Wiadomości

Udane otwarcie sezonu Opery Bałtyckiej. Po Gali Moniuszkowskiej

Głównym bohaterem Gali Moniuszkowskiej w Operze Bałtyckiej była Orkiestra ekspresyjnie prowadzona przez maestro José Maria Florência.
Głównym bohaterem Gali Moniuszkowskiej w Operze Bałtyckiej była Orkiestra ekspresyjnie prowadzona przez maestro José Maria Florência. fot. K. Mystkowski / KFP/archiwum Opery Bałtyckiej

Z okazji trwającego Roku Moniuszkowskiego dyrektor muzyczny Opery Bałtyckiej, José Maria Florêncio, ułożył i przygotował koncert poświęcony twórczości Stanisława Moniuszki. Wydarzenie z udziałem Orkiestry, Chóru i solistów przypadło do gustu melomanom pierwszego z dwóch koncertów galowych (drugi czeka nas 29.09), którzy nagrodzili artystów brawami na stojąco.



Gala powstała we współpracy z Instytutem Muzykologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Akademią Muzyczną im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku, organizatorami zakończonego właśnie Kongresu Moniuszkowskiego "Stanisław Moniuszko w kulturze polskiej i światowej. Nowe perspektywy i interpretacje". Dlatego inaczej niż w ubiegłym roku, gdy zorganizowano podobną galę otwarcia, tym razem w centrum nie znalazły się propozycje repertuarowe Opery Bałtyckiej, ani zapowiedź najbliższych premier. O nich wspominał jedynie prowadzący wieczór Konrad Mielnik.

Repertuar Opery Bałtyckiej na sezon 2019/2020


Widzów przywitał dyrektor Opery Romuald Wicza-Pokojski, życząc wszystkim artystom intensywnej pracy, a publiczności jak najczęstszych okazji do oklasków. Później pod batutą maestro Florêncio koncert Uwerturą do opery "Halka" rozpoczął ustawiony na scenie zespół Orkiestry Opery Bałtyckiej, z nowym nabytkiem Opery - harfą, zakupioną dzięki środkom organizatora Opery Bałtyckiej, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Obecność dobrze dysponowanej Orkiestry uzupełniał Chór przygotowany przez Agnieszkę Długołęcką oraz soliści, których maestro Florêncio zapraszał na scenę tuż obok umieszczonego centralnie pulpitu dyrygenckiego.

Świetnie wokalnie i emocjonalnie swoje partie wykonała Katarzyna Wietrzny, która w najbliższej premierze Opery Bałtyckiej - "Oldze" kreować będzie tytułową rolę (zamiennie z Anną Mikołajczyk).
Świetnie wokalnie i emocjonalnie swoje partie wykonała Katarzyna Wietrzny, która w najbliższej premierze Opery Bałtyckiej - "Oldze" kreować będzie tytułową rolę (zamiennie z Anną Mikołajczyk). fot. K. Mystkowski / KFP/archiwum Opery Bałtyckiej
Podziwiać mogliśmy kunszt niezwykle utalentowanej  sopranistki Katarzyny Wietrzny, która ujęła bardzo emocjonalnymi, świetnie wykonanymi recytatywem i arią Halki "Dzieciątko nam umiera... O mój maleńki" z IV aktu opery "Halka". Niezwykle niskim, głębokim basem wtórował jej po chwili Remigiusz Łukomski w słynnej Arii Skołuby "Ten zegar stary" z IV aktu opery "Straszny dwór". Kompozycje z tych dwóch oper stanowiły podstawę programu tegorocznej Gali, umiejętnie ułożonej przez maestro Florêncio.

W pierwszej części rozbrzmiały również Aria Miecznika z II aktu opery "Straszny dwór" w świetnym wykonaniu Tomasza Raka (architekt i zarazem dyrygent wieczoru pokusił się nawet o stwierdzenie, że ten utalentowany i stale goszczący w Operze baryton wykonuje ją najlepiej na świecie) czy najdłużej oklaskiwana "Aria z kurantem" w bardzo dobrym wykonaniu tenora Łukasza Załęskiego. Nie zabrakło też Arii Hanny "Do grobu trwać w bezżennym stanie!... Któraż to która, tej ziemi córa" z IV aktu "Strasznego dworu", którą podczas Gali w Operze Bałtyckiej zaśpiewała Edyta Piasecka.

Oprócz Orkiestry na scenie (z tyłu, za Orkiestrą) umieszczono Chór Opery Bałtyckiej. Po raz kolejny podczas otwarcia sezonu na Balet zabrakło miejsca.
Oprócz Orkiestry na scenie (z tyłu, za Orkiestrą) umieszczono Chór Opery Bałtyckiej. Po raz kolejny podczas otwarcia sezonu na Balet zabrakło miejsca. fot. K. Mystkowski / KFP/archiwum Opery Bałtyckiej
W drugiej części wieczoru rozbrzmiały także duety z "Halki i "Strasznego dworu". Obdarzeni niezwykle mocnymi głosami Edyta Piasecka i Łukasz Załęski zaśpiewali duet Hanny i Stefana z IV aktu "Strasznego dworu", zaś Katarzyna Wietrzny wspólnie z Tomaszem Rakiem zmierzyli się z "O Jaśko! Mój drogi" w I aktu "Halki". Później "I skądże ty, tak wodzić śmiesz" z II aktu "Halki" zaśpiewali Łukasz Załęski i Tomasz Rak. Jedynym, ale za to bardzo efektownym akcentem z opery "Paria" była aria Akebara z "Bogowie miłości" z III aktu tego dzieła w interpretacji Remigiusza Łukomskiego.

Bardzo silną reprezentację miały także "Sonety Krymskie" Adama Mickiewicza, do których muzykę skomponował Stanisław Moniuszko. Spośród ośmiu utworów wyróżnionych przez kompozytora wersją muzyczną, podczas Gali Moniuszkowskiej usłyszeliśmy aż pięć, wykonywanych przez Orkiestrę i schowany za nią Chór Opery Bałtyckiej. Szczególnie ciekawie wypadły burzliwa "Żegluga" oraz spokojna "Noc". Koncert uzupełniły efektowne, żywe "Tańce góralskie" z III aktu "Halki", które usłyszeliśmy na otwarcie drugiego aktu oraz zamykające oba akty Mazury - najpierw ten z I aktu opery "Halka", zaś na finał wspaniałe zwieńczenie IV aktu opery "Straszny dwór".

Publiczność przywitał Romuald Wicza-Pokojski, który po konsultacji ze zwiazkami zawodowymi Opery i ministerstwem kultury został mianowany przez marszałka dyrektorem Opery Bałtyckiej i podpisał kontrakt na najbliższe cztery sezony artystyczne.
Publiczność przywitał Romuald Wicza-Pokojski, który po konsultacji ze zwiazkami zawodowymi Opery i ministerstwem kultury został mianowany przez marszałka dyrektorem Opery Bałtyckiej i podpisał kontrakt na najbliższe cztery sezony artystyczne. fot. K. Mystkowski / KFP/archiwum Opery Bałtyckiej
Niestety, po raz kolejny Chór nie miał szans zaprezentować pełni swoich możliwości, ponieważ brzmienie ustawionej przed nim Orkiestry skutecznie to uniemożliwiało. Dużo lepiej byłoby ustawić go po obu bokach sceny, a Orkiestrę usadowić nieco głębiej. W obecnym układzie Chór spełnia na scenie głównie funkcję dekoracyjną.

Tegoroczna gala otwarcia potwierdziła też gradację ustaloną w Operze przez maestro Florêncio rok temu. Najważniejszy jest grający równo i dobrze zespół Orkiestry (szczególnie podczas świetnej Uwertury "Halki" oraz "Sonetów Krymskich"), umieszczony centralnie, zaraz za maestro. W tle widzimy ledwo słyszalny Chór, sprowadzony do roli efektownego ornamentu. Oczywiście eksponowane miejsca otrzymują soliści. Balet w wizji dyrektora muzycznego drugi rok z rzędu w ogóle się nie mieści, bo taniec musi ustąpić pola muzyce.

Relacja z ubiegłorocznej gali otwarcia w Operze Bałtyckiej


Kwestię tego zespołu Opery zupełnie przemilczano również dlatego, bo wciąż nie jest znany tytuł tegorocznej premiery baletowej planowanej na koniec lutego (istnieje zagrożenie, że ta premiera w ogóle nie dojdzie do skutku). Taki podział na równych i równiejszych smuci szczególnie podczas święta, jakim jest inauguracja sezonu. Wieczór złożony z operowych szlagierów, z udziałem dobrych solistów, w pełni zasłużenie przypadł do gustu zgromadzonej publiczności, która - zgodnie z życzeniem dyrektora Pokojskiego - nagrodziła wszystkich owacjami na stojąco.

Opinie (31)

  • Tylko po co Ci ludzie wyciągają te telefony i te zdjęcia ciepią podczas koncertów. Po co. Co to zmieni w ich życiu.

    • 28 4

  • Dobre granie, tylko dlaczego muzycy tacy smutni?

    Szczególnie Pani przekładająca nutki pierwszej skrzypaczce mogłaby się powstrzymać od głośnego wyrażania niezadowolenia podczas końcowych braw.

    • 15 7

  • Nie byłem i żałuję bo opera to najpiękniejsza muzyka .

    Mam nadzieję,że nadrobię w sezonie te stratę .

    • 13 5

  • Szanowny Panie Łukaszu . Ustawienie chóru za orkiestrą jest najbardziej powszechnym układem, stosowanym na całym świecie. Nie ma tu mowy o żadnej hierarchizacji zespołów. Można najwyżej mieć zarzuty co do akustyki sceny. Tak samo nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że sezon otwarty został bez udziału tancerzy. Proszę się nie doszukiwać i nie skłucać pracowników. Wszyscy czujemy się równi i tak samo ważni. Pozdrawiam.

    • 37 9

  • Skłócać oczywiście, przepraszam ;)

    • 7 0

  • Ustawienie Chóru

    Chór spokojnie mógł stać na proscenium z dwóch stron.
    Takie ustawienie było praktykowane już na koncertach.
    A swoją drogą jaki balet ?

    • 10 7

  • smutne ale prawdziwe. na balet juz zabraklo miejsca i na scenie i w planach. totalnie niedopuszczalne zachowaniei az koli w oczy

    • 4 9

  • Ooooo

    Naprawdę?? Ta pani krzyczała?? Płakała?? Jak głośno ? A w ogóle to gdzie jest o tym w powyższym artykule? Swoja drogą seksowny ten dyrygent.

    • 0 12

  • Wróciłam właśnie z niedzielnej gali ...

    Wróciłam właśnie z niedzielnej gali w operze. Mam mieszane uczucia. Muzyka jest najważniejsza ale oprawa wpływa na odbiór nawet najlepiej granej muzyki. Zwłaszcza w operze, która powinna być światem bajkowym, zachwycającym. Moim zdaniem surowość sceny ( wyglądającej jak na próbie) i fatalne oświetlenie ( zimne jak świetlówka w sklepie ) zdecydowanie osłabiło emocje i przyjemność odbioru. Szkoda. Trochę staranności i Moniuszko miałby oprawę na jaką zasługuje.

    • 18 4

  • To jest jakaś paranoja, zbiorowa histeria czy żart ze społeczeństwa?!?!?!?

    Rok Moniuszki a w gdańskiej operze odstawiają tylko jakieś szopki! Straszny Dwór, który był ostatnio zagrany, był jakąś farsą Moniuszki. Nawet aria zegara była potraktowana jak dziecięcy "Wlazł kotek na płotek" - kpina! Dlaczego w Roku moniuszkowskim nie zagrano w Gdańsku żadnej opery Moniuszki w oryginale??????????????????

    • 19 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Sztuka ozdabiania ciała: czarno-białe tatuaże
Czarno-biała sztuka ozdabiania ciała

Kulinaria

Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Nowe lokale: sushi, vongole i tatarskie smaki
Szampańsko i rybnie. Kolacja komentowana w Grand Blue
Kolacja komentowana w Grand Blue

Sprawdź się

Pomysłodawcą Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA jest...?