Salwy śmiechu podczas koncertu w Filharmonii

Rozmowa z Waldemarem Malickim i zapis jego mini-występu specjalnie dla czytelników Trojmiasto.pl.


Czy gra na fortepianie, występy śpiewaków operowych i w ogóle pobyt w filharmonii mogą wywoływać w słuchaczach salwy śmiechu? Zwykle pewnie nie powinny, bo świadczyłoby to raczej o tym, że na scenie dzieje się coś nie tak. Inaczej jest jednak w przypadku występów Waldemara Malickiego, o czym mogliśmy przekonać się podczas koncertu w Filharmonii Bałtyckiej.



Zacznijmy od tego, że Waldemar Malicki nie jest byle kim. Należy pamiętać, że jest przede wszystkim świetnym pianistą i cenionym kameralistą, zapraszanym do współpracy przez najwybitniejszych polskich solistów a dokonane przez niego nagrania były wielokrotnie nagradzane i spotykały się z najwyższym uznaniem krytyki muzycznej.

To ważne, żeby o tym pamiętać, bo Malicki nie jest muzycznym trefnisiem, którego obecność na scenach wynika jedynie z umiejętności zabawiania innych. Prawda jest jednak taka, że dziś kojarzymy go właśnie z zabawiania publiczności, z żartów muzycznych okraszanych komentarzami. Tak daje się zobaczyć w telewizji, w takiej też odsłonie zaprezentował się publiczności podczas czwartkowego koncertu w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku.

Tego jednak najwyraźniej słuchacze oczekują, bo wypełnili salę koncertową na Ołowiance po brzegi, a dowcip skrzący się ze sceny idealnie trafiał w ich gusta. A Malicki czuł się jak ryba w wodzie, zmieniając style, prowadząc błyskotliwy dialog z publicznością i towarzyszącymi mu solistami.

Obok niego na scenie stanęli - Anita Rywalska-Sosnowska (sopran), Marcin Pomykała (tenor), Kamil Pękala (baryton) i Małgorzata Krzyżanowicz (wiolonczela).

Przyznam się, że nie jest to rozrywka dla mnie. Raczej nic mnie szczególnie podczas tego wieczoru nie rozbawiło. I pewnie miałbym ochotę opisać ten koncert w nieco uszczypliwy sposób, gdyby nie jedna rzecz, którą powiedział w rozmowie z nami Waldemar Malicki.

Przyznał mianowicie, że ten rodzaj występów jest jego sercu najbliższy, bliższy niż dokonywanie kolejnych nagradzanych Fryderykami nagrań. To odważne stwierdzenie, bo wynika z niego, że woli występowanie nieco mniej ambitne, pozbawione znamion wielkiej sztuki.

Ale właśnie ta szczerość przekonała mnie, że koncerty "Filharmonii Dowcipu" są prawdziwe, pozbawione jakiegoś wyrachowania i skoro dobrze bawi się zarówno publiczność jak i występujący artyści, to chyba wszystko jest tak, jak powinno być.

Pewnym zgrzytem było opóźnienie koncertu, który powinien zacząć się o godz. 18. Na tę godzinę stawiła się publiczność, jednak niestety nie przedstawiciele sponsora - firmy SKOK. Pojawili się dopiero o godz. 19 i wtedy też zaczął grać Waldemar Malicki. Godzinne oczekiwanie wypełnił recital 19-letniego ucznia Gdańskiej Szkoły Muzycznej, Jana Rejnowicza, który wykonał utwory Chopina i własne kompozycje.

Aktualizacja: 20 stycznia zamieściliśmy polemikę z tą recenzją, przygotowaną przez sponsora koncertu, firmę SKOK - Muzyka a proza życia zobacz na mapie Gdańska

Opinie (32) 5 zablokowanych

  • tak traktują publiczność?!

    "Pewnym zgrzytem było opóźnienie koncertu, który powinien zacząć się o godz. 18. Na tę godzinę stawiła się publiczność, jednak niestety nie przedstawiciele sponsora - firmy SKOK. Pojawili się dopiero o godz. 19 i wtedy też zaczął grać Waldemar Malicki".

    BRAWO, ZNACZY ŻE SZANUJĄ PUBLICZNOŚĆ.
    Żenada.

    • 58 2

  • Zenada, SKOK

    To jak za komuny, dygnitarze przyszli to i przedstawienie mozna bylo zaczac.

    Ogladam czesto Malickiego w TV, czasem mozna sie posmiac, ale dziwie mu sie, ze jako profesjonalista (za ktorego go uwazalem) pozwolil ludziom czekac.

    Dziwie sie sponsorom - nie maja wstydu.

    • 48 2

  • (3)

    Byłam. Godzinne czekanie to był skandal. Z całym szacunkiem dla młodego pianisty, który nota bene grał cudnie, było to przegięcie. Młody artysta stał się zapchaj dziurą, do tego jakieś nędzne losowanie nagród, tylko po to, żeby ludzie nie zauważyli, że coś jest nie halo. I to ciągłe powtarzanie, kto jest sponsorem koncertu- jakim sponsorem? a co ja tam za darmo siedziałam? Przed występem Malickiego była jeszcze przerwa, no bo ile mógł grac ten młody artysta! Nikt nie powiedział o co chodzi, nikt nie przeprosił. Żenada. Jeśli chodzi o samego Malickiego, to jak zwykle super.

    • 44 1

    • Pianista (2)

      Co to za młody pianista? Może o nim warto napisać kilka słów!!!

      • 6 0

      • (1)

        Jan Rejnowicz, który wykonał utwory Chopina i własne kompozycje, 19 letni uczeń Gdańskiej Szkoły Muzycznej

        • 8 0

        • To świetny pianista zatem,
          Wielkie brawa !!!!!!!!!!!

          • 4 0

  • Obciach orgaznizatorów

    Byłem na tym koncercie wczoraj.
    OK, zdarzyła się wtopa. Ktoś dla zwykłej publiczoności podał że koncert będzie o 18:00 sponsorom że o 19:00, na szybko znaleźli "zapachjdziurę".
    Byłoby nawet zacnie, gdyby nie to, że skoro - co by nie było ale jednak - wszyscy przyszli z rozrywkowym nastawieniem to owa "zapchajdziura" powinna mieć również bardziej rozrywkowy charakter. Podziwiam kunszt młodego pianisty-przedskoczka, ale jednak Chopin był totalnie nie w klimacie tej imprezy. Ostatni utwór w jego wykonaniu nieco podratował sytuację, ale mimo to ludzie przez całą pierwszą część (po konkursach z piłeczkami tenisowymi) usypiali na maksa.
    A można było zagrać na pianinie kilka bardziej znanych, skocznych kawałków i nawet bym się cieszył z tego opóźnienia bo rozrywka byłaby przednia i w klimacie. A tak wyszło jak wyszło.
    Sam koncert Malickiego i spółki REWELACJA. No i mistrzowska była aluzja p. Waldemara do godziny "18 albo 19" rozpoczęcia "opery".

    • 25 4

  • Nazwisko głównego Wykonawcy podano - a gdzie nazwisko Gamonia organizatora ?.

    co to za Chołota była organizatorem koncertu !?- nie potrafili nawet na rozpoczęcie przeprosić publiczności za godzinne opóżnienie !!!

    • 32 1

  • Słaby grajek! (4)

    Podniecacie się jakimś podrzędnym bawidamkiem, widać że wszystko na filmiku leci z playbacku. Może tych z tunelu w Gdańsku Głównym też zaprośmy do filharmonii i piszmy o nich felietony... błazenada

    • 8 42

    • Zaniżasz poziom tego portalu

      • 6 2

    • jeżeli Malicki to "słaby grajek" to kto w takim razie jest dobrym grajkiem ???? (2)

      Maradona ????

      • 1 2

      • np (1)

        doda, mandaryna, honor88. To są gwiazdy! No i nie grają z playbacku jak co niektórzy.

        • 0 1

        • buahaha. chyba se jaja robisz.

          • 0 0

  • SKOK (2)

    jaka firma, takie traktowanie ludzi. och, ach, spoznili sie i trzeba na nich czekac. a plebejusze czekaja cierpliwie na tych, ktorzy maja kase. zenada i tyle ;]

    • 24 1

    • (1)

      gdyby nie było sponsora to pewnie nawet nie miałbyś na co czekać :>

      • 1 10

      • a co niby ten sponsor mi zasponsorował? zapłaciłam 90 zł z bilet i to wcale nie było super miejsce. bilety były od 70 do 120 zł- sala mieści około 1000 osób. Mnożyć potrafisz?no ....

        • 11 0

  • a co to znaczy "klałn" ?

    • 0 0

  • No wiadomo, większość humoru musi być raczej prosta przesz ludzie muszą to rozumieć, trzeba dostosować poziom do ogółu. I bardzo dobrze- o to chodzi żeby zwykłych ludzi oderwać od "tańca z debilami" albo "Gotuj i śpiewaj" czy jakoś tak. Pokazać że muzyka klasyczna nie znaczy nudna, dać alternatywę pomiędzy ogłupiającymi telewizyjnymi bzdetami a nie wiem- operą. Skąpe stroje występujących pań zwracają uwagę podstarzałych panów którzy przy okazji zażyją jakieś kulturalnej namiastki. Panie też znajdą coś dla siebie (występy "Klimakterium") i wszystko gra. I oby tak dalej!

    • 10 1

  • oj biedny ten autor artykułu, tak się musiał męczyć:

    "Przyznam się, że nie jest to rozrywka dla mnie. Raczej nic mnie szczególnie podczas tego wieczoru nie rozbawiło."

    Współczuję - musi być ciężko w życiu bez poczucia humoru ... ;)

    • 11 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
Trendbook 2021 w Muzeum Bursztynu
wystawa
gru 7-27.03
Gdańsk, Muzeum Bursztynu
Do DNA
Do DNA
wystawa
lut'21 13-31.12
g. 10:00 - 16:00
Gdańsk, Narodowe Muzeum Morskie
Pobożni i cnotliwi. Dawni gdańszczanie w zwierciadle sztuki
Pobożni i cnotliwi. Dawni...
wystawa
maj'21 15-31.12
g. 11:00 - 18:00
Gdańsk, Muzeum Narodowe

Rozrywka

Kulinaria

Sprawdź się

Sprawdź się

Jakiego pseudonimu używa Stefan Chwin, polski powieściopisarz, krytyk literacki, eseista, historyk literatury związany z Gdańskiem?

 

Najczęściej czytane