Wiadomości

Szymon Hołownia: jest później, niż myślisz

Najnowszy artukuł na ten temat

Nie dostała kawy do prywatnego kubka przez "ryzyko zatrucia"

- Ziemia jest niebywale pojemna, obecnie "produkuje" żywność dla 15 miliardów ludzi, jeżeli policzymy to po białku i kaloriach. Wciąż jednak mamy prawie miliard ludzi, którzy cierpią głód - przypominał podczas spotkania Szymon Hołownia.
- Ziemia jest niebywale pojemna, obecnie "produkuje" żywność dla 15 miliardów ludzi, jeżeli policzymy to po białku i kaloriach. Wciąż jednak mamy prawie miliard ludzi, którzy cierpią głód - przypominał podczas spotkania Szymon Hołownia. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Czy zwierzęta mają duszę i czy pójdą po śmierci do Nieba? Co możemy zrobić dla natury i ludzkości, która wg naukowców jest w coraz gorszej kondycji? Jak małe decyzje, które podejmujemy każdego dnia wpływają na nasze życie i kolejnych pokoleń? O "miłosierdziu dla planety", mądrych zakupach i książce "Boskie zwierzęta" opowiedział Szymon Hołownia podczas spotkania autorskiego w gdyńskim Konsulacie Kultury.



Spotkanie z Szymonem Hołownią zapowiadaliśmy w Kalendarzu imprez

Czy czytałe(a)ś książki Szymona Hołowni?

tak i bardzo je cenię 23%
tak, ale nie wszystkie mi się podobały 9%
nie, ale planuję przeczytać 34%
nie, w ogóle mnie nie interesują 34%
zakończona Łącznie głosów: 424
Szymon Hołownia wielu kojarzy się z zaangażowaniem w sprawy religijne i etyczne, które komentował w swoich książkach, felietonami dla "Tygodnika Powszechnego" czy prowadzeniem rozrywkowych programów i edukacyjnych. Ostatnio coraz więcej miejsca w jego wypowiedziach zajmują nasi bracia mniejsi. To właśnie im zadedykował najnowszą książkę "Boskie zwierzęta" i w dużej mierze wokół nich toczyła się rozmowa podczas środowego spotkania w Gdyni.

Wydarzenie przyciągnęło wielu zainteresowanych - na głównej sali zabrakło wolnych miejsc dla chętnych, dlatego część osób przekierowano do kawiarni na parterze, gdzie zorganizowano transmisję live. Chwilę po godz. 19 na scenie pojawił się bohater wieczoru i przez niemal dwie godziny opowiadał o zawartych we wspomnianej książce zagadnieniach, by na koniec skonfrontować się z uczestnikami i odpowiedzieć na ich pytania.

Wieczory literackie w Trójmieście


Prowadzący, Stanisław Michalik, przekornie rozpoczął spotkanie: zapytał wprost, czy Hołownia jest pewny, że skoro wg wielu "wypisuje herezje", to jego najnowsza książka nie trafiła na stos, o którym głośno było kilka dni temu.

- Za późno przychodzą te najlepsze marketingowe pomysły i gdybym nazwał tę książkę "Hello Kitty", bo przecież też o zwierzęta chodzi, to może dziś byłaby popularna od Singapuru po Jamajkę. Następnym razem postaram się lepiej dać, nomen omen, do pieca. Ale mówiąc poważnie: to było straszne i nie powinno się wydarzyć - odpowiedział autor "Boskich zwierząt".
Żartów w trakcie spotkania było jednak znacznie mniej, bo i tematy oraz wnioski Hołowni nie zawsze napawały optymizmem, choć na szczęście nie wszystkie. Słowa gościa na temat duszy zwierząt i ich losu po śmierci mogły wiele osób, zwłaszcza tych, które traktują braci mniejszych jak bliskich przyjaciół czy nawet rodzinę, uspokoić.

- Mam graniczące z pewnością przekonanie, że tak, zwierzęta pójdą po śmierci do Nieba. Zwierzęta nie mają duszy ludzkiej, ale mają w sobie ducha życia i jeżeli mają w sobie życie, które daje Bóg, to nie mogą mieć w sobie śmierci po odkupieniu. Niestety, nasz wybujały antropocentryzm przysłania nam podstawową rzecz: że my jesteśmy z innymi stworzeniami połączeni, a nie odłączeni od nich. Jesteśmy ważnym elementem systemu, owszem, wyróżnionym, ale jednak jesteśmy częścią większej całości i też za nią odpowiadamy.
Zwierzęta jednak nie zdominowały wieczoru, choć wiele razy powracały w rozmowie. Hołownia poszedł zdecydowanie dalej i skupił się m.in. na "świecie policzonym", czyli punkcie krytycznym dla ludzkości, która wg niego sama na siebie każdego dnia sprowadza zagładę, przy okazji degradując planetę. Żeby to zmienić, trzeba zacząć działać teraz, bo jest później, niż nam się wydaje.

- Żeby coś do nas dotarło, musimy zobaczyć, jak umiera człowiek. To, że umiera przyroda, która człowieka żywi, to jest za mało. Co będzie się tutaj, nad morzem działo, jeżeli temperatura wzrośnie w ciągu dwustu lat? Jeżeli będziemy tylko rozmawiać o zmniejszeniu emisji dwutlenku węgla, a nie realnie go zmniejszać? To może oznaczać, że będziemy mieć plaże w Płocku czy w Zielonej Górze. Poziom dwutlenku węgla jest obecnie najwyższy od milionów lat. Naukowcy podają konkretne liczby, a my nadal im nie wierzymy.
Sporo miejsca Hołownia poświęcił przemysłowi spożywczemu, w tym jego głównej gałęzi, czyli masowej produkcji mięsa, który wg niego należałoby gruntownie przebudować, przy okazji zmieniając świadomość ludzi. Żeby cokolwiek dobrego się zadziało, konieczna jest edukacja i przypominanie, że wieczna pogoń za czymś "więcej", może się wszystkim odbić czkawką.

- Ziemia jest niebywale pojemna, obecnie "produkuje" żywność dla 15 miliardów ludzi, jeżeli policzymy to po białku i kaloriach. Wciąż jednak mamy prawie miliard ludzi, którzy cierpią głód; dwa miliardy, które zmagają się z nadwagą i otyłością.

Jak nie marnować jedzenia?


Co jednak zrobić, gdy w krajach rozwiniętych duża część warzyw i owoców trafia do śmietnika zanim w ogóle znajdzie się w sklepie, ponieważ jest wyrzucana już na etapie selekcji, bo np. nie spełnia wymogów estetycznych?

- Wg mnie trzeba przeprowadzić radykalną reformę przemysłu spożywczego, bo mówiąc wprost: jest to największy zabójca naszej planety. Trzeba pokazać mu, że ma misję społeczną, a nie tylko ekonomiczną. (...) Musimy też zmienić siebie metodą małych kroków: zacznijmy od tego, że nie będziemy marnować. Ja zacząłem jeść rzeczy przeterminowane, np. twaróg, który jest przeterminowany od dwóch dni. Oryginalnie zamknięty nadaje się do spożycia. Staram się nie wyrzucać dobrego jedzenia i nie kupować więcej, skoro w lodówce wciąż są dobre produkty.
Na koniec głos oddano widzom, którzy wdali się z Hołownią w ciekawą polemikę i dodali jego wcześniejszym wypowiedziom szerszego kontekstu. Można było odnieść wrażenie, że niektórzy z nich oczekiwali innego przebiegu spotkania, że autor poświęci więcej uwagi sprawom zwierząt, ale w ujęciu teologicznym. Być może liczyli, że religijne tematy zdominują dyskusję i ostatecznie czegoś im zabrakło.

Ci jednak, którzy interesują się współczesną ekologią wielopłaszczyznowo, m.in. starają się dokonywać świadomych zakupów, żyją wg zasady "zero waste", czyli ograniczają marnowanie jedzenia i produkcję śmieci do minimum oraz unikają niepotrzebnego gromadzenia rzeczy, nie powinni być rozczarowani. Dobitne oklaski na koniec, a następnie kolejka po autografy i choć krótką rozmowę z bohaterem wieczoru potwierdzają, że Hołownia ma wielu fanów i przyciąga ludzi, którzy myślą podobnie.

Wstęp na środowe wydarzenie był bezpłatny, ale obowiązywały zapisy. Kolejne inspirujące spotkanie w Konsulacie Kultury już 17 kwietnia z Piotrem Metzem, który opowie o historii rock'n'rolla.

Opinie (69) 3 zablokowane

Wszystkie opinie

  • Spokojnie (1)

    Jest dopiero 7:20

    • 9 3

    • jednak 23.57

      na zegarze zagłady

      • 9 0

  • zwierzęta do nieba a większość ludzi do piekła (2)

    w 21 wieku wielu w piekło nie wierzy ale się tam wybiera.

    • 39 4

    • a może piekłem jest Ziemia?

      • 9 1

    • święta prawda

      • 0 0

  • Że też ludzie mają czas na takie bzdury. (2)

    • 22 48

    • A niech słuchają. Dopóki nie będzie miał doktoratu, dopóty nie będę nikogo słuchać:)

      • 0 3

    • rozumiem, że tylko kasa i lans

      • 2 0

  • Szymon (7)

    Jest rasowym autorytetem moralnym TVNu. Z religia rzymskokatolicka ma on doprawdy niewiele wspólnego... To raczej typowy wytwór soboru watykanskiego drugiego.

    • 41 55

    • to już jest wyższy lvl (2)

      to jest heretycka doktryna ekologizmu religijnego, krzewiona przez pewnego rzymskiego wichrzyciela.

      • 10 10

      • Heretyckie to jest uparte tkwienie w czasach przedsoborowych.

        • 14 7

      • poglądy S.Hołowni są dokładnie zgodne z nauką kościoła

        Ten "rzymski wichrzyciel" to św. Piotr, czy św. Paweł... Bo nie dopowiedziałeś którego z nich miałeś na myśli.

        • 13 5

    • A pan jest typowym wytworem czego?

      • 8 2

    • Jeśli podważasz Sobór Watykański II,

      to samemu stawiasz się poza Kościołem Katolickim. Musimy to dobrze rozumieć. Trzymaj się, pozdrawiam

      • 10 6

    • ciągłe docinki, a to niezwykle mądry i uduchowiony człowiek, szacunek

      • 3 1

    • czy to ty dziadku sfrustrowany? ty który tak się ,,świetnie'' przygotowałeś do hejtowania Szymona? Ty który naszpikowałeś fiszkami książkę Autora i przytupywałeś w blokach startowych,a mimo to nie udało ci się do końca ,,zwymiotować" swoich ,,mądrości"?

      • 0 0

  • Hmm. Wybacz Szymonie, ale banał za banałem. Czyli autorytet obrotowy ?

    • 27 23

  • Panie Hołownia, może zacznijmy od tego że przestaniecie jeśc mięso? (3)

    Zamiasat mieszac w to teologie , dusze zwierząc skumpmy się na niezadawaniu zwierzętom cierpienia, a przy okazji i planeta i ludzie na tym bardzo skorzystaja

    • 18 25

    • To proponuję przeczytać najpierw książkę.

      • 8 3

    • Przecież on nie je mięsa. (1)

      Widać, że ani jego książki nie przeczytałeś, ani na spotkaniu nie byłeś, za to "krytycznie komentować" potrafisz...

      • 6 0

      • Katolik-weganin????

        No nie może być! Co Bóg powie na to, że nie znęcamy się nad zwierzętami?1?!

        • 2 6

  • z tej relacji niestety nie wynika czy p. Szymon

    gustuje w twarogach tłustych czy półtłustych, nie otrzymaliśmy również odpowiedzi na pytanie, dlaczego ten twaróg mu się przeterminował o całe 48h. Nie mniej jednak to budujące, że udało się te 200g twarogu uratować i się nie zmarnowało. Szanujmy wszelkie zasoby - tak wiele osób ignoruje różne istotne problemy, nie ignorujmy tego faktu, bo one wykorzystują ten fakt dla własnych partykularnych celów, nasza ignorancja i brak reakcji pozwala im często podejmować szkodliwe decyzje i działania mające wpływ na wiele grup społecznych, nie bądźmy obojętni.

    • 14 28

  • Po widowni widać , że młodych to mało interesuje

    • 16 8

  • (7)

    Może i lubię tego Pana bo czasem dowcipny i czasem powie coś mądrego (nie wiem czy sam z siebie, czy ktoś Mu to pisze) ale czemu On pracuje w tvn...? Tego nie mogę pojąć.

    • 25 39

    • (2)

      Olu. Pojmowanie chyba nie jest Twoją mocną stroną?

      • 15 11

      • (1)

        Zamiast odpowiedzieć jakkolwiek rzeczowo, obrażasz drugą stronę (oczywiście w imię walki z mową nienawiści). Strach zatem pomyśleć co jest TWOJĄ mocną stroną. Nie pozdrawiam.

        • 9 9

        • Dziękuje za odp za mnie :-)

          • 3 4

    • a ma pracować w TVP1? Co za róznica gdzie pracuje? (3)

      • 14 7

      • Bo TVN to dziadostwo pierwszego sortu. (2)

        Całe kłamstwo całą dobę.

        • 7 13

        • a w TVP sama prawda????? hahahaha

          • 16 3

        • w odróżnieniu od TVP :D

          • 9 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Filmowe Trójmiasto: z wizytą u "Lokatorów"
Wspominamy: z wizytą u "Lokatorów"
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?

Kulinaria

Kuchnia azjatycka w Trójmieście godna polecenia
Kuchnia azjatycka w Trójmieście
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?
Jak pandemia wpłynęła na rodzinne obiady?

Sprawdź się

Patronką którego trójmiejskiego teatru jest Agnieszka Osiecka?