Wiadomości

W labiryncie życia - rzeźby Klaudii Teodorowicz- Bosco w Galerii Pionova

Jedna z prac Klaudii Teodorowicz- Bosco, które można obejrzeć w Galerii Pionova.
Jedna z prac Klaudii Teodorowicz- Bosco, które można obejrzeć w Galerii Pionova. mat. prasowe

Splątane w uścisku sylwetki ludzi zamkniętych w klatce, szamoczących się ze sobą, pełznących we wnętrzu ciemnej jaskini. I świetliste postaci aniołów, skryte w konarach monumentalnego drzewa. "Labirynt schronienia", czyli wystawę papierowych instalacji Klaudii Teodorowicz-Bosco, można oglądać od czwartku w Galerii Pionova.



Żyjemy szybko, intensywnie, często bezrefleksyjnie. Codziennie pochłaniamy dziesiątki informacji, bezskutecznie próbując je uporządkować. Potrzebę bliskości z drugim człowiekiem zaspokajamy przypadkowym seksem. Czy w tak pesymistycznym obrazie świata jest miejsce na coś więcej, niż doraźne zaspokajanie swoich potrzeb? Sopocka artystka Klaudia Teodorowicz-Bosco przekonuje, że tak. Jej twórczość jest nieustannym dążeniem do odkrywania prawdziwych, uniwersalnych uczuć i wartości.

Jednak sztuka ta nie ma nic wspólnego z moralizatorstwem. Autorka nie zamierza nikogo pouczać ani przekonywać do swoich racji. Prowadzi odbiorcę przez stworzony własnymi rękami labirynt, na który składa się kilka elementów, tworzących spójną całość. Obserwujemy więc dwoje ludzi, którzy przechodzą przez różne etapy poznania świata i siebie. Jest tu zmaganie z absurdami i pustką codzienności, jest poszukiwanie prawdy, jest mroczna walka ze swoimi wewnętrznymi demonami. Ale jest też piękne, tchnące nadzieją zakończenie tej wędrówki.

- Nie potrafimy w naszym istnieniu zdobyć się na uczucie bez zastrzeżeń, bez myśli o sobie - mówi Klaudia Teodorowicz-Bosco. -Czyż nie jest prawdą, że tylko umierający, który jest już nieomal poza istnieniem i dziecko, które jeszcze na dobrą sprawę nie zaczęło istnieć, mają czyste, wyznawane bez zniekształceń uczucia, a kochankowie od nowa uczą się tak czuć?

Stworzony z papieru świat Klaudii Teodorowicz-Bosco to mocna i przejmująca diagnoza współczesnego świata. Monumentalne rzeźby są wyrazem pragnienia ucieczki z rzeczywistości rządzonej przez materialistyczne zachcianki i fikcyjne uczucia. Paradoksalnie, świat artystycznych wizji Teodorowicz-Bosco jest równie nietrwały jak związki międzyludzkie w otaczającym nas świcie. - To wszystko marność - śmieje się artystka. - Chcę pokazać, że nie ma nic stałego na tym świecie, że za bardzo przywiązujemy się do rzeczy, którymi się wciąż otaczamy. Dlatego podczas ostatniego dnia wernisażu spalę swoje rzeźby.

Ci, którzy chcą obejrzeć prace Klaudii Teodorowicz-Bosco, mają na to czas do końca sierpnia.

Opinie (6)

  • papiera to sobie moge zjesc ;]

    • 3 2

  • Niezły szit (2)

    Ten papier to chyba zużyty.

    • 3 1

    • bo zycie jest zas.ane

      • 0 0

    • pewnie że tak, bo kto normalny marnowałby czysty papier?

      • 0 0

  • oglądając załączone zdjęcie

    nie zauważyłem żeby "jej twórczość jest nieustannym dążeniem do odkrywania prawdziwych, uniwersalnych uczuć i wartości".
    Może zbyt dużo formy w artykule do treści na wystawie. Pisanie bardziej prosto czasem zachęca ludzi do odwiedzin wystawy, a obiegowe zwroty typu "uniwersalne wartości" raczej odstraszają.

    • 1 1

  • hmm

    Chyba lepiej zobaczyć wystawe niez oceniać przed oglądaniem?

    • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Gdańsk w świątecznej komedii. "Miłość jest wszystkim" w telewizji
Świąteczny film o Gdańsku w telewizji
Filmy, które straszyły nas w dzieciństwie
Filmy, które straszyły nas w dzieciństwie

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

Sprawdź się

Najbardziej prestiżowa i najwyższa nagroda dla dramatopisarzy przyznawana jest w: