Impreza już się odbyła
PATRONAT

Wieczór z Teatrem Cynada (6 opinii)

Zapraszamy do klubu Żak na WIECZÓR TEATRU CYNADA, który odbędzie się 1.12.2013 o godz. 19:00. Wieczór składa się z dwóch spektakli.

wrz 18

piątek, godz. 19.00

bilety 25  zł
ulgowy 20 zł
Kup bilet
Program:
godz. 19:00 - Koncert Opus 11 / solo Bożena Eltermann 25' 
godz. 20:00 - Nieme kino / Teatr Cynada - PREMIERA 

Nieme kino / Teatr Cynada / PREMIERA 
Choreografia: Bożena Eltermann
Występują: Aleksandra Widuto, Karolina Chojnacka, Marek Kakareko, Bożena Eltermann

Coś o aktywności, radosnym wysiłku, nieprzerwanym działaniu, niekończącym się ruchu, przemianie, aktywnej bierności pchającej wydarzenia w niewiadomym kierunku, bo czas ani świat nigdy nie ustaje....coś o zmęczeniu niepozostawiającym złudzeń, o marzeniach nigdy niespełnionych i o tych, które oswoiliśmy i zamieniliśmy w rzeczywistość...coś o bogactwie umysłu, coś o ubóstwie codziennej komunikacji werbalnej, coś o strachu o przyszłość, coś o teraźniejszej namiętności, coś o procesie krystalizowania myśli, stwarzania rzeczywistości, życiu na zakręcie, za którym nie wiadomo co się znajduje...i dobrze...coś o nas...

Zrealizowano w ramach Stypendium Kulturalnego Marszałka Województwa Pomorskiego, Stypendium Funduszu Promocji Twórczości Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Partnerzy: GAK Stacja Orunia, Fundacja Grawitacja

Informacja o biletach

  • Bilet normalny
    25 zł
  • Bilet ulgowy
    15 zł
25 zł – normalne / 15 zł – studenci* i na Kartę do Kultury* / 10 zł – uczniowie* / 5 zł – na Kartę Dużej Rodziny* / 3 zł – na Kartę Tancerza*
* wyłącznie za okazaniem ważnej legitymacji i KARTY przy zakupie biletów (1 bilet na 1 legitymację/ 1 KARTĘ)
Bilet obejmuje oba spektakle.
Sprzedaż biletów oraz rezerwacje prowadzi kasa Klubu Żak codziennie w godzinach od 15.00 do 21.00 (w sb i nd od g.16.00). Kontakt: kasa@klubzak.com.pl; Tel. 58 344 05 73 lub 58 345 15 90 – w.117 / Odbiór rezerwacji nie później niż pół godziny przed imprezą. / Zakupione bilety i karnety nie podlegają zwrotom. / Liczba biletów zniżkowych na KARTĘ DO KULTURY i KARTĘ DUŻEJ RODZINY limitowana. / Wszystkie ceny zawierają podatek VAT.

Opinie (6)

  • Takie sobie...

    Twórcy teatru Cynada jak się zdaje starają się wiele czerpać z "powłoki estetycznej" kultury wyższej czy to muzycznej (Koncert Opus 11) czy to malarskiej (Nieme kino) gdzie na scenie swoimi własnymi ciałami odmalowali obrazy takie jak Dama z łasiczką Leonardo da Vinci, Narodziny Wenus Sandra Botticellego, czy jak się zdaje Paul''a Gauguin (z użyciem nawet ram lustra). Dla kontrastu dorzucając na boku trochę wulgaryzmów. Ujęcia to w sumie bardzo subtelne, delikatne. W tworzeniu takich "muzycznych" czy "obrazowych" szkiców na scenie jakoś zagubili się chyba i to co najistotniejsze czyli wyrażenie się przez ruch jakoś straciło na wyrazistości (dodatkowo zalane pojękiwaniami na temat doświadczeń życiowych). Trudno by tu też szukac jakichś odkrywczych odsłon rzeczywistości. Sporo gadaniny puszczanej z mikrofonów. Muzyka o kilka decybeli zbyt głośna (uszy niestety bolą!) W sumie wszystko budzi ogólne wrażenie raczej nijakie. Powiedziałbym: bez rewelacji. Penegerik'a z tego wieczoru napisać się raczej nie da.

    • 3 6

  • Nie kupuję tego...

    Goła baba na scenie nie koniecznie musi stanowić o sukcesie przedstawienia, na pewno nie w tym wypadku, tym bardziej kiedy używa się wyświechtanej kalki przekazu "kultury wysokiej" do podkreślenia wagi przedstawienia, wychodzi z tego żałosne kwilenie w stylu "My jesteśmy bardziej wrażliwi i tkliwi od was (widzów)". Poziom warsztatowy pozostawiał wiele do życzenia, na dokładkę wulgareski rodem z filmów Koterskiego, ale w tym wypadku kompletnie nieuzasadnione. Konkluzja jest taka, twórcy bez pomysłu na działania artystyczne, za to z ogromnym apetytem na eksperymenty erotyczne pomiędzy sobą.

    • 3 6

  • słabiutkie... (1)

    Zastanawiam się po co powstają takie rzeczy i kto daje na to pieniądze??? Ani to ciekawe, ani tematyczno spójne, ani warsztatowo dobre... Silenie się na kontrowersje, golizna, wulgaryzmy. Ktoś się zatracił w środkach przekazu i wyszło jak wyszło. Każą nam się zachwycać i wmawiają, że coś tak słabego jest dobre? Ja tego nie kupuję, wyszedłem zniesmaczony, niesmak pozostał do tej pory. Nie polecam.

    • 3 6

    • pieniądze, na "sztukę"

      Pieniądze na takie wydupy hojnie rozdaje: Stypendium Kulturalnego Marszałka Województwa Pomorskiego, Stypendium Funduszu Promocji Twórczości Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Po skandalu w teatrze w Krakowie, przestało mnie to dziwić,

      • 0 4

  • Słabitutkie? ojjj

    Słabiutkie, to by był komplement dla tego "czegoś".
    Sfera mentalna mogłaby pozostać na drugim planie nawet jeżeli tancerze/aktorzy by zachwycili grą i warsztatem. d*pa, d*pa, d*pa. Właśnie! Żadna nawet goła "d*pa" niczego w tym spektaklu nie sprzedała. Wklejanie w to jakże zawsze efektownych "żywych obrazów" posiłkując się najbardziej oklepanymi ikonami w sztuce jest zwyczajnie słabe. Zwłaszcza, jeżeli nie stanowi to kontrapunktu dla mocnego, świetnego przekazu.
    Jak wszystko jest bez sensu, to widać jak przez większość czasu widzimy miotającą się i tarzającą szefową grupy po scenie. Której podciąganie "sukienuni" ,więcej czasu zabiera jak taniec i gra.
    Z tym "dziełem" Cynada nie trafi nawet na pudelka, choćby wytarzała się w podartych księgach i zjadła kota na scenie na golasa.

    • 2 5

  • jak u Gombrowicza

    No to ja żeby podsumować zacytuję Gałkiewicza z "Ferdydurke" Gombrowicza na temat poezji Słowackiego: Nikogo nie przewierca. Nikogo to nic nie obchodzi, wszystkich nudzi. Nikt nie może przeczytać więcej niż dwie lub trzy strofy. To by było na tyle w temacie Teatru Cynada.

    • 1 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Jedna z najbardziej unikalnych w Polsce kolekcji zbiorów archeologicznych, pochodząca z Afryki, zawiera...?