Selfie ze szlachcicem. O "Hrabinie" Opery Bałtyckiej

Co o "Hrabinie" Opery Bałtyckiej ma do powiedzenia reżyserka tej opery, Krystyna Janda.

Opera Bałtycka w dwusetną rocznicę urodzin Stanisława Moniuszki wystawiła jego nieco mniej znane dzieło - "Hrabinę". Spektakl z ciekawą, nowoczesną scenografią, w dowcipny, choć niepozbawiony wad sposób łączy tradycję ze współczesnością.



Muzyka Stanisława Moniuszki oraz libretto Wojciecha Wolskiego przesycone są patriotyzmem i patosem. Słychać to już w imponującej Uwerturze, widać też na scenie. Niemal wszyscy męscy bohaterowie to wojskowi. Dziadkiem istotnej w miłosnej układance Broni jest dumny Chorąży, jego przyjacielem emerytowany oficer Podczaszyc. Znajdujący się w centrum zainteresowania pań Kazimierz mężnieje i dojrzewa na froncie i powraca w akcie III w randze oficera. Jedynie Dzidzi to birbant, bawidamek i kobieciarz, jak najdalszy od myśli o ojczyźnie czy wojaczce. Z kolei miłosne rozterki Kazimierza oraz zainteresowanych nim Broni i Hrabiny muszą doczekać się odpowiednio efektownego finału, który wieńczy dzieło Moniuszki.

Repertuar Opery Bałtyckiej do końca sezonu


Reżyserka "Hrabiny", Krystyna Janda, zdecydowała się wspomniany patos i wątek narodowy rozbroić dowcipem, szukając dla nich odpowiedniej alternatywy. Dlatego bohaterowie opery spotykają się w centrum handlowym, którego wizualizacje (przygotowane przez Zoom Media) prezentowane z efektem "lustrzanego odbicia", zamykają scenę. Na scenie scenograf Weronika Karwowska ustawiła schody z balustradą (przypominające te, znane nam z przestrzeni galerii handlowych), kilka stolików i wózki sklepowe. Wystrój centrum handlowego uzupełniono markowymi torbami znanych producentów, które trzyma w dłoniach towarzystwo "socjety" (Chór Opery Bałtyckiej). Wszyscy tu spacerują niczym po pałacowym dziedzińcu, oddając się plotkom i zakupom.

Hrabina (Monika Świostek, po lewej) to niezwykle wymagająca kreacja, pełna trudności interpretacyjnych i wokalnych. Z kolei Bronia (Katarzyna Nowosad) to skromna dziewczyna, onieśmielona wielkomiejskim towarzystwem.
Hrabina (Monika Świostek, po lewej) to niezwykle wymagająca kreacja, pełna trudności interpretacyjnych i wokalnych. Z kolei Bronia (Katarzyna Nowosad) to skromna dziewczyna, onieśmielona wielkomiejskim towarzystwem. fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Każdy jest tu ubrany modnie, nowocześnie i ekstrawagancko, a nieodłącznym atrybutem niemal każdego gościa galerii jest smartfon, czasem na kijku do selfie - robienie sobie zdjęć to ulubiona (poza zakupami) aktywność tutejszej socjety. Dlatego wejście na scenę Chorążego w paradnym szlacheckim kontuszu z eleganckim pasem kontuszowym (piękne kostiumy również są zasługą Weroniki Karwowskiej) to sensacja towarzyska i okazja do niepowtarzalnego selfie. Nie jest to specjalnie wyszukany komentarz do naszych czasów, ale za to bardzo na czasie. Dziś każda niecodzienność staje się chwilową ciekawostką, której warto poświęcić tyle czasu, ile trwa zamieszczenie wpisu lub zdjęcia w serwisie społecznościowym. Piętnowaną przez Moniuszkę francuszczyznę wyparł lans, autoprezentacja i niepohamowany konsumpcjonizm, a centra handlowe stworzono po to, by łechcąc naszą próżność te potrzeby zaspokajać w sposób lekki, łatwy i przyjemny.

Oczywiście w centrum uwagi jest Hrabina - obiekt męskiego pożądania. Hrabina w spektaklu Krystyny Jandy to wytworna elegantka, karmiąca się uwagą innych. Tłum jej adoratorów (informują nas o nich pozostali bohaterowie), reprezentuje nadskakujący jej dla własnych korzyści, cały w jaskrawych fioletach, Dzidzi. Gdzieś na uboczu stoi onieśmielony blaskiem Hrabiny Kazimierz - trudno nam uwierzyć w jego fascynację starszą, uposażoną wdówką, ale "miłość" przecież nie wybiera. W wielkomiejskim, konsumpcyjnym szaleństwie nie potrafi odnaleźć się także Bronia, skromna dziewczyna ze wsi, jej sielskość podkreślono dziewczęcą białą sukienką, grubym warkoczem i czerwonymi koralami.

Akcja "Hrabiny" rozgrywa się w przestrzeni centrum handlowego. To w nim zbiera się śmietanka towarzyska, nie stroniąc od zakupów.
Akcja "Hrabiny" rozgrywa się w przestrzeni centrum handlowego. To w nim zbiera się śmietanka towarzyska, nie stroniąc od zakupów. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP / Opera Bałtycka
Wokalnie prym wiedzie Łukasz Załęski, kreujący Kazimierza na poczciwego fajtłapę. Jego onieśmielenie i brak ogłady towarzyskiej pozwalają w naturalny sposób rozegrać kulminacyjny moment II aktu i całej opery, gdy suknia Hrabiny (zabawna kreacja bogini łowów i polowań Diany) zostaje zniszczona. Załęski swoim jasnym tenorem czysto interpretacyjnie wykonuje arie "Od twojej woli..." w akcie I oraz "Rodzinna wioska już się uśmiecha" w akcie III - będąc najlepszym głosem spektaklu. Jednak zdecydowanie trudniejsze zadania ma wykonująca partię Hrabiny Monika Świostek. Hrabina wykonuje kilka niezwykle trudnych technicznie arii, którym Świostek w premierowym spektaklu sprostała, z utworu na utwór wypadając lepiej, by zaimponować w ariach III aktu ("On tu przybywa..." oraz "Zbudzić się z ułudnych snów").

Głębokim w brzmieniu, przyjemnym dla ucha basem dysponuje Robert Ulatowski w roli Chorążego. Dźwięczny, radosny mezzosopran Katarzyny Nowosad dobrze współgra z rolą Broni - wiejskiej dziewczyny, zagranej jednak przez solistkę bardzo jednowymiarowo. Zresztą pozbawiona temperatury relacja między nią z Kazimierzem to najsłabszy aktorsko wątek spektaklu, co zaskakuje, bo reżyserka zadbała o wiele aktorskich smaczków w innych miejscach. Cała kreacja niestroniącego od "zarządzanych" przez siebie trunków Podczaszyca w wykonaniu Dominika Kujawy jest tego najlepszym przykładem.

Bal w akcie II odbywa się... w centrum handlowym. Olśniewająca kreacja Hrabiny stylizowana jest na mityczną Dianę, boginię łowów, polowań i płodności.
Bal w akcie II odbywa się... w centrum handlowym. Olśniewająca kreacja Hrabiny stylizowana jest na mityczną Dianę, boginię łowów, polowań i płodności. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP / Opera Bałtycka
Ozdobą spektaklu jest bal u Hrabiny, wyprawiony... w centrum handlowym. To okazja, aby talentami zabłysnęli także tancerze Baletu Opery Bałtyckiej na czele z solistami Gento YoshimotoMarią Kielan w rolach Zefira i Flory (efektowny układ przygotowany przez Emila Wesołowskiego). Bardzo dobrze brzmi włoska aria Panny Ewy "Perche belli" z towarzyszeniem męskiej części baletu w wykonaniu Joanny Moskowicz. Zaś wisienką na torcie jest wizyta Neptuna (w tej roli Dominik Kujawa). W akcie III, następującym kilka lat po wydarzeniach I i II aktu, przestrzeń centrum handlowego zamieniono na sielskie maki posiadłości Podczaszyca. To tam nastąpi rozwiązanie akcji, w którym nie udaje się już reżyserce uciec od patosu.

"Hrabina" - również dzięki pewnie prowadzonej przez maestrę Monikę Wolińską Orkiestrze Opery Bałtyckiej - jest dziełem udanym, choć niepozbawionym drobnych reżyserskich wpadek. Nieco kuleje dramaturgia trzeciego aktu, w którym następuje pełen zwrot ku tradycji. Brakuje pomysłu na obecność Chóru podczas pierwszego aktu - poruszanie się z siatkami zakupów po scenie szybko zaczyna sprawiać wrażenie chaotycznego. Znacznie lepiej jest w drugim akcie, gdy Chór umieszczono na schodach.

Głębokim basem dysponuje Robert Ulatowski (Chorąży, po lewej), zaś przygotowaniem aktorskim zaskakuje Dominik Kujawa w roli Podczaszyca (po prawej). Wokalnie najjaśniejszym punktem spektaklu jest jednak Kazimierz kreowany przez Łukasza Załęskiego (obok Katarzyny Nowosad).
Głębokim basem dysponuje Robert Ulatowski (Chorąży, po lewej), zaś przygotowaniem aktorskim zaskakuje Dominik Kujawa w roli Podczaszyca (po prawej). Wokalnie najjaśniejszym punktem spektaklu jest jednak Kazimierz kreowany przez Łukasza Załęskiego (obok Katarzyny Nowosad). fot. Łukasz Unterschuetz / trojmiasto.pl
Słusznie zdecydowano się na napisy nad sceną, bo wiele wyśpiewywanych fraz jest słabo słyszalna lub mało zrozumiała, co nie dziwi w przypadku kwartetów czy partii zbiorowych, jednak nawet niektóre pieśni solistów (zwłaszcza w pierwszym akcie) trudno zrozumieć nawet z perspektywy trzeciego rzędu. Kwestią dyskusyjną pozostaje unowocześnienie spektaklu i wprowadzenie telefonów komórkowych w zestawieniu z tradycyjną staropolszczyzną pieśni Moniuszki.

Twórcy spektaklu o "Hrabinie" Opery Bałtyckiej


Jednak wymowa spektaklu jest jasna i czytelna. Tradycyjne wartości zastępuje nam konsumpcja i autokreacja. Dostrzegamy przede wszystkim to, co jest atrakcyjnie opakowane, a miejscem spędzania czasu w dużym stopniu stała się obliczona na zysk galeria handlowa. Jednak niewesoły dla Hrabiny finał sugeruje, że nie wszystko stracone. Spektakl Opery Bałtyckiej trafi do przekonania młodszym, zaciekawić może również starszych, bo Krystyna Janda nie gubi z horyzontu ani samego Moniuszki, ani reprezentowanych przez niego wartości.

Opinie (59) ponad 50 zablokowanych

  • Opinia do filmu

    Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

    " w reżyserii Krystyny Jandy" (7)

    to na pewno nie pójdę.

    • 88 51

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      biedny pisiaku (2)

      nikt cie nie zmusza...

      • 21 39

      • Opinia do filmu

        Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

        dlaczego treści typu "biedny pisiaku" nie dostają bana? - to mowa nienawiści! (1)

        i co na to demokracja i konstytucja?

        • 9 16

        • Opinia do filmu

          Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

          no jak to, przecież sandra mu współczuje, toż to szlachetne uczucie nawet do prostego pisiaka

          • 7 6

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      w sumie zadna strata, nawet lepiej

      • 15 5

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      To dobrze bo bilety są wyprzedane

      Trzeba szybko kupować bilety,. kupować z wyprzedzeniem .

      • 9 5

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      Ja również. Dziękuję za propozycję.

      • 10 5

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      to spitalaj

      fo

      • 1 0

  • (3)

    W reżyserii Krystyny Jandy? Z przyjemnością się wybiorę.

    • 58 83

    • (2)

      oszalałeś?

      • 22 17

      • niech zobaczy "klątwa 2" (1)

        z Panią K... w roli głównej.

        • 1 5

        • to byłoby dobre!

          zabrałbym całą lemingową rodzinę!

          • 1 2

  • Opinia do filmu

    Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

    pani politykierce (8)

    dziękujemy i żegnamy ozięble!

    • 77 33

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      To tylko Jarek i Tadzio mają licencję na politykę? (4)

      Polityka to życie, walka o swoje racje. Dlaczego ktoś miałby być prawa do swoich racji pozbawiony? Bo dyktator tak chce?

      • 14 16

      • Opinia do filmu

        Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

        nikt jej nie zabranie mieć swego zdania. (3)

        Ale idą za tym też konsekwencję. Wiele osób nie kupi biletu na jej sztukę z uwagi na jej agresywne poglądy. Kremy Janda też jakoś już nie widać w sprzedaży.

        • 19 12

        • Opinia do filmu

          Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

          (2)

          Raczej wszystkie wyprzedane

          • 8 17

          • Opinia do filmu

            Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

            Na ból d*** ?

            • 3 8

          • Opinia do filmu

            Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

            Słabe te kremy. Co Pani Janda wie o kosmetologii????
            Nie ta branża.

            • 2 2

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      Dzieki takim ludziom jeszcze jest nadzieja, że w tym kraju bedzie dobrze. Pietrzakowi dziekujemy i żegnamy ozięble.

      • 12 15

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      byłeś? widziałeś? niewielka szkoda bo jak widać i tak rozumiesz tylko propagandę partyjną uwielbianego wodza

      • 8 4

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      Ale kto?

      • 0 0

  • Niestety dyrektor musiał się wywiązać z kontraktów zawartych przez swojego niekompetentnego poprzednika (15)

    Poprzednik kierował się zasadą mierni ale tani więc mamy tu też "solistów" takich ,że konieczne jest wyświetlanie polskich napisów.Scenografia taka jaka jest każdy widzi i Pani reżyserka która nie potrafi pracować z dużym zespołem.Choreografia p.Emila jak (prawie)zawsze powalająca prostotą i schematami.Soliści których nawet dobrze nie słychać w połowie sali z kiepską dykcją.Reżyseria bardzo,bardzo,bardzo przeciętna a dniówka reżysera jak sądzę zwalająca z nóg .Warto było?Orkiestra momentami nie trzymająca tempa.Balet ok.ale układy -słabe,przeciętne p.Emil dawno już się wypalił.Chór ok.ale cosik mało ich słychać poszczególnych artystów.Zespół został tak niemiłosiernie uszczuplony czy połowa na L4?

    • 53 22

    • bardzo ciekawa recenzja chyba się wybiore, choć mam wrażenie że recenzet nie został obsadzony w tym dziele:)

      • 7 3

    • Bardzo dobrze wspaniala kobieta jak sie komus nie podoba to niech sie wypcha siam

      • 3 9

    • A komu i co konkretnie wokalnie masz do zarzucenia?

      Moze jakaś rzeczowa krytyka podparta jakąkolwiek wiedzą?

      • 7 7

    • Obsada w 90% rozni sie od tej wybranej na castingu. (1)

      Wiec to obecny dyrektor namieszał a nie poprzednik. Poprzednik obsadził wraz z reżyserką genialną obsadę, z ktorej zostało kilka perełek z czegk nie wszystkie spiewały premierę.

      • 6 8

      • Znam te genialne obsady p.Kunca .Byłam na Cyganerii,Orfeuszu i tych koszmarach-semi stage na koncertach i galach

        i jakość nigdy nie była tak fatalna słowem taniej się nie dało.Studenci kończący szkołę chyba po znajomości bo o talencie mowy nie ma.Kukuryku na każdym spektaklu.Kunc ,Napierała zajmowali się liczeniem pieniędzy za dekoracje których nie było a kosztowały krocie.

        • 5 7

    • Nie warto kupować bilety.

      • 5 5

    • wyswietlanie napisow nad scena (7)

      w spektaklach nawet w jez. polskim jest powszechna praktyka w wielu innych teatrach operowych, nawet na czolowej polskiej scenie czyli Teatrze Wielkim Operze Narodowej. I nie ma to nic wspolnego z dykcja - arie sa czesto tak skonstruowane ze trudno zrozumiec nawet spiewaka z najlepsza dykcja. A Teatr Wielki Opera Narodowa raczej nie zatrudnia miernot. Co do scenografii - nie wiem, czego Pani/Pan oczekuje? Plastyczna, barwna, spektakularna, ekstrawaganckie kostiumy - na tak malej scenie zrobic tak wielkie widowisko to nie lada sztuka. Czarne szmaty w tle i podarte portki za czasow Weissa byly ciekawsze, piekniejsze, bardziej efektowne? choreografia Isadory w stylu 'noga w lewo, noga w prawo' tez lepsza? Opera Baltycka ma fatalna akustyke przez ktora nie przebije sie najlepszy solista i to jest problem. Prosze sie zastanowic przed rozpoczeciem krytyki. wiecznym malkontentom dziekujemy.

      • 9 9

      • tylko,że jak dotąd to napisów w polskich wersjach nie wyświetlaliście (5)

        " arie sa czesto tak skonstruowane ze trudno zrozumiec nawet spiewaka z najlepsza dykcja" no to się uśmiałem .Choreografia p.Emila są równie kiepskie jak te które Pan wymienił.Dobry solista przebija się jako stały bywalec wiem to dobrze ale kiepskiej baletnicy... .

        • 6 3

        • (2)

          Chyba nie jesteś stałym bywalcem, bo wtedy nie byłaby Ci obca konstrukcja, w której każdy solista śpiewa inny tekst na tle chóru, który też ma coś do powiedzenia. Zwykła rozmowa w takim stylu jest nie do rozszyfrowania, a co dopiero śpiew

          • 2 6

          • Nie jest bywalcem

            To pracownik opery

            • 1 1

          • pewnie w czasach Moniuszki tez wyswietlali skoro taka konstrukcja

            • 1 0

        • (1)

          Straszny Dwór - były napisy również

          • 3 1

          • Proszę jaki wykwit etatowych frustratów

            Lubicie tak kadzić na własnego pracodawce? Ciekawe ktora to taka wylewna?

            • 0 3

      • Jesli nie mozna zrozumiec, to znaczy ze spiewak nie ma dobrej dykcji. Nie ma znaczenia "konstrukcja" arii, czy akustyka sali.

        • 0 0

    • Zespół chóru specjalnie został zmniejszony.

      • 1 1

  • Opinia do filmu

    Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

    na podstawie (2)

    tego fragmentu to jakieś nieporozumienie - kiepska dykcja, wywrzaskiwane kwestie - jakiś problem z nagłośnieniem? nic nie można zrozumieć.

    • 36 12

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      jestem

      za PIS, Jandy nie lubię ale Pietrzaka jeszcze bardziej - on jest jakiś taki przaśny nie do zdzierżenia

      • 11 8

    • Opinia do filmu

      Zobacz film "Hrabina" Jandy w Operze Bałtyckiej

      A ja kazde słowo rozumiem.

      Nic tu nie jest wywrzeszczane. Głuchy jestes człowieku to idz do laryngologa.

      • 1 7

  • Festiwal troli pisowskich (7)

    Wy kmioty po prostu nie pojmujecie troski o kraj jaką Pani Janda wyraża. Wy byście tylko grabili i wyszarpywali z tego kraju co się da dla siebie. Miernoty co nie potraficie bez wyciagania ręki po pisowskie ochłapy do niczego sami dojść. Badziewiaki, nie dla Was sztuka. No, chyba że ta promowana w kurkizji.. sławomir etc.. to dla was w sam raz produkt.

    • 23 44

    • Troskę

      To o dotacje ktoś wyraża ...

      • 8 0

    • Ale dlaczego jej się tak łeb trzęsie?

      • 7 2

    • Kmioty?

      Pewnie gdzieś dojrzałeś wpis swojego tatusia.

      • 12 0

    • (3)

      Prawdziwa sztuka broni się sama. Janda bez dotacji nie broni się sama.
      Poglądy polityczne to osobna kwestia. Poziom twojej wypowiedzi, niestety źle świadczy o tobie.

      • 9 2

      • Banialuki. Bez mecenas ów nie powstalyby największe dzieła (2)

        • 3 2

        • To szukaj mecenas ow o zgodnych pogladach (1)

          Tym bardziej, ze panstwu pogladow miec zabraniasz.

          • 3 1

          • Państwo nie ma poglądów

            • 0 1

  • Janda jest cudowna (2)

    Można nie podzielać jej poglądów, można być politycznie po drugiej stronie, ale kto ją widział na scenie nie może odmówić jej talendu, charyzmy. Do tego to przedsiębiorcza kobieta, która na kulturze potrafi zarobić. Wielki szacun!

    • 43 34

    • Zarobić? Chyba, że na dotacjach. Bez dotacji jej spektakle nie przynoszą dochodu. Sam się żali, że dotacje ma mniejsze

      • 12 13

    • Jest

      Właśnie denerwująca z tą swoją manierą gestykulacji i sposobu mówienia

      • 7 5

  • (1)

    Spektakl był zarąbisty i tyle w temacie.

    • 23 37

    • Tak

      cię zarąbała ta chała że nie możesz się odrąbać. A zrozumiałeś o co tam chodzi? Tak naprawdę to o pani J.

      • 8 5

  • Uwielbiam komentarze dyletantow. Szczegolnie tych wyjątkowo wtajemniczonych. (2)

    Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu że jakiś wyjątkowo nie zadowolony pracownik opery uprawia tutaj sabotaż. Hmmm... drogi pracowniku opery który tak siejesz tu zamęt, wiedz że zakład pracy ma prawo podać cię do sądu za działanie na szkodę. Natomiast ustalenie twojego IP po złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa to tylko formalność, więc zanim następny raz chlapniesz ozorem na publicznym forum zastanów się czy właśnie ktoś nie namierza urządzenia z którego komentowałeś/aś... zgodnie z polskim prawem nie wolno ci opowiadać o szczegółach zatrudnienia solistów w operze. A skoro tak bardzo nie odpowiada ci praca to się zwolnij, a na twoje miejsce przyjdzie ktoś kto doceni fakt pracowania w instytucji kultury i jeszcze będzie z tego powodu szczęśliwy. Chciało się być artystą i nie wyszło to trzeba się czepiać z zazdrości?

    • 15 20

    • Czytaj (1)

      wyborczą, oglądaj tvn itp. Tam jest tego więcej, będziesz wniebowzięty.

      • 3 1

      • i będziesz rozumnym człowiekiem

        • 1 1

  • dajcie już spokój z tą Jandą (1)

    szkoda kasy na takie wizjonerskie akty osoby, która nie może zaistnieć już w innej materii i nie może się wyzbyć pewnych zapędów. Damy radę bez Jandy :)

    • 13 5

    • Fakt - w małym rozumku nie mieszczą się wielkie rzeczy

      • 2 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Do DNA
Do DNA
wystawa
lut 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Design Oskara Zięty w zabytkowych wnętrzach Dworu Artusa i Domu Uphagena
Design Oskara Zięty w zabytkowych...
wystawa
maj 12-28.11
Gdańsk, Muzeum Gdańska
Chopin & Friends - Koncerty Fortepianowe
Chopin & Friends - Koncerty Fortepianowe
muzyka poważna
maj 13-30.12
g. 19:30
Gdańsk, Kościół Św. Katarzyny

Rozrywka

Sprawdź się

Sprawdź się

Festiwal Pociąg do Miasta odbywa się w: