Wystrzałowy koncert na Politechnice Gdańskiej

W programie znalazła się muzyka G. F. Haendla w wykonaniu Gdyńskiej Orkiestry Kameralnej Sinfonia Nordica, Akademickiego Chóru Politechniki Gdańskiej oraz Akademickiego Chóru Politechniki Krakowskiej Cantata pod dyr. Mariusza Mroza.
W programie znalazła się muzyka G. F. Haendla w wykonaniu Gdyńskiej Orkiestry Kameralnej Sinfonia Nordica, Akademickiego Chóru Politechniki Gdańskiej oraz Akademickiego Chóru Politechniki Krakowskiej Cantata pod dyr. Mariusza Mroza. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Muzyka na wodzie przy akompaniamencie fontann, hymny koronacyjne Haendla w rozbudowanej obsadzie i Muzyka ogni sztucznych z pokazami fajerwerków wplecionymi w koncert. Do tego rozbudowana strefa foodtracków, telebimy, dzięki którym licznie przybyła publiczność mogła obserwować to, co działo się na scenie i piknikowa atmosfera. Politechnika Gdańska po mistrzowsku i z wielkim hukiem pokazała, że najpiękniejszy kampus w Europie jest idealnym miejscem do organizowania takich koncertów, jak ten, który odbył się tam w sobotni wieczór.



Politechnika Gdańska koncerty muzyki klasycznej organizuje regularnie, jednak o zorganizowanie imprezy plenerowej i to z takim rozmachem pokusiła się po raz pierwszy. Kluczowym motywatorem były wyniki rankingu opublikowanego przez portal Times Higher Education, w którym kampus Politechniki Gdańskiej, dzięki atrakcyjnemu usytuowaniu i wspaniałej architekturze, został uznany za jeden z dziesięciu najpiękniejszych w Europie. A skoro mamy u siebie taki skarb, to władze uczelni postanowiły zaprezentować go tym, którzy na co dzień nie mają okazji go podziwiać - mieszkańcom regionu i turystom.
Koncert zapowiadaliśmy w naszym kalendarzu imprez, cyklach Planuj tydzieńCzerwiec melomana oraz osobnym artykułem

Politechnika postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko, bo choć pomysł na muzykę wody i ognia ma już kilkaset lat, to jednak z jego realizacją bywa różnie. Nawet w Trójmieście w ostatnich latach podejmowano podobne próby, które jak wiemy kończyły się fiaskiem, głównie z powodu złych warunków pogodowych. Dla PG pogoda okazała się jednak łaskawa, dzięki czemu wydarzenie przebiegło bez najmniejszych zakłóceń i zgodnie z planem.

Atmosfera, zgodnie z zapowiedzią organizatorów, była piknikowa. Publiczność, szczególnie ta młodsza, jeszcze przed koncertem korzystała z dobrodziejstw strefy foodtracków, dzieciom rozdawano baloniki. Wiele osób, zgodnie z sugestiami organizatorów, przyniosło ze sobą rozkładane krzesła czy koce. O ile z ustawieniem tych pierwszych problemu nie było, to rozłożenie koca na betonie pod sceną było znacznie mniej komfortowe. Jeśli ktoś wybrał się na trawę, miał ograniczony widok na scenę. I to mimo ustawienia dwóch sporych rozmiarów telebimów. Niedogodność ta jednak w żaden sposób nie przeszkadzała w słuchaniu muzyki.

Nagłośnienie było znakomite, choć melomani musieli przestawić swoje receptory z trybu sal koncertowych na tryb plenerowy - to zupełnie inna formuła koncertów i zupełnie inne zasady. Również te dotyczące koncertowego savoir-vivru. Były zatem spontaniczne oklaski między częściami, głośne rozmowy, rotacja słuchaczy pod sceną. Ale czy nie w tym tkwi urok imprez plenerowych?

Pokaz fajerwerków kończący koncert był tak dobrze zsynchronizowany z wykonywaną muzyka, jakby został wpisany w partyturę.
Pokaz fajerwerków kończący koncert był tak dobrze zsynchronizowany z wykonywaną muzyka, jakby został wpisany w partyturę. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl
Gdyńska Orkiestra Barokowa pod dyr. Mariusza Mroza przywitała się z publicznością Muzyką na wodzie G. F. Haendla. Efekt był niesamowity, ponieważ oprócz muzyki słyszeliśmy szum wody dwóch podświetlonych fontann, znajdujących się przed gmachem głównym PG, gdzie ustawiono scenę. Niewątpliwą atrakcją był również fakt, że organizatorzy zaprosili orkiestrę grającą na instrumentach historycznych - szczególne brawa należą się panom grającym na trąbkach naturalnych. Mieliśmy zatem możliwość słuchać muzyki wykonywanej w sposób zbliżony do tego, w jaki była wykonywana za czasów Haendla.

Ci, którzy z muzyką dawną i urokami gry na instrumentach historycznych zaznajomieni nie byli, nieco niecierpliwili się przydługimi przerwami między utworami, które orkiestra wykorzystywała na strojenie. Znawcy muzyki dawnej zapewne potwierdzą, że w przypadku Gdyńskiej Orkiestry Barokowej przebiegało to naprawdę sprawnie.

Orkiestrę i chóry poprowadził Mariusz Mróz - dyrygent Akademickiego Chóru Politechniki Gdańskiej.
Orkiestrę i chóry poprowadził Mariusz Mróz - dyrygent Akademickiego Chóru Politechniki Gdańskiej. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl
W programie znalazły się również dwa hymny koronacyjne G. F. Haendla, podczas wykonania których do orkiestry dołączyły dwa sporych rozmiarów chóry - Akademicki Chór Politechniki Gdańskiej i Akademicki Chór Politechniki Krakowskiej "Cantata". Tu warto wspomnieć (tym bardziej, że właśnie trwa mundial, choć rzecz tyczy się piłki klubowej), że jeden z nich - "Zadok The Priest", posłużył za inspirację do napisania hymnu Ligi Mistrzów.

Koncert zakończyło wykonanie Muzyki ogni sztucznych na orkiestrę i...fajerwerki. Pokaz tak dobrze wtapiał się w grę orkiestry, jakby jego partia była rozpisana w partyturze. Publiczność początkowo była oszołomiona, ale chwilę później zawiedziona. Bo tylko tyle? Tylko kilka minut podczas pierwszej części suity? Więcej sztucznych ogni pojawiło się podczas wykonywania części ostatniej, ale to nadal było mało. Na szczęście publiczność nie dała orkiestrze zejść ze sceny i doprosiła się bisu, podczas którego fajerwerki rozszalały się na dobre - pokaz trwał nawet wtedy, kiedy orkiestra skończyła grać. Efekt był niesamowity, a pokaz tak dobry, że ktoś z publiczności zażartował sobie, że politechnika powinna dać namiary na realizatorów gdańskim włodarzom. Może wreszcie mielibyśmy podczas imprezy sylwestrowej pokaz z prawdziwego zdarzenia.

Po sobotnim koncercie Politechniki Gdańskiej na usta ciśnie się "prosimy o więcej". Impreza została zrealizowana perfekcyjnie, a teren kampusu jest wprost stworzony do organizowania tego rodzaju koncertów. Warto jednak poszukać pomysłu na zagospodarowanie przestrzeni przed budynkiem głównym, żeby każdy miał nieograniczony widok na scenę. Jest przecież na co patrzeć i szkoda byłoby to przegapić.

Zobacz fragmenty koncertu i kończący go pokaz fajerwerków

Opinie (63)

  • Brawo PG (1)

    • 51 6

    • to przez tych jełopów nie mozna było spać... wykolejeńcy fajerwerki sobie urządzają, niech wojewoda zamknie politechnikę! no i nałoży zakaz

      • 2 5

  • Na politechnice był Chuck Norris (6)

    Ponoć spotkał ladną dziewczynę

    • 16 20

    • (1)

      Idą trzy dziewczyny. Jedna brzydka, druga brzydka, a trzecia też z PG

      • 9 13

      • Obejrzyj se chemiczki...

        Albo laseczki z ZiE...
        Choć nie powiem, ładne sztuki były i są u nas na eti...
        Na całe szczęście matoły wala na dicho w poszukiwaniu dziewczyn, to i konkurencja mniejsza.

        • 12 1

    • Jestem z PG

      jestem ładna, ale suchary dobreee :D

      • 11 1

    • Ważniejsze że myślą (2)

      Najpierw liczy się to co ma w głowie a potem jak wygląda. Ładna i tępa to również gumowa lala może być :)
      Dziewczyny z PG - nie słuchajcie głupich dowcipów - jesteście najlepsze!

      • 6 1

      • albo owca (1)

        jak widać niektórzy wolą owce,
        przy owcy czują się bardziej męscy
        bo im owca nie wygarnie szczegółowo prawdy w twarz

        i tak sobie żyją w swej lukrecjowej maczo-fantazji
        grając w gry

        • 4 4

        • masakra

          a wygarnij takiemu to powie 'to nie tak jak myślisz'

          • 2 1

  • Czyli to oni walili fajerwerkami przed północą? (7)

    Gratuluje braku mózgu.

    • 32 81

    • (6)

      A co, biedny burek zasikał podłogę pod łóżkiem ze strachu?

      • 24 20

      • (2)

        Nie, obudzili mnie.

        • 11 21

        • Na wieś człeku, na wieś. (1)

          • 14 8

          • Tak, na wieś

            z frajerwerkami. Tam można sobie do woli na polu strzelać. W mieście obowiązuje cisza nocna, ale skąd Ty Słoiczku możesz o tym wiedzieć?

            • 12 13

      • (2)

        nie kretynie, nie daleko jest szpital w którym pacjenci spadali z łóżek

        • 5 14

        • szkoda że ty nie spadłeś na główkę

          • 9 2

        • chyba psychiatryczny

          bo inaczej skąd ty byś wiedział

          • 5 3

  • Tak - prosimy o więcej (5)

    Gratulacje dla Politechniki Gdańskiej za pomysł i organizację, a dla wykonawców za świetny koncert. Wstyd, że miasto nie potrafi czegoś takiego zorganizować. Filharmonia Bałtycka chyba też zapomniała, że po coś scenę nad Motławą ma.
    Jedyne "ale" do artykułu - koncert plenerowy nie oznacza, że głośne rozmowy w trakcie wykonywania muzyki należy akceptować. Jeśli ktoś naprawdę chce sobie pogadać i nie potrafi się powstrzymać - to po co przychodzi na koncert?
    Tak czy inaczej - byłem pod wrażeniem i liczę, że to dopiero początek takich koncertów.

    • 61 10

    • To nie jest rola miasta. (2)

      • 3 3

      • Niby dlaczego nie jest to rola miasta? Przecież często to miasto organizuje i finansuje imprezy kulturalne - ale właśnie na taki koncert plenerowy nie potrafi się zdobyć.
        Czyż nie było by ciekawie, gdyby podobne koncerty odbywały się choćby na Targu Węglowym czy nad Motławą?

        • 4 4

      • Ale organizacja jakiegoś badziwskiego koncertu dla mieszkańców w wykonaniu artystów trzeciej kategorii to tak?'

        • 3 2

    • Czasami od komentarza "na żywo" ciężko się powstrzymać. (1)

      Najgorsi są "uciszacze".

      • 2 1

      • Co innego komentarz na żywo......

        A co innego opowiadania na cały głos o zupie.....d......e i innych bardzo interesujących problemach zdrowotnych!

        • 1 0

  • (3)

    Brawo, nie ma kasy na ksero, windy nie dzialaja ale robmy koncerty

    • 38 43

    • w punkt (1)

      w punkt

      • 6 4

      • która winda nie działa?

        • 3 0

    • Windy nie działają?

      Niedawno czytałem, że Politechnika otrzymała dyplom „w uznaniu efektywnej współpracy w obszarze minimalizowania ryzyka eksploatacji urządzeń technicznych, utrzymywania wysokiego standardu bezpieczeństwa technicznego"- nie jest więc możliwe, żeby windy nie działały !

      • 2 0

  • Bardzo przepraszam (3)

    ale nagłośnienie było raczej słabe... Oczywiście dało się słuchać, ale brak równowagi pomiędzy instrumentami, a potem także między orkiestrą, a chórami, było chwilami męczące..

    • 27 15

    • Bez przesady (1)

      W porównaniu z innymi imprezami tego typu było fenomenalnie. Drobne dysproporcje brzmieniowe dało się znieść. Ciekawe, jak będzie dzisiaj na promsie a filharmonii. Podobno tez mają wyjść w plener.

      • 13 4

      • fakt

        Inna impreza tego typu, Sławomir, wypadł o wiele gorzej

        • 3 0

    • Przeprosiny przyjete :)

      • 0 0

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Koncert plenerowy na PG - Muzyka wody i ognia

    (1)

    Brawo za wytyk w stronę Filharmonii. Maja scenę plenerowa a nie promują siebie i swojej pracy wsrod ludu

    • 48 1

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Koncert plenerowy na PG - Muzyka wody i ognia

      świnie nie jedzą pereł

      mają przecież swoje smoleński i krzyże i wycie do figur

      • 0 3

  • Opinia do filmu

    Zobacz film Koncert plenerowy na PG - Muzyka wody i ognia

    Ależ to była królewska uczta (2)

    Taką muzę 2 wieki temu miał zaszczyt słuchać tylko król Anglii i jego dwór. Dziękuję za te delicje i cumesy.A deser był wisienką na torcie !!! Sorry okoliczni mieszkańcy ale jakoś wam nie współczuję .przyjdźcie za rok,posłuchamy razem.

    • 40 7

    • Opinia do filmu

      Zobacz film Koncert plenerowy na PG - Muzyka wody i ognia

      Teraz wybierz muzykę której nie lubisz i będzie ona grana obok Twojego domu na takim samym koncercie w noc kiedy chcesz spać. (1)

      • 1 8

      • Opinia do filmu

        Zobacz film Koncert plenerowy na PG - Muzyka wody i ognia

        Jaka noc,? Trochę po 23 się skończyło

        Piękny letni wieczór, trzeba cieszyć się życiem a nie gnić w domu.

        • 5 1

  • (1)

    Pomysł świetny. Niech kultura muzyczna i taneczna ruszy w 3city. Bo w porównaniu z południem Polski zostajemy daleko w tyle.

    • 35 9

    • południe pozostaje w tyle za środkowym zachodem

      • 1 1

  • Nie rozsmieszajcie mnie z tym campusem PG (6)

    Piekny to jest gmach glowny. Reszta wygląda tragicznie. Nie wiem jak uczelnia gdzie uczą architektów może tak paskudnie wykładać. A wyremontowany budynek ETI śmiali może startować w konkursie na makabryłę roku

    • 37 8

    • (4)

      to jest tak jak z kamienicami na Starówce fasada piekna a z tylu syf i malaria

      • 5 0

      • Na Starówce w Waszawie? (3)

        • 4 0

        • gdziekolwiek (2)

          • 2 1

          • chyba nie gdziekolwiek (1)

            chyba tylko w Polsce i w Rosji tak nauczeni dla picu robić i na od***e..ol

            • 0 2

            • Nie tylko

              Na Litwie podobnie

              • 0 0

    • Ty też wyglądasz tragicznie.

      Policz ile tyo kosztuje kasy i na każdy z klocuszków trzeba mieć pieniądze. Jak już sobie to za ileś lat uświadomisz to wtedy dopiero coś napisz.

      • 4 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Legenda Radmoru - wystawa
Legenda Radmoru - wystawa
wystawa
lis'20 7-29.08
Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni
Był sobie łowca - opowieść o ludziach epoki lodowcowej
Był sobie łowca - opowieść o ludziach...
wystawa
lut 12-30.06
Sopot, Grodzisko
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Do czego wykorzystywano w XI wieku wieżę dobecnego Muzeum Archeologicznego w Gdańsku?