Wiadomości

stat

Uroczy showman i jego magiczna trąbka - Chris Botti wystąpił w Hali Gdynia

Podczas koncertu w Hali Gdynia Chris Botti wykonał utwory z najnowszej płyty "Impressions" oraz swoje największe hity, jak "Emmanuel" czy "Hallelujah".
Podczas koncertu w Hali Gdynia Chris Botti wykonał utwory z najnowszej płyty "Impressions" oraz swoje największe hity, jak "Emmanuel" czy "Hallelujah". fot. Anna Szczodrowska/Trojmiasto.pl

Fani kochają Chrisa Bottiego za to, za co recenzenci krytykują - piękne melodie pisane pod publikę. Podczas sobotniego koncertu w Hali Gdynia amerykański trębacz pokazał, że jest nie tylko jazzującym pięknisiem, ale przede wszystkim świetnym muzykiem, który potrafi zagrać naprawdę dobry jazz.



Chris Botti jest przewidywalny i między innymi za to kochają go fani. Tym razem jednak amerykański trębacz zaskoczył publiczność, umieszczając w programie koncertu nie tylko największe hity, ale również sporą dawkę utworów pochodzących z nowej płyty "Impressions". Żeby jednak kontrast między tym co znane, a tym co nowe, nie był zbyt duży i co ważniejsze, żeby podsycać emocje, a nie zanudzić publiczność, repertuar został skonstruowany w niezwykle przemyślany sposób. Podczas pierwszej części Botti z zespołem zaaplikowali słuchaczom sporą dawkę dobrego jazzu, nieśmiało wplatając między nowe utwory dobrze znane szlagiery, takie jak np. "Emmanel", czy "Hallelujah". Później muzycy stopniowo dorzucali kolejne evergreeny, zostawiając na koniec to, na co publiczność czekała najbardziej - charakterystyczną dla Bottiego elevator music.

Botti lubi występować z pięknymi i utalentowanymi kobietami. Podczas sobotniego koncertu mogliśmy podziwiać aż dwie o skrajnie różnych temperamentach - skrzypaczkę Caroline Campbell oraz wokalistkę Sy Smith. Jako pierwsza zaprezentowała się Campbell, wykonując wspólnie z Bottim m.in. słynne "Emmanuel", "Preludium c-moll" Fryderyka Chopina oraz "Cinema Paradiso". Publiczność była urzeczona zjawiskowym dialogiem skrzypiec z trąbką oraz emocjami, jakie w wykonanie utworów włożyli muzycy. Caroline Campbell wykonała również fenomenalne solo, w którym pokazała pełnię swoich możliwości, kradnąc tym samym serca publiczności.

Muzyka, jaką tworzy i wykonuje Chris Botti:

jest bardzo melodyjna i przyjemnie się jej słucha 71%
to bezwartościowa komercja pisana pod publikę 11%
nie znam żadnego utworu tego wykonawcy. 18%
zakończona Łącznie głosów: 100
W przeciwieństwie do subtelnej Campbell, Sy Smith to wulkan energii. Już samo jej pojawienie się na scenie zostało nagrodzone gromkimi brawami, a wykonanie "The Look of Love" w niezwykle ciekawej, energetycznej i dynamicznej aranżacji, oczarowało publiczność równie mocno, co osobowość wokalistki. Chris Botti i Sy Smith zeszli ze sceny i wśród publiczności wykonali The Very Thought Of You z repertuar Nate King Cole'a.

Botti często odchodził na bok i pozostawiał swobodę działania towarzyszącym mu muzykom. Dzięki temu publiczność mogła podziwiać ich niesamowite umiejętności podczas licznych solówek. Pianista Billy Childs oraz basista Richie Goods zachwycili wirtuozerią we "Flamenco Sketches", będącym hołdem dla Milesa Davisa. Gitarzysta Leonardo Amuedo zaprezentował szerokie spektrum możliwości, od subtelnego liryzmu w "You Are Not Alone", zagranym w duecie z Bottim, po ciężkie gitarowe brzmienie w "Iron Man" z repertuaru Black Sabbath.

Choć zaprezentowany repertuar mógł nieco zaskoczyć fanów, spodziewających się większej ilości hitów, cała reszta była typowa i przewidywalna. Botti, jak to ma w zwyczaju, przez cały czas utrzymywał kontakt z publicznością i podkreślał, jak wielką sympatią darzy polskich fanów. Tradycyjnie również zszedł ze sceny i zagrał wśród publiczności. Jak przystało na amanta sceny jazzowej, każdy jego ruch czy gest był przemyślany. Można było odnieść wrażenie, że przykłada równą wagę do tego jak gra i jak prezentuje się podczas wykonywania muzyki. Tradycyjnie również podczas wykonywania "The Look of Love" wokalistka (w tym wypadku wspomniana Sy Smith) naciskała na wentyle trąbki. Ale właśnie za te emocje, perfekcyjny wygląd na scenie i określone zachowania, choć przewidywalne, publiczność go uwielbia.

Najważniejsze jest jednak to, że choć Chris Botti jest znakomitym showmanem, jest także wspaniałym muzykiem, co pokazał podczas sobotniego koncertu, prezentując szerokie spektrum dźwięków trąbki, od subtelnego kantylenowego prowadzenia linii melodycznej, poprzez popisy wirtuozerskie w solówkach, aż po zabawę brzmieniem. Nie przyćmił show swoją osobą, ale dał dużo swobody pozostałym wykonawcom. - Jeżeli chcecie do nas podejść to zapraszam - powiedział Chris Botti pod koniec koncertu, a reakcja publiczności była natychmiastowa. Do wspólnego wykonania finałowego "Nessun dorma" z opery "Turandot" Pucciniego Botti zaprosił dwoje dzieci z publiczności. Owacja na stojąco i gromkie brawa były oczywiste i w pełni zasłużone.

Opinie (49)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

października

8. NeoArte. Syntezator Sztuki Gdańsk, Nowa Synagoga

25

października

22. Festiwal Jazz Jantar Gdańsk, Klub ŻAK

28

października

PC Drama - Łaknąć Gdańsk, Klub ŻAK

Rozrywka

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia
Imprezy dla fanów piwa: darmowa Hevelka i Trójmiejskie Bitwy Piwne
Imprezy dla fanów piwa

Kulinaria

Rodzice małych dzieci w kociej kawiarni. Nie wszyscy szanują regulamin
Rodzice robią problemy w kociej kawiarni
Jesień w trójmiejskich restauracjach
Jesień w trójmiejskich restauracjach

Planuj z nami tydzień

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia

Sprawdź się

W jakim trójmiejskim teatrze grała Teresa Budzisz-Krzyżanowska?