stat
Impreza już się odbyła

"Wejście w historię" - prezentacja rzeczy osobistych Maksymiliana Kuffla

4 listopada 2021 r. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zaprezentowało kolejną odsłonę cyklu "Wejście w historię". Tym razem po raz pierwszy szerokiej publiczności zaprezentowano rzeczy osobiste Maksymiliana Kuffla, zamordowanego przez Niemców jesienią 1939 r. w Tczewie. Przedmioty, które miał przy sobie w chwili śmierci, zostały zdeponowane przez rodzinę w szklanej szkatułce. Eksponaty będą prezentowane do końca 2021 r. w Muzeum.

13 lutego 2021 - 31 grudnia 2022, godz. 10:00 - 16:00

Maksymilian Kuffel (urodzony 12 października 1878 r. w Sierosławiu, zamordowany 27 października 1939 r. w Tczewie) był mistrzem rzeźnickim. Prowadził masarnię oraz sklep wędliniarski przy ulicy Krótkiej 8 w Tczewie. Po agresji Niemiec na Polskę, decyzją władz okupacyjnych, stracił swoje przedsiębiorstwo. Po niedzielnej mszy 10 września został aresztowany i uwięziony na terenie tczewskich koszar. Rozstrzelano go wraz z innymi więźniami 27 października 1939 r. Powodem egzekucji miała być przynależność do Polskiego Związku Zachodniego. Rodzinę zamordowanego, Annę Kuffel z dziećmi: Anną, Maksymilianem i Mieczysławem, aresztowano. Między listopadem a grudniem 1939 r. byli przetrzymywani w trudnych warunkach w obozie, zorganizowanym w częściowo zrujnowanym zamku w Gniewie.

W dniu 30 października 1945 r. na terenie koszar przeprowadzano ekshumacje. Maksymilian Kuffel został rozpoznany przez żonę po rzeczach osobistych, które miał przy sobie w chwili śmierci - zegarku z dewizką, złotych okularach z futerałem, różańcu, zapalniczce oraz ubraniu. Rodzina zdeponowała te pamiątki w szklanej szkatułce z krzyżem na wieku. W domu zawsze palono przy niej świecę.

Maksymilian Kuffel był jedną z tysięcy niewinnych polskich ofiar niemieckiego terroru brutalnie eksterminowanych na zajętych przez Niemców terenach Rzeczpospolitej Polskiej już w pierwszych miesiącach okupacji. Szacuje się, że na Pomorzu Gdańskim skala tych mordów do początku 1940 r. sięgnęła około 36-42 tys. osób w ponad 400 miejscowościach przedwojennego województwa pomorskiego. Spośród nich do tej pory udało się ustalić ok. 10 tys. imion i nazwisk.

Dar Barbary Holstein z d. Kozikowskiej oraz Tomasza Kozikowskiego został przekazany do zbiorów Muzeum II wojny Światowej w ramach Ogólnopolskiej Zbiórki Eksponatów "Przyjmiemy Twoją Historię". Darczyńcy, mieszkający na stałe w Niemczech, nie mogli być obecni na uroczystości otwarcia ekspozycji. Przygotowali jednak listy, w których wspominają wizytę w Muzeum i dzielą się emocjami towarzyszącymi przekazaniu pamiątek. Znalazły się one w zbiorach placówki zgodnie z wolą córki Maksymiliana Kuffla - śp. Anny Kozikowskiej z d. Kuffel.

List Barbary Holstein z d. Kozikowska, wnuczki Maksymiliana Kuffla:
Podczas ekshumacji przeprowadzonej 30 października 1945 roku Anna Kuffel i jej córka Anna Elżbieta rozpoznały zwłoki mojego Dziadka, Maksymiliana Kuffla, urodzonego 12 października 1878 roku
w Sierosławiu. Gdy go aresztowano i rozstrzelano, moja mamusia miała zaledwie 14 lat. Była ostatnią osobą, z którą rozmawiał przed śmiercią, w koszarach wojskowych w Tczewie. W obecności strażnika, po raz pierwszy w życiu, usłyszała od swego ojca słowa podziwu: "Nie tylko jest piękna, ale przy tym bardzo mądra". Mamusia często rozmawiała ze mną i przyjaciółmi rodziny, Państwem Szramka, o szkatułce, w której zabezpieczyła pozostałe, osobiste przedmioty ojca, które miał przy sobie w chwili śmierci.

Jej wielkim życzeniem było, aby po jej śmierci ślad po jej ojcu nie zaginął, aby pamięć o nim została godnie zachowana w polskim muzeum. Mamusia odeszła w marcu tego roku, zasypiając w ramionach swojej córki Katarzyny Szarek, mając 96 lat. Mamusia codziennie modliła się o lepszą, pokojową przyszłość, harmonię i zgodę w rodzinach, a także umiejętność przebaczania.

Po jej śmierci znalazłam małą karteczkę z własnoręcznie przez nią zapisanymi słowami, skierowanymi do jej dzieci, wnuków i prawnuków:

"bądź takim, co serce ma,

bądź takim, co miłość zna,

bądź takim, co łzy rozumie,

bądź takim, co kochać umie".

Kiedy zwróciłam się z zapytaniem do pracowników Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, czy są zainteresowani tragiczną historią mojego dziadka Maksymiliana Kuffla, rozstrzelanego przez pluton egzekucyjny 27 października 1939 roku, otrzymałam wyrazy głębokiego współczucia i zapewnienie, że pamiątki po moim dziadku będą stanowiły ważne uzupełnienie zbiorów Muzeum II Wojny Światowej. Deszczowy czwartek, 23 września tego roku, pozostanie na zawsze w mojej pamięci. Pracownicy Muzeum w Gdańsku, Pani Sołoduszkiewicz i Pan Łukaszun, przyjęli nas z ogromnym szacunkiem i zrozumieniem. Atmosfera spotkania była wyjątkowo serdeczna. Obecny był również mój brat, Tomasz Kozikowski,i przedstawicielka rodziny Szramka, Pani Katarzyna, która wraz z ojcem Teodorem przez lata opiekowała się moją mamusią. Wierzymy, że nasz podarunek: szkatułka, fotografie i dokumenty, zostaną otoczone należytą opieką w Waszym Muzeum. Cieszymy się, że są one częścią Państwa projektu "Wejście w historię".

W trakcie uroczystego odsłonięcia gabloty z pamiątkami po Maksymilianie Kufflu głos zabrał dr hab. Grzegorz Berendt, p.o. dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w gdańsku: Po roku 1945 doszło do czegoś, co dotąd nie zostało wyjaśnione. Otóż w 1945 oraz 1946 roku, w miejscach największych zbrodni dokonywano ekshumacji, szukając pozostałości ofiar, przedmiotów, które miały one ze sobą. Przedmioty te były gromadzone jako materiał dowody w śledztwach, jakie wówczas otwierali prokuratorzy w Polsce. Tyle, że gdy likwidowano pod pierwszą nazwą Okręgowe Komisje Ścigania Zbrodni Niemieckiej, po to, żeby utworzyć Komisje Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, to dowody te - bardzo nieliczne, odnalezione w miejscach ekshumacji, gdzieś wysłano i ślad po nich zaginął. W związku z tym, do dziś nie wiemy, gdzie są przedmioty odnalezione w 1946 roku w Piaśnicy, czy w Szpęgawsku. Fakt, że żona i dzieci Maksymiliana Kuffla otrzymały przedmioty odnalezione w grobie masowym, ekshumowanym w październiku 1945 roku, jest sytuacją nadzwyczajną. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że przedmioty, które funkcjonowały przez kilka dekad jako relikwie w domu rodzinnym, zostały przekazane Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. [...]. W związku z czym dziś mamy do czynienia z zabytkami absolutnie wyjątkowymi.

W trakcie wydarzenia w imieniu Rodziny Maksymiliana Kuffla wypowiedziała się Katarzyna Szramka: Oddając w Państwa ręce pamiątki po Ojcu i Dziadku, Rodzina spełniła wolę jego córki Anny Kozikowskiej. Jej marzeniem było, aby osobiste rzeczy Jej Ojca znalazły godne miejsce i były namacalnym dowodem na zbrodnie wojenne. Takim miejscem jest właśnie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku [...]. Wszyscy członkowie rodziny Maksymiliana Kuffla mieszkają poza granicami, niestety ze względu na zobowiązania zawodowe i sytuację epidemiczną nie mogli przybyć na dzisiejszą uroczystość, ale śledzą ją za pośrednictwem mediów społecznościowych. W ich imieniu składam serdeczne podziękowania Dyrekcji i wszystkim pracownikom zaangażowanym bezpośrednio i bezpośrednio w zorganizowanie dzisiejszej ekspozycji, i za przyjęcie pamiątek i rzeczy osobistych zamordowanego Maksymiliana Kuffla do Państwa zasobów muzealnych.

O znaczeniu rodzinnych pamiątek opowiedział Wojciech Łukaszun, kierownik Działu Zbiorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku: Maksymilian Kuffel był jednym z tysięcy osób zamordowanych na początku okupacji jesienią 1939 roku. W sposób muzealny chcieliśmy przypomnieć o tych ofiarach i pokazać, że jest to temat ważny, o którym należy mówić [...]. Ekshumowane przedmioty były istotnym elementem życia codziennego rodziny Maksymiliana Kuffla. Teraz, od dzisiaj, są one ważnym elementem naszej codziennej pracy i misji, jaką wykonujemy w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

"Wejście w historię" to akcja, w ramach której na poziomie -1 Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku (przy wejściu głównym) prezentowane są eksponaty związane z aktualnymi rocznicami, wydarzeniami wojennymi lub zagadnieniami okresu wojny i okupacji. Ideą cyklu jest przede wszystkim pokazanie eksponatów na co dzień nieprezentowanych w przestrzeni Muzeum, a związanych z interesującym zdarzeniami i osobistymi historiami.

Opinie

Walczymy z przemocą słowną

Kasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Twoja opinia

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

Sprawdź się

Autorką cyklu o "Kici Koci" jest?