Wiadomości

stat

Wspaniała lekcja przyrody. O "Bajkach z dna Bałtyku"

Stary Podwój, sercówka, kamusznik, pąkle, małgiew piaskołaz, nereida, rogowiec bałtycki, bełkaczek, babki, pocierniec i wiele, wiele innych. A także morze. Ale nie żadne dalekie, egzotyczne morze, ale nasze - Morze Bałtyckie. Choć nazwy jego mieszkańców brzmią może nieznajomo, to pora, by się z nimi zapoznać. Teraz jest to możliwe, bo stali się bohaterami książki dla dzieci.



Książka, o której mowa nosi tytuł "Bajki z dna Bałtyku" i została wydana przez gdańskie wydawnictwo Marpress. Jej autorką jest sopocka pisarka i ilustratorka - Agata Półtorak, która również zadbała o oprawę graficzną "Bajek...".

Kochasz czytać? Zobacz nasze recenzje trójmiejskich książek


Agata Półtorak "Bajki z dna Bałtyku" wyd. Marpress, Gdańsk 2018.
Agata Półtorak "Bajki z dna Bałtyku" wyd. Marpress, Gdańsk 2018. mat.promocyjne/Marpress
Agaty Półtorak chyba nie trzeba nikomu w Trójmieście przedstawiać. Ta autorka oraz ilustratorka książek dla dzieci, w ramach współpracy z placówkami oświatowymi i kulturalnymi prowadzi warsztaty literackie, plastyczne i twórcze dla dzieci oraz rodzin. Od kilku lat zajmuje się również gawędziarstwem. Opublikowała dotąd kilka pozycji, m.in. serię książek o Wiedźmie Jagodzi. Tym bardziej cieszy fakt, że publikacją "Bajek z dna Bałtyku" zainteresowała się gdańska oficyna. Autorka tak mówi sama o tym projekcie:

- To efekt mojej przyrodniczej pasji pielęgnowanej od dzieciństwa, a także potrzeby zmyślania i opowiadania bajek. Miłość i szacunek do przyrody wyniosłam z rodzinnego domu, odkrywałam nazwy gatunków, oglądałam, podziwiałam i starałam się zrozumieć. Nie przeszło mi to z wiekiem, przyroda zachwyca mnie, zadziwia i skłania do ciągłego odkrywania jej tajemnic.
Nietrudno zauważyć tę sympatię Półtorak i jej szacunek do przyrody w samej książce. Wydawnictwo to składa się niejako z dwóch części: poza kilkoma słowami wstępu od autorki, zawiera zbiór dwudziestu jeden lapidarnych opowieści, w których zawartych jest sporo ciekawostek na temat fauny i flory polskiego morza, a także miniatlas "Poznaj mieszkańców Bałtyku", gdzie znalazły się z kolei krótkie notki na temat poszczególnych gatunków zwierząt, które stały się bohaterami bajek. Oba te komponenty książki wzajemnie się uzupełniają i tworzą ciekawą treściowo, merytorycznie i plastycznie całość.

Zobacz także: Do czytania i podziwiania. Literatura z Trójmiasta dla dzieci

Warto bowiem docenić estetyczną stronę książki. Choć na początku nie sposób nie zauważyć, że miękka oprawa jest pomysłem nietrafionym i będzie się szybko niszczyła w dziecięcych rękach, to zarówno format, jak i sam projekt okładki oraz ilustracje wewnątrz publikacji są przemyślane i udane od strony plastycznej. Wydawca zapowiada zresztą wydanie drugie w twardej oprawie, więc trzymamy za słowo.

Agata Półtorak zadbała o wartościowe, malownicze i sugestywne malowane rysunki. Nie brak tu realizmu w oddaniu wyglądu konkretnych stworzeń, ale również nie brakuje lekkości i bajkowości w przypadku pozostałych malunków: dna morskiego, morskiej roślinności, ptasich śladów na piasku czy piórek, itd. Widać to już choćby na przykładzie fal morskich namalowanych na okładce. Morze u Półtorak jest wielowymiarowe - ma odcienie zieleni, błękitu, akwamaryny, kobaltu, lazuru, a wśród jego fal dojrzymy kilka złotych rybek. To od razu sugeruje zderzenie świata prawdziwego z tym wymyślonym.

Dokąd na wieczór literacki w październiku? Znajdź wszystkie w naszym Kalendarzu imprez


Kraina fantazji jest w tej książce podana w sposób bardzo swobodny. Nie czuje się zgrzytu pomiędzy faktami, przemycanymi przez autorkę, a fabularnym wymysłem. Morscy bohaterowie ukazani są na zasadzie antropomorfizacji: mają ludzkie cechy, uczucia i problemy - są to istoty mówiące, myślące, kochające, współczujące, kłócące się, rywalizujące itd. Ta konstrukcja sprawia, że swobodnie "Bajki z dna Bałtyku" odnajdą się w bogatej tradycji bajek. I choć być może brak im wyraźnego morału, to przesłanie książki jest czytelne i wystarczające: Bałtyk i jego mieszkańcy to cudowna kraina, godna bliższej znajomości, ale i troski, o czym często zapominamy.

Ta pełna uroku książka jest godna polecenia nie tylko dla miłośników przyrody i morza, ale dla wszystkich dzieci małych i dużych. Z racji tego, że przeważa treść nad obrazem, to raczej nie jest pozycja dla najmłodszych, ale swobodnie możemy ją czytać przedszkolakowi - kilka historii dziennie nie jest nużących dla kilkulatka, a i dziecko w wieku wczesnoszkolnym znajdzie w niej wiele wzruszeń i ciekawostek. W połączeniu z wyprawą do gdyńskiego Akwarium albo po prostu na plażę może stanowić wspaniałą "lekcję" przyrody.

Opinie (6)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

13

grudnia

Remcon 2019 Gdynia, SP 31

16

grudnia

Dziadek do Orzechów - Narod... Gdynia, Gdynia Arena

16

grudnia

Kabaret Neo-Nówka Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Quiz w pubie dla miłośników serialu "Przyjaciele"
Quiz miłośników serialu "Przyjaciele"

Kulinaria

Makłowicz, Popielarz i Dymek uczą gotować w Trójmieście
Gotowanie z szefem kuchni w Trójmieście
Romans tradycji z nowoczesnością. Otwarcie restauracji Monastico
Otwarcie restauracji Monastico

Planuj z nami tydzień

Sprawdź się

Pierwotna nazwa dzisiejszego Teatru Miejskiego w Gdyni to...?