Wiadomości

Wielokulturowy Gdańsk i przepisy kulinarne. O premierze "Z czego jesteśmy ulepieni"

Aktorzy "Z czego jesteśmy ulepieni" siedzą za stołem, opowiadając o bohaterach sprzed niemal wieku...
Aktorzy "Z czego jesteśmy ulepieni" siedzą za stołem, opowiadając o bohaterach sprzed niemal wieku... fot. Piotr Pędziszewski / Teatr Miniatura

Nietypowy spektakl proponuje Miejski Teatr Miniatura w Gdańsku. Sześcioro aktorów Miniatury wspartych muzyką graną na żywo przywołuje trudne życiorysy osób, które los złączył z Gdańskiem w czasach międzywojnia i II wojny światowej. Ta opowieść utkana jest również z przepisów kulinarnych, śpiewu oraz zwierzeń współczesnych gdańskich imigrantów. "Z czego jesteśmy ulepieni" wieńczy tegoroczne "Biografie gdańskie", przeniesione w całości do sieci. Spektakl dostępny jest online.



Wydarzenia online w najbliższym czasie


"Nic tak nie pobudza pamięci jak smak i muzyka. Dlatego postanowiliśmy ulepić z utraconych w tym roku tradycyjnych smaków i muzyki taki nasz mały respirator pamięci" - półoficjalnie zapewniają we wstępie aktorzy Teatru Miniatura wsparci obecnością muzyka grającego "na żywo". Każdą fabularną opowieść poprzedzają przepisy - a to na tatarskie kołduny, a to pielmieni, kreple, cepeliny czy czebureki.

... i lepią pierogi mające mnóstwo regionalnych odmian, ale które są bliskie zarówno nam, jak i naszym sąsiadom zza wschodniej granicy.
... i lepią pierogi mające mnóstwo regionalnych odmian, ale które są bliskie zarówno nam, jak i naszym sąsiadom zza wschodniej granicy. fot. Piotr Pędziszewski / Teatr Miniatura
Tradycyjne potrawy potraktowano jako wstęp do opowieści czytanych przez aktorów z egzemplarzy scenariusza przygotowanego przez Polę Sobaś-Mikołajczyk. Poznajemy losy bohaterów - tatarskiej porucznik Dżennet Dżabagi-Skibińskiej, białoruskiego działacza niepodległościowego Bolesława Łapyra i jego syna Władysława z miasteczka Głębokie czy rodowitej gdańszczanki Helgi, która wraz z żydowską aktorką Idą Szalman przeżyje nadejście Rosjan do Gdańska i ich brutalne gwałty na kobietach. Bohaterem będzie też Rupert Neudeck, wraz z rodziną uciekający do Niemiec (mieli płynąć na MS Wilhelmie Gustloffie) i pochodząca z Wilna pisarka Róża Ostrowska. Wyjątkiem na tym tle jest współczesna opowieść o Glebie jednorożcu, weteranie Majdanu i uczestniku marszu Strajku Kobiet.

Każdy z epizodów reżyserka Agnieszka Płoszajska prowadzi według schematu: najpierw przepis kulinarny, potem historia bohatera urozmaicana piosenkami. Kolejne epizody często rozdzielają filmowe (nagrane w Teatrze Miniatura) wspomnienia i wypowiedzi cudzoziemców. Maximiliana, Swietłanę, Ludmiłę, Paatę, Alenę czy Valerija, opowiadających o tradycjach kulinarnych swoich krajów i motywacji do przyjazdu do Polski, łączy jeden wspólny mianownik - wszyscy zakochali się w Gdańsku i znaleźli tu swoje miejsce na ziemi. Ktoś przyjechał tu za miłością, ktoś, bo przewoźnik autobusowy Polski Bus kursował właśnie do Gdańska, a ktoś inny dlatego, że zobaczył wystawę o Gdańsku i postanowił, że wybierze właśnie gród nad Motławą.

Aktorzy czytają tekst z egzemplarzy scenariusza. Pomimo to zapadające w pamięć epizody (m.in. pani Jurkiewicz czy Róży Ostrowskiej) stworzyła Edyta Janusz-Ehrlich (na pierwszym planie).
Aktorzy czytają tekst z egzemplarzy scenariusza. Pomimo to zapadające w pamięć epizody (m.in. pani Jurkiewicz czy Róży Ostrowskiej) stworzyła Edyta Janusz-Ehrlich (na pierwszym planie). fot. Piotr Pędziszewski / Teatr Miniatura
Całość zaaranżowano jako umieszczony na scenie Miniatury stół do lepienia pierogów, za którym zasiada sześcioro aktorów, przygotowujących składniki i ugniatających ciasto na pierogi. Na podłodze i za plecami aktorów widzimy charakterystyczne PRL-owskie podróbki dywanów perskich. Obok aktorów wraz z licznymi perkusonaliami, przeszkadzajkami, za klawiszami siedzi Krzysztof Wojciechowski - na co dzień aktor Teatru Muzycznego w Gdyni i świetny, wszechstronny muzyk, czemu daje wyraz podczas "Z czego jesteśmy ulepieni", w pojedynkę zapewniając oprawę muzyczną i bogatą warstwę brzmieniową spektaklu.

Wokalnie najciekawiej prezentują się od lat najlepiej śpiewające w Miniaturze Edyta Janusz-EhrlichMagdalena Żulińska. Aktorsko w zaproponowanej tu formule czytania właściwie nie bardzo można się wykazać, ale cała szóstka (oprócz wymienionych, także Jadwiga Sankowska, Jacek Majok, Piotr SrebrowskiKrystian Wieczyński) czytają swoje kwestie bez zarzutu, choć wokalnie pozostali bardzo odstają od Janusz-Ehrlich i Żulińskiej.

Bogatą warstwę brzmieniową spektaklu przygotował Krzysztof Wojciechowski.
Bogatą warstwę brzmieniową spektaklu przygotował Krzysztof Wojciechowski. fot. Piotr Pędziszewski / Teatr Miniatura
Tożsamościowe dylematy, żartobliwie wpisane w tematykę kulinarną, zyskują dzięki temu zabiegowi pewien balans. Pozwala to twórcom i realizatorom nie popaść w patos. Wydaje się jednak, trzymając się nomenklatury kulinarnej, że umieszczono tu za dużo grzybów w barszczu. Spektakl w paradokumentalno-muzycznej formie trwa prawie półtorej godziny, jak na warunki internetu o dobre pół godziny za długo.

Wypowiedzi współczesnych imigrantów pełne są ciekawostek kulturoznawczych (na przykład takiej, że nasze pierogi ruskie znane są we Lwowie jako pierogi polskie, bo rzecz jasna nikt poza Polakami pierogów z farszem z ziemniaków i twarogiem z cebulą tak nie nazywa). Jednak filmowe wstawki z cudzoziemcami żyjącymi w Gdańsku rozbijają spójność działań scenicznych i utrudniają śledzenie losów bohaterów. Wszystko zaś kończy podniosły hymn białoruskich manifestacji do słów wiersza "Pogoń" poety Maksima Bahdanowicza.

Obniżone dotacje z Funduszu Wsparcia Kultury



Wymiar niepodległościowy, obecny w dążeniach bohaterów kolejnych opowieści, właśnie w finale zyskuje pełną siłę. Szkoda, że przejmujące, dające do myślenia opowieści o losach dawnych gdańszczan z wyboru gdzieś w tym wszystkim się rozmywają.

Opinie (15) 4 zablokowane

Wszystkie opinie

  • W tym natłoku różnych kultur nie zapomnijmy kultywować swojej.
    Jak się zmiesza wszystkie kolory tęczy to niestety wychodzi wiadomo co...

    • 19 5

  • Zbiór wspólny multikulti jest zbiorem pustym. (1)

    • 18 5

    • piękne acz hermetyczne

      • 5 0

  • Bardzo poprawne politycznie, ale ogolnie bzdura. (3)

    Co niby robila w marcu 1945 zydowka w Gdansku? Niby jak sie uchowala?
    No i mieszanie do tego tzw. strajku kobiet to zenada.
    Pamietam kiedy likwidowano cenzure to mial poziom filmow i widowisk wzrosnac. Po raz kolejny stwierdzam, ze jest odwrotnie.
    Poziom jak w kronice filmowej z przelomu lat 40 i 50tych.

    • 16 1

    • kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one

      • 3 2

    • (1)

      Zydowka byla pewnie w UB jak wiekszosc zydow po wojnie.

      • 9 1

      • Po kursie kosmetycznym manicure.

        • 3 0

  • Opinia wyróżniona

    (1)

    Według mnie to było ciekawe przedstawienia. Wielkie brawa dla twórców i imigrantów, którzy wzięli w nim udział.

    • 6 10

    • No, brawa szczególne się należą

      • 0 0

  • Mam wielki szacunek do osób, które decydują się wyjechać na stałe do innego kraju i radzą sobie całkiem dobrze.

    • 8 2

  • opinia (1)

    Brakuje bohaterskiego niemca walczącego z nazistami

    • 11 2

    • I starego Adamowicza

      wracającego z robót w Reszy z walizką pieniędzy

      • 9 0

  • kpina takie "przedstawienie"

    Strajk "kobiet", to teraz obowiązkowo w każdej sztuce będą wciskać
    tylko aktorów szkoda, że muszą brać w tym udział

    • 4 3

  • Grzegorz

    A dużo meczetow bo w WC czyli UE to się nie sprawdza

    • 1 0

  • Gangi kulturowe i sklepowe

    Jedni drugich brzemiona noście.
    Konieczne sa uczciwe sklepy tureckie,rosyjskie ect

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni
Gdańszczanin w programie "Down the road"
Gdańszczanin w "Down the road"

Kulinaria

Ostry Cień Mgły i Forfiter. Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Odjechane nazwy dań z trójmiejskich lokali
Obiady do domu. Zamów i spróbuj nowych rzeczy
Zamów obiady do domu

Sprawdź się

Kiedy powstała Fundacja Theatrum Gedanense?

 

Najczęściej czytane