Sentymentalna pielgrzymka w Sopocie. O "Pielgrzymce" Teatru Snów

Pielgrzymi z Teatru Snów przeszli trasę: Grand Hotel - Sopocka Scena Off de BICZ - Klub Sfinks 700 - MCKA Zatoka Sztuki, a z nimi publiczność licząca momentami przeszło 200 osób.
Pielgrzymi z Teatru Snów przeszli trasę: Grand Hotel - Sopocka Scena Off de BICZ - Klub Sfinks 700 - MCKA Zatoka Sztuki, a z nimi publiczność licząca momentami przeszło 200 osób. fot. Joanna Kurkowska / trojmiasto.pl

Premiera "Pielgrzymki" Teatru Snów symbolicznie zainaugurowała teatralne lato w Trójmieście. Aktorzy przeszli od Grand Hotelu do MCKA Zatoka Sztuki, gdzie na pierwszy tydzień lipca przeprowadza się Sopocka Scena Off de BICZ.



W "Pielgrzymce" niewiele jest lirycznych scen i teatralnych metafor. W pełni zmetaforyzowane postaci prezentuje Monika Roguszczak (w tle).
W "Pielgrzymce" niewiele jest lirycznych scen i teatralnych metafor. W pełni zmetaforyzowane postaci prezentuje Monika Roguszczak (w tle). fot. Joanna Kurkowska
Zdzisław Górski, założyciel i reżyser Teatru Snów, w tym przedstawieniu odgrywa niewielką rolę, właściwie pomocniczą dla aktorów.
Zdzisław Górski, założyciel i reżyser Teatru Snów, w tym przedstawieniu odgrywa niewielką rolę, właściwie pomocniczą dla aktorów. fot. Joanna Kurkowska
Kto zna Teatr Snów Zdzisława Górskiego, wie, że motyw wędrówki i wędrowania jest w nim stale obecny. Specjalizujący się w spektaklach plenerowych zespół najczęściej jednak przygotowywał spektakle stacjonarne na dużych utwardzonych placach, jak "Stół", "Remus" czy "Ulro". Kolejne sceny przeważnie ubrane są w ciekawe, pojemne metafory. W najnowszej premierze założyciela teatru - Zdzisława Górskiego (reżysera przedstawienia), właśnie tych cech zabrakło, ze szkodą dla spektaklu.

"Pielgrzymce" występuje dziewięcioro aktorów (część z nich to nowe "nabytki" teatru, wyłonione ze styczniowego castingu). Ubrani na biało aktorzy w kolejnych punktach swojej "pielgrzymki" odgrywają minietiudy i scenki, wyjęte ze starych widokówek czy zdjęć przedwojennych letników - ktoś biega z siatką na motyle, komuś podmuch wiatru zwiewa słomkowy kapelusz, ktoś siada na krześle i się opala.

Po chwili wszyscy się podrywają i "kaczym krokiem", z rozkładanymi krzesłami na plecach, udają się w kolejne miejsca wędrówki, która tym razem jest wędrówką retro przez wakacyjne lato w kurorcie. W pewnym momencie pojawia się pani z białą parasolką (Monika Roguszczak), poruszająca się na szczudłach (to jeden z emblematów Teatru Snów).

Drugą myślą przedstawienia, oprócz wspomnienia przedwojennego lata w Sopocie, jest motyw oczekiwania, na coś, co ma się wydarzyć. Bohaterowie siadają i czekają, zamierają w bezruchu, aby za chwilę pobiec w inne miejsce, gdzie może zdarzy się coś ciekawego. W końcu usiądą wspólnie do umownego stołu, składającego się jedynie z obrusu.

Jeśli teatr to...

Zobacz wyniki (88)
Obok nich przepłynie żaglowiec (ponownie Monika Roguszczak z konstrukcją żagli na plecach) i wykonają dziwaczne figury choreograficzne przy kolejnym budynku.

Przedstawienie niemal pozbawione jest dramaturgii. Jego kolejne sceny wyznacza muzyka, puszczana przez Zdzisława Górskiego, który z kuferkiem-głośnikiem wygląda jak podróżny, jednak z innej epoki niż pozostali. Reżyser zmienia muzykę, wpływając na grę aktorów, jednak - w odróżnieniu od większości produkcji Teatru Snów, gdzie jest głównym bohaterem - tym razem znajduje się gdzieś na peryferiach spektaklu.

Ta "Pielgrzymka" jest zbyt długa. Aktorzy powtarzają swoje działania w kolejnych punktach lub wykonują kroki prościutkiej, nieco męczącej choreografii, przygotowanej przez Annę StellerMarcelinę Szczuraszek. Największy jednak zarzut to brak puenty, bowiem spektakl po scenie przy MCKA Zatoka Sztuki po prostu się urywa. W pamięci "Pielgrzymka" pozostanie jako miły letni spacer w towarzystwie aktorów. Nic więcej.

Opinie (4) 2 zablokowane

  • Całe przejście trwało chyba z godzinę - niezwkle monotonne i wtórne

    I podziękowania dla panów fotografów, którzy włazili prawie aktorom w twarz. Ale lepiej że coś się dzieje niż pijana młodzież ma się po Parku Północnym włóczyć

    • 1 1

  • słaby spektakl

    bez fabuły, ciekawe przez kwadrans

    • 2 0

  • jak pielgrzymka Sopocie to tylko na molo ..... -:)

    a szkoda !

    • 0 0

  • Co to??

    Cos to ptzypomina procesje. Nie lepiej by w kolorkach sie prezentowali . I jeszcze jakis parasolnik z nimi razem to tak po sopocku? Hehehehe

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
wystawa
gru 7-27.03
Gdańsk, Muzeum Bursztynu
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Sprawdź się

Sprawdź się

Który słynny polski reżyser rozpoczynał karierę teatralną w Teatrze Wybrzeże?