Trójmiejskie nowości literackie vol. 2

Pisarze i pisarki z Trójmiasta w tym roku nie zawiodą swoich fanów - w planach wydawniczych jest wiele ciekawych propozycji.
Pisarze i pisarki z Trójmiasta w tym roku nie zawiodą swoich fanów - w planach wydawniczych jest wiele ciekawych propozycji. fot. Simona Pilolla/123rf

Tydzień temu w naszym pierwszym artykule na temat planów literacko-wydawniczych zapowiadaliśmy nowości od kilku trójmiejskich pisarzy i pisarek, tj.: Monika Milewska, Jacek Dehnel, Mieczysław Abramowicz, Tadeusz Dąbrowski, Bożena Ptak czy Magdalena Witkiewicz. Tym razem udało nam się dowiedzieć, co w obecnym roku przeczytamy od autorów i autorek takich jak: Krystyna Lars, Izabela Morska, Barbara Piórkowska, Agata Półtorak, Emma Popik, Małgorzata Oliwia Sobczak, Anita Scharmach, Stefan Chwin, Piotr Borlik, Jan Daniluk, Michał Ślubowski. Czekają nas różnorodne wyzwania literackie. Będzie się działo!



Recenzje książek z Trójmiasta



Czas pandemii nie jest łatwy dla nikogo, nawet dla pisarzy, choć wydawać by się mogło, że izolacja, zamknięcie i odosobnienie to wymarzone warunki pracy każdego literata. Nic bardziej mylnego. Mimo że twórcy starają się wykorzystać ten czas na pisanie, to jednak wielu podkreśla, że brakuje im spotkań autorskich, imprez literackich czy innych wydarzeń towarzyszących zwykle premierom książek. Mimo wszystko życie literackie toczy się dalej, i - choć w nieco zmienionym stylu - to jednak książki są wciąż pisane, wydawane, kupowane i czytane. Sprawdzamy zatem, co szykują dla nas trójmiejscy twórcy i twórczynie.

Przeczytaj także: Zapowiedź nowości literackich od trójmiejskich pisarzy

Zwolennicy poezji będą zadowoleni, ponieważ w najbliższym czasie nakładem gdańskiego wydawnictwa Tytuł ukaże się tomik poezji Krystyny Lars (Chwin) zatytułowany "Światło w Zatoce. Wiersze gdańskie".

- "Światło w Zatoce. Wiersze gdańskie" to osobiste impresje gdańskie wynikające ze związku uczuciowego z miastem, z rodziną, z miejscami w Gdańsku, ze zdarzeniami, z osobami, które żyły albo jeszcze istnieją. To taki bardzo osobisty tom wierszy - zapowiada autorka.
Nowa książka Stefana Chwina, która wkrótce się ukaże również nakładem tego wydawnictwa, to esej naukowy pt. "Oddać życie za Polskę. Samobójstwa egoistyczne w kulturze polskiej XIX wieku". Jest to trzecia z serii książek o samobójstwie w kulturze tego autora. Pierwsza to "Samobójstwo jako doświadczenie wyobraźni", która otrzymała Nagrodę Literacką Gdynia, druga - "Samobójstwo i grzech istnienia". Książka została dofinansowana przez Instytut Książki.

- Jest to rodzaj eseju naukowego o tym, jak w XIX wieku myśl o ojczyźnie, patriotyzmie powodowała, że różni oddawali życie za Polskę, na przykład Rejtan, Ordon czy Szpitznagel. Ciekawa jest analiza na temat Wołodyjowskiego czy rozdział o Karolu Levittoux, który spalił się w więziennej celi, podpalając łóżko, na którym leżał. Jest też rozdział o Wandzie, która - jak wiadomo - nie chciała Niemca i ten wątek w kulturze się ciągle pojawia. Na okładce książki jest zresztą obraz Wandy skaczącej do Wisły. Muzeum w Krakowie udostępniło nam prawa i zdjęcia tego obrazu, który jest eksponowany w Sukiennicach, a jest to nasz ulubiony obraz. Autor pracował nad tą książką dosyć długo, bo epidemia zmieniła plany wszystkim, nam również - utrudniony był dostęp do archiwów, do bibliotek, do Muzeum Czartoryskich, gdzie są dostępne ważne dokumenty. Jest to książka źródłowa, a nie mogliśmy nigdzie jeździć i korzystać ze zbiorów, więc książka jest, jaka jest, ale ja jestem z niej zadowolona - mówi Krystyna Chwin.
Przeczytaj także: Wzruszenia i wspomnienia. Po jubileuszu 70. urodzin Stefana Chwina

Z kolei czytelników, którzy znają nagrodzoną książkę Izabeli Morskiej pt. "Znikanie", może zainteresować pomysł tej pisarki na nową publikację. Motyw pojawił się już w "Znikaniu", a tym razem zostanie on rozwinięty.

- O czym chcę pisać? W 2012 roku, moja ciotka, kobieta niezależna i majętna, została porwana, niemal dosłownie na moich oczach, przez ludzi, którzy podawali się za jej rodzinę, ale z całą pewnością nią nie byli. Sytuację tę opisałam na dziesięciu stronach w "Znikaniu". Niedawno poznałam ciąg dalszy: ciotka była zastraszana, aż przepisała na tych ludzi swój majątek. Wyobrażam to sobie tak, że pani notariusz trafiła do mieszkania pary nieudaczników, gdzie zastała elegancką, miniaturową starszą panią i bez mrugnięcia sporządziła dokumenty na kilka milionów złotych na ich korzyść. A potem był proces: sąsiadka narażała się, zeznając w sądzie, kasjerki w Skoku zapamiętały starszą panią, która podchodziła do kasy, żeby w towarzystwie obcej osoby wypłacać po 20 000 zł na miesiąc, przez pół roku. I co? I nic, kompletna bezkarność. Interesuje mnie to, bo za 10 lat mogę być następna. Za jakiś czas oszuści - ci sami lub inni - mogą wprowadzić się do mnie i podać się za moją rodzinę. A także dlatego, że cała ta historia nie zdarzyła się w Gruzji ani w Boliwii, tylko w Trójmieście. Interesuje mnie to także dlatego, że ci ludzie, którzy na mnie sprawili wrażenie niezbyt mądrych i przez to jeszcze bardziej niebezpiecznych, nie mogli osiągnąć swojego sukcesu (takie odnoszę wrażenie) bez poparcia jakiejś osoby lub urzędu. Choć też możliwe, że wina leży tu po stronie zwykłej sądowo-urzędniczej inercji. W każdym razie wygląda to na mój temat - opowiada o swoim pomyśle Izabela Morska.
Gdańska pisarka Emma Popik, która na swoim blogu pisze m.in. o książkach innych autorów, sama wróciła do pisania kryminałów.

- A ja mam coś ciekawego do poczytania w trudne dni: piszę znowu kryminały. Są wydawane przez wydawnictwo "Rytm" w Warszawie w serii Dobry kryminał. Ukazała się tam "Zbrodnia w wyższych sferach". Czy wiecie, jak należy licytować, gdy się kupuje konie? Pan Perełkiewicz również nie miał o tym pojęcia. Dorobił się kasy na sprzedaży skrzynek do warzyw, ale wyższe sfery nie dla niego. Dostał zaproszenie na aukcję koni, napisane na papierze, jak to w wyższych sferach. Aukcje organizowała pani hrabina ze starego pałacu. Czy zaprosiła go osobiście, a może wielki Bankier, jego kolega ze szkoły, teraz milioner, który nie może zapomnieć maltretowania z dzieciństwa. Zemści się, i oto lasem biegnie zakrwawiona kobieta, obudziła się obok zwłok kochanka... Kilka miesięcy temu w tej samej serii ukazała się moja powieść "Tysiąc dni". Czyżby to była historia wielkiej miłości? A może pomyłki, oszustwa? Dostała od niego tysiąc listów. Każdy się zaczynał od słów: "Kochana moja". Chłopak pisał kaligraficznie i jak pod linijkę. Nagle zamilkł. "To on!" - wykrzyknęła, widząc go na dworcu w Londynie. Idzie ku niej, pamięta ją, wciąż kocha. Czyżby chciał ją aresztować? Nigdy nie napisał żadnego listu, zresztą gryzmoli jak kura pazurem. Dziewczyna ucieka przez całą Europę. Czy mu ucieknie, a może spędzą razem jedną noc i miłość rozkwitnie? O co jest oskarżona, kto napisał te listy i w ogóle kto zorganizował całą tę aferę? Bo przecież nie on ani ona... Teraz pracuję nad kolejnym kryminałem, mam pierwszą wersję, a będzie to pojedynek z... demonem. A może tylko tak sądzi pan policjant, bo Damian i demon to tylko różnica jednej litery - zapowiada Emma Popik.
Przeczytaj także: Emma Popik: Fascynuje mnie Biskupia Górka

Zwolennicy kryminałów, a szczególnie kryminalnych serii, zapewne z niecierpliwością oczekują ostatniego tomu z cyklu "Kolory zła".

- W maju ukaże się trzeci i ostatni tom serii kryminalnej "Kolory zła" (już niebawem zdradzimy tytułową barwę). Tym razem prokurator Bilski będzie musiał rozwiązać sprawę zagadkowego samobójstwa gdyńskiej prostytutki oraz dokonanego przed laty zabójstwa kobiety pracującej w Hotelu "Orbis" Gdynia w nocnym klubie "Nautica". Czytelnik przeniesie się wraz z bohaterami do lat osiemdziesiątych, uczestnicząc w przepełnionych muzyką, zadymionych imprezach, a także poznając wielowymiarowe, częściowo powiązane ze sobą światy mafii, milicji i trójmiejskich "mewek". Natomiast jesienią na rynku pojawi się pierwsza część nowej propozycji kryminalnej, nad którą obecnie pracuję. Podążając za tajemniczą aplikacją, dziennikarka i detektyw policyjny będą poszukiwać sprawcy serii makabrycznych morderstw dokonanych w Trójmieście na młodych kobietach. Podobnie jak w trzeciej części "Kolorów zła" będzie i mrocznie, i sensualnie, zaś czas współczesny będzie przenikać się z końcówką lat dziewięćdziesiątych - przedstawia nam swoje plany Małgorzata Oliwia Sobczak.
Przeczytaj także: Jestem zlepkiem przeciwieństw - rozmowa z pisarką Małgorzatą Oliwią Sobczak

Duże tempo pracy utrzymuje gdyńska pisarka Anita Scharmach, która tym razem szykuje dla nas coś nowego i innego niż dotychczas: komedię oraz opowiadanie fantasy.

- W bardzo trudnym dla nas okresie, tj. w 2020 roku, udało mi się wydać dwie powieści i nie zamierzam tego zmieniać w tym roku. Jedna z moich powieści "Cztery wesela i rozwód" ukaże się już w  maju, a kolejna jesienią. Postawiłam na komedię! Uważam, że dosyć już trosk i zmartwień dają nam informacje z kraju i ze świata, dlatego czas na śmiech. Zostałam również zaproszona do współpracy z innymi pisarzami i napisania opowiadania fantasy. I mimo że nie jest to gatunek literacki, z którym mi po drodze, postanowiłam spróbować i wykorzystać motyw nadprzyrodzonych form, z którymi zawsze chciałam się zmierzyć. W literaturze obyczajowej, którą tworzę, nie mam takiej okazji, dlatego chętnie przystałam na propozycję dołączenia do antologii. Pozostaje mi tylko życzyć sobie, żeby zdrowie dopisało, a wszystkie plany i założenia zostaną w tym roku sfinalizowane - mówi Anita Scharmach.
Przeczytaj także: Przemoc domowa i uzależnienia w powieści "Mam na imię Ania"

W niektórych wydawnictwach praca wre, a plany wydawnicze na ten rok prezentują się imponująco. Przykładem może być gdańska oficyna Marpress, która zapowiada publikację jednej lub dwóch książek Michała Ślubowskiego, wydanie kolejnej pracy Jana Daniluka, a także informuje o planach opublikowania nowej powieści Barbary Piórkowskiej oraz nowej książki Agaty Półtorak. Pytamy zatem wspomnianych tu twórców o szczegóły.

Zaczynamy od autorki "Kraboszek", która zapowiada dwa tomy poetyckie oraz nowe książki prozatorskie.

- Jest tego trochę, w ostatnich miesiącach powstał tom poetycki, który planuję w tym roku wydać oraz nowa powieść - o zjawisku nadmiaru w życiu, obecnie w drugiej redakcji autorskiej. A kolejne utwory czekają w kolejce do stworzenia. Pomysłów mam sporo i chcę nadgonić czas i ostatnie lata, w których musiałam się zająć swoim zdrowiem. Nie zwalam dużej liczby napisanych stron na zamknięcie w pandemii - po prostu robię to, co jest do zrobienia, w moim przypadku proces twórczy nie ma przerwy na lockdowny ani nie towarzyszy mu jakaś specjalna rytualistyka. Choć wolałabym oczywiście pisać na ganku domu wśród zieleni niż nocami, w hałaśliwym zwykle bloku, jak odbywa się to teraz - mówi Barbara Piórkowska.
Czego możemy się spodziewać w tych nowych dziełach?

- Tom wierszy porusza tematy związane z mocą i głosem kobiet. Powieść zaś powstała pod wpływem doświadczeń z gromadzeniem rzeczy i obserwacją panoszącego się konsumpcjonizmu, który dotyczy i mnie, i bardzo wielu osób wokół. Z troski o planetę ma powstać też kolejna książka prozą - to największy plan na obecny rok - która odda głos należny Naturze. Powstaje także drugi (szósty z kolei) tom poezji - pod roboczym tytułem "Zielnik literacki" - także z inspiracji moimi roślinnymi pasjami. Napisane już utwory powstały dzięki stypendiom Marszałka Województwa Pomorskiego oraz Miasta Gdańska. Na najbliższych Gdańskich Targach Książki czeka mnie też spóźniona prapremiera powieści "Kraboszki" z Wydawnictwem Marpress - historii o uzdrowieniu, stworzonej na motywach słowiańskich mitów. Poprzednie targi nie odbyły się, liczę na to, że w tym roku porozmawiam jednak z czytelniczkami i czytelnikami - dodaje pisarka.
Przeczytaj także: Barbara Piórkowska: Ciągle gloryfikujemy tylko samo ciało

Ale nie samym pisaniem pisarz żyje, dlatego Barbara Piórkowska planuje też inne aktywności: kolejne spacery literackie i kilka projektów edukacyjno-artystycznych, warsztaty twórczego pisania online i akcję tworzenia opowieści o cmentarzu ewangelickim na jej rodzimym gdańskim Ujeścisku. Dodatkowo w "Czytaniu Pomorza" - przewodniku po potrawach regionalnych, opracowywanym przez Nadbałtyckie Centrum Kultury, pisarka także ma swój wkład. Będą przepisy i gawędy kulinarne, ale na jaki temat - na razie nie zdradza.

Związki z naturą są ważne także dla innej trójmiejskiej pisarki i ilustratorki - Agaty Półtorak, która mówi o sobie, że czuje więź ze światem przyrody i sama jest jego małą cząstką. Stąd też pomysł na nową książkę dla dzieci.

- Moje pomysły książkowe dojrzewają zazwyczaj długo, a biorą się często z poczucia jakiegoś braku. Tak jest w przypadku "Bardzo starego drzewa" - książki, która bardzo powoli nabiera finalnego kształtu, mimo że jest to w sumie mała rzecz. Projekt, który pod swoje życzliwe skrzydła przygarnęło gdańskie wydawnictwo Marpress, dotyczyć będzie starości ukazanej w historii starego dębu. Kontekst w domyśle jest jednak szerszy i dotyczy również starości i przemijania ludzkiego. Od wielu lat obserwuję, jak w tzw. "świecie cywilizowanym" postępuje i kwitnie bałwochwalczy kult młodości. To młodość jest jedynym stanem pożądanym, wartym zatrzymania i podtrzymania za wszelką cenę. Wszystko to, co stare, wydaje się gorsze, brzydsze, mniej wartościowe, niepotrzebne. Stary, schorowany człowiek, stare, próchniejące drzewo, stare niemodne ciuchy i rozmaite przedmioty codziennego użytku, które mimo że sprawne - znudziły się nam i opatrzyły... Pracując od lat z dziećmi, widzę, że skaziliśmy ich czyste umysły tym kultem, odbierając im wiarę w wartość, piękno i mądrość starości - mówi autorka "Bajek z dna Bałtyku", które w tym roku wydane będą w Niemczech.
Przeczytaj także: Agata Półtorak: Dzieci są moimi przewodnikami - rozmowa z ilustratorką

Kobietom chce oddać głos - Michał Ślubowski, który napisał wcześniej książkę pt. "Czarownice mieszczki pokutnice".

- W tym roku wydawnictwo "Marpress" wyda dwie moje książki. Jedna z nich będzie poświęcona kobietom w dawnym Gdańsku. Chciałbym rozwinąć niektóre wątki poruszone w mojej pierwszej książce oraz naświetlić sylwetki ciekawych gdańszczanek i kobiet, które miasto odwiedzały. Drugą pozycją będą "Makabreski", które pierwotnie zostały udostępnione jako darmowy e-book (a niektóre fragmenty opublikowano również na Portalu Trojmiasto.pl). Wydanie papierowe będzie poprawione, rozszerzone i powiększone o wcześniej niepublikowane teksty. Mam nadzieję, że obie pozycje przypadną do gustu nie tylko miłośnikom historii, ale również turystom odwiedzającym nasze miasto - zapowiada Michał Ślubowski.
Miłośnicy historii Gdańska będą mieli w tym roku w czym wybierać, bowiem również Jan Daniluk szykuje swoje nowe publikacje.

- W wydawnictwie Marpress w czerwcu tego roku ukaże się moja nowa książka "Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939)". Będzie to zbiór ponad 30 tekstów ukazujących mniej znane oblicze międzywojennego Gdańska i Sopotu. Będzie więc o życiu codziennym, mniej znanych wydarzeniach czy inwestycjach. Większość z tekstów to uzupełnione artykuły, które na przestrzeni ostatnich 11 lat publikowałem na łamach Portalu Trojmiasto.pl. Pojawi się też kilka zupełnie nowych, np. o emancypacji kobiet, karze śmierci czy świecie przestępczym. Nie licząc pracy zawodowej, gdzie także pracuję nad publikacjami, które ujrzą światło dzienne jeszcze w tym roku, prywatnie przygotowuję dwie pozycje. Jedna z nich to pierwsza część albumu z pocztówkami dawnej Oliwy. To kontynuacja cieszącej się dużą popularnością serii, którą zapoczątkował w 2014 roku album ze starymi widokówkami z Wrzeszcza (mojego autorstwa i Jarosława Wasielewskiego), a ostatnio ukazał się taki album o Nowym Porcie i Westerplatte. Druga rzecz to długofalowy projekt, nad którym pracuję od zeszłego roku. Będzie to pierwsza próba monograficznego, naukowego ujęcia historii całego Wolnego Miasta Gdańska z lat 1920-1939. Będzie to spora publikacja, ale też chyba bardzo potrzebna. Innymi słowy, rok 2021 zapowiada się u mnie nad wyraz pracowicie - informuje Jan Daniluk.
Po tak dużej dawce historii i nauki pora na to, by złapać oddech przy dobrym kryminale, a na taką rozrywkę na poziomie można liczyć u autora "Boskiej proporcji".

- Czwartego marca ukazała się moja najnowsza powieść zatytułowana "Skłam, że mnie kochasz", toteż teraz przyszła pora na odrobinę odpoczynku przeplatanego działaniami promocyjnymi. Zdradzę tylko, że przygotowuję specjalną niespodziankę dla mieszkańców Trójmiasta. W tym roku planuję wydać jeszcze jedną powieść. Za wcześnie, by wchodzić w szczegóły, ale mogę zapewnić, że będzie to gratka dla fanów dedukcji, wielopokoleniowych tajemnic i zagadki zamkniętego pokoju - twierdzi Piotr Borlik.
Na koniec jeszcze wiadomość, która z kolei była dla nas prawdziwym zaskoczeniem. To informacja, że żadnych planów twórczych nie ma Hanna Cygler, która, jak sama twierdzi, przeszła na emeryturę, a przynajmniej na jakiś czas. Nie wiadomo zatem, czy jeszcze będzie okazja, by przeczytać jej nowe książki.

Quiz O literaturze w Trójmieście. Sprawdź swoją wiedzę! Średni wynik 58%

O literaturze w Trójmieście. Sprawdź swoją wiedzę!

Rozpocznij quiz

Opinie (7)

  • Ciekawa czytałam

    Warto przeczytać książeczkę "Dla Ciebie" autor Bogusław Krajewski

    • 0 0

  • Bruno Kadyna

    Polecam wszystkim miłośnikom dobrej lektury książki gdyńskiego pisarza Bruno Kadyny. Charakterystyczny styl pisania i zaskakujące zakończenia

    • 1 0

  • Czekam na Kolory zła!

    Jeny już nie mogę się doczekać kolejnej części Kolorów zła Małgorzaty Oliwii Sobczak! Zresztą na kolejną serię tej autorki też czekam! Zapowiada sie obiecująco

    • 2 0

  • DONEK

    niebezpieczne związki donalda tuska - wojciech sumliński. lektura obowiazkowa. oprarta na faktach i dokumentach. nic z placa nie wyjęte. sama prawda.

    • 1 7

  • I po co ta fota?

    Tak, jasne, kubek kawy i maszyna do pisania... Pisanie to ciężka praca, daje satysfakcję, ale...

    • 0 3

  • Byle do maja . (1)

    Z niecierpliwością czekam do maja na trzecią część Koloròw zła Małgorzaty Oliwi Sobczak .

    • 7 0

    • Byle do maja

      Ja też:)

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
Warsztaty polskiej muzyki tradycyjnej
warsztaty
lis 24-5.12
Warsztaty - GAK Plama ul.
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj 15-31.12
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Popularna aktorka Katarzyna Figura związana jest z: