• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Wirtuozi jazzu zagrają w Trójmieście. Startuje Sopot Jazz Festival

Borys Kossakowski
1 października 2013 (artykuł sprzed 9 lat) 
Opinie (11)
Ingrid Jensen posiada niezwykle ciepłą i śpiewną barwę trąbki. Wystąpi w piątek w Zatoce Sztuki. Ingrid Jensen posiada niezwykle ciepłą i śpiewną barwę trąbki. Wystąpi w piątek w Zatoce Sztuki.

Bilety na zeszłoroczny Sopot Jazz Festival sprzedawały się jak świeże bułeczki. Jeśli więc macie ochotę na trochę muzyki sygnowanej przez Adama Pierończyka, warto się jak najszybciej udać do kas. Od środy do soboty, 2-5 października jazz zabrzmi w Operze Leśnej zobacz na mapie Sopotu, Spatifie zobacz na mapie SopotuZatoce Sztuki zobacz na mapie Sopotu. Bilety od 20 zł do 65 zł.



Jazz to środowisko, w którym przeważają mężczyźni. Kogokolwiek by zapytać o największe nazwiska w historii jazzu, otrzymamy w odpowiedzi samych panów: Miles Davis, John Coltrane, Louis Armstrong, Keith Jarret. Wyjątek stanowią oczywiście wokalistki. Dlatego z radością zareagowałem na fakt, że Trójmiasto odwiedzi kanadyjska trębaczka (nawet słowo "trębaczka" słownik podkreśla jako nieprawidłowe) Ingrid Jensen. Jensen gra niezwykle ciepłym, intymnym brzmieniem, fani delikatnego poetyckiego jazzu będą mieli więc dużo radości z jej wspólnego koncertu z trio Michała Tokaja. Koncert w piątek w Zatoce Sztuki.

- Kobiet zbyt wielu w jazzie nie ma - komentuje Adam Pierończyk, dyrektor Sopot Jazz Festival. - Pewnie ma to związek z systemem edukacyjnym oraz charakterystyką instrumentów. Małe dziewczynki przeważnie dostają instrumenty, które nie wymagają tak dużego wysiłku fizycznego, jak skrzypce czy fortepian. A moja babcia zawsze się nade mną litowała mówiąc: ty Adasiu musisz się tak namęczyć na tym saksofonie.

Tego samego dnia będziemy mogli wysłuchać także trąbki jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich jazzmanów Piotra Wojtasika, który specjalnie na SJF skomponował autorski kwartet w składzie Andy Middleton (saksofon), Adam Kowalewski (bas), John Betsch (perkusja). Wojtasik to postać barwna, z jednej strony akademik o klasycznym brzmieniu, z drugiej strony ma na koncie współpracę m.in. z Kobranocką i Lorą Szafran. Zupełnie nieklasyczne i nietypowe podejście do trąbki zaprezentuje zaś awangardowy artysta Franz Hautzinger, który zagra w czwartek w Spatifie na unikalnym instrumencie ćwierćtonowym.

- Polscy muzycy grają na tym festiwalu na równych prawach z jazzmanami z zagranicy - mówi Pierończyk. - Wcale nie chodzi o to, żeby "biedni Polacy" pograli sobie z muzykami z "lepszego świata". Wręcz przeciwnie - eksportujemy polskich jazzmanów za granicę, bo są znakomici. I dlatego np. trio Pawła Tomaszewskiego zagra z saksofonistą Jacquesem Schwarz-Bart jako równorzędni partnerzy.

W tym roku dominować na Sopot Jazz Festival będą gitarzyści. Ozdobą koncertu finałowego w sobotę w Zatoce Sztuki będzie występ Ralpha Townera, przedstawiciela wytwórni płytowej ECM. Grający solo na gitarze klasycznej Towner sięga zarówno po standardy jazzowe, jak po i brzmienia flamenco. Charakteryzuje się niezwykłą finezją, a jego koncert będzie z pewnością wirtuozerskim popisem. W piątek w tym samym miejscu wystąpi zaś trio brazylijskiego gitarzysty Nelsona Verasa, który, podobnie jak Towner, używa klasycznie brzmiącej gitary klasycznej, ale buduje wokół niej nowoczesne, rozbudowane aranżacje.

Zupełnie inaczej o gitarze myśli Jean-Paul Bourelly, lider trio Citizen X, który ma za sobą współpracę m.in. z McCoy Tynerem, Milesem Davisem czy Cassandrą Williams. Ten haitański jazzman traktuje gitarę raczej jak Jimi Hendrix, lubując się w przesterach i dynamicznych, rockowych solówkach. Koncert w czwartek w Spatifie.

Gitarzysta Charles Altura też będzie towarzyszył Tigranowi Hamasyanowi, którego koncert otworzy festiwal w środę w Operze Leśnej. To młody pianista urodzony w Armenii, który szturmem podbija sceny jazzowe na całym świecie. Posiada genialny talent pianistyczny, niezwykłą lekkość improwizowania, a w jego muzyce słychać nie tylko język jazzowy, ale także duch kaukaski. Podczas recitali solowych potrafi jednocześnie grać na perkusji, instrumentach klawiszowych oraz śpiewać. Zapowiada się fantastyczny wieczór.

O bilety pewnie trzeba będzie mocno powalczyć na koncert jednej z najbardziej znanych postaci tegorocznego Sopot Jazz Festival - Gary'ego Thomasa, który zaprezentuje swój kwartet na koncercie finałowym. Saksofonista współpracował z wielkimi tuzami jazzu - Jack Dejohnette czy John Mclaughlin. Na festiwalu zaprezentuje program z najbardziej uznanej płyty "Exile's Gate".

W czwartek, piątek i sobotę koncerty startują o godz. 20, w środę - o godz. 19. Bilety na poszczególne koncerty kosztują od 20 zł do 65 zł.

Wydarzenia

Sopot Jazz Festival

jazz, festiwal muzyczny

Miejsca

  • Opera Leśna Sopot, Stanisława Moniuszki 12 Mapa
  • SPATiF Sopot, Bohaterów Monte Cassino 52/54 Mapa

Zobacz także

Opinie (11)

  • "urodził się na... Gwadelupie. Zagra w sobotę w Zatoce Sztuki."

    niesamowite.

    • 5 3

  • Jak marne w naszym narodzie jest zapotrzebowanie na kulturę...

    Spójrzcie na komentarze pod wydarzeniami kulturalnymi.
    Można je często policzyć na przysłowiowych palcach jednej ręki ...

    Spójrzcie na komentarze pod artykułem mówiącym o miejscach do parkowania na ten przykład-kilkaset.

    To jest smutny obraz naszego społeczeństwa.
    Kultury i związanych z nią emocji się nie pożąda-za to samochodu i związanego z nim trucia środowiska, kłopotów z miejscami do parkowania itd już zdecydowanie tak...

    Jesteśmy smutnym narodem, emocjonalnych inwalidów...

    • 5 3

  • czyżby?

    a może po prostu jazzu mało kto słucha. Zrób info o tym, że zagra u nas Metallica a gwarantuje multum postów.

    • 2 2

  • To jest wina edukacji. Kształci się idiotów, żeby inni idioci mogli pozostać przy władzy. Ale nie chcę wchodzić na skażone tematy pod kulturalnym wydarzeniem, więc ucinam wątek. Proszę go nie kontynuować.

    • 5 2

  • Koncerty Jazzowe w Zatoce Sztuki to pomyłka, tam jest tak fatalna akustyka i zerowy klimat, że nawet najlepsi wykonawcy tracą w uszach. Niestety organizatorzy powinni unikać takich sterylnych miejsc pozbawionych duszy. Zatoka Sztuki przy Spatifie albo Starym Rowerze wygląda jak sala szpitalna. Z chęcią bym poszedł na te koncerty, ale na pewno nie do szpitala. Dziękuję za uwagę.

    • 6 1

  • Czy

    można by ściągnąć do 3miasta Bookera T. albo Lee Fieldsa? A najlepiej obu?

    • 0 0

  • a szkoda

    szkoda, że Trilok Gurtu nie zagra. Taka kobra!!!

    • 0 1

  • zdecydowanie za mało artystów polskiej sceny jazzu !

    • 5 0

  • nie rozumiem, czemu tylu fajnych artystów daje ciała Budyniowi

    przecież to obciach

    • 0 0

  • !

    ...."rownorzędni" oraz "eksportujemy polskich jazzmanów" - .... Dobre..

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Kolekcja w działaniu

wystawa

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Jaki jest symbol władzy epoki brązu prezentowany w Muzeum Archeologicznym w Gdańsku?

 

Najczęściej czytane