Wiadomości

Sprośne muppety w natarciu! Recenzja "Avenue Q" w Teatrze Muzycznym

Najnowszy artukuł na ten temat

Dzieci, czyli kłopoty. O trójmiejskim spektaklu "Mayday 2"

Zobacz fragmenty spektaklu "Avenue Q" w Teatrze Muzycznym.


"Avenue Q" to przezabawny, iskrzący dowcipem i ironią spektakl, na którym trzy godziny mijają nie wiadomo kiedy. Warunek, by się świetnie bawić jest jeden - poprawność polityczną i konwenanse trzeba koniecznie zostawić za drzwiami teatru.



Wdzięczne muppety bawią, niekiedy wywołując kontrowersje, mając przy tym mnóstwo wdzięku dzięki aktorom Teatru Muzycznego. Na zdjęciu Maks animowany przez Mateusza Deskiewicza (po lewej) i Tomek prowadzony przez Artura Guzę.
Wdzięczne muppety bawią, niekiedy wywołując kontrowersje, mając przy tym mnóstwo wdzięku dzięki aktorom Teatru Muzycznego. Na zdjęciu Maks animowany przez Mateusza Deskiewicza (po lewej) i Tomek prowadzony przez Artura Guzę. fot. Dominik Staniszewski / trojmiasto.pl
Bardzo udaną parę bohaterów tworzą Katka Kudłatka (Maja Gadzińska) i Żaczek Przyjemniaczek (Krzysztof Wojciechowski).
Bardzo udaną parę bohaterów tworzą Katka Kudłatka (Maja Gadzińska) i Żaczek Przyjemniaczek (Krzysztof Wojciechowski). fot. Dominik Staniszewski
Magdalena Smuk z niewielkiej roli Wietnamki Anny Marii buduje najbardziej zapadającą w pamięć, błyskotliwą kreację.
Magdalena Smuk z niewielkiej roli Wietnamki Anny Marii buduje najbardziej zapadającą w pamięć, błyskotliwą kreację. fot. Dominik Staniszewski
Małym odkryciem spektaklu jest Wojciech Daniel, który prowadzi niepozorne, ale bardzo rozrywkowe Misie Patysie.
Małym odkryciem spektaklu jest Wojciech Daniel, który prowadzi niepozorne, ale bardzo rozrywkowe Misie Patysie. fot. Dominik Staniszewski
Sympatyczne muppety wsparte tróją realnych, ludzkich bohaterów, mają zwyczajne problemy, z jakimi na jakimś etapie życia spotyka się każdy - brak pomysłu na życie, brak perspektyw, brak pracy, samotność, brak wiary we własne siły, lęk przed akceptacją otoczenia, zawody miłosne. Z wdziękiem, pogodą ducha i ogromną dawką momentami bardzo rubasznego czarnego humoru bohaterowie dojrzewają, uczą się wzajemnie funkcjonować i rozumieć swoje potrzeby.

Jednak to bajka skierowana zdecydowanie do osób dorosłych. Niemal wszyscy tu przeklinają, ze sceny pada mnóstwo kontrowersyjnych i niepoprawnych treści, a gdy dwójka bohaterów ląduje w łóżku, to ich igraszki nie kończą się na pocałunku, przytuleniu i taktownym wyciemnieniu sceny, bo bohaterowie należą do tych, co lubią dużo i głośno, więc pokażą widzom spory przegląd technik miłosnych.

Właściwie od pierwszych chwil spektaklu wiadomo, że "Avenue Q" bliżej do "South Parku" niż do "Ulicy Sezamkowej". Od razu też poznajemy "najbardziej znanego downa w Polsce" - czyli Maciusia z "Klanu", który po zdjęciu serialu pozostaje Piotrkiem Swendem (prawdziwe imię i nazwisko aktora z zespołem Downa, grającego w serialu "Klan"). Maciuś-Piotrek znalazł sobie zajęcie w roli dozorcy ulicy Avenue Q i od razu dołącza do piosenki chcącego wynająć tutaj mieszkanie Żaczka Przyjemniaczka - "Do dupy być mną", brawurowo wykonanej przez niemal cały zespół aktorski i właściwie stającej się mottem przewodnim spektaklu.

Zresztą, w piosenkach z prościutkim, że bardziej nie można, przesłaniem, aktorzy komentują rzeczywistość, odsłaniając przy tym prawdy, które wielu chętnie ukrywa pod konwenansami czy pustymi frazesami. Usłyszymy więc "Każdy z nas jest małym rasistą", "Gdybyś był gejem", "Internet jest do porno".

Spektakl wyreżyserowany przez Magdalenę Miklasz dzięki dobremu, odważnemu tłumaczeniu i tekstom wpisującym akcję w kontekst lokalny (bardzo dobra praca dramaturga spektaklu i tłumacza tekstu Jana Czaplińskiego) wręcz skrzy się od dowcipu. Pocieszne muppety inspirowane są "The muppet show" i... wyglądem aktorów, którzy je animują. Młody zespół aktorski Muzycznego świetnie radzi sobie z animacją lalek, będących skrzyżowaniem pacynki i kukiełki (projekty muppetów przygotował Dariusz Panas, wykonali je Maja Krupińska i Konrad "KONY" Czarkowski). Wszystko zaś rozgrywa się w bardzo pomysłowej scenografii Ewy Woźniak, imitującej rozsuwaną fasadę kamienicy, w której mieszkają bohaterowie spektaklu. Żywą, muzyczną ilustrację przedstawienia przygotował siedmioosobowy zespół muzyków kierowany przez Dariusza Różankiewicza.

"Avenue Q" nie robiłoby takiego wrażenia bez zaangażowania aktorów, który w pełni zawierzyli sile pozbawionej jakiejkolwiek cenzury i zahamowań zabawy. Bardzo dobry duet tworzą kreujący Żaczka Przyjemniaczka Krzysztof Wojciechowski i debiutująca w roli etatowej aktorki Muzycznego Maja Gadzińska, której Katka Kudłatka jest ujmującą dziewczyną u progu dorosłości, z którą identyfikować się może wiele młodych kobiet. Fantastyczną rolę z "ludzkiej", pochodzącej z Wietnamu bohaterki Anny Marii buduje Magdalena Smuk - jej fraza "leci ci?" pozostaje w głowie i śmieszy długo po opuszczeniu teatru. Barwne i bardzo zabawne są epizody Ludki Prostytutki, animowanej przez Karolinę Trębacz.

Z trudną rolą Maciusia-Piotrka bardzo dobrze radzi sobie Katarzyna Wojasińska. Niczym im nie ustępują Mateusz Deskiewicz animujący introwertyka Maksa, Artur Guza operujący Tomkiem, czy Sasza Reznikow w roli Kudłatego. Małym odkryciem spektaklu jest adept Studium Wokalno-Aktorskiego im. Baduszkowej w Gdyni (III rok) - Wojciech Daniel, który pomaga Arturowi Guzie prowadzić Tomka oraz kreuje najbardziej kontrowersyjnych bohaterów spektaklu - bogów udanej zabawy, czyli pacynki Misie Patysie. Najmniej wyrazisty jest Marcin Słabowski, którego postać Edzia na tle tylu barwnych bohaterów wydaje się nijaka.

Dla kogo jest ta niepoprawna, stanowczo niegrzeczna produkcja, mocno kontrastująca z wyważoną, wypośrodkowaną rozrywką "na poziomie", którą na co dzień oferuje Teatr Muzyczny? Dla każdego, kogo stać na dystans do siebie i świata, który go otacza. Ponieważ Mysie Patysie jawie zachęcają do alko-zabawy i niezobowiązującego seksu, warto jedynie przemyśleć czy 15 lat to nie jest zbyt niska granica wieku dla widzów tego przedstawienia.

"Avenue Q" oferuje niezafałszowany przez konwenanse i uprzedzenia, bezczelny i prosty ogląd świata, formułuje też proste wnioski i pozostawia moc pozytywnej energii. To jedna z najlepszych komedii jaką kiedykolwiek widziałem i gotowy hit, który z pewnością zagości w repertuarze Muzycznego na dłużej.

Opinie (43) 2 zablokowane

  • super

    Po prostu extra !!!

    • 35 17

  • Wybieram sie wiec cieszy mnie pozytywna opinia :)

    • 23 9

  • to wyuzdanie i deprawacja (4)

    to dżender

    • 20 33

    • (1)

      To giender i sodomja z gomorją. Przyjemne, ale za mało gorszące, jeśli ,, mierzyć,, do South park

      • 4 3

      • Ja bym obstawiał "Family Guy".

        • 3 2

    • profesor a brak tolerancji? (1)

      dziwi mnie taka postawa. Wykształcona ale..... niedouczona?
      Sztuka świetna i fantastycznie przeniesiona w nasze realia jednoczesnie zwracajac uwage na nasze slabosci. Gratulacje dla wszytkich aktorow za doskonale wcielenie sie w role.
      Pozdrawiam
      Wojtek

      • 4 1

      • ludzie naprawdę nie "kumają" ironii??

        nie mylić z aronią, to taki kwaśny owoc..

        • 0 1

  • Kolejne badziewie. (2)

    • 22 64

    • Kolejny komentarz kogoś, kto ostatnio w teatrze był ze swoją klasą w podstawówce.

      • 26 6

    • kup sobie Leszka i obejrzyj modę na sukces...

      nie każdy musi chodzić do teatru.

      • 15 2

  • Nawet teatr się tabloidozowuje. (1)

    • 14 24

    • sam(a) jesteś smutny(a), a na domiar złego

      próbujesz tym zarazić innych.
      Zalecam Prozac lub czekoladę...... na tym etapie co prawda niewiele już pomoże ale na pewno nie zaszkodzi.

      • 5 3

  • Avenue Q

    Świetny spektakl. Trafnie przydzielone role aktorom. Dowcip i prawda o życiu przepięknie otulona muzycznie przez co spektakl staje się subtelny mimo ostrego języka. Super. Gratulacje.

    • 34 13

  • Za cenę biletu bym sobie życie na nowo ułożył (3)

    • 24 18

    • 70 to dużo?! Do teatru nie chodzisz codziennie. Pójdź raz na rok a i tak znacznie zawyżysz średnią i przy okazji za bardzo nie zbiedniejesz.
      Ps. Bilet do maltikina to wydatek 20-30pln gdzie oglądasz odtwarzane obrazki poprzedzone 20 minutami reklam. Tu masz żywych aktorów i 3 godzinny spektakl, a pewnie chciałbyś aby bilet kosztował 15pln. Idioci są wszędzie.

      • 22 4

    • przy kilku zgrzewkach piwa...

      i już można układać ....
      "zamki na piasku gdy pełno w szkle, po-ranna witaj zmiano...."

      • 4 0

    • Twoje życie musi być bardzo nieskomplikowane.

      • 2 1

  • To nie skrzyżowanie.

    Lalki użyte w tym spektaklu to PYSKÓWKI do rąk mają doczepione czempuryty lub animatorzy używają własnych dłoni. PACYNKA to lalka na rękę, gdzie główkę nakłada się na jeden lub da palce, KUKŁA to laka na kiju z poprzeczką z luźno zwieszonymi rękami (czasem nogami) bywa,że do rąk przyczepione są czempuryty ale PESKÓWKA nigdy nie była i nie będzie skrzyżowaniem pacynki z kukłą. Pozdrawiam

    • 22 3

  • Rudzinski brawo za docenienie wybitnej sztuki TM, tobie sie to nie zdarza. moze jak bedziesz w wieku ojca zmadrzejesz wraz ze swoimi nieudanymi recenzjami. trzymam kciuki
    pani rezyser, aktorzy, przygotowanie - chapeau bas !

    • 3 8

  • Super

    Rewelacja, polecam. Dawka dobrej ironii.

    • 14 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18

września

23. Festiwal Jazz Jantar Gdańsk, Klub ŻAK

18

września

III Międzynarodowy Festiwa... Gdańsk, Pałac Opatów

02

października

10 Tenorów Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Gdańszczanin nakręcił film o Moleście Ewenement. "Skandal" wkrótce w kinach
Gdańszczanin nakręcił film o Moleście
Planuj Tydzień: Festiwal Jazz Jantar i odsłonięcie punktu Macieja Kosycarza
Planuj Tydzień na najbliższe dni

Kulinaria

Okiem dietetyka: wegańskie odpowiedniki mięsa. Czy sojowe kiełbaski są zdrowe?
Czy sojowe "mięso" jest zdrowe?
Oktoberfest w PG4 to już tradycja
Oktoberfest w PG4 to już tradycja

Sprawdź się

W którym roku gdańska publiczność miała okazję po raz pierwszy obejrzeć film "Blaszany Bębenek"?