Wojna w naszych głowach. Wystawa Libery w PGS

W Sopocie prezentowana będzie m.in. praca "Palenie pieniędzy", przygotowana specjalnie na tę wystawę
W Sopocie prezentowana będzie m.in. praca "Palenie pieniędzy", przygotowana specjalnie na tę wystawę mat. prasowe

Budował z klocków Lego obóz koncentracyjny, filmował ślady po gumkach od majtek swoich znajomych i konstruował urządzenie do wydłużania penisa. Teraz opowie o wojnie, którą współczesny człowiek toczy codziennie ze sobą, swoim ciałem i swoimi bliskimi. Prace jednego z najwybitniejszych polskich artystów, Zbigniewa Libery, można do 27 października oglądać w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie na wystawie "Wojna. Obrazy martwe i ruchome".



Słowo "wojna" wyjątkowo trafnie charakteryzuje twórczość Zbigniewa Libery. To wszakże jeden z tych artystów, którzy nie boją się poruszać tematów niewygodnych i zadawać pytań dotyczących spraw, o jakich zazwyczaj nie mamy ochoty myśleć. Nieustanne prowokowanie widzów i krytyków sztuki za pomocą środków, wobec których trudno przejść obojętnie, sprawiło, że dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów w Polsce.

Nawet ci, którzy niespecjalnie interesują się sztuką współczesną, słyszeli zapewne o słynnej pracy "Lego. Obóz koncentracyjny" wycofanej z Biennale w Wenecji w 1997 roku. To właśnie ona wygenerowała olbrzymi szum medialny wokół artysty. Zresztą wszystkie wymyślane przez Liberę "zabawki" budziły kontrowersje: czy była to lalka - niemowlak, pokryta owłosieniem w okolicach narządów płciowych, na nogach i pod pachami, którą można było samodzielnie ogolić, czy dziwaczny przyrząd gwarantujący wydłużenie penisa. Temat naginania się za wszelką cenę do kreowanych przez media, absurdalnych ideałów i narzucanych z góry ról społecznych pojawił się także w głośnym filmie "Jak tresuje się dziewczynki", który szybko zyskał uznanie w kręgach feministycznych.

Na wystawie w Sopocie prezentowane są nieco mniej znane prace wybrane z całego, 30-letniego dorobku artysty.

- Kluczem dla nas było pojęcie wojny, ale nie tej rozumianej w sposób dosłowny jako działania zbrojne - wyjaśnia Łukasz Gorczyca, kurator wystawy. - Chodzi o pewien rodzaj napięcia w relacjach między ludźmi czy w stosunku do własnego ciała. To temat, który towarzyszy Liberze od początku jego kariery, od momentu, kiedy w latach 80. siedział w więzieniu za kolportaż ulotek popierających "Solidarność".

W pracach Libery wojna pojawia się jako namacalny, fizyczny ucisk - tak jak w wideo "Gumki", pokazującej odciski po stanikach i gumkach od majtek, ale też jako pewien stan umysłu, od którego nikt z nas nie jest wolny. Szczególnie ciekawą część wystawy stanowią fotografie.

- Libera nie traktuje tej formy sztuki jako narzędzia do uwieczniania rzeczywistości i opisywania świata takim, jaki znamy - mówi Gorczyca. - Zdjęcia służą mu do snucia fantazji na temat przyszłości, pokazywania tego, co siedzi w naszych głowach, tak jak w przygotowanej specjalnie na tę wystawę fotografii "Palenie pieniędzy" .

Oprócz tego w Sopocie będzie można obejrzeć ilustracje z głośnej książki "Co robi łączniczka", przygotowanej wspólnie z Dariuszem Foksem i nawiązującej do Powstania Warszawskiego. To seria niezwykłych fotomontaży, w których na tle ruin Warszawy pojawiają się słynne aktorki - Anita Ekberg czy Sophia Loren. W tym dalekim od martyrologicznych zapędów spojrzeniu na ważny rozdział polskiej historii artysta zawiera dużą część swoich ulubionych tematów: sposób postrzegania przeszłości, uwikłanie w popkulturowe kalki, mitologizowanie wielkich historycznych wydarzeń i próby radzenia sobie z narodowymi traumami.

Wystawa w Państwowej Galerii Sztuki zobacz na mapie Sopotu potrwa do 27 października. Bilet normalny kosztuje 10 zł, ulgowy - 7 zł.

Opinie (13) 2 zablokowane

  • Jak zwykle z norek wychodzą twarde główki od prostych rytmów i przyjemności... (2)

    ...i złorzeczą i krytykują, bo małym twardym łebkiem nie rozumieją....

    • 14 7

    • (1)

      Dziwisz sie? Jak na plastyce w programie mieli tylko pacykowanie plakatowkami i szkicowanie martwej natury, to skąd mają mieć jakiekolwiek wykształcenie estetyczne..

      • 11 2

      • bo tu chodzi o wrażliwość.

        wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy. prostaka na siłę nie ucywilizujesz

        • 1 0

  • Libera lubi wypić chłop kiedyś z nim piłem ale nie dał rady.....

    • 2 0

  • nie wiem jakim jest artystą ale to fajny gość!!!

    • 2 1

  • (1)

    Zgadzam się! Jedyna prawdziwa sztuka to makatka z jeleniem na rykowisku i obrazek bozi! I niech nikt nie śmie twierdzić inaczej, bo lewak i komunista!

    • 23 4

    • I 13-tu jeleni z kciukiem w górę nie wie, że pomiędzy makatkami a "sztuką współczesną" jest dużo, dużo sztuki, o której nigdy nie słyszeli.

      • 1 2

  • Fajne hasła

    kijowe wykonanie. Tyle powiem o tym "artyście". Ślizga się po tematach i d*py daje tanim agencjom reklamowym.

    • 4 5

  • no ale z tym "najwybitniejszym polskim artystom" to gruba przesada ...

    chyba że w kategorii prowokacji albo jakby niektórzy powiedzieli sztuki kontrowersyjnej (co ma uzasadniać każdy rynsztok, który można pospolitemu człowiekowi zaserwować i powiedzieć że to sztuka).

    • 8 8

  • no tak i jeszcze pedersta na pewno...

    • 6 4

  • p. Aleksandro

    Urządzenie do przedłużania penisa to nie sztuka tylko lewacki rynsztok w którym się pani właśnie tapla, dołączając do p. Borysa.

    Łudzicie się państwo strasznie myśląc że normalni ludzie zaczną te plugastwa traktować jako sztukę.

    • 10 20

  • Panowie w kitlach czekają (1)

    • 9 13

    • jakie trójmiasto-tacy artyści

      • 4 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
warsztaty
lis 24-5.12
Warsztaty - GAK Plama ul.
Zaopatrzenie - kiermasz sztuki
Zaopatrzenie - kiermasz sztuki
kiermasz, imprezy i akcje charytatywne
gru 1-5
środa - niedziela, g. 14:00
Gdańsk
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie

Sprawdź się

Sprawdź się

Piotr Jaworski, czyli Tuse, słynie z fotorealistycznych portretów. W Trójmieście znane są jego liczne prace, m.in. portrety upamiętniające sławy, takie jak: