Wiadomości

stat

Tłumy na Wyspie. O wystawie Wydział remontu

fot. Ł. Unterschuetz
fot. Ł. Unterschuetz

O Instytucie Sztuki Wyspa robi się coraz głośniej. Funkcjonująca wyłącznie dzięki prywatnemu wsparciu instytucja, promująca młodych twórców z kręgu sztuki współczesnej, powoli acz konsekwentnie wyrasta na jeden z najważniejszych ośrodków kulturalnych Trójmiasta.



Przedmiotem troski większości tradycyjnych muzeów i galerii wciąż pozostaje pozyskanie klienta indywidualnego, który do muzeum wybiera się sporadycznie, od wielkiego dzwonu, najchętniej na duże, prestiżowe wystawy szeroko reklamowane w mediach. Tymczasem małe, prężnie działające instytucje, mają się coraz lepiej. Wystawa "Wydział remontu" zorganizowana przez Instytut Sztuki Wyspa, poświecona twórcom działającym na terenie Stoczni Gdańskiej, jest najlepszym dowodem na to, że warto promować zarówno nowoczesną twórczość jak i alternatywne sposoby kontaktu odbiorcy ze sztuką.

Zachodnie muzea już dawno pożegnały się z konteplacyjną formułą promocji sztuki. W londyńskim Muzeum Brytyjskim kilkuletnie dzieci poznają sztukę wykonując kolorowymi kredkami własne wersje znanych arcydzieł. W Szwecji ulubionym miejscem młodych matek i ojców są właśnie galerie sztuki, gdzie można nie tylko nakarmić i przewinąć dziecko, ale w przerwie zwiedzania odpocząć, pijąc kawę i oddając się lekturze jednej z licznych udostępnionych tam książek. W Hamburgu z kolei powstała galeria, gdzie po prezentowanych w całkowitej ciemności ekspozycjach oprowadzają widzów osoby niewidome.

Formuła, którą proponuje Instytut Sztuki Wyspa, znakomicie wpisuje się w nowoczesny nurt promocji sztuki. Przybycie ponad pięciuset gości, którzy odwiedzili piątkowy wernisaż, zaskoczyło jednak nawet samych organizatorów imprezy. Niewątpliwie wydarzeniu pomógł niezwykle różnorodny program - prezentacja prac ponad 40 artystów, pokaz mody, akcje preformance i występy teatralne. To wszystko nie udałoby się jednak bez niczym nieskrępowanego kontaktu artystów i odbiorców sztuki.

Po raz kolejny okazało sie, że nie trzeba nikogo pilnować, by utrzymać porządek i dobrą atmosferę w niemałym przecież obiekcie. Widzowie mogli zanurzyć się w którymś z licznych zakamarków trzypiętrowej galerii, porozmawiać z wykonującymi ostatnie poprawki artystami, obejrzeć relację wideo z debaty poświęconej zamknięciu kolonii artystów lub odwiedzić funkcjonującą w Instytucie księgarnię.

W niesamowitej przestrzeni stoczniowego budynku umieszczono prace najróżniejsze - obok fotografii i projekcji wideo również instalację, obrazy i rzeźby, większość nawiązujących do miejsca i historii Stoczni Gdańskiej. Ale nie tylko, na wystawie znalazły się prace, które po prostu opisują otaczającą nas rzeczywistość, bez odwoływania się do żadnej opcji politycznej czy estetycznej, co w czasach artystycznej różnorodności nikogo to już dziwić nie powinno.

Wystawę można oglądać do 31 marca 2008 roku, od wtorku do niedzieli w godzinach od 12.00 do 18.00. Wstęp wolny.

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19

października

All About Freedom Festival Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

21

października

Mała rzecz a cieszy Gdynia, Teatr Muzyczny

26

października

Gdynia meets Broadway - Edy... Gdynia, Sala Koncertowa Portu Gdynia

Rozrywka

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia
Imprezy dla fanów piwa: darmowa Hevelka i Trójmiejskie Bitwy Piwne
Imprezy dla fanów piwa

Kulinaria

Rodzice małych dzieci w kociej kawiarni. Nie wszyscy szanują regulamin
Rodzice robią problemy w kociej kawiarni
Jesień w trójmiejskich restauracjach
Jesień w trójmiejskich restauracjach

Planuj z nami tydzień

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia

Sprawdź się

Który spośród legendarnych, często eksploatowanych przez filmowców, średniowiecznych wodzów, stał się inspiracją do budowy Dworu Artusa w Gdańsku?