Wiadomości

Sztuka ożywi DH Jantar? Kolejny odcinek cyklu Miejsca

Instalacja Miejsca #4: Proste momenty, która zagościła w dwóch nieużywanych boksach domu handlowego Jantar we Wrzeszczu, to kolejny odcinek cyklu "Miejsca" Instytutu Kultury Miejskiej. Projekt ma przypomnieć i ożywić zapomniane przestrzenie, które najlepsze czasy mają już za sobą. Tym razem lata 90., gdy wspomniany pasaż handlowy tętnił życiem, przywołała gdańska artystka Honorata Martin. Instalację można oglądać do 12 stycznia.



Wydarzenie zapowiadaliśmy w cyklu Planuj tydzień - czytaj zawsze w czwartek o godz. 10

Jantar we Wrzeszczu, wybudowany w 1994 roku, istnieje jakby wbrew temu, co obserwujemy od lat. W dobie powstających niemal tuż obok siebie wielkopowierzchniowych galerii handlowych on przypomina, zwłaszcza architektonicznie, połowę lat 90., gdy na fali zmian po 1989 roku zaczęły w dużych miastach pojawiać się kolejne skupiska sklepów i lokali usługowych. Wtedy były "powiewem Zachodu". Często kompletnie nie pasowały do okolicznej architektury, były toporne, kanciaste, krzykliwe, a jednak zachwycaliśmy się nimi. Robiły wrażenie i przyciągały tłumy.

Czy byłe(a)ś kiedykolwiek w DH Jantar?

tak, nadal tam chodzę 23%
kiedyś często, dziś już nie bywam 61%
nie, ale pójdę z ciekawości 5%
nie i nie zamierzam 11%
zakończona Łącznie głosów: 399
Obecnie Jantar stoi częściowo opustoszały, dawny blask przygasł, choć są osoby, które odwiedzają go regularnie, nie tylko ze względu na sentyment, ale też ofertę: to właśnie tutaj mieszczą się sklepy komputerowe prowadzone przez prawdziwych pasjonatów i wielu to sobie ceni.

Wskrzesić pamięć o domu handlowym próbują ostatnio również artyści z inicjatywy Instytutu Kultury Miejskiej: kolejny odcinek cyklu "Miejsca" zorganizowali w pasażu handlowym, który młodzież pewnie nazwałaby reliktem lat 90. W wydarzeniu wzięło udział kilkadziesiąt osób, a całość otworzył koncert Arszyna (perkusję ustawiono na półpiętrze). Dla gości przygotowano poczęstunek od Składaka, nie zabrakło też grzanego wina.

Wernisaże w Trójmieście


- Zapraszam serdecznie do obejrzenia moich prac. Zdaję sobie sprawę, że zwiedzanie nie jest dziś komfortowe, bo jest nas sporo, a instalację może oglądać tylko kilka osób jednocześnie. Proszę przed wejściem do boksów zdjąć buty i kurtki, ponieważ łatwo uszkodzić elementy stojące na podłodze. W jednym boksie jest bardzo ciemno, dlatego jeśli ktoś ma ochotę, może użyć dostępnych latarek. Ja jednak polecam wejść bez światła - mówiła autorka prac, Honorata Martin.
Faktycznie, wchodząc do dwóch pomieszczeń, trzeba zdjąć buty i kurtkę, co jest pewnym utrudnieniem, ale specyfika instalacji wymaga wielkiej ostrożności (łatwo poruszyć ustawione na podłodze małe przedmioty). W "czarnym pokoju", do którego wchodzi się dosłownie przez dziurę w ścianie, rzeczywiście niektórym przyda się latarka, ale też polecam wejść bez niczego (szczególnie telefonu) i na chwilę pobyć w całkowitej ciemności, zwłaszcza że wnętrze jest... kojące i miękkie.

Czy jest szansa na wskrzeszenie Jantara? Czy to w ogóle zajęcie dla sztuki? A może dziś tylko ona może zwrócić naszą uwagę na takie miejsca? Ktoś może powiedzieć, że instalacja Honoraty Martin nie jest widowiskowa, chociaż wszystko w niej jest spójne i przemyślane. Ja bym jednak doceniła, że wciąż są osoby, którym zależy, które szukają przestrzeni z duszą, a tej Jantarowi odmówić nie można.

Koncert w domu handlowym Jantar:

Opinie (41) 6 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • To jeszcze stoi?

    • 15 14

  • Jeśli okolica przejdzie rewitalizację po budowie nowej politechnicznej, to Jantar powinien być zburzony jako pierwszy. Jakby się dało zagospodarować jakoś fajnie róg Grunwaldzkiej i do studzienki to na miejscu Jantara można by postawić jakiś fajny dociągnięty 4-5 piętrowy budyneczek. Może jakieś biura na wzór sąsiedniej oficyny?

    • 23 33

  • Dom handlowy jak z lat 90. Cos okropnego.

    • 30 17

  • Czy postawienie figurek na podłodze to jest sztuka ? Ludzie - wezcie sie do porządnej roboty !

    • 62 12

  • Historia, historią, ale ten budynek powinien już dawno zniknąć z powierzchni. Wygląda paskudnie, delikatnie mówiąc.

    • 23 14

  • Jantar jest fatalny, ale jeszcze gorsze jest całe otoczenie

    przestrzeń między blokami, to głęboka Ukraina. Dojście do Grunwaldzkiej, plac-parking po wyburzeniach na Do Studzienki, syf i malaria. Naprawdę, to jest najgorsze miejsce w całym Wrzeszczu, choć przecież tak fajnie położone.

    • 45 13

  • To zbrodnia architektoniczna, powinno byc to dawno wyburzone!

    • 17 12

  • Wpadnę

    Ale tylko jak będzie banan przyklejony do ściany

    • 20 6

  • Odpalam rydwan i pędzę zobaczyć sztukę

    • 7 6

  • 100%

    • 6 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Tak restauracje radzą sobie z obostrzeniami
Tak restauracje radzą sobie z obostrzeniami
Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos

Kulinaria

Tak restauracje radzą sobie z obostrzeniami
Tak restauracje radzą sobie z obostrzeniami
Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos

Sprawdź się

W którym roku gdańska publiczność miała okazję po raz pierwszy obejrzeć film "Blaszany Bębenek"?

 

Najczęściej czytane