Wiadomości

stat

"Tylko spokojnie". Graficzna powieść o nowotworze

"Jako ludzie mamy duży problem, żeby rozmawiać o najważniejszych tematach, dlatego najczęściej albo popadamy w banał i martyrologię, albo od nich uciekamy."
"Jako ludzie mamy duży problem, żeby rozmawiać o najważniejszych tematach, dlatego najczęściej albo popadamy w banał i martyrologię, albo od nich uciekamy." mat. prasowe

"Tylko spokojnie" nie jest zwyczajnym komiksem. To zapisana graficznie historia walki z nowotworem, której scenariusz powstał na podstawie spotkań Ani Ostrowskiej-Warzechy i Henryka (pseudonim Bartka Glazy). W najbliższą środę, w Sztuce Wyboru, będziemy mieli okazję spotkać się i porozmawiać z jej autorami. Początek o godz. 19, wstęp wolny.



- Ta historia wydarza się codziennie, w każdym mieście, na każdej ulicy, w wielu otaczających nas rodzinach. Diagnoza śmiertelnej choroby stawiana jest w szpitalach każdego dnia. Każdego dnia ktoś dowiaduje się o swojej śmiertelności. Marek zdaje sobie z niej sprawę przez przypadek, w trakcie rutynowych badań. Towarzyszami w nowym doświadczeniu są jego idole muzyczni: Miles Davis, Neil Young, Bob Dylan. Z ich pomocą i pomocą bliskich Marek będzie musiał się odnaleźć w nowej sytuacji - możemy przeczytać w opisie książki.
"Tylko spokojnie" opowiada o chorobie nowotworowej męża Anny Ostrowskiej-Warzechy oraz o jego największej pasji, czyli muzyce. Kiedy główny bohater książki, Marek, dowiaduje się, że choruje na raka płuc, całe jego życie wywraca się do góry nogami. Bartek Glaza, podpisujący swoje prace Henryk, opowiedział nam o swojej książce.

Aleksandra Wrona: "Tylko spokojnie" to wyjątkowy komiks. Opowiada bardzo osobistą i trudną historię. Jak doszło do jego powstania?

Bartek Glaza: Z pomysłem zilustrowania walki z nowotworem przyszła do mnie Anna Ostrowska-Warzecha. Jej mąż, Marek, od jakiegoś czasu zmagał się z chorobą. Ania miała potrzebę zobrazowania tego, jak wygląda ich życie po usłyszeniu diagnozy, jak wyglądają ich relacje w rodzinie, jak reagują przyjaciele i współpracownicy. Zgodziłem się zrobić komiks na podstawie ich wspomnień pod jednym warunkiem: żeby nie był to medyczny zapis umierania, ani realistyczny dramat rodziny, tylko żeby przekształcić ich relacje w scenariusz i stworzyć fabularną opowieść o życiu ze śmiertelną chorobą. Wymagało to od nich dużego zaufania i odwagi, żeby pozwolić na twórcze podejście do tak wrażliwego i ważnego doświadczenia ich rodziny.

W jaki sposób udało ci się połączyć realną historię z ekspresją twórczą? Ile w tej opowieści dokumentu, a ile fikcji?

Punktem wyjścia do napisania przeze mnie scenariusza były rozmowy z Anią i Markiem. Ich szczera, wręcz intymna relacja z przebiegu choroby była punktem wyjścia i  źródłem inspiracji do pisania. Większość scen jest inspirowana ich opowieściami: czasem jest to tylko jedno słowo (jak opisanie przez Marka raka jako "grudki w ciele"), czasem cała relacja (jak opis więzi Marka z ojcem). Wszystko to było dla mnie inspirujące i nawet jeśli coś przekształcałem, zazwyczaj miało to oparcie w faktach przedstawionych mi przez Anię i Marka. Oczywiście, jeśli ktoś czytał komiks zauważy, że dzieją się tam rzeczy wręcz fantastyczne i nierealne. Używałem ich wtedy, kiedy tylko w ten sposób mogłem oddać stan ducha osoby chorej na raka. Nic moim zdaniem nie odda lepiej aury śmiertelności niż rozmowy z duchami, czy zwierzęcego lęku nagle rosnące na całym ciele włosy.

Temat choroby nowotworowej jest trudny i często budzi wiele nieprzyjemnych emocji. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Co może dać czytelnikom?

Punktem wyjściowym dla opowieści jest walka z nowotworem. Ale jest to tylko jeden z wątków. W rzeczywistości tak prowadziliśmy historię, żeby opowiedzieć przede wszystkim o naszej ludzkiej śmiertelności. O życiu z tą świadomością. O tym, jak zmienia naszą perspektywę, nasze relacje, podejście do ludzi, spojrzenie na samych siebie. Samo to, że napisaliśmy komiks o śmiertelnej chorobie, jest zaproszeniem czytelnika do opowiadania o swoich doświadczeniach, o swoich problemach i strategiach radzenia sobie z nimi. Dla Ani ważne było, żeby pokazać np. jak nieumiejętnie ludzie reagują na chorobę. Jak nietrafionych słów używają, nawet w dobrej wierze. Jako ludzie mamy duży problem, żeby rozmawiać o najważniejszych tematach, dlatego najczęściej albo popadamy w banał i martyrologię, albo od nich uciekamy. Komiksem "Tylko Spokojnie" chcieliśmy to zmienić.

Spotkanie w Sztuce Wyboru organizowane jest z okazji premiery komiksu wydanego nakładem Kultury Gniewu. Rozmowę poprowadzi Jakub Knera.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (19)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

22

października

22

października

22

października

Otwarcie Galerii Gdańsk itd. Gdańsk, CSW Łaźnia

Rozrywka

Dwie imprezy dla komputerowców z przeszłości
Dwie imprezy dla komputerowców
Zobacz egzotyczne motyle w Galerii Metropolia
Zobacz egzotyczne motyle we Wrzeszczu

Kulinaria

Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat
Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat
Gdyński szef kuchni w finale międzynarodowego konkursu
Sukces gdyńskiego szefa kuchni

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: koncerty i moc kulinarnych wrażeń
Planuj tydzień: koncerty i kulinaria