Vivaldi dla dzieci - interesująco i na poziomie

Zachowanie balansu pomiędzy tym, co bawi, a tym co uczy, nie jest jednak rzeczą prostą. Niektórym na szczęście się udaje, co pokazały koncerty "Antonio Vivaldi - Cztery Pory Roku dla dzieci. Jesień".
Zachowanie balansu pomiędzy tym, co bawi, a tym co uczy, nie jest jednak rzeczą prostą. Niektórym na szczęście się udaje, co pokazały koncerty "Antonio Vivaldi - Cztery Pory Roku dla dzieci. Jesień". fot. Łukasz Głowala/Trójmiasto.pl

Koncerty edukacyjne "Antonio Vivaldi - Cztery Pory Roku dla dzieci", które odbywały się w poniedziałek 10 października w Filharmonii Bałtyckiej, to znakomity przykład na to, że aby trafić w upodobania najmłodszych, nie trzeba zaniżać poziomu i stosować tanich sztuczek. Przez godzinę mali melomani, którzy wypełnili widownię niemal po brzegi, z zaciekawieniem słuchali opowieści o Antoniu Vivaldim, zobaczyli, jak buduje się skrzypce, odwiedzili jesienny stragan, a na koniec wysłuchali prawdziwego koncertu.



Koncerty edukacyjne to:

doskonały sposób na zapoznanie dzieci z kulturą wysoką 95%
mogą się dzieciom podobać, ale z reguły nudzą 3%
to nuda i strata czasu 2%
zakończona Łącznie głosów: 111
Jak zorganizować koncert dla dzieci? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta - wystarczy włączyć do programu to, co dzieci lubią najbardziej i to w dużej ilości. Jeśli jeszcze pozwolimy im robić co chcą i kiedy chcą, sukces będzie murowany, a dzieci nie będą posiadały się z radości.

W opozycji do masowych imprez stają jednak organizatorzy koncertów edukacyjnych, którzy stawiają sobie za cel nie tylko rozbawienie, ale w równej mierze edukowanie najmłodszych. Zachowanie balansu pomiędzy tym, co bawi, a tym co uczy, nie jest jednak rzeczą prostą. Niektórym na szczęście się udaje, co pokazały koncerty "Antonio Vivaldi - Cztery Pory Roku dla dzieci. Jesień".
Muzykę Vivaldiego zagrali członkowie Orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. Partię solową wykonała Natalia Walewska.
Muzykę Vivaldiego zagrali członkowie Orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. Partię solową wykonała Natalia Walewska. fot. Łukasz Głowala/Trójmiasto.pl

Dla wielu dzieci była to pierwsza wizyta w filharmonii, więc tym bardziej nie mogły się doczekać, aby skonfrontować wyobrażenia z rzeczywistością.

- Myślałam, że to będzie taka mała ciemna sala z kilkoma rzędami krzeseł, a tu jest tak jasno i ładnie. I sala jest taka ogromna! - komentowała przed koncertem sześcioletnia Nicola.
Za scenografię posłużyły stragan z jesiennymi warzywami, stół z krzesłami, na których rozsiedli się lalkowi bohaterowie (Antonio Vivaldi i dwoje dziennikarzy sprzed trzystu lat) oraz miejsca dla muzyków, którzy na tę okazję przywdziali balowe stroje. Całości dopełniały jesienne drzewa, ręcznie wykonane przez Martę Nanowską.

Zapanować nad blisko tysięczną grupą dzieci nie jest łatwo, jednak aktorzy Teatru Miniatura (Jacek Gierczak, Joanna Tomasik) nie mieli z tym najmniejszego problemu, od pierwszej chwili skupiając na sobie uwagę małych słuchaczy. Kiedy zaproponowano stworzenie wspólnej orkiestry i wykonanie "Jesieni" Vivaldiego za pomocą odgłosów przyrody, publiczność natychmiast włączyła się do zabawy.

Podczas spotkania dzieci odwiedziły stragan warzywny, poznały analogie między nazwami dźwięków a literami alfabetu oraz przekonały się na własnej skórze, jakie "magiczne" właściwości posiada batuta. Wyświetlono też film dokumentujący wizytę Antonia Vivaldiego w warsztacie lutniczym, z którego najmłodsi mogli dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat budowy skrzypiec.

Spotkanie zakończyło wykonanie "Jesieni" Antonia Vivaldiego (Natalia Walewska - skrzypce solo, muzycy z Orkiestry PFB), a sam kompozytor - pod postacią lalki animowanej przez Wojciecha Stachurę - opowiedział dzieciom o programowym charakterze tej kompozycji.
Mali słuchacze bawili się znakomicie.
Mali słuchacze bawili się znakomicie. fot. Łukasz Głowala/Trójmiasto.pl

"Antonio Vivaldi - Cztery Pory Roku dla dzieci" to nowatorski projekt, który wbrew panującym trendom nie bazuje na dobrze znanych melodiach i efekciarskich rozwiązaniach. Największym atutem jest potraktowanie dzieci jak dorosłej publiczności, przez co najmłodsi mogli zasmakować filharmonicznej etykiety (prośba o zakaz klaskania pomiędzy częściami). Mali słuchacze byli podekscytowani i zachwyceni.

- Najbardziej podobał mi się koncert zagrany na koniec - mówiła trzecioklasistka Zosia.
- Mnie się podobał stragan warzywny - przekrzykiwał Zosię Krzyś, kolega z klasy.
Również nauczyciele i opiekunowie dzieci nie kryli zadowolenia, deklarując swój udział w kolejnych koncertach z cyklu:

- Trochę się bałam, czy dzieci wytrzymają podczas wykonywania całej "Jesieni" Vivaldiego, ale dały radę - śmiała się po koncercie Beata, wychowawczyni drugoklasistów. - Dzieci były grzeczne, chętnie brały udział w zabawach interaktywnych i już nie mogą doczekać się kolejnego koncertu. Zafascynowały je również marionetki, choć wcześniej o wyjściu na pokaz teatru lalek nie chciały słyszeć. Po tym koncercie naszła mnie myśl, czy zbyt pochopnie nie zakładamy, że sztuka wysoka okaże się dla dzieci nudna i trudna. Moi uczniowie są najlepszym dowodem na to, że dzieci chłoną sztukę jak gąbka, więc naszym obowiązkiem jest zapewnić im kontakt ze sztuką w najlepszym wydaniu.

Opinie (23) 1 zablokowana

  • Moje dziecko zasnęło (4)

    A w ubiegłym roku było zachwycone...

    • 4 12

    • W ubiegłym roku chyba nie było tego koncertu

      Więc coś ściemniasz :)

      • 3 1

    • Bo Dżessika wolała pokiemony łapać a nie słuchać kogoś, kto już nie żyje.

      • 5 2

    • Jesienny stragan

      Dziecko zasnęło? A ja myślałam, że konkurencja nie śpi?!

      • 0 1

    • Nie masz się czym chwalić..

      • 1 0

  • Moj Tyberiuszek (1)

    Byl znudzony, ale to nie dziwne - w wieku 6 lat napisal juz operę.

    • 9 1

    • zisis le sjupherrrr

      • 1 1

  • Popieram !!!

    Koszt ten sam co kino, a wrażenia absolutnie niezapomniane. Nie łatwo zdobyć bilety dla całej klasy, trzeba dużo wcześniej rezerwować, ale naprawdę warto. Niektóre dzieci nigdy w życiu nie były w filharmonii ! Jestem przeciwnikiem kina, jest tyle ciekawych miejsc, gdzie można iść z klasą i to miejsce jest jednym z tych nieznanych. Koszt innych koncertów to duży wydatek dla rodziny, więc niech korzystają z koncertów edukacyjnych.

    • 20 1

  • mało dzieci... co macie 500 plus i nadal oszczędzacie??? nie stać was na bilet???

    • 9 3

  • (3)

    Nie jest wcale łatwo zrobić coś interesującego dla dzieci i ten koncert, moim zdaniem, był nieudany. Rozmowy marionetek były zwyczajnie nudne. Ciężko było dzieciom skupić uwagę na koniec na samym koncercie symfonicznym, po tych wszystkich przekombinowanych "urozmaiceniach". Na następną część cyklu nie pójdziemy.

    • 6 16

    • od czegoś trzeba zacząć

      profesjonalista potrafi wyciągnąć wnioski,
      może spróbować zwrócić się o poradę do kogoś,
      kto rozumie jak do dziedzi trafić lepiej

      • 3 3

    • Jesienny stragan

      To prawda, nie łatwo jest zrobić coś interesującego dla dzieci! A jeśli się uda, zupełnie łatwo, bez żadnej pracy i odpowiedzialności skrytykować. Koncert był wspaniały. Dzieci bawiły się doskonale i słyszałam jak mówiły - na pewno przyjdziemy w grudniu.

      • 3 0

    • Zgadzam sie

      Zgadzam sie z opinia w pełni. Klasa mojej 6 letniej córki również była znudzona. Całość była za długa i dzieci się zaczęły nudzić. Uważam, że takie koncerty sa na pewno potrzebne, natmiast dla staszych dzieci, nie koniecznie dla zerowkowiczów.

      • 0 1

  • Nareszcie koncert na poziomie!!!

    Na koncercie byłam z moją klasą i reakcje dzieci były bardzo pozytywne! Przeżywały wizytę w filharmonii takze w drodze do domu. Przedstawienie jest wesołe i angazuje uwagę dzieci. Na pewno wnosi sporą dawkę wiedzy. Czym się rózni od dotychczasowej oferty?nie jest jak inne koncerty z pogranicza kultury disco polo i nie traktuje dziecka jako odbiorcy malo wymagającego. Wg mnie dzieci dosc mają sieczki i bodzcow popkultury na codzien. Dlatego taka odskocznia w swiat zywej pieknie zagranej muzyki, polaczona z prezentacja multimedialna kukiełkami potafila dzieci wciagnac i jest cudowna propozycją dla maluchow. Polecam wszystkim rodzicom i nauczycielom, będa kolejne koncerty, my na zimowy mamy z klasa bilety. Brawo dla pomyslodawcow cyklu!!

    • 14 3

  • Rewelacja!!!

    Muzycy, aktorzy i zestawienie całości... Bomba! Gorąco polecam!...

    • 12 4

  • byle nie znowu 'Pory Roku' i inne, do znudzenia ograne "przeboje mistrzów" !

    Vivaldi napisał tyle cykli wspaniałych utworów, a wykonywały je także niemal
    dzieci, więc i dziś z pewnością się maluchom spodobają

    • 4 3

  • No i po co pieniądze marnować na bilety, skoro te głupie bachory nic z tego nie czerpią?

    • 0 6

  • Super

    Jesteśmy zachwyceni koncertem. Czekamy na kolejną edycje

    • 6 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
John Faltin - fotograf Sopotu
John Faltin - fotograf Sopotu
wystawa
maj 10-17.10
g. 10:00 - 16:00
Sopot, Muzeum Sopotu
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska

Sprawdź się

Sprawdź się

"Wesołe Kumoszki z Windsoru" były pierwszym spektaklem granym na deskach: