Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów

Sex, prochy i rock & roll - spektakl gościnny (1 opinia)

monodram
kasy:
58 555-22-34
wystawia:
Teatr na Plaży
czas trwania:
1 godz. 20 min. (bez przerw)
Sex, prochy i rock & roll
5.0 4 oceny 1 10
Sex, prochy i rock & roll
Eric Bogosian

Przekład: Sławomir Michał Chwastowski

Spektakl dla widzów dorosłych.

Tekst utrzymany w konwencji monodramu podzielony został na pięć monologów, w których każdy z bohaterów obrazuje wizję swojego życia. Wydaje się, że wszyscy dobrze się bawią w swoich mikro światach, jednak każdy pod maską pewności siebie skrywa wewnętrzną pustkę i niemożność odnalezienia się we współczesnym świecie. Każda z postaci jest bardzo wyrazista i w swojej powierzchowności komediowa wręcz, ale w gruncie rzeczy są to ludzie pogubieni i potrzebujący pomocy.

"Zapraszam na monodram pt.: "Sex, prochy i rock & roll" Erica Bogosiana. Tekst jest szalenie aktualny, prowokacyjny, dowcipny. Wcielam się w różne postaci, barwne postaci. Jestem pewien, że będziecie długo wspominać ten wieczór spędzony ze mną i z Bogosianem." Hubert Jarczak

Oprawa graficzna: Marzena Wojtczuk
Scenografia i kostiumy: Marzena Wojtczuk
Reżyseria: Hubert Jarczak

Występuje: Hubert Jarczak

-----

Hubert Jarczak ur. 22.08.1984 r. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Studia ukończył w 2009 roku. Debiutował w Teatrze Polonia w Warszawie w spektaklu "Bagdad Cafe" w reżyserii Krystyny Jandy. Aktualnie Huberta można zobaczyc na deskach Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi. Zagrał w filmach takich jak: "Afonia i pszczoły", "Wenecja" Jana Jakuba Kolskiego czy "Łóżko" Carlosa Kasuskiego. W serialu "Pierwsza miłość" wcielał się w postać Aleksa.

Eric Bogosian - Ormianin z pochodzenia, urodził się w 1953 roku w Woburn, w Massachusetts. Ukończył studia teatrologiczne w Oberlin College. Mieszka w Nowym Yorku, gdzie występuje w klubach undergrandowych, wcielając się w postaci z własnych sztuk.
Znany jest przede wszystkim jako autor monodramów i monologów z gatunku stand - up comedy i aktor. Pisze również sztuki wieloobsadowe m. in. Grill, Czerwony anioł czy Sceny z nowego świata.
Jest laureatem trzech Obie Awards za monodramy: Pijąc w Ameryce, Seks, prochy & rock'n'roll i Czołem wbijając gwoździe w podłogę. W 1986 roku otrzymał Drama Desk Award za Pijąc w Ameryce a w 1989 - Srebrnego Niedźwiedzia na Festiwalu Filmowym w Berlinie za Talk Radio w reżyserii Olivera Stone'a.
Erick Bogosian to mistrz transformacji, skandalista i prowokator. W swoich sztukach używa świadomie wulgaryzmów i języka ulicy. Demaskuje ludzkie zakłamanie i potrzebę udawania kogoś, kim się nie jest. Bohaterowie jego sztuk traktują siebie jak towar, który należy ładnie zapakować i sprzedać. Niezależnie gdzie i z kim żyjemy, gramy wciąż w tą samą grę, kto kogo wyprzedzi w wyścigu do... na to pytanie, każdy sam musi znaleźć odpowiedź, a może telewizja przyjdzie z pomocą, skoro walczy tak brutalnie o dominację nad ludzkością - prowokuje Bogosian. Bohaterowie Bogosiana szukają własnego miejsca w bezwzględnej rzeczywistości, którą sami współtworzą.

Opinie (1)

  • Obiektywna opinia z subiektywnym komentarzem... (opinia sprzed 2 lat)

    Bardzo rzadko pisze opinie i komentarze a robię to tylko gdy coś powoduje że aż muszę się wypowiedzieć.
    Byłem na spektaklu ze znajomymi jesteśmy wieku około 30lat... Po spektaklu byliśmy niestety rozczarowani.. byliśmy prawdopodobnie najmłodsi z widzów a sala wypełniona ludźmi wyglądajacymi jak w kościele przed mszą.. Co mają widzowie do spektaklu? W tego typu "sztukach" dużo! Bo Znowu Ja młody człowiek który na codzień ma styczność z tym co w spektaklu czyli to co w tytule oraz jestem fanem komedii opartych na dramacie człowieka to liczyłem na luźniejsze towarzystwo pieważ mamy tu do czynienia z czymś w stylu trochę stend up i widzowie mogą się odezwać.. Niestety było sztywno, nudno, przewidywalnie, żarty były dość oklepane a przekaz nie wzbudzał jakiś większych refleksji.. Dlatego nie polecam spektaklu osobom które chodzą na stend upy, kabarety, komedie bo tytuł tej sztuki oraz zapowiedź nastawiają na niezłą "bekę" a osobiście to więcej śmiechu mam z jednego odcinka "Kiepskich" Nie jestem hejterem!! Ale słaby amerykański humor troszkę. Polacy to nie ten target pod ten spektakl. Z widzów to usmiało się parę razy kila kobiet w wieku 50+ które może akurat cieszyć taki wieczór z delikatnym humorkiem. Ale ja osobiście twierdzę że spektakl jest tym o czym na samym początku mówi pierwsza postać... ;P Na koniec dodam że dość kiepsko odegrane sceny "na haju" Tu to by musiał być aktor który prywatnie coś czasem sobie "zapodaje" albo chociaż trochę poprzebywać z takimi ludźmi.
    Teatr to miejsce kultury co nie oznacza że przy luźniejszych spektaklach z tego gatunku można by było więcej urozmaiceń wtrącić. Uśmiałem się za to z ludzi na widowni bo niektóre kobiety oburzały się niczym Anna Gessler na innych luźnych widzów którzy pozwalali sobie na luźne i wulgarne pogawętki z Postacią która właśnie daje możliwość do tego widowni a kto wie czy czasem kilka osób nie jest specjalnie podstawionych. Jednak możliwe że ten spektakl wychodzi lepiej jak aktor trafi na lepsze towarzystwo.. być może pozwolił by na trochę sytuacyjnych wtrąceń i impriwizacji, może miałem pecha i towarzystwo "nie siadało" Podsumowując napewno lepiej iść do teatru niż spędzić wieczór przed żałosnymi programami w telewizji no i zawsze jakieś pieniążki wpadną na Teatr bo niedoceniony przez społeczeństwo zagonione za bzdurami.. Czekam na opinie innych ludzi, ciekawi mnie czy ludzie czasem nie rozpętają międzypokoleniowych rozbieżności opinii... No i oczywiście jeśli jesteś osobą której więdną uszy od przekleństw to daruj sobie ten spektakl.. Dajcie szansę aktorowi może coś podkręci.. Mam nadzieję że nikt się na mnie nie obrazi za krytykę.. Szkoda że nie wiem jak wygląda tu kontrakt z autorem czy pozwala przerabiać trochę ten występ bo niewykorzystany potencjał tego tytułu.. Dało by się wyciągnąć więcej śmiechu i głębszych refleksji oraz skandalu lub kontrowersji...

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Pod patronatem

Nadchodzące premiery