Wiadomości

stat

Szewska pasja melodysty

Znasz kogoś, kto cię jednocześnie fascynuje i doprowadza do szewskiej pasji? Nie wiesz jak sobie poradzić z tym uczuciem? Zobacz jak ten problem rozwiązał niejaki Salieri. Premiera "Mozarta i Salieriego" w sobotę w Operze Bałtyckiej.

- Mała opera o dużych rzeczach - tak o kameralnym dziele Mikołaja Rimskiego-Korsakowa, skomponowanym do tekstu Aleksandra Puszkina mówi Jerzy Snakowski, autor polskiego tłumaczenia utworu. Czemu mała? Ponieważ w spektaklu śpiewa jedynie dwóch aktorów, akompaniuje im niewielka orkiestra, a w inscenizacji Grzegorza Chrapkiewicza Mozart i Salieri mają do dyspozycji tylko fragment sceny.

O jakich to dużych rzeczach opowiada? O fascynacji i nienawiści jakimi kompozytor Antonio Salieri darzy równocześnie młodego Amadeusza Mozarta. Miłość - bo kochający sztukę Salieru i nie może nie kochać półboga muzyki, cudownie utalentowanego Mozarta. Nienawiść - bo jak nie nienawidzić kogoś, kto ma to wszystko, co sami chcielibyśmy mieć, a czego natura tak bezlitośnie nas pozbawiła?

W spektaklu Grzegorza Chrapkiewicza wszystko jest na odwrót. - Bo burzenie i przestawianie to jego domena - śmieje się Stanisław Daniel Kotliński, odtwórca roli Salieriego. Co poprzestawiał reżyser? Ano widzów posadził na scenie, chór wysłał na widownię, orkiestrę odseparował od aktorów i widzów muślinową kurtyną. To nie koniec zamiany ról. Wykonawcą partii Mozarta jest niezwykle utalentowany i parokrotnie już nagradzany w śpiewaczych konkursach Karol Kozłowski, student Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Stanisław Daniel Kotliński, który na scenie jest podziwiającym talent Mozarta Salierim jest zaś... jego szkolnym nauczycielem.

"Mozart i Salieri" pewnie skorzysta na tym, że za sprawą Milosa Formana i jego Amadeusza stosunki między tymi dwoma kompozytorami trafiły do kultury masowej. Zapewne część widzów odwiedzi Operę Bałtycką po to, by skonfrontować film z wizją Grzegorza Chrapkiewicza. Sam reżyser przekonuje - słusznie zresztą - że Mozart i Salieri to utwór psychologiczny, skupiający się na pokazaniu i zrozumieniu zachowania "rzemieślnika, który musi pracować w cieniu geniusza", jednak nie stroni przy tym od używania chwytów rodem z kultury masowej: dym nad sceną ściele się gęsto, chór wyniesiony na galerię nad widownią budzi nieco zbyt oczywiste skojarzenie z chórem anielskim a bohaterowie przebrani są w kostiumy jakby żywcem wzięte z planu zdjęciowego Gwiezdnych Wojen.

Mozart i Salieri
Mikołaj Rimski-Korsakow
według Aleksandra Puszkina
tekst polski Jerzy Snakowski

kierownictwo muzyczne Bogdan Olędzki
inscenizacja i reżyseria Grzegorz Chrapkiewicz
scenografia i kostiumy Hanna Szymczak
reżyser światła Olaf Tryzna

Premiera w sobotę, 29 kwietnia, godz. 19.00, bilety 30-50 zł

Opinie (2)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

21

października

All About Freedom Festival Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności

21

października

19. Ogólnopolski Festiwal S... Gdańsk, Teatr Wybrzeże

21

października

Interference Festival 2017 Teatr Szekspirowski, Galeria Pionova, ASP

Rozrywka

Dwie imprezy dla komputerowców z przeszłości
Dwie imprezy dla komputerowców
Zobacz egzotyczne motyle w Galerii Metropolia
Zobacz egzotyczne motyle we Wrzeszczu

Kulinaria

Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat
Pizzeria Gdynianka kończy 30 lat
GastroTOP: tych szefów kuchni warto śledzić
GastroTOP: tych szefów kuchni warto znać

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: koncerty i moc kulinarnych wrażeń
Planuj tydzień: koncerty i kulinaria