Wiadomości

stat

Spotkania literackie - wciąż żywa tradycja

Cezary Łazarewicz podpisuje książki podczas Gdańskich Targów Książki w 2018 roku.
Cezary Łazarewicz podpisuje książki podczas Gdańskich Targów Książki w 2018 roku. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Spotkania autorskie, zwane też literackimi albo inaczej wieczorami autorskimi, to wciąż żywa i praktykowana tradycja literacka. Z jednej strony stanowią oczywistą popularyzację czytelnictwa i literatury, a z drugiej - źródło swoje mają w naturalnej potrzebie spotkania jednego człowieka z drugim człowiekiem - w tym przypadku twórcy, czyli pisarza z odbiorcą jego dzieła, a zatem czytelnikiem.



Czy byłe(a)ś kiedyś na spotkaniu autorskim?

tak, lubię takie wydarzenia

67%

nie, ale chętnie się na nie wybiorę

19%

raz i mi się nie podobało

4%

nie, to nie dla mnie

10%

Tradycja spotkania autorskiego - skąd się to wzięło?



Można zaryzykować twierdzenie, że spotkania literackie są tak stare jak sama literatura - ich tradycja sięga starożytności - wszak pierwsze formy literackie były mówione i śpiewane. Wielcy filozofowie często pisali swoje dzieła w formie dialogów, które potem sami publicznie odczytywali. Robili to również wędrowni śpiewacy, zwani aojdami (najsławniejszym z nich był sam Homer), a następnie recytatorzy zwani rapsodami. Utworami zachowanymi z tamtego okresu są np. "Iliada" i "Odyseja".

Tę tradycję kontynuowali później średniowieczni trubadurzy, truwerzy, minstrele i bardowie - "promocja" wówczas nie istniała, a popularność ich twórczości zależała tylko od nich samych. Swoją twórczość przekazywali oni z pokolenia na pokolenie. Można uznać, że cała współczesna poezja europejska ma w tym zjawisku swoje korzenie. Pamiętajmy przy tym, że rozwój powieści to późniejsze czasy.

Spotkania literackie w Trójmieście


W XVII i XVII wieku rolę spotkań twórców z czytelnikami pełniły salony literackie - zebrania towarzyskie, gromadzące twórców, krytyków i odbiorców literatury, poświęcone dyskusjom na tematy literackie. W Polsce największą zasługę dla popularyzacji kultury, sztuki i nauki miały tzw. obiady czwartkowe, które były organizowane na wzór takich salonów. Uczęszczał wtedy na nie m.in. Ignacy Krasicki.

W późniejszych latach spotkania o charakterze literackim rozwijały się zarówno w kierunku spotkań w kręgach elitarnych i mieszczańskich (w domach, w salonach), jak i w przestrzeni miasta, np. kawiarnie literackie w międzywojniu. Spotkania te zawsze odgrywały ważną rolę w życiu literackim kraju - młodzi artyści mieli dzięki nim możliwość zaistnienia publicznie.

Na spotkanie z Mariuszem Szczygłem w Sztuce Wyboru w 2016 roku przyszło ponad sto osób. Nie wszyscy zmieścili się w sali.
Na spotkanie z Mariuszem Szczygłem w Sztuce Wyboru w 2016 roku przyszło ponad sto osób. Nie wszyscy zmieścili się w sali. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

Życie literackie dziś



Na początku XX wieku salony zaczęły być zastępowane przez redakcje czasopism, które stały się miejscami kulturotwórczymi. Życie literackie współcześnie to jednakże oczywiście nie tylko czasopisma, ale także dyskusyjne kluby książki, festiwale literackie, targi książki. Chęć "żywego" spotkania autora z czytelnikiem pozostała trwałą tradycją po dziś dzień. Nie może więc dziwić to, że spotkań autorskich jest co miesiąc w Trójmieście bardzo wiele, a organizowane tutaj imprezy literackie (np. Gdańskie Targi Książki, Festiwal Miasto Słowa i Nagroda Literacka Gdynia czy Literacki Sopot), gromadzą tłumy odwiedzających.

Zobacz także: Pierwsza edycja Gdańskich Targów Książki

Obecnie nie istnieje jedna formuła spotkań autorskich. Nie ma też reguły co do miejsca tych spotkań: organizowane bywają w kawiarniach, księgarniach, bibliotekach. Czasem sale tych miejsc pękają w szwach, innym razem świecą pustkami. Zdarza się interesujący prowadzący lub niekompetentny. Pytania od publiczności bywają ciekawe i inteligentne albo nie ma ich wcale, a sam autor może pięknie mówić, być błyskotliwy albo jednak taki, który lepiej potrafi pisać.

Zobacz także: Bogaty program Festiwalu Miasto Słowa

Bodaj jedynym stałym zwyczajem jest rozdawanie autografów i podpisywanie książek na koniec spotkania. Czasem też przy tej okazji sprzedawana jest konkretna książka (gdy promocja dotyczy danego tytułu) albo/i odbywa się czytanie jej fragmentów.

Zobacz także: Sopot literaturą stoi. Po Literackim Sopocie.

Spotkanie z Magdaleną Grzebałkowską.
Spotkanie z Magdaleną Grzebałkowską. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Tradycyjne i nietypowe spotkania autorskie



Dziś tradycyjne spotkania autorskie mają nadal wielu swoich zwolenników, jednak zdarza się coraz więcej nowych pomysłów na odkrywanie literatury w jakiś nietypowy i nietuzinkowy sposób. Praktykuje to m.in gdańska biblioteka.

- Tradycyjne spotkania autorskie wciąż cieszą się popularnością i zainteresowaniem czytelników biblioteki. Spotkanie ulubionego pisarza czy pisarki wciąż jest bardzo atrakcyjną formą spędzania czasu i rozmowy o literaturze. Wśród naszych czytelników jest też spora grupa "łowców autografów", którzy nieraz zmuszeni są czekać w długiej kolejce po podpis autora/autorki w książce. Organizując wieczory literackie nie ograniczamy się jednak wyłącznie do tradycyjnych spotkań autorskich. Od czasu do czasu lubimy zaskoczyć naszych czytelników i organizujemy tzw. tajemnicze spotkania autorskie. Nikt z uczestników wydarzenia nie wie, z kim i gdzie dokładnie się spotka. Publikujemy jedynie termin i miejsce zbiórki. Później "porywamy" uczestników spotkania w literacką podróż. Do tej pory udało nam się zorganizować spotkanie z Mariuszem Czubajem (w leśniczówce w Mirachowie) oraz z Markiem Krajewskim (w Mlecznym Piotrze w Gdańsku). Każde z tych wydarzeń przyciągnęło ponad 100 osób. Nietypowe miejsca, niebanalni autorzy, intryga, zagadki i literackie quizy są doskonałą alternatywą dla tradycyjnych spotkań autorskich - twierdzi Przemysła Czaja, kierownik Działu Promocji, Marketingu i PR Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Gdańsku.

Łączenie tradycji z nowymi pomysłami na spotkania autorskie to także atut Nadbałtyckiego Centrum Kultury w Gdańsku, które jest jednym z tych miejsc w Trójmieście, które silnie kojarzy się z literaturą, spotkaniami autorskimi, promocjami książek. Tradycja tych spotkań w NCK-u jest bardzo długa, gośćmi na przestrzeni lat byli m.in. nobliści: Czesław Miłosz, Gűnter Grass, Herta Műller oraz wielu innych wybitnych pisarzy: Tomas Venclova, Per Olov Enquist, Olga Tokarczuk. W samym 2018 roku odbyło się już 10 takich spotkań. Kluczem doboru dla organizatorów jest po prostu dobra książka.

- Spotkania z autorami u nas to najczęściej rozmowa, czasami autorzy przygotowują pokaz zdjęć. Bywają autorzy, którzy przynoszą ciekawe eksponaty związane z tematyką książki. Na przykład Monika Milewska przyniosła pamiątki z czasów PRL. Naszą specjalnością są cieszące się wielką popularnością wycieczki literackie - to bardzo ciekawy sposób spędzania czasu z pisarzem, który oprowadza po bliskich sobie miejscach, cytując też innych autorów. W tym roku wędrowaliśmy z Martyną Bundą, Anną Janko, Mieczysławem Abramowiczem i Cezarym Łazarewiczem. Efektem tych wycieczek jest seria wydanych przez NCK książek "Czytanie Pomorza: literacki przewodnik po regionie" (dotychczas ukazały się trzy tomy) - mówią dyrektor Renata Malcer-DymarskaMarta KorgaNCK-u.
Wieczory autorskie organizowane są także przez lokalne wydawnictwa, tj. Marpress. Można podczas nich kupić książkę i wraz z autografem podarować potem komuś (to upominek w sam raz np. pod choinkę). W styczniu czeka nas np. comiesięczne spotkanie w formie wykładu z jednym z czołowych autorów wydawnictwa - Andrzejem Januszajtisem z cyklu "Ulice wielkiego Gdańska" w Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku. Odbędzie się ono 23 stycznia o godz. 17.30. Na miejscu istnieje możliwość zakupu książek Wydawnictwa Marpress i zdobycie autografu od autora.

Zobacz także: Przemek Dyakowski: Nie jestem zapiekły na cokolwiek.

Również Gdynia nie odstaje od reszty Trójmiasta w zakresie spotkań literackich. Przede wszystkim w ramach Festiwalu Miasto Słowa, który towarzyszy przyznawanej od 13 lat Nagrodzie Literackiej Gdynia, w Miejskiej Bibliotece Publicznej oraz w Muzeum Miasta Gdyni i od zeszłego roku w Konsulacie Kultury odbywają się spotkania z literatami nominowanymi, a po wręczeniu Nagrody, również z laureatami. Spotkania te cieszą się niesłabnącą popularnością publiczności.

Zobacz także: Znamy laureatów 13. Nagrody Literackiej Gdynia

- Nagroda Literacka GDYNIA, to jedno z najpoważniejszych polskich wyróżnień, zdaniem zarówno pisarzy, jak i krytyków literackich. Od lat Nagrodzie towarzyszy festiwal Miasto Słowa - cieszące się zainteresowaniem, bo bardzo odkrywcze spotkania z 20 nominowanymi, a następnie laureatami, w czterech kategoriach: poezja, esej, proza i przekład na język polski, ale nie tylko. Co roku gościmy też znamienitych polskich i zagranicznych prozaików. I tak pod koniec ubiegłych wakacji przyjechali do Gdyni, wyczekiwani latami: Jerzy Pilch i Eustachy Rylski, a także Jacek Dukaj, Łukasz Orbitowski czy Olga Drenda. Z Czech Petra Hůlová, a w ubiegłych latach chociażby słynny Katalończyk Jaume Cabré. Staramy się, by spotkania były nieoczywiste, pisarze rozmawiają nie tylko o swoich najnowszych książkach, ale biorą udział w panelach dyskusyjnych, gdzie niekoniecznie mówią o literaturze. Tak było chociażby, gdy Dorota Masłowska rozmawiała o muzyce i pisaniu piosenek z Pawłem "Pablopavo" Sołtysem i Filipem Łobodzińskim. Dla czytelników ważne są też miejsca spotkań, staramy się, by były różnorodne. Najważniejsze jednak, że co roku, frekwencja zaskakuje nas bardzo na plus - mówi Przemysław Rydzewski, odpowiedzialny za PR i promocję Nagrody oraz festiwalu Miasto Słowa.
Spotkanie autorskie z Mariuszem Szczygłem.
Spotkanie autorskie z Mariuszem Szczygłem. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

Wieczory autorskie - dla kogo?



Spotkania autorskie są dla wszystkich, dla każdego. Nie wymagają wcześniejszego przygotowania ani specjalnego obycia. Wstęp na nie jest bezpłatny. I są potrzebne obu stronom - i autorom, i czytelnikom. Ci ostatni cieszą się, że mogą lepiej poznać twórcę i zbliżyć się do niego, zdobyć autograf, a nierzadko także porozmawiać z nim osobiście. Z kolei pisarz może się przekonać, jak odbierane są jego dzieła, jacy ludzie je czytają. Spotkania z publicznością są dla twórców również oczywiście źródłem zarobku - wszak dla autora takie spotkanie to praca. Ale nie wszyscy pisarze je lubią. Jest to już jednak temat na inny artykuł.

Zobacz także: udane spotkanie z Robertem Janowskim w Gdyni

- Ze spotkaniami literackimi bywa różnie. Zdarza się tak, że przychodzi na nie mało osób, ale bywa też tak, że sala pęka w szwach, publiczność i autor świetnie się bawią, a po autografy ustawia się bardzo długa kolejka. Bywają i komedie, i komedie omyłek, ale także spotkania mądre, wartościowe, z których wiele możemy wynieść. Nie zawsze jesteśmy w stanie przewidzieć, jak dane wydarzenie się potoczy - i to jest w nich najciekawsze. I jako widz, i jako organizator spotkań zawsze pragnę, aby spotkanie mnie zaskoczyło - i na szczęście to się zdarza. Czasami padają pytania/odpowiedzi, które zmieniają myślenie, i choćby dlatego warto na nie chodzić - zapewnia Michał Urbaniak z księgarni Sztuka Wyboru.
Zobacz także inne artykuły dotyczące życia literackiego w Trójmieście.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (18)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03

lutego

Tango Show Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Rozrywka

Światełko dla Pawła na Targu Węglowym
Światełko dla Pawła na Targu Węglowym
Droga donikąd. Recenzja filmu "Diablo. Wyścig o wszystko"
Recenzja filmu "Diablo. Wyścig o wszystko"

Kulinaria

Jemy na mieście: Ram Ram Ji to smaczne klasyki z Indii
Jemy na mieście: indyjski bar Ram Ram Ji

Planuj z nami tydzień

Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy
Planuj Tydzień: czas smutku i zadumy