Wiadomości

stat

"Wiśniowy sad" i podsumowanie 2016 roku w Teatrze Wybrzeże

"Wiśniowy sad" w reż. Anny Augustynowicz na Dużej Scenie to ostatnia, dziesiąta tegoroczna produkcja Teatru Wybrzeże. Jej premiera 16 grudnia połączona będzie z uroczystą Jubileuszową Galą Teatru Wybrzeże.
"Wiśniowy sad" w reż. Anny Augustynowicz na Dużej Scenie to ostatnia, dziesiąta tegoroczna produkcja Teatru Wybrzeże. Jej premiera 16 grudnia połączona będzie z uroczystą Jubileuszową Galą Teatru Wybrzeże. mat. prasowe

Przygnębiającą opowieść o życiowych rozbitkach, ludziach przegranych, zmuszonych do sprzedania ziemi, by wyjść z długów reżyseruje w Teatrze Wybrzeże Anna Augustynowicz. Premiera "Wiśniowego sadu" zaplanowana na 16 grudnia kończy jubileuszowy 70. rok Teatru Wybrzeże, będący zarazem 50-leciem istnienia obecnego gmachu teatru. Przypominamy poprzednie tegoroczne premiery Teatru Wybrzeże.



Ile tegorocznych spektakli Teatru Wybrzeże widziała(e)ś?

wszystkie, może bez jednego czy dwóch spektakli 17%
od 6 do 10 nowych przedstawień 14%
widziałe(a)m kilka tegorocznych przedstawień Wybrzeża 21%
udało mi się obejrzeć jeden, dwa z wymienionych spektali 22%
nie byłe(a)m na żadnej z nich 26%
zakończona Łącznie głosów: 81
"Wiśniowy sad" to ostatni dramat Antoniego Czechowa, poświęcony zdegenerowanemu i zdemoralizowanemu rosyjskiemu ziemiaństwu i rozpadowi tamtejszej szlachty. Lubow Raniewska wraz z córką Anią wraca do rodzinnego majątku, w którym rezyduje jej brat Gajew. Raniewska została porzucona przez kochanka, dla którego wyjechała za granicę. Majątek jest zadłużony, a jedyny sposób na wyjście z długów to rozparcelowanie starego wiśniowego sadu, przylegającego do dworu, i sprzedanie go na działki budowlane. Raniewska nie chce pozbywać się ojcowizny, ale nie ma wyboru. Nowym właścicielem jest Łopachin, którym dotąd pomiatano i którego nie wpuszczano na pokoje.

Anna Augustynowicz do współpracy zaprosiła Marka Brauna (scenografia), Wandę Kowalską (kostiumy) i Jacka Wierzchowskiego (opracowanie muzyczne). W głównej roli Raniewskiej zobaczymy Dorotę Kolak. Jej brata Gajewa gra Michał Kowalski, w córkę Annę wcieli się Katarzyna Z. Michalska, zaś Łopachinem będzie Marcin Miodek. Ponadto w spektaklu wystąpią: Marta Herman, Piotr Chys, Grzegorz Gzyl, Sylwia Góra-Weber, Maciej Konopiński, Agata Bykowska, Krzysztof Gordon, Piotr Witkowski i debiutujący w Wybrzeżu Jakub Nosiadek.

"Wiśniowy sad" to ostatnia, dziesiąta premiera 2016 roku w Teatrze Wybrzeże. Przypomnijmy wszystkie tegoroczne produkcje teatru:

"Kreację" w reżyserii Jarosława Tumidajskiego Teatr Wybrzeże wystawił w styczniu.
"Kreację" w reżyserii Jarosława Tumidajskiego Teatr Wybrzeże wystawił w styczniu. fot. Łukasz Głowala / trojmiasto.pl
"Kreacja" Ireneusza Iredyńskiego, reż. Jarosław Tumidajski, premiera: 16 stycznia, Czarna Sala / foyer Teatru Wybrzeże

"Spektakl zaczyna się bardzo obiecująco w foyer Dużej Sceny Teatru Wybrzeże. Dzięki wydzielonej przez autora scenografii Mirka Kaczmarka w foyer przestrzeni (ogrodzonej wieszakami z pokrowcami na garnitury i stołem z ekranem w centralnej części) odegrać można scenę wernisażu malarza Jana Nowaka, z towarzyszeniem wielu zaskoczonych tym zdarzeniem widzów za plecami. Towarzyszą mu (obecne już do końca spektaklu) puszczane z offu komunikaty syntezatora mowy, informujące widzów "Kreacji" o kolejnych stacjach czy też etapach drogi krzyżowej, w którą udaje się Nikt. Właśnie "Droga Krzyżowa" okazuje się jego idée fixe, którą ostatecznie wprowadzi w czyn. W Czarnej Sali wszyscy zasiadają dookoła przestrzeni gry, za stolikami wyłożonymi dziesiątkami pustych i pełnych butelek wódki. Interesującą warstwę wizualną spektaklu dopełnia umieszczony na podłodze obraz "Ostatniej wieczerzy" z "usuniętymi" twarzami bohaterów, które odnaleźć można co jakiś czas na ekranach projekcyjnych. Jednak przestrzeń ta przyciąga uwagę najwyżej przez kwadrans, a na tym zabiegi inscenizacyjne niemal się kończą." - pisaliśmy w recenzji "Kreacji".

W lutym odbyły się dwie premiery: "Fahrenheit 451" w reż. Marcina Libera na Dużej Scenie...
W lutym odbyły się dwie premiery: "Fahrenheit 451" w reż. Marcina Libera na Dużej Scenie... fot. Łukasz Głowala / trojmiasto.pl
"Fahrenheit 451" Marcina Cecko na podstawie powieści Raya Bradbury'ego, reż. Marcin Liber, premiera 6 lutego, Duża Scena

"W warstwie ideowej spektakl Teatru Wybrzeże pozostaje wierny powieści Bradbury'ego. (...)
Wszystko dzieje się w monstrualnej księdze czy też na stronie papierowej książki, która "ożywa" dzięki bohaterom spektaklu. W monumentalnej, bardzo efektownej scenografii Mirka Kaczmarka istotną rolę odgrywa motyw klatki. (...) Marcin Liber warstwę językową uzupełnia szeregiem dodatkowych, często bardzo formalnych pomysłów. Jednym z najciekawszych jest rozbicie postaci Guya Montaga na trzech aktorów, przez co staje się on synonimem narzędzia systemu, strażakiem-everymanem, a w końcu synonimem buntu wobec narzuconego odgórnie posłuszeństwa. Umożliwia to stworzenie trzech alternatywnych historii Montaga, z trzema różnymi zakończeniami. Niektóre z zabiegów formalnych wymierzone są wprost w komfort widza (m.in. niespodziewane uderzenia dźwięku, celowanie i strzelanie do widzów z pistoletów)." - pisaliśmy w recenzji "Fahrenheita 451".

...i "Pełnia szczęścia" w reż. Adama Orzechowskiego na Scenie Kameralnej w Sopocie.
...i "Pełnia szczęścia" w reż. Adama Orzechowskiego na Scenie Kameralnej w Sopocie. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
"Pełnia szczęścia" Charlesa den Texa i Petera de Baana, reż. Adam Orzechowski, premiera: 26 lutego, Scena Kameralna

"To świat, gdzie wszystko poddawane jest racjonalizacji i logice. Mara wie, że dla niej to już "ostatni dzwonek", ma 38 lat i nie chce podzielić losu swojej parę lat starszej przyjaciółki. Jednak nie podejrzewa nawet, że decydując się na złożenie nietypowej "oferty" i podejmując się kierowania sprzedażą firmy Toma, ryzykuje nie tylko wolność i niezależność, a z samodzielnej i kierującej swoim życiem kobiety wkrótce stanie się niewolnicą.(...) Ponura wizja świata pozorów, połyskującego niczym przezroczysta podłoga sceny w "Pełni szczęścia" Teatru Wybrzeże, spod którego przeziera niemożliwa do zapełnienia pustka i wyrzut, że życie potoczyło się tak a nie inaczej, to motyw, do którego Adam Orzechowski wraca po raz kolejny. Tym razem fundując publiczności brudną, pozbawioną cienia nadziei sztukę." - przeczytacie w naszej recenzji "Pełni szczęścia".

W kwietniu spektakl "Czyż nie dobija się koni?" na Dużej Scenie przygotował znany w Trójmieście z owocnej pracy w Teatrze Muzycznym Wojciech Kościelniak.
W kwietniu spektakl "Czyż nie dobija się koni?" na Dużej Scenie przygotował znany w Trójmieście z owocnej pracy w Teatrze Muzycznym Wojciech Kościelniak. fot. Łukasz Głowala / trojmiasto.pl
"Czyż nie dobija się koni?" na motywach powieści Horace'a McCoya, reż. Wojciech Kościelniak, premiera 2 kwietnia, Duża Scena

"Cały pierwszy akt okazuje się dosłownym przeniesieniem marazmu, apatii i poczucia beznadziei bohaterów na scenę. Większość czasu uczestnicy maratonu spędzają na smutnym pseudotańcu, mając - w myśl regulaminu konkursu - bardzo niewiele czasu na całą resztę. Towarzyszy im groteskowo apatyczna pielęgniarka, zblazowany sędzia, nudny konferansjer, i irytujący głos z offu. Co jakiś czas, dla uatrakcyjnienia widowiska, zorganizowane zostaną dodatkowe taneczne popisy lub wyścigi eliminujące najsłabszych. Ożywienie wprowadza jedynie dowcipna, zdalnie sterowana latająca nad sceną i widownią "gruba ryba", nieuchwytna jak marzenia, po które chcą sięgnąć bohaterowie. Zupełnie inną temperaturę ma drugi akt, w którym zmagania tanecznych maratończyków coraz bardziej schodzą na plan dalszy." - pisaliśmy w recenzji "Czyż nie dobija się koni?".

Kolejną nowością była majowa "Noc Iguany", wyreżyserowana przez Pię Partum w Scenie Kameralnej.
Kolejną nowością była majowa "Noc Iguany", wyreżyserowana przez Pię Partum w Scenie Kameralnej. fot. Dominik Werner / Teatr Wybrzeże
"Noc Iguany" Tennessee Williamsa, reż. Pia Partum, premiera 20 maja, Scena Kameralna

"Osobiste historie, dramaty bohaterów na tle przyrody, żywiołów i nieskrępowanej przestrzeni wydają się małe, nieistotne, stanowiące swego rodzaju anegdoty niż rzeczywiste problemy.(...) Nieoczekiwanie jednak wraz z leniwą atmosferą sjesty, ze sceny wywietrzała niemal cała dramaturgia, nie ma też napięć między bohaterami, tak charakterystycznych dla autora "Nocy Iguany" i tak skutecznie budowanych przez niego w swoich sztukach." - znajdziecie w naszej recenzji tego spektaklu.

Ostatnią premierą przed wakacjami były w czerwcu "Przygody Koziołka Matołka", które oglądać można w Malarni Teatru Wybrzeże, w wersji przygotowanej przez Michała Derlatkę.
Ostatnią premierą przed wakacjami były w czerwcu "Przygody Koziołka Matołka", które oglądać można w Malarni Teatru Wybrzeże, w wersji przygotowanej przez Michała Derlatkę. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
"Przygody Koziołka Matołka" Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza, reż. Michał Derlatka, premiera: 12 czerwca, Scena Malarnia

"Przygody Koziołka Matołka" gra i opowiada zarazem publiczności czwórka aktorów Teatru Wybrzeże wsparta piątym aktorem-rysownikiem.(...) W ten sposób spektakl świetnie oddaje ideę książek Kornela Makuszyńskiego o przygodach Koziołka Matołka, przybliżających przygody przezabawnego koziołka zarówno słowem, jak i obrazem (poprzez rysunki Mariana Walentynowicza).(...) Dużym atutem spektaklu jest inteligentna zabawa tekstem, który w interpretacji Michała Derlatki jest subtelnie, zabawnie uwspółcześniony. Dzieci doskonale odbierają komiksową konwencję przedstawienia, bardzo zgrabnie i dowcipnie zarazem udźwiękowiona." - pisaliśmy w recenzji "Przygód Koziołka Matołka".

Scenę Letnią w Pruszczu Gdańskim zainaugurowały "Par paranoje" w reż. Adama Orzechowskiego na początku lipca.
Scenę Letnią w Pruszczu Gdańskim zainaugurowały "Par paranoje" w reż. Adama Orzechowskiego na początku lipca. fot. Łukasz Głowala / trojmiasto.pl
"Par paranoje" Charlesa Ludlama, reż. Adam Orzechowski, prapremiera: 2 lipca, Scena Letnia

"Obok zagrywek z klasycznej komedii "z pieprzykiem" (dwie małżeńskie pary spotykają się na wyjeździe, na którym zdecydowanie nie chcieli spotkać swoich ślubnych drugich połówek) i mnóstwa prościutkich żartów, pojawia się zarys fabuły i pewien ciężar gatunkowy. (...) W przedstawieniu Teatru Wybrzeże trudno doszukać się jakiegokolwiek ładu, bo z każdą chwilą karuzela absurdalnych zdarzeń i niewybrednych gagów kręci się coraz szybciej.(...) Spektakl miewa też momenty udane, podczas których trudno nie uśmiechnąć się przynajmniej pod nosem.(...) Komizm słowny, zawarty w tekście Ludlama, wypada na scenie całkiem nieźle. Jednak spektakl długimi momentami, jak na komedię, jest bardzo mało śmieszny." - opisywaliśmy premierę spektaklu w recenzji "Par paranoi".

W sierpniu, także na Scenie Letniej (a później w Scenie Kameralnej) podziwiać można było "Uwiedzonych" w reż. Jarosława Tumidajskiego.
W sierpniu, także na Scenie Letniej (a później w Scenie Kameralnej) podziwiać można było "Uwiedzonych" w reż. Jarosława Tumidajskiego. fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl
"Uwiedzeni" na podstawie "Cudzoziemczyzny" Aleksandra Fredry i "Małżeństwa z kalendarza" Franciszka Bohomolca, reż. Jarosław Tumidajski, premiera: 6 sierpnia, Scena Letnia

"Ponieważ dramaty Fredry i Bohomolca mają niemal bliźniaczą strukturę (o rękę córki majętnego szlachcica starają się dwaj kandydaci, reprezentujący skrajnie różne postawy) przedstawienie powstało na zasadzie awersu i rewersu tego samego tematu: stosunku do cudzoziemców i związanych z tym mód i obyczajów. "Cudzoziemczyzna" jest ujętą w silne kleszcze satyry pochwałą wszystkiego co zagraniczne. Radost zachwyca się obcobrzmiącymi słówkami, podziwia "światowych" ludzi i na różne sposoby manifestuje swoją otwartość wobec cudzoziemców, choć ta fascynacja okazuje się wyjątkowo powierzchowna.(...) Z kolei Staruszkiewicz (główny bohater "Małżeństwa z kalendarza") słowo "cudzoziemiec" traktuje jak chorobę, skazę czy ujmę na honorze. W tej sytuacji szanse Niemca Ernesta stoją dość nisko w konfrontacji z polskim szlachcicem, majętnym i ustosunkowanym Marnotrawskim. I stanowisko Elizy, jednoznacznie skłaniającej się ku Ernestowi, nie ma tu większego znaczenia." - przeczytacie w naszej recenzji "Uwiedzonych".

Pierwszą jesienną premierą i do "Wiśniowego sadu" najnowszą produkcją Wybrzeża pozostaje zrealizowany na Dużej Scenie "Mapa i terytorium" w reż. Eweliny Marciniak.
Pierwszą jesienną premierą i do "Wiśniowego sadu" najnowszą produkcją Wybrzeża pozostaje zrealizowany na Dużej Scenie "Mapa i terytorium" w reż. Eweliny Marciniak. fot. Łukasz Głowala / trojmiasto.pl
"Mapa i terytorium" Michela Houellebecqa, reż. Ewelina Marciniak, premiera 14 października, Duża Scena

"Reżyserka, Ewelina Marciniak jawnie w ten sposób naśmiewa się z łatki skandalistki, która ma obsesję na punkcie nagości, bo w każdym spektaklu rozbiera aktorów. Każda kolejna próba gry Eweliny Marciniak z własnymi kliszami nie wypada już tak dowcipnie. Łączenie sprzecznych ze sobą konwencji, przesadna instalacyjność scen poświęconych sztuce, naigrywanie się z teatru opowieści i wreszcie dodanie groteskowego kryminału na koniec (wraz z dwiema wędrówkami widzów ze sceny na widownię i z powrotem), nie działają nawet w części tak mocno, jak pomysł autora "Mapy i terytorium".(...) Największym ryzykiem, jakie podjęła reżyserka, jest niezwykle odważne wprowadzenie na scenę dzieci. Cała wybrana podczas castingów piątka gra bardzo ważne dla powodzenia przedstawienia role - pisaliśmy w recenzji "Mapy i terytorium".

Przegląd premier uzupełniają najnowsze spektakle rezydującego w Wybrzeżu Teatru Dada von Bzdülöw, który przygotował przedstawienia "Strategia (mimowolna reaktywacja)", reż. Leszek Bzdyl oraz "Why don't You like sadness", reż. Katarzyna Chmielewska. Ich premiery odbyły się 22 lipca w Malarni Teatru Wybrzeże.

Opinie (15) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Sposób na nudę: 10 komedii do obejrzenia w domu
10 komedii do obejrzenia w domu
Izolacja a życie intymne: pragniemy siebie bardziej?
Izolacja a życie intymne

Kulinaria

Gdynia: produkty z hali z dostawą do domu
Gdynia: produkty z hali dowożą do domów
Firmy cateringowe zmieniają ofertę
Firmy cateringowe zmieniają ofertę

Sprawdź się

Pierwszym teatrem powojennym w Trójmieście jest...?