Wiadomości

"Shrek" czeka już tylko na widzów

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdyński "Shrek" na miarę Broadwayu

Smoczyca swoimi gabarytami może budzić grozę. Dyrektora i reżysera spektaklu, Macieja Korwina (z lewej) jednak nie przestraszyła.
Smoczyca swoimi gabarytami może budzić grozę. Dyrektora i reżysera spektaklu, Macieja Korwina (z lewej) jednak nie przestraszyła. fot. Piotr Manasterski

W piątek odbędzie się pierwszy przedpremierowy pokaz "Shreka", największej produkcji w historii Teatru Muzycznego. - To w zasadzie dwa spektakle: jeden będzie się odbywał na scenie, drugi na jej tyłach - mówią jego twórcy.



- Nikt nie mówił, że będzie łatwo - przyznają odtwórcy roli Shreka, dodając, że największym problemem jest uciążliwa charakteryzacja.
- Nikt nie mówił, że będzie łatwo - przyznają odtwórcy roli Shreka, dodając, że największym problemem jest uciążliwa charakteryzacja. fot. Piotr Manasterski
Teatr Muzyczny w Gdyni ma największą scenę w kraju. Nic więc dziwnego, że znalazło się na niej miejsce dla pokaźnego zamczyska.
Teatr Muzyczny w Gdyni ma największą scenę w kraju. Nic więc dziwnego, że znalazło się na niej miejsce dla pokaźnego zamczyska. fot. Piotr Manasterski
W "Shreku" nie zabraknie humoru zarówno dla dorosłych, jak i dzieci.
W "Shreku" nie zabraknie humoru zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. fot. Piotr Manasterski
300 osób biorących udział w przygotowaniu i produkcji spektaklu. 100 artystów na scenie. 50 osób na zapleczu technicznym. Do tego kilka miesięcy przygotowań i prób, trzy godziny tańca i śpiewu na scenie. W gdyńskim Teatrze Muzycznym wszyscy są zgodni: takiej produkcji, jak "Shrek" jeszcze tutaj nie było.

- Niespełna rok temu dotarła do nas przesyłka z Nowego Jorku. Nie był to oczekiwany kontrakt na "Grease", koperta była zbyt pękata - odkrywa genezę gdyńskiej inscenizacji dyrektor teatru Maciej Korwin, który zajął się także jego reżyserią. - W środku były zielone uszy, maskotka w kształcie ciasteczka i... uprzejmy list z pytaniem, czy Teatr Muzyczny byłby zainteresowany wystawieniem musicalu "Shrek".

- "Shrek" to niezwykle barwny, a zarazem wyjątkowo trudny spektakl. Każdy następujący po sobie utwór ma kompletnie inny charakter, ale rewelacyjnie odzwierciedla to, co dzieje się na scenie, w tekście piosenek i w przygodach bohaterów - tłumaczy Agnieszka Szydłowska, kierownik wokalny spektaklu.

Największą trudnością podczas tworzenia przedstawienia było jego przygotowanie pod względem technicznym i logistycznym. Z teatru musiano wywieźć wszystkie dotychczasowe dekoracje, by można pomieścić zrobione do "Shreka". Niektóre części scenografii są gigantyczne - drzewa czy zamek są niemal naturalnych rozmiarów.

- "Shrek" to dwa spektakle: jeden odbywa się na scenie, drugi poza nią - mówi Bernard Szyc, który tym razem z solisty przeistoczył się we współreżysera spektaklu i osobę odpowiedzialną za ruch sceniczny.

W trzygodzinnym spektaklu będzie rekordowa ilość zmian dekoracji, bo aż 40. W praktyce oznacza to, że scenografia zmienia się co około 4,5 minuty. Jej ruch jest precyzyjnie zgrany z muzyką, zmiany przebiegają błyskawicznie. 10 tonami dekoracji porusza ekipa 35 osób.

- To najlepsza grupa w Polsce - chwali swoją ekipę techniczną Maciej Korwin. - Problemów nie brakowało, ale nigdy nie usłyszałem od nich: "tego się nie da zrobić". Dla nich nie było sytuacji, z których nie byłoby wyjścia.

Bagno Shreka, zamek Smoczycy czy Farquaada, baśniowy gęsty las z potężnymi drzewami, jak również sama Smoczyca to dzieło scenografa i reżysera świateł, Pawła Dobrzyckiego, który zamienił scenę i kawałek widowni w zielony gąszcz.

- Znam wszystkie teatry muzyczne w Polsce, ale taki spektakl, jak "Shrek" mógł powstać tylko w Gdyni - mówi Dobrzycki.

Trudne zadanie ma także orkiestra. 26 muzyków i ich dyrygent prace przygotowawcze rozpoczęli już w czerwcu. W sierpniu na dobre zaczęły się normalne próby.

- Specjalnych problemów w naszej pracy nie było, choć jedna rzecz była trochę skomplikowana. To miszmasz wszelkich stylów muzycznych, jakie pojawiają się podczas spektaklu. Mamy elementy swingu, gospel, funky, rapu, muzyki klasycznej i filmowej. Ta różnorodność powoduje, że trzeba zagrać parę taktów, jak w Filharmonii Nowojorskiej, a za chwilę przerzucić się na kompletnie inny akompaniament - mówi Dariusz Różankiewicz, kierownik muzyczny i dyrygent w Teatrze Muzycznym.

Spektakle przedpremierowe "Shreka" prezentowane będą od 30 września (godz. 12 i godz. 19) do 7 października. Oficjalna premiera 8 października, a kolejne pokazy gdyńskiej megaprodukcji potrwają do 16 października. Bilety kosztują od 48 do 100 zł.

Opinie (73) 1 zablokowana

  • do wszystkich! (2)

    Drogo,za to mam krate browara.

    • 36 40

    • i może usłyszysz serenady po jej wypiciu..... (1)

      jeszcze nie wszyscy dojrzeli do obcowania ze sztuką i wybierają tę uliczną formę ekspresji....

      • 6 6

      • Faktycznie sztuka

        Komercyjny Shrek sprowadzony na deski teatru tylko dla zarobku. To sztuka podobna do tej kinowej

        • 1 0

  • Czy honorują kartę dużej rodziny? (2)

    • 21 2

    • (1)

      Tak, trzeba mieć minium 10 dzieci.

      • 16 1

      • a nie 4 dzieci?

        • 2 0

  • ile zapłacą dzieci do lat 4 i seniorzy 70+??? (2)

    • 6 1

    • Ci pierwsi nic nie skumają, ci drudzy nic nie zobaczą.

      • 28 1

    • Dzieci w wieku 4 lat nie są wpuszczane na ten spektakl.

      • 3 2

  • Czy sa zn izki dla rodziny na ten spektakl? Strasznie drogo... :(

    • 18 5

  • (7)

    cena odpowiednia! jak dla kogos za drogo to zapraszam niech sam przez dwie godziny pracuje? nie wydaje mi sie zebyscie robili za mniej niz 24 zł za godzine?

    • 14 31

    • to prowokacja? wiekszość z nas marzy o takiej stawce

      • 17 1

    • świetne poczucie humoru;-)

      • 8 3

    • (1)

      to ile Ty zarabiasz, że 24 zł za godzinę to Ci mało? Pracując 8h dziennie (średnio 22dni w miesiącu) przy tej stawce daje 4224 a to grubo ponad średnią krajową.

      • 6 1

      • jakieś 700 zł więcej niż średnia więc wcale nie tak "grubo"

        • 0 3

    • :)

      • 0 0

    • nawet 3 godziny

      • 0 0

    • 3 godziny bez mała

      • 0 0

  • a ja

    czekam na wypłatę !

    • 16 1

  • Mamo a czemu Shrek nie ma zielonych rąk? (1)

    Bo to nie jest prawdziwy Shrek...

    • 20 6

    • włłasnie , że ma

      • 0 0

  • Super zabawa dla wszystkich. (1)

    Zabawa dla dzieci i ich rodziców.Z pewnościa wybiorę się z rodzinką aby miło spędzić czas.Bilety może niezbyt tanie ale myślę że będzie fajnie.

    • 14 4

    • krezus!

      • 1 0

  • as

    drogo jak chol*** !!

    • 22 7

  • Sceneria fajna ale OSIOŁ w dresie z paskiem do mnie nie przemawia ... (3)

    ... KOT bez ogona ... KRÓLEWNA większa niż SHREK ... asz strach polmyśleć jak okaleczą CIASTKA ( faworyta dzieciaków)

    • 9 9

    • a nie pomyślałeś, że to zdjęcia z PRÓB? chcesz zbaczyć pełne stroje to przyjdz na spektakl, lub chociaż przjeżyj zdjęcia na innych stronach

      • 10 3

    • aż mnie ciary przeszyły za Twoje asz.....

      • 6 0

    • Ciastka zjedzą

      zaczynając od nóżek i rączek, potem brzuszek i na końcu głowkę

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

04

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Rozrywka

Kolejny amerykański sukces gdańskiej aktorki
Amerykański sukces gdańskiej aktorki

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy słoiki z restauracji
Jedzenie do domu: testujemy słoiki

Sprawdź się

Która spośród oper, prezentowanych w ostatnich latach w Gdańsku, pokazana została premierowo w 1950 roku i jest uważana za początek działalności Opery Bałtyckiej?