współpracy w Teatrze Dada van Bzdülöw zawsze mieliśmy odrębne światy artystyczne.

Leszek: To Kasia zaproponowała, żebyśmy tym razem zrobili coś osobno i zakomunikowała mi, że chce przygotować solo, co trochę sprowokowało mnie do tego, żeby poszukać też czegoś podobnego dla siebie. Myślałem początkowo o współpracy z Dominiką Knapik, ale ona teraz bardzo aktywnie pracuje przy wielu przedsięwzięciach i doszliśmy do wniosku, że wspólna praca nam nie ucieknie. Kolejnym błyskiem, który pojawił się w głowie, był powrót do "Strategii".

Czemu właśnie ten spektakl?

Leszek: "Strategia" wracała do mnie w ostatnich kilku latach. Spektakl grany był intensywnie przez półtora sezonu od premiery w 2003 roku. Później zdecydowałem, że nie chcę go więcej grać, także dlatego, bo miałem wrażenie, że nie do końca został zrozumiany. Brano go za moją osobistą wypowiedź, jakby to była moja własna historia. Prawda jest taka, że jak każda literatura, bohater powstał na bazie moich doświadczeń, co nie zmienia faktu, że to postać fikcyjna. "Strategie" uznano za krzyk o wolność, choć była to opowieść o marnej figurze ludzkiej. Ostatnie lata pokazują, że te marne ludzkie figury nadęły się i jest ich coraz więcej.

"Strategie" uznano za krzyk o wolność, choć była to opowieść o marnej figurze ludzkiej. Ostatnie lata pokazują, że te marne ludzkie figury nadęły się i jest ich coraz więcej - mówi Leszek Bzdyl.
"Strategie" uznano za krzyk o wolność, choć była to opowieść o marnej figurze ludzkiej. Ostatnie lata pokazują, że te marne ludzkie figury nadęły się i jest ich coraz więcej - mówi Leszek Bzdyl. mat. prasowe
Ty, Kasiu, jednak nie odświeżasz starszego tytułu, tworzysz zupełnie nowy spektakl, oparty na smutku, melancholii.

Kasia: Z pewnością wpłynęło na to parę wydarzeń z kilku ostatnich lat mojego życia, przez co smutek i melancholia nie są mi obce. Zawsze jednak, wbrew pozorom, taki stan lubiłam - ciekawiło mnie między innymi to, że często swojego stanu nie rozpoznajemy jako smutku, a raczej jako swego rodzaju zawieszenie, gdy nie jesteśmy szczęśliwi. Spektakl "Why don't you like sadness?" powstał też pod wpływem książki Orhana Pamuka "Stambuł. Wspomnienia i miasto", w której autor opisuje "huzun" - specyficzny stan emocjonalny między smutkiem a melancholią. Bardzo mnie to zaintrygowało. Pomyślałam, że warto zrobić o tym przedstawienie. Zaprosiłam do niego Anię Steller, by była moim okiem zewnętrznym, i Radka Dudę, który przekłada to na muzykę. Powstał w ten sposób ciekawy kolektyw. Doszliśmy do wniosku, że "huzun" to bardzo intensywny i twórczy stan.

"Strategia (mimowolna reaktywacja)" też przecież wzięła się z emocji, choć z pewnością innego rodzaju. Chcesz może "Strategią" wystawić komuś żółtą kartkę?

Leszek: Zastanawiam się nad kondycją człowieka. Rozpoznając kolejne dekady w życiu, patrzę na całą masę rówieśników i osób starszych ode mnie. Widzę, że coraz łatwiej w pewnym wieku jest reagować emocjonalnie na sytuację polityczną, która nas otacza. Przygotowałem ostatnio spektakl z Piotrem Cieplakiem "Soplicowo - owocilpoS. Suplement" w Teatrze Narodowym w Warszawie. Ilość słów wypowiedziana przy tej okazji na temat obecnej sytuacji politycznej porównać można do lawiny. Gdy pracowaliśmy razem w latach 90. o takich rzeczach w ogóle nie rozmawialiśmy. Możliwe, że dzieje się tak dlatego, bo do niedawna można było odnieść wrażenie, że coraz bliżej na horyzoncie mamy przed sobą raj. Teraz okazuje się, że ten raj ktoś zamknął i psuje nam do niego drogę.

W ubiegłym roku zrobiliśmy "Intro", które było w pewnym sensie o tym, co dręczy nasz kraj. Wcześniej było "Le Sacre". Taka nuta polityczna się we mnie co jakiś czas odzywa. Mam wrażenie, że "Strategia" jest równie przewrotna. Tam nic nie jest powiedziane wprost. To trochę rozmowa skierowana do tych, którzy są gotowi ją pojąć. Kiedy czytam opinie prawicowych polityków, mam wrażenie, że ich opinie skierowane są do osób takich jak oni, bo z pewnością nie są one kierowane do mnie. Nie jestem w stanie podjąć z nimi jakiegokolwiek dialogu. Być może ze "Strategią (mimowolną reaktywacją)" będzie podobnie.

Postać, którą gram, idzie od pokoju do pokoju, a każdy z nich to coś nowego, co ją zmienia, kształtuje. Nie widzimy tej historii od początku do końca. Nie wiemy, co wydarzyło się nim zobaczyliśmy postać na scenie i nie wiemy, co wydarzy się później - mówi Katarzyna Chmielewska.
Postać, którą gram, idzie od pokoju do pokoju, a każdy z nich to coś nowego, co ją zmienia, kształtuje. Nie widzimy tej historii od początku do końca. Nie wiemy, co wydarzyło się nim zobaczyliśmy postać na scenie i nie wiemy, co wydarzy się później - mówi Katarzyna Chmielewska. mat. prasowe
W spektaklu Leszka dostrzec będzie można wyraźny rys polityczny, a u ciebie?

Kasia: W "Why don't you like sadness?" opieram się przede wszystkim na doświadczeniach. To jest spektakl drogi. Każdą ze scen, które z Anią Steller przygotowujemy, nazywam kolejnymi pokojami. Postać, którą gram, idzie od pokoju do pokoju, a każdy z nich to coś nowego, co ją zmienia, kształtuje. Nie widzimy tej historii od początku do końca. Nie wiemy, co wydarzyło się nim zobaczyliśmy postać na scenie i nie wiemy, co wydarzy się później. Poznajemy tylko pewien ograniczony wycinek jej historii.

Konsultowaliście się wzajemnie w trakcie pracy nad spektaklami?

Kasia: Wcześniej zazwyczaj uzupełnialiśmy się, przekazywaliśmy sobie nawzajem uwagi, które wpływały na kształt przedstawień, nawet, jeśli tylko jedno z nas brało w nim udział. Tym razem w ogóle nie brałam udziału przy pracy Leszka nad "Strategią". Wydało mi się interesujące pozostawienie naszych wypowiedzi oddzielnie. Jestem ciekawa co się wydarzy.

Leszek: Pomiędzy mną i Kasią płynie rzeka rozmaitych wydarzeń. Myślę jednak, że stoimy po dwóch stronach tej rzeki i budujemy most. Budujemy go razem, ale każdy po swojemu, a nasze spektakle zazwyczaj pozwalały poznać widzom efekt, kiedy oboje byliśmy już na tym moście. Mam nadzieję, że dzięki temu, że oba przedstawienia powstawały zupełnie niezależnie, będą dla widzów okazją do zobaczenia nas na dwóch brzegach. To w obu przypadkach próba wyjścia z otaczającego nas chaosu, choć mamy zupełnie inne dynamiki zdarzeń. Sam jestem ciekaw tego połączenia.

Opinie (2) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17

listopada

Formy Towarzyskie Gdynia, Zespół pałacowy w Kolibkach / plaża w Orłowie

17

listopada

Festiwal Twórczości Wojciec... Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

24

listopada

Niezapomniani Artyści Gdynia, Sala Koncertowa Portu Gdynia

Rozrywka

Xanax - otwarcie nowego klubu na Tkackiej
Xanax - nowy klub na Tkackiej
Nocne spacery po Siedlcach: trwają Narracje
Nocne spacery po Siedlcach. Narracje

Kulinaria

Arco by Paco Pérez: hiszpańska kuchnia z widokiem na Gdańsk
Arco by Paco Pérez: kuchnia z widokiem
Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście
Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście

Planuj z nami tydzień

Narracje, półmaraton i muzyka Hansa Zimmera. Planuj tydzień
Narracje i muzyka Hansa Zimmera

Sprawdź się

Fragment wiersza którego z polskich poetów znajduje się na Pomniku Poległych Stoczniowców?