• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

W lalkowym świecie królewny - o "Śpiącej królewnie" w Off de BICZ

Łukasz Rudziński
5 marca 2012 (artykuł sprzed 10 lat) 
Opinie (9)
W niewielkiej przestrzeni powstaje kameralny, pełen uroku spektakl(ik) lalkowy. Przedstawieniu "Śpiąca królewna", jakby zgodnie z tytułem baśni, brakuje, niestety, nieco tempa i dynamiki. W niewielkiej przestrzeni powstaje kameralny, pełen uroku spektakl(ik) lalkowy. Przedstawieniu "Śpiąca królewna", jakby zgodnie z tytułem baśni, brakuje, niestety, nieco tempa i dynamiki.

Niezwykle piękne lalki, tekst uniwersalnej baśni, wypowiadany z humorem przez dwójkę aktorów, a wszystko to w miniaturze. W przenośni i dosłownie, bo cała scenografia mieści się na skrawku sceny, chociaż spektakl grany jest do pełnej widowni. Tak wygląda najnowsza premiera w Sopockiej Scenie Off de BICZ.



Lalki Grażyny Rigall zaskakują precyzją i niewielkimi wymiarami. Lalki Grażyny Rigall zaskakują precyzją i niewielkimi wymiarami.
Lalki animują aktorzy z różnych pokoleń i po różnych szkołach - Luba Zarembińska po wydziale reżyserii teatru lalek Akademii Teatralnej w Warszawie, Piotr Srebrowski ukończył wydział lalkarski we wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej z Krakowa. Lalki animują aktorzy z różnych pokoleń i po różnych szkołach - Luba Zarembińska po wydziale reżyserii teatru lalek Akademii Teatralnej w Warszawie, Piotr Srebrowski ukończył wydział lalkarski we wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej z Krakowa.
Na scenie lepiej wypada Piotr Srebrowski (na zdjęciu), który dał się poznać trójmiejskiej publiczności m.in. jako Piotruś Pan w spektaklu gdańskiej Miniatury o tym tytule, aspirant Żądło w farsie "Mayday. Run For Your Wife" w Centrum Kultury w Gdyni, czy z groteskowej produkcji według opowiadań Topora - "Sznycel Górski". Na scenie lepiej wypada Piotr Srebrowski (na zdjęciu), który dał się poznać trójmiejskiej publiczności m.in. jako Piotruś Pan w spektaklu gdańskiej Miniatury o tym tytule, aspirant Żądło w farsie "Mayday. Run For Your Wife" w Centrum Kultury w Gdyni, czy z groteskowej produkcji według opowiadań Topora - "Sznycel Górski".
Baśń o "Śpiącej królewnie" znają chyba wszyscy. To spisana przez braci Grimm opowieść o cudownym bohaterze-królewiczu, który za wszelką cenę pragnie ocalić piękną królewnę. W dniu chrztu na dziewczynę zły czar rzuciła stara wiedźma, przez co młoda królewna w 15 roku życia ma się ukłuć wrzecionem i umrzeć. Czar ten złagodziła inna wróżka, dlatego po 100 latach głębokiego snu czeka królewnę ocalenie. W końcu księżniczka i książę, który ją odnajdzie, mają w szczęściu i pomyślności żyć długo i szczęśliwie.

Baśń doczekała się wielu wersji - drastyczna u braci Grimm, nieco łagodniejsza u Charlesa Perraulta opowieść nie kończy się szczęśliwym przebudzeniem królewny. Bowiem do historii wprowadzona zostaje zazdrosna matka królewicza, usiłująca zgładzić królewnę i jej potomstwo. Historia kończy się szczęśliwie, bo królewicz swoim nagłym przybyciem ponownie ocali małżonkę.

Ta, w gruncie rzeczy bardzo banalna historia, poddana została sporym skrótom przez twórców "Śpiącej królewny", granej na deskach Sopockiej Sceny Off de BICZ jako koprodukcja Sopockiej Sceny i Teatru Stacja Szamocin. W interpretacji lalkarzy dwóch pokoleń - Luby ZarembińskiejPiotra Srebrowskiego - zniknęła druga, ponura część baśni, z chorobliwie zazdrosną o wybrankę matką. Aktorzy zaprezentowali za to pierwszą część - narodziny królewny, brzemienną w skutkach ucztę chrzcielną, dramat królestwa pogrążonego we śnie i cudowne ocalenie. Ledwie pobieżnie, za to z humorem, nakreślone zostało niezadowolenie rodziców królewny ze spodziewanych "następstw" spotkania królewicza, bo "młodzi mało spali tej nocy - księżniczka była przecież bardzo wyspana".

W duecie Luba Zarembińska (autorka adaptacji, reżyserka i aktorka) i Piotr Srebrowski (aktor) zdecydowanie pierwsze skrzypce na scenie gra Srebrowski, który z małych epizodów animowanych przez siebie lalek tworzy prawdziwe minispektakle, intonacją i gestami wyposażając swoich bohaterów w charakterystyczne, świetnie wyłapywane przez małą i dużą publiczność niuanse. Tak jest z pierwszym śmiałym rycerzem - dresiarzem i hip-hopowcem, który z brawurą, której nie powstydziłby się sam Johny Bravo, rusza obudzić królewnę. Ostatecznie królewnę odnajdzie jednak niezbyt rozgarnięty Jasio, zaciągający gwarą jak Pawlak z nieśmiertelnej polskiej komedii "Sami swoi".

Oba te wyśmienite epizody nie byłyby możliwe bez pięknych lalek-prawdziwych dziełek sztuki, przygotowanych przez Grażynę Rigall. "Rycerz" w dresie ma twarz mało rozgarniętego chuligana, który równie chętny wydaje się do bitki, jak i do wypitki. Lalki Rigall dopracowane są bowiem w najdrobniejszych detalach (np. król-ojciec ma na czole zmarszczki). Problemem jest jednak to, że same w sobie też są detalem, ponieważ wymiarami nieznacznie tylko przerastają lalki Barbie, a spektakl grany jest do pełnej widowni Sopockiej Sceny Off de BICZ. W efekcie w ostatnich rzędach słabo je widać i dzieci słusznie zaczynają się niecierpliwić.

W przedstawieniu obok efektownych scen (m.in. wizyty kolejnych wróżek, czy teatr cieni imitujący obrastające wokół zamku królewny ciernie i krzewy lub wspomniani śmiałkowie do ocalenia królewny) znajdują się sceny nieczytelne, niezrozumiałe dla małego widza (zasypianie królestwa, obecność nieśpiącego błazna), kiedy zainteresowanie przedstawieniem maleje. Przedstawieniu brakuje dynamiki i wyraźnej puenty. Najmłodsze dzieci przerazić też może kilkakrotnie gwałtownie gaszone światło.

Jednak lalkowa bajka o królewnie, która doczekała się swojego królewicza, ma niepowtarzalny urok. Zarówno mali, jak i duzi widzowie potrafią to docenić. A nad morałem, dlaczego piękna królewna związała się z głupim Jasiem, warto się zastanowić nieco dłużej.

Spektakl

5.1
26 ocen

Śpiąca królewna

teatr lalek, teatr dla dzieci

Miejsca

Spektakle

Opinie (9) 4 zablokowane

  • (2)

    Jak zwykle tandeta...

    • 1 9

    • (1)

      Pewnie to słowa...nadętego...zakompleksionego...onanisty,który nie potrafi ogarnąć budżetu domowego,gdyż wyobraźni mu nie starcza choćby na żywot...Pałuj się - tylko tyle!!!!

      • 3 3

      • Hmmm :) nie kazdy lubi to ci ty Tempy H...u :)

        • 0 0

  • FILM Z KRÓLEWNĄ

    kiedys jak bylem maly widzialem w jednym sklepie z grami "nintendo" na najwyższej półce - film o nazwie "spiąca królewna i 7 krasnoludków" :) ale nie wspomne o tym co te krasnoludki robiły z tą królewną - w każdym bądz razie nie jedli jabłek ;)

    • 2 0

  • (2)

    CENA BILETU TEŻ BĘDZIE MINI?

    • 3 2

    • a niby dlaczego

      czy to wymaga mniejszych nakładów pracy ?

      Zz hasłem "mini" to do premiera a nie do ludzi pracujących.

      • 3 0

    • 10 za dziecko, 15 za dorosłego. Taniocha. Jedna lalka jest warta cały dochód z jednego przedstawienia.

      • 0 0

  • fajne zdjęcia ze spektaklu

    musiał być ciekawy

    • 3 1

  • Czy do biletu dodawana jest lornetka?:)

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Festiwal Książki Psychologicznej

Do DNA

wystawa

Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki

wystawa

Sprawdź się

Sprawdź się

Jak brzmi nazwisko XVI-wiecznego tajnego agenta protestanckiego królującego w Dworze Artusa razem z Pamienką z Okienka?