Wiadomości

Seks sposobem na kryzys małżeński. O "Seksie dla opornych" Teatru Wybrzeże

Seks lekiem na każde zło? W "Seksie dla opornych" w reż. Krystyny Jandy odpowiedzi może poszukać niejedno małżeństwo. Zobacz fragmenty spektaklu.



Co jest dobre na kryzys małżeński? Oczywiście seks, najlepiej "na wyjeździe", ale koniecznie z własną małżonką. Łatwo wymyślić, trudniej zrealizować. Spektakl "Seks dla opornych" Teatru Wybrzeże rehabilituje traktowany po macoszemu gatunek komedii mieszczańskiej.



Misternie zaplanowany weekend poza domem jest okazją do zbliżenia się do siebie Barbary i Karola. Okazuje się, że niełatwo jest realizować pomysły erotyczne z podręcznika.
Misternie zaplanowany weekend poza domem jest okazją do zbliżenia się do siebie Barbary i Karola. Okazuje się, że niełatwo jest realizować pomysły erotyczne z podręcznika. fot. Aleksandra Bober / trojmiasto,pl
Niespodziewana wiadomość o możliwym rozwodzie nie sprzyja zgłębianiu tajników podręcznika "Seks dla opornych", jaki Karol (Mirosław Baka) zmuszony jest poznawać dzięki inwencji małżonki.
Niespodziewana wiadomość o możliwym rozwodzie nie sprzyja zgłębianiu tajników podręcznika "Seks dla opornych", jaki Karol (Mirosław Baka) zmuszony jest poznawać dzięki inwencji małżonki. fot. Aleksandra Bober
Sfrustrowana, zaniedbana żona zdolna jest rozpętać piekło z byle powodu. Barbara (w tej roli Dorota Kolak) nie da sobie w kaszę dmuchać i by zainteresować sobą męża ucieka się do najbardziej oryginalnych metod.
Sfrustrowana, zaniedbana żona zdolna jest rozpętać piekło z byle powodu. Barbara (w tej roli Dorota Kolak) nie da sobie w kaszę dmuchać i by zainteresować sobą męża ucieka się do najbardziej oryginalnych metod. fot. Aleksandra Bober
Michele Riml w sztuce znanej na świecie pod tytułem "Seksowne pranie" (oryg. "Sexy Laundry") zebrała problemy małżeństwa z wieloletnim stażem (na propozycję polskiego tytułu "Banalna historia" nie zgodziła się tłumaczka sztuki, Hanna Szczerkowska) i ulepiła z nich słodko-gorzką opowieść o akceptacji zmian, jakie kiedyś czekają każdego.

Mamy tu zestaw małżeńskich zaniedbań w pigułce. Ona energiczna, despotyczna, ale zakompleksiona i znudzona szarą codziennością usiłuje za wszelką cenę odświeżyć związek i nadać mu ponownie blask, utracony wraz z kolejnymi latami wspólnego pożycia. On zapracowany, pedantyczny, "skapciały" domator, marzy już tylko o świętym spokoju. Łatwo się domyślić, że wyjazd na szalony weekend we dwoje w ekskluzywnym hotelu nie okaże się drogą na skróty w odnajdywaniu przygasłej namiętności.

Reżyserka spektaklu Krystyna Janda dobrze napisaną przez Riml komedię prowadzi w poważniejszym tonie, wytłumiając farsowy potencjał sztuki. Osiąga dzięki temu kompromis między błyskotliwym komizmem słownym czy sytuacyjnym, a poważnym, gorzkim przekazem. Przez groteskowe wręcz wyolbrzymienia sygnalizowane są liczne zaniedbania, które wcześniej czy później mogą doprowadzić do rozpadu małżeństwa.

Karol (Mirosław Baka) przestał się starać o swoją żonę - notorycznie zapomina o wręczaniu kwiatów, nie zabiera jej na obiady do restauracji, ani na kolacje przy świecach. Świadomie popada w rutynę, wyżej ceniąc swoją małą stabilizację i wieczorne wiadomości w telewizji niż seks. Zaniedbywana przez niego Barbara (Dorota Kolak) czuje się z tym coraz gorzej. Postawa Karola doprowadza do fali pretensji, oskarżeń i żalu. Rutyna i stagnacja odbija się oczywiście również na ich życiu erotycznym, które według Barbary nie wygląda tak, jak powinno, chociaż Karol nie ma sobie w tym względzie nic do zarzucenia, bo kto by pamiętał kiedy ostatnio poszedł do łóżka z własną żoną...

W prostej, ale pomysłowo oświetlonej przestrzeni sypialni hotelowego apartamentu (scenografia Macieja Marii Putowskiego) Krystyna Janda doprowadziła do spotkania dwóch największych aktorskich indywidualności Teatru Wybrzeże. Kameralna sztuka premierowo pokazywana na Scenie Kameralnej (choć spektakl grywany będzie również na Dużej Scenie) jest popisem dojrzałego aktorstwa.

Na taką rolę Mirosława Baki trzeba było czekać kilka lat. Znudzonego życiem, wyliniałego samca aktor kreśli konsekwentnie każdym gestem, spojrzeniem, a nawet grymasem twarzy. Z miną cierpiętnika zmuszonego do odpokutowywania za nie swoje grzechy stara się być wyrozumiały i pobłażliwy dla fanaberii żony. Całym sobą daje jednak odczuć, że nawet jego anielska cierpliwość też ma granice.

Dorota Kolak ma rolę dużo bardziej skomplikowaną - jej bohaterka zdaje sobie sprawę, że to już ostatni gwizdek na zmiany. Znajduje więc w sobie determinację, odrobinę szaleństwa i resztki młodzieńczego entuzjazmu, by zawalczyć o względy męża. Barbara w wykonaniu Kolak to kobieta dojrzała, świadoma tego, że walczy o swoją przyszłość. Dlatego proponuje seks weekend, wciągnie męża w erotyczne gierki, zrobi mu karczemną awanturę, a nawet zapowie rozwód. Ta emocjonalna huśtawka nastrojów wymaga od aktorki ogromnej elastyczności. Chociaż to Baka gra tutaj pierwsze skrzypce, również Kolak zdarzają się świetne momenty (np. opowiadana na głos fantazja erotyczna).

Krystyna Janda bardzo wnikliwie czyta tekst Riml i mam wrażenie, że razem z aktorami doskonale go rozumie. Ta zespołowa praca owocuje bardzo dobrym spektaklem, z esencją aktorstwa opartego na wymianie i współpracy, które ogląda się z wielką przyjemnością. Jedynym inscenizacyjnym błędem jest zachowanie typowego dla fars antraktu, z charakterystycznym zawieszeniem akcji przed przerwą, co pozbawia jedną z kluczowych scen sztuki jej emocjonalnego napięcia.

Na koprodukcję Wybrzeża i warszawskiego Teatru Polonia można i należy patrzeć jak na zwyczajną komedię mieszczańską. Na szczęście, komedię inteligentną, pełną życiowej mądrości i na dodatek bardzo dobrze zagraną. Taką, którą powinni zobaczyć nie tylko ci w związkach z kilkudziesięcioletnim stażem.

Opinie (37) 9 zablokowanych

  • (4)

    Seks sposobem na kryzys Teatru Wybrzeże, który od paru lat jest widoczny. A przepraszam, przecież oni chcą przyciągnąć młodą widownię...

    • 15 23

    • BILETÓW BRAK (1)

      Marzyłam, by pójść na spektakl, niestety, wszystkie bilety do końca lutego zostały wyprzedane:-(

      • 6 8

      • tak..wszystko dlatego, ze zle nam sie zyje i ciagle wszedzie ten seks;) A bilety wyprzedaly sie w ciagu kilku godzin na wszystkie lutowe spektakle...

        • 4 5

    • a co Misio nie domaga w koju? (1)

      że musisz na takie spektakle chodzić? Może zamiast teatru pójdź z misiem do lekarza.

      • 5 9

      • nie tylko misiem i kojem czlowiek czyje..czlowieku:) Idz chociaz raz na miesiac do teatru. Moze wtedy poszerzysz horyzonty, bedziesz mial cos ciekawego do powiedzenia i zdobedziesz w oczach swojej kobiety uznanie?

        • 14 0

  • Seks sposobem na kryzys małżeński? Zależy na czym ten kryzys polega i po ile wiosen liczą partnerzy

    Po 40 latach pożycia? Ja mam seks zagwarantowany w stu procentach na Sylwestra. Jesteśmy sami, wkoło rozbłyski sztucznych ogni, wypity szampan działa jak afrodyzjak, ona wyluzowana, on może parę godzin... i tak od Sylwestra do Sylwestra ha ha ha A po drodze zadowolenie z udanych dzieci, pomoc przy wnuczkach,problemy ze zdrowiem - samo życie.

    • 26 9

  • jaki jest sens (3)

    pisać o przedstawieniu na które nie ma już byletów, ludzi tylko irytujecie...

    • 29 19

    • jaki jest sens

      rezerwacji biletów przez stronę internetową skoro przez 5 dni od złożenia rezerwacji zero odpowiedzi ze strony teatru. Po przyjeżdzie do teatru na pytanie o rezerwację zaskakująca odpowiedż panienki w kasie: mam tyle pracy że nie odpowiadam na meile.Bez komentarza.

      • 14 4

    • ja tam mam bilety. trzeba było się szybciej zainteresować.

      • 6 6

    • irytuje cie to, ze dales ciala? Trzeba bylo dzwonic do teatru i pytac kiedy beda. Dla chcacego nic trudnego.

      • 5 6

  • e tam (1)

    jak dla mnie nie ma czego żałować, nic ciekawego.. no, może przytulna scenografia, ale czegoś w tym spektaklu brakuje...

    • 9 9

    • Może seksu?

      • 6 1

  • Kryzys.

    Na kazdy kryzys,najlepsze jest perwersyjne i wyuzdane bzykanko.OLE!

    • 26 4

  • Pan red pisze, ze rola wymaga od aktorki elastycznosci. Pani Kolak jest genialna aktorka, ktora zagra wszystko, wiec elastycznosc nie jest wymagana. Ona ja ma po prostu we krwi:) Uwielbiam ja w rolach komediowych.

    • 16 4

  • skad te tesknoty

    u aktorow smichu wart ten ich seks

    • 1 7

  • Finizaż

    Co za zakończenie. Jeden akapit a tyle życiowych mądrości!

    • 2 1

  • seks jest zły

    seks jest zły

    • 9 19

  • Seks jest ok, i za darmo. Nie rozumiem par które seks uprawiają od wielkiego dzwonu. (3)

    My kochamy się z moim misiem często i w różnych miejscach. A nie jesteśmy już najmłodsi.

    • 17 7

    • (1)

      Seks z żoną po 10-ciu latach małżeństwa to kazirodztwo. Z czasem poziom hormonów obniża się i człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że wykonywanie tych głupich ruchów nie ma większego sensu. Poszukuje szczęścia w innych rejonach życia i bardzo często to szczęście znajduje.

      • 9 9

      • Żonko kochana, to Ty?

        • 3 1

    • np. ide z mezem do Reala i on mnie bierze przy lodowkach z nabialem...llluuubbbiiieee ttoooo...

      hahahahah

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Kuligi dozwolone, choć z ograniczeniami. Ile kosztują, gdzie i jak są organizowane?
Kuligi dozwolone, choć z ograniczeniami
Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych
Śnieg pomógł odkryć dzieci w dorosłych

Kulinaria

Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń
Lokale otworzyły się pomimo obostrzeń
Dokąd na pizzę neapolitańską w Trójmieście?
Pizza neapolitańska w Trójmieście

Sprawdź się

W którym roku w Gdańsku powstał Dyskusyjny Klub Filmowy Studentów i Młodej Inteligencji?