Wiadomości

stat

"W orkiestrze jest jak w wojsku". Kim jest dyrygent?

- Sir Neville Marriner jest dyrygentem bardzo skrupulatnym a przy tym czarującym i ciepłym człowiekiem - mówi gdańska skrzypaczka Natalia Walewska. O klasie dyrygenta decyduje bowiem nie tylko talent, ale również osobowość i kultura osobista.
- Sir Neville Marriner jest dyrygentem bardzo skrupulatnym a przy tym czarującym i ciepłym człowiekiem - mówi gdańska skrzypaczka Natalia Walewska. O klasie dyrygenta decyduje bowiem nie tylko talent, ale również osobowość i kultura osobista. fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Koncert, podczas którego mamy okazję ocenić umiejętności dyrygenta, to tak naprawdę zwieńczenie jego pracy z orkiestrą. Prawdziwe oblicze, często odmienne od wyobrażeń słuchaczy, maestro pokazuje podczas prób.



O tym, że orkiestrze nie warto się narażać, przekonało się w ostatnich latach wielu dyrygentów, m.in. José Maria Florencio, który odszedł z Opery Bałtyckiej po kolejnej kłótni z muzykami.
O tym, że orkiestrze nie warto się narażać, przekonało się w ostatnich latach wielu dyrygentów, m.in. José Maria Florencio, który odszedł z Opery Bałtyckiej po kolejnej kłótni z muzykami. mat. prasowe
Zajrzyj z nami do kanału orkiestrowego.

Zajrzyj z nami do kanału orkiestrowego.

Dyrygent powinien:

pełnić władzę absolutną nad orkiestrą 30%
współpracować z orkiestrą 64%
podporządkować się woli orkiestry 6%
zakończona Łącznie głosów: 64
W przeszłości wielu znakomitych dyrygentów, jak np. Stanisław Skrowaczewski, Grzegorz Fitelberg, Jan Krenz czy uważany przez muzyków za prawdziwego tyrana Arturo Toscanini, styl autorytarny uznawało za jedyny właściwy w kierowaniu orkiestrą. Dziś coraz więcej dyrygentów stawia na demokrację.

- Wydaje mi się, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat wielu dyrygentów postawiło na współpracę, odchodząc tym samym od dyktatury. Taki model po prostu przestał być dla nich opłacalny, ponieważ znacznie wzmocniła się pozycja orkiestry - mówi Massimiliano Caldi, I dyrygent gościnny Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. - Ja sam zawsze zachęcam muzyków do kontaktu, zgłaszania uwag, dzielę się z nimi swoimi pomysłami, dużo dyskutujemy. Orkiestra jest żywą materią, dlatego narzucając rygor i nie licząc się z jej zdaniem, nie udałoby mi się stworzyć muzyki.

O tym, że orkiestrze nie warto się narażać, przekonało się w ostatnich latach wielu dyrygentów, również tych bardzo cenionych w środowisku muzycznym. Głośnym echem odbiły się zwolnienia np. Tadeusza Wojciechowskiego z Filharmonii Łódzkiej, Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego z Opery i Filharmonii Podlaskiej i wreszcie Jose Marii Florencia z Opery Bałtyckiej. Główną przyczyną odwołania ich z pełnionej funkcji nie była niekompetencja, a właśnie konflikt z orkiestrą.

- Dziś muzycy orkiestrowi mają większą świadomość demokracji, więc nie boją się walczyć o swoje prawa, szczególnie w sytuacji, kiedy zachowanie dyrygenta zakrawa o mobbing - mówi gdańska skrzypaczka Katarzyna Januszajtis-Mielczarek. - Nie walczą jednak tak aktywnie, jak być może powinni, obawiając się o utratę posady. Jak doskonale wiadomo, nikt nie jest niezastąpiony.

Współpraca dyrygenta z muzykami orkiestrowymi oparta na równouprawnieniu wydaje się rozwiązaniem idealnym. Każdy przecież chciałby mieć szefa, który liczy się ze zdaniem pracowników. W pracy orkiestry pewien rygor jest jednak niezbędny, a zbyt swobodnie traktowana demokracja może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

- W orkiestrze jest jak w wojsku. Gdyby każdy wydawał rozkazy, nie doprowadziłoby to do niczego dobrego - Natalia Walewska, koncertmistrz Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. - Zdarzają się sytuacje, kiedy dyrygent musi być surowy, żeby zmusić orkiestrę do wytężonej pracy. Ja jednak podchodzę do tego z dużym dystansem i po prostu robię swoje, czyli gram najlepiej, jak potrafię.

Dyrygenci orkiestrowi nie mają łatwego zadania, ponieważ w bardzo krótkim czasie muszą sobie podporządkować i zmotywować do pracy co najmniej kilkadziesiąt osób. A jednak bez względu na to, czy podczas tej współpracy pełnią władzą absolutną, czy też stosują się do zasad demokracji, najważniejsze jest to, żeby byli po prostu dobrymi dyrygentami. A na to składa się nie tylko talent, ale również osobowość i kultura osobista.

Opinie (21) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

20

sierpnia

22

sierpnia

Solidarity of Arts 2019 / O... Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

28

sierpnia

14. Festiwal Goldbergowski Gdańsk, Dwór Artusa, Długi Targ 43/44 / Ratusz Głównego Miasta,...

Rozrywka

Tłumy na pokazach lotniczych Aerobaltic Gdynia
Aerobaltic Gdynia: tłumy na pokazach
Oceanarium Nautilus Gdańsk. Całoroczna plaża i rekiny
Nautilus Gdańsk. Całoroczna plaża i rekiny

Kulinaria

Znika Stacja Deluxe, będzie Radiostacja
Znika Stacja Deluxe, będzie Radiostacja

Planuj z nami tydzień

Pokazy lotnicze, Mozartiana i koncerty w stoczni. Planuj tydzień
Pokazy lotnicze, Mozartiana i koncerty

Sprawdź się

W jaki sposób zginął Zbyszek Cybulski?